patrycy.cwir
23.07.07, 21:36
Witam serdecznie wszystkie panie!
Jesteśmy małżeństwem od 5 lat, mamy dwoje dzieci w wieku 3,5 roku i 9
miesięcy. Problem polega na tym, że po drugim porodzie zmienił się stosunek
żony do jej ciała. Przede wszystkiem inaczej się ubiera: żadnych krótkich
spódnic, bluzek bliższych ciału. Wpłynęło to na nasze relacje: jeżeli seks to
tylko po ciemku (wcześniej tak nie było), żadnych wspólnych kąpieli, mało
tego, ostatnio dostałem ochrzan, że wszedłem do łazienki, gdy Kasia się
kąpała. W ogóle wstydzi się swojej nagości. Pomimo że facet - zwykle typ
niedomyślny, zainspirowany lekturą różnego forum i w ogóle babskichstron
internetowych, też dla mam, odkryłem, że najprawdopodobniej uważa, że po
porodzie stała się nieatrakcyjna. Tyle, że ja wcale nie zauważyłem, żeby
wyglądała gorzej, o czym też ją zapewniłem. Niewiele pomogło, strzeliła focha
i tyle. Poza tym po pierwszym porodzie nic takiego się nie działo.
Pomóżcie, jak zapewnić ją, że jest piękną, atrakcyjną kobietą, że nie jest
gruba i brzydka? Powiedzenie tego wprost sprawia, że ona się obrusza i odsuwa.