napster1321
14.07.07, 23:23
Postaram się napisac to najkrócej jak się da.
Sprawa dotyczy dość młodych osób (studia) nie mniej jednak jest ważna !
Jakiś miesiąc temu zerwala ze mną dziewczyna. Popełniłem kilka błędow psychologicznych, kilka złych zachowań. Ogółem nie jestem strasznie winny. Byliśmy ze sobą 2 lata a ja w ostatnich miesiącach poprostu jak debil zacząłem ją trochę olewać (miałem powody, ale to nieważne). Zerwała mówiąc że się odkochala. Nie dziwota. Dałem jej za dużo luzu, za mało okazywałem uczucia, stałem się slaby psychicznie. Teraz dała szansę swojemu byłemu. Boli to cholera:/ Nie jest z nim, ale wiem, że jeśli on się postara, to ona sie złamie i czy mnie kocha czy nie (choć wiem, że jeszcze tak, tylko rozum zagłusza serce i to bardzo mocno).
Oczywiście jak ze mną zerwała popełniłem pierwszy bląd. Blagałem, żeby wróciła... Żle. Teraz chciałem rozegrać to psychologicznie i poprostu pokazać jej, że się zmienilem jednocześnie traktując ją jak zwyklą koleżankę, budzić jej wspomnienia i nie dając po sobie poznać, że jestem skłonny tak łatwo wrólcić. To jednak problematyczne. Trwało by dlugo a w tym czasie pewnie znalazłaby już oparcie w jeszcze większym ode mnie pantoflarzu - byłym. Utrzymuję z nią żadki kontakt a wczoraj mnie szukała ze swoim bylym, bo wyjechalem, miałem wyłączony tel (przypadkowo) na jeden dzień i wszyscy myśleli, że się zabiłem z rozpaczy. Widać bardzo się bała, czy czegoś sobie nie zrobiłem, potem się wkurzyła, ale jak zadzwoniłem powiedzieć co i jak, żeby już się nie martwila to rozmawiała zwykłym, trochę zdezorientowanym tonem. Nie była zla, ale wyjątkowo miła też nie.
Tak wygląda cala ta sytuacja, ale pytanie jest tu.
Ona jutro jedzie z rodzina do zakopanego na tydzień. Zastanawiam się mocno czy nie jechać za nią (to byłoby z mojej strony szaleństwo: za tydzień lecę do hiszpani, kasy mam na styk i boję się chodzić po mieście - taka fobia z nerwicą. stwierdzona klinicznie, powoli leczę, przełamuję) ona o tym wie, wiec napewno, gdybym tam pojechał, poszedł do jej ośrodka i przy całej rodzinie klęknął z kwiatami i prosił, żeby wrócila to byłaby strasznie zaskoczona a może nawet i zszokowana. I tu pytanie: czy mam to zrobić? Czy to zadziała?
Blagam o szybką odpowiedź, bo szczerze powiedziawszy z tego powodu nawet już nie umiem spać ani jeść, organizm i psychika mi siadają. STRASZNIE JĄ KOCHAM i nie umiem bez niej żyć