my.day
24.07.07, 19:54
Moje drogie,
tak jak w temacie, dziś są moje imieniny, z życzeniami zadzwoniła tylko
najbliższa przyjaciółka (no i rodzice, ale to zupełnie inna sprawa). I tak
się zastanawiam, na wiosnę wychodzę za mąż (oczywiście mój narzeczony
też "zapomniał" złożyć mi życzeń :( ) i jaki sens ma zapraszanie, karmienie
i spijanie tych wszystkich ciotek, wujków, kuzynów, znajomych, skoro nawet w
głupie imieniny nie potrafią zadzwonić?
Może lepiej sobie odpuścić, bo przecież dla tych ludzi tak na prawdę nie
istnieję?
Wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę, proszę.