tou
20.07.07, 13:35
Chodzi mi oczywiście o Panie, które tam sprzedają i obsługują. Zawsze są
butne, aroganckie i takie bucowate. Pytają:
-"W czymś pomóc?"
Jak odpowie się im, że "nie" to od razu mają focha i już traktują Cię jak
intruza, albo jak kogoś kto przyszedł kraść.
Wielokrotnie będąc w galeriach i chodząc po sklepach, ot tak, porozglądać się
to te Panie mierzyły mnie wzorkiem od stóp do głów. Na ich twarzy widać było
pogardę.
W takich butikach wiadomo - garsonka kosztuje 1500 zł, buty 880 zł i tak
dalej. Ale one zachowują się oczywiście tak, jakby stać ich było na wszystko.
Zarabiają marne pieniądze i na pewno stać je zaledwie na jakieś buty i to z
przeceny.
Kapota...