ashlady
17.07.07, 14:14
na temat własnego życia.
Bo coś jest na pewno nie tak, jak być powinno.
Coś zepsułam, zmarnowałam, posłuchałam rozumu a nie serca.
Pozwoliłam,zeby ważne dla mnie sprawy diabli wzieli.
I mam teraz za swoje.
Nie umiem sie cieszyć.
Mam przeczucie,ze mimo młodego wieku, wypuściłam z rąk coś najważniejszego.
Dochodze do wniosku, że moja "data przydatności" juz minęła :/
Ehhh, ide numeru do psychologa poszukać, bo to chyba objawy depresji :