agugua
21.07.07, 18:00
Witam. Mam następujący problem - mój mężczyzna chce się już po raz czwarty
wytatuować. Wiem, że profesjonalny tatuaż był jego marzeniem od 20 lat, ale
teraz, gdy ma "zajęte" oba ramiona (jeden z tatuaży przechodzi na klatkę
piersiową) i łydkę, wydaje mi się, że czwarty tatuaż to już za dużo.
Oczywiście, teraz bardzo mi się podoba, ale boję się, że będzie jak książka z
obrazkami. Bardzo go kocham i nie wiem jak mu to powiedzieć. A może w ogóle
przymknąć na to oko? Tak jak przymknęłam na papierosy, branie dodatkowych
dyżurów (jest lekarzem) i nałogowe granie w siatkówkę. Czy ja jestem jakaś
zaborcza? Co o tym sądzicie?
Aga