AU PAIR - kto byl, jakie wrazenia ???

IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.03, 11:50
czy sa tu wsrod was jakies dziewczyny ktore pracowaly jako au pair ? Ja
wlasnie jestem u rodziny niemieckiej i jest tak:
- ojciec domu sie do mnie lekko dobiera
- matka nie reaguje na nic
- 3 dzieci owszem kochanych ale baaardzo rozbrykanych
- pracuje od rana do wieczora a w umowie mialo byc 5 godzin maksymalnie
lekkich prac
Dzis mam wolny dzien, bo rodzina wyjechala na cala niedziele gdzies nad
morze. A ja siedze sama w domu, musze tylko lekko ogarnac pokoje (przy
rozmiarze tego domu to jakies 2 h pracy) oraz nakarmic koty. W lodowce
zostawili mi jakies kiepsko jadalne mrozonki a wiec musze sama sobie kupic na
dzis cos do jedzenia. W umowie bylo, ze wyzywienie zapewnia mi rodzina. No
ok, moze wybrzydzam.. Jutro ide kupic bilet autobusowy i wracam do mojego
rodzinnego miasteczka, psychicznie dluzej tu nie wytrzymam :((( W dodatku
kieszonkowe starcza mi naprawde na malo rzeczy, a liczylam, ze chociazby po
takiej harowie bedzie mnie stac na odlozenie paru groszy czy kupno jakichs
ubran. Bylam poskarzylam sie w agencji posredniczacej, prosilam aby znalezli
mi inna rodzine, ale kobieta powiedziala, ze to potrwa nawet i miesiac (teraz
okres letni) i ze pozostaje mi czekac. Czekac az mnie w koncu lysiejacy
oblesny niemiec zgwalci ? Juz nie spie po nocach bo potrafi wejsc do pokoju
niby po cos z szafy (spie na poddaszu i jest wielka szafa w ktorej trzymaja
swoje jakies bibeloty) a zerka na mnie lapczywie.
Wracam wiec do polski z 50 euro w portfelu i NIGDY wiecej !! :(((
    • Gość: Beatach1 Re: AU PAIR - kto byl, jakie wrazenia ??? IP: *.proxy.aol.com 22.06.03, 13:53
      Doprawdy, to co napisalas jest straszne !!!

      Dziewczyno, zmykaj czym predzej do domu.

      Moja siostra jest au peir w Stanach. Celowo wybrala sobie rodzine, gdzie
      kobieta sama wychowuje dzieci.
      Jest jej tam bardzo dobrze. Ma malo pracy. Nie sprzata w domu. Jedyne co robi
      to pranie i zajmowanie sie dziecmi (odwozi do szkoly, pomaga przy lekcjach,
      pobawi sie itp).
      Dobrze jej placa.
      I je to, na co ma ochote (tz. Matka dzieci, kupuje to, co moja siostra sobie
      zazyczy do jedzenia).

      A moze jest mozliwosc zmienic rodzine szybciej, niz napisalas ???
      (Kolezanka siostry to zrobila, poniewaz miala podobny problem)

      Jestem ciekawa w jakiej czesci Niemiec jestes? Napisz mi prosze.

      POzdrawiam
      beatach1
    • anahella Bylam, kilkanascie lat temu. 22.06.03, 14:41
      Od razu wypracowalam sobie uklad: dzieci za mna przepadaly - z rodzicami
      dystans. Wyraznie mowilam mojej szefowej na co sie nie zgadzam - np. wulgarne
      wyrazy w ustach dzieci i podnoszenie glosu przez jej meza. To pozwolilo mi
      przetrwac rok. Ojciec dzieci kiedys pozwolil sobie na niekorzystny komentarz w
      stosunku do Polski. Od razu zareagowalam grzecznie ale stanowczo, ze w koncu
      moze sobie zatrudnic Francuzke (hehehhe musialby jej placic dwa razy tyle).
      Potem skomentowal rowniez niekorzystnie fakt ze spytkalam sie z miejscowym
      chlopakiem. Tez od razu odrzekam, ze dopoki nie przyprowadzam go do jego domu
      to nie powinno to byc zrodlem jego zadnych domyslow.
      • Gość: say 2x w usa IP: *.chello.pl 22.06.03, 20:33
        z rzędu u tej samej rodzinki, było fantastycznie, to już 5 lat a nadal mam z
        nimi kontakt, młody, którego pilnowałam wyrósł na całkiem przystojnego
        nastolatka, a tylko ja wiem jak strasznie potrafiliśmy się pokłócić, hehe,
        czekolada jednak łagodziła wszystkie konflikty
        • ellenai to przykre.....((( 22.06.03, 21:44
          oj przyko mi ze tak sie akurat trafilo.Szczerze radze,wracaj do Polski.Nie ma
          sensu sie tak mordowac.Do wyjazdu jako au pair moim zdaniem najlepiej jest
          obstawic na USA.W Europie, zwlaszcza w Niemczech rodziny uwazaja ze au pair to
          taka tania sluzba.Mnie to tak wkurza ze szkoda gadac nawet.Bylam w Niemczech,
          wiem jak bylo,wrocilam po paru miesiacach bo sie nie dalo zyc,dlatego tobie
          radze to samo.Wyjechalam pozniej do USA i nic lepszego nie moglo mi sie trafic
          jak ta rodzinka.Przekochani ludzie,super dzieci,fantastyczna rodzinna
          atmosfera,zadnego wykorzystywania do prac innych niz te wymagane.Jezeli
          potrzebowala mnie rodzina na dluzej,to zawsze sie mnie pytano czy chce i czy
          moge to dla nich zrobic i zawsze mialam placone dodatkowo,nigdy nie musialam
          sie na to godzic.Dokladnie tak jak Beata pisze o sytuacji swojej siostry.Wiem
          jak sie czujesz, dlatego pakuj manatki i wracaj,wyjedz gdzie inndziej:)))))
          trzymaj sie cieplutko i glowa do gory.A swoja droga ,co to za zwyczaje zebys
          ty nie miala wolnej niedzieli????to jest skandal!!!!!!!pozdrowka:)))))
          • yb_poor Re: to przykre.....((( 27.06.03, 15:36
            Nie ma ciagu dalszego?Podrzucam ten watek moze pojawi sie w weekend i da znac
            jak dalej sie sprawy potoczyly.
    • cycory.aniutka Re: AU PAIR - kto byl, jakie wrazenia ??? 22.06.03, 23:17
      Gość portalu: au pairka napisał(a):

      > czy sa tu wsrod was jakies dziewczyny ktore pracowaly jako au pair ? Ja
      > wlasnie jestem u rodziny niemieckiej i jest tak:
      > - ojciec domu sie do mnie lekko dobiera
      > - matka nie reaguje na nic
      > - 3 dzieci owszem kochanych ale baaardzo rozbrykanych
      > - pracuje od rana do wieczora a w umowie mialo byc 5 godzin maksymalnie
      > lekkich prac
      > Dzis mam wolny dzien, bo rodzina wyjechala na cala niedziele gdzies nad
      > morze. A ja siedze sama w domu, musze tylko lekko ogarnac pokoje (przy
      > rozmiarze tego domu to jakies 2 h pracy) oraz nakarmic koty. W lodowce
      > zostawili mi jakies kiepsko jadalne mrozonki a wiec musze sama sobie kupic
      na
      > dzis cos do jedzenia. W umowie bylo, ze wyzywienie zapewnia mi rodzina. No
      > ok, moze wybrzydzam.. Jutro ide kupic bilet autobusowy i wracam do mojego
      > rodzinnego miasteczka, psychicznie dluzej tu nie wytrzymam :((( W dodatku
      > kieszonkowe starcza mi naprawde na malo rzeczy, a liczylam, ze chociazby po
      > takiej harowie bedzie mnie stac na odlozenie paru groszy czy kupno jakichs
      > ubran. Bylam poskarzylam sie w agencji posredniczacej, prosilam aby znalezli
      > mi inna rodzine, ale kobieta powiedziala, ze to potrwa nawet i miesiac
      (teraz
      > okres letni) i ze pozostaje mi czekac. Czekac az mnie w koncu lysiejacy
      > oblesny niemiec zgwalci ? Juz nie spie po nocach bo potrafi wejsc do pokoju
      > niby po cos z szafy (spie na poddaszu i jest wielka szafa w ktorej trzymaja
      > swoje jakies bibeloty) a zerka na mnie lapczywie.
      > Wracam wiec do polski z 50 euro w portfelu i NIGDY wiecej !! :(((



      hehehehe" 5 godzin maksymalnie lekkich prac" Toz to lepiej niz w Polsce!!
      Myslalas ze jedziesz tam na wczasy lezec do gory dupa?ze napelnia Ci lodowe i
      nie kaze nic robic tylko beda Ci placic za caly dzien pierdzenia w kanape ?
      Uwazaj zebys sie nie przepracowala tymi 5 godzinami .Lepiej wracaj do Polski
      jak najszybciej bo jeszcze odciskow sie nabawisz.
Pełna wersja