czym sie rozni mezczyzna od telefonu?

24.06.03, 15:05
niczym bo oba albo zajete albo poza zasiegiem
    • anahella Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 15:06
      niuniek6 napisał:

      > niczym bo oba albo zajete albo poza zasiegiem

      Oj rozni sie rozni:) telefon mozna wylaczyc, a poza tym
      jak sie wyladuje to zawsze mozna podpiac go do ladowarki;)
      • ydorius anahella mix :-P 24.06.03, 15:08
        anahella napisała:

        > Nie rozni sie :) faceta mozna wykonczyc, a poza tym
        > jak sie wyladuje to zawsze mozna podpiac go do lodowki;)

        m,
        .y.

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • anahella Cos pokrecilam :) 24.06.03, 15:10
          ydorius napisał:

          > anahella napisała:
          >
          > > Nie rozni sie :) faceta mozna wykonczyc, a poza tym
          > > jak sie wyladuje to zawsze mozna podpiac go do lodowki;)

          Po zdaniu "nie rozni sie" powinien byc znak zapytania.
          dzieki Yd za zwrocenie uwagi:)
          • ydorius u welcome :-))) (n/txt) 24.06.03, 15:15

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
      • Gość: anE Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? IP: *.chello.pl 24.06.03, 15:10
        a z facetem na odwrot, to jego mozna podpiąc, :-)
    • dorotka1970 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 15:08
      A ja myslalam, ze drutem...

      Sorry, ale nie moglam sie powstrzymac :-)) Mam nadzieje, ze bedzie mi
      wybaczone :-)
      --------
      Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
      • niuniek6 glodnemu na mysli jedzenie nt :) 24.06.03, 15:10
      • Gość: anE Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? IP: *.chello.pl 24.06.03, 15:16
        he he
      • hal9000 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 15:20
        dorotka1970 napisała:

        > A ja myslalam, ze drutem...
        >
        > Sorry, ale nie moglam sie powstrzymac :-)) Mam nadzieje, ze bedzie mi
        > wybaczone :-)

        Twoja odpowiedź podoba mi się najbardziej... :)))))

        Pozdrawiam serdecznie,
        • dorotka1970 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 17:11
          Dzieki, czasem mi sie cos akuratnie "wypsnie" :-)

          Pozdrawiam,
          Dorotka
          --------
          Swiat lubi ludzi, ktorzy lubia swiat
    • betty-bt Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 15:37
      niuniek6 napisał:

      > niczym bo oba albo zajete albo poza zasiegiem

      znam to ciut inaczej:
      niczym- pomylka, zajete lub poza zasiegiem :-)
    • Gość: Dkenka Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.03, 15:56
      do tego drugiego można sobie długo pogadać;-)
      • anahella Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 15:59
        Gość portalu: Dkenka napisał(a):

        > do tego drugiego można sobie długo pogadać;-)

        Eeee do faceta tez mozna dlugo gadac:) Tyle ze za gadadnie
        do telefonu trzeba placic. ;)
        • hal9000 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 16:01
          anahella napisała:

          > Eeee do faceta tez mozna dlugo gadac:) Tyle ze za gadadnie
          > do telefonu trzeba placic. ;)

          No chociaż raz jakiś punkt dla mężczyny...
          A już myślałem, że zostaniemy zastąpieni przez telefony...

          Pozdrawiam serdecznie,
          • anahella Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 16:08
            hal9000 napisał:

            > No chociaż raz jakiś punkt dla mężczyny...
            > A już myślałem, że zostaniemy zastąpieni przez telefony...


            No nie! Zaden telefon jeszcze nigdy nie przyniosl mi
            kwiatkow:) Ale jak mezczyzni na wlasna zgube wbuduja taka
            opcje to telefonu to drzyj Hal, drzyj ;)
          • drzazga1 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 22:55
            hal9000 napisał:

            > No chociaż raz jakiś punkt dla mężczyny...
            > A już myślałem, że zostaniemy zastąpieni przez telefony...

            Z możliwością przełączenia z alarmu dżwiękowego na wibracyjny???....

            .... chyba mam taki same skojarzenia jak moja imienniczka parę postów wyżej
            :-)))))))))))))))
            • hal9000 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 23:05
              drzazga1 napisała:

              > hal9000 napisał:
              >
              > > No chociaż raz jakiś punkt dla mężczyny...
              > > A już myślałem, że zostaniemy zastąpieni przez telefony...
              >
              > Z możliwością przełączenia z alarmu dżwiękowego na wibracyjny???....
              >
              > .... chyba mam taki same skojarzenia jak moja imienniczka parę postów wyżej
              > :-)))))))))))))))

              To tym razem punkt dla telefonu... :((((((((
              Ale generalnie podoba mi się Twoje podejście do zagadnienia... :)))))))

              Pozdrawiam wibracyjnie,
              • anahella Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 23:32
                hal9000 napisał:

                > To tym razem punkt dla telefonu... :((((((((

                E co ty? Przeciez mezczyzna przelacza sie na alarm wibracyjny znacznie latwiej -
                nie trzeba wciskac zadnych klawiszy;)
                • hal9000 Re: czym sie rozni mezczyzna od telefonu? 24.06.03, 23:49
                  anahella napisała:

                  > E co ty? Przeciez mezczyzna przelacza sie na alarm wibracyjny znacznie
                  > latwiej - nie trzeba wciskac zadnych klawiszy;)

                  Mówisz, że te nasze wibracje też mogą być? Znowu wstąpiła we mnie
                  nadzieja... :))))))))

                  Pozdrawiam serdecznie,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja