smutna prawda o życiu samotnych kobiet

26.07.07, 12:12
Jest mi tak przeraźliwie smutno, brak bliskości drugiej osoby wsparcia,
rozmowy, zwykłego bycia z kimś. Problemy zawsze są i były takie czy inne ale
teraz gdy znowu życie zatoczyło koło i jestem u progu ogromnych kłopotów,
porażki życiowej perspektywy barku pracy i tym samym środków do życia to
wszystko skłania mnie do przemyśleń i rozważań.
Dlaczego tak mi się ułożyło Życie ?
Mam 31 lat jestem mama 4 letniej córeczki wesołej dziewczynki– oczywiście na
skutek błędów tkwiących po mojej stronie samotnie wychowuje dziecko.
Dlaczego zdecydowałam się na samotne macierzyństwo – odpowiedz jest prosta
mianowicie to był wypadek – mężczyzna całkowicie nie nadający się do tej roli
tj. bycia z kobietą w związku i do tego jeszcze „ posada „ ojca o to już za
wiele dla niego.
Uciekł na sama wieść że spodziewam się dziecka czyli gdzieś na jakimś samym
początku ciąży – co gorsza byłam wtedy za granicą powrót na łono rodziny z
brzuszkiem nie bardzo mi się uśmiechał ale dałam rady – wytrzymałam
niedwuznaczne uśmiech sąsiadów, kpinę rodzinny i ogólnie było bardzo miło……
Urodziłam śliczna dziewczynkę, i jakoś wszyscy ucichli no chociaż na chwile –
(pewno liczyli że dziecko będzie czarne)
I teraz najważniejsze – to nieprawda ze po takim początku czeka ciebie coś
miłego od życia- że dostaniesz od losu jakiś prezent bo przecież tak było
okropnie a ty dałaś radę w końcu coś ci się należy – nie nic ci się należy.
Faceci na sam widok matki z dzieckiem – odwracają głowę – na dźwięk ten
reagują wręcz alergią – a więc szkoda myśleć że nagle zjawi się miły
mężczyzna, który pragnie mieć twardą kobietę, która sama wychowuje dziecko –
nie nic z tego. Od momentu urodzenia dziecka nie miałam seksu, choć wydaje mi
się że nie jestem aż tak nie apetyczna żeby choć dał mi ktoś te chwile luzu.
Ale cóż nie do mnie widać należy ocena tego.
Najgorsze są oczywiście zmagania z dniem codziennym – ta szarzyzna brak
uśmiechu - w duchu liczysz że za chwilę coś może się wydarzy co pozwoli choć
na chwilę dać poczucie iż żyjesz.
Jeszcze tylko kilka słów o ojcu mojego dziecka to jest dopiero cwaniak – nie
poznał dziecka nigdy nie był zainteresowany, celem dobrego ułożenia
stosunków wielokrotnie prosiłam go żeby zrobił coś dla dziecka – czyli tylko
je uznał – ale nic z tego to zbyt wiele bym od niego oczekiwała .
Przeprowadziłam procedurę sądowego ustalenia ojcostwa –( oczywiście nie obyło
się od straszenia mnie iż będzie występował o badanie DNA – bo doszedł do
wniosku że to nie jego dziecko ). Teraz alimenty – nie do ściągnięcia (
skutecznie się ukrywa mieszka i pracuje za granica nie jest Polakiem ) –
oczywiście na pomoc państwa nigdy nie liczyłam i nigdy nic nie dostałam –
teraz też.
I żeby ktoś nie nabrał przekonania że moim głównym problem jest brak faceta
nie absolutnie, że nie potrafię żyć – POTRAFIE umiem radzić sobie ze
wszystkim potwierdzeniem tego jest chociażby fakt :
- siła fizyczna przy w moim wzroście 160 i wadze niecałe 50 kilo nigdy nie
odmówiłam córeczce że nie wezmę jej na ręce waży 20 kilo jest dużym fajnym
dzieckiem, potrafiłam ją wynieść na szalki w górach ( uf jak wtedy marzyłam o
męskim ramieniu) zawsze sama wszystko załatwiam dźwigam zakupy ze sklepu,
dziecko dawnej jeszcze wózek , itp..
- siła psychiczna – sama wychowuje dziecko –praca stresująca – klienci spory
sądowe itp… daje radę.
Podsumowując jestem na granicy ciężkiej depresji nie mam już siły dalej
zmagać się z tym wszystkim za każdym razem udowadniać że jestem cos warta że
nie boje się , że dam rade, że jestem silna, twarda mocna wytrzymała.
Nie mam już siły, mam już wszystkiego dosyć, determinacja moja jest tak silna
że już brak mi słów na jej opisanie.
Ale najgorsze w tym wszystkim jest to że jedno co mogę to sobie tylko napisać
to co czuje bo musze dalej – szukać pracy bo musze pracować żeby mieć za co
żyć żeby utrzymać dziecko, być mama i tatą , wsparciem dla wszystkich .
Co mogę zrobić dla siebie to tylko to że dzisiaj przelałam ten żar goryczy na
słowo pisane.
W swojej samotności być dalej a otaczać się kręgiem ludzi, którzy twierdzą że
mnie znają dobrze, że wiedzą o mnie wszystko. Jedno co pozostaje to tylko
marzenie że może kiedyś znajdzie się ktoś kto zechce być moim wsparciem, że
podąży ze mną ta drogą, w której zawsze będą problemy mniejsze lub większe
ale będziemy razem.
I wrócę do domu do mojego malutkiego szczęścia i boje się że dzisiaj znów mi
się zapyta mamusi dlaczego jesteś smutna znowu się martwisz czemu płaczesz-
nie chce tego uśmiecham się przez łzy – Boże pomóż mi .

    • qw994 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:14
      Musisz sobie znaleźć faceta, chociażby do seksu :)
      • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:20
        I dodatkowo parę koleżanek, chociażby od kawy czy butelki wina;)
        • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:27
          menk.a napisała:

          > I dodatkowo parę koleżanek, chociażby od butelki wina;)

          Kilku butelek...i najlepiej pełnych;P
          • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:29
            Macie słuszność, Bella Iza;)))
            Zatem postuluję za zwołaniem sabatu przy winie :P
            • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:38
              menk.a napisała:

              > Zatem postuluję za zwołaniem sabatu przy winie :P

              Ja zawsze i wszędzie chętna!;P
              • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:39
                To już jt nas 2 :)PPP
                • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:41
                  juz tsy :p
                  • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:41
                    zatem po ile na głowę?;))
                    • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:46
                      menk.a napisała:

                      > zatem po ile na głowę?;))

                      Jeszcze Qw na pewno;P
                      Ja mogę duuużo!:D
                      • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:48
                        A co to qw, bom nietutejsza?:D
                        • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:50
                          menk.a napisała:

                          > A co to qw, bom nietutejsza?:D

                          kju dablju najn najn for. Taki nick
                          Dobrze mówię, Qw?
                        • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:51
                          menk.a napisała:

                          > A co to qw, bom nietutejsza?:D

                          To koleżanka co ma małego!;P
                          • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:57
                            Wiem, że nic nie wiem :D Małego? Dzieci nie bierzemy;)))
                            • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:57
                              menk.a napisała:

                              > Wiem, że nic nie wiem :D Małego? Dzieci nie bierzemy;)))

                              AAaa ta od 94 :D
                              • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:04
                                menk.a napisała:

                                > menk.a napisała:
                                >
                                > > Wiem, że nic nie wiem :D Małego? Dzieci nie bierzemy;)))
                                >
                                > AAaa ta od 94 :D

                                Tak jest! :D
                                • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:05
                                  Długo to trwało, ale dotarłam do mety :DD
                      • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:48
                        izabellaz1 napisała:

                        > menk.a napisała:
                        >
                        > > zatem po ile na głowę?;))
                        >
                        > Jeszcze Qw na pewno;P
                        > Ja mogę duuużo!:D
                        >
                        Podwójne espresso z mlekiem :DD
                        • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:52
                          lupus76 napisał:

                          > izabellaz1 napisała:
                          >
                          > > menk.a napisała:
                          > >
                          > > > zatem po ile na głowę?;))
                          > >
                          > > Jeszcze Qw na pewno;P
                          > > Ja mogę duuużo!:D
                          > >
                          > Podwójne espresso z mlekiem :DD

                          To następnego dnia. I nie z mlekiem a z cytryną!;P
                        • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:53
                          taaaa ale to dopiero na następny dzień na kaca :D
                          • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:55
                            butterflymk napisała:

                            na kaca :D
                            A cóż to takiego jest????
                            • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:06
                              nie wiem bo nie dopusczam jego przybycia wciąż uzupełniając braki alkoholu w
                              organiźmie :p
                              • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:14
                                butterflymk napisała:

                                > nie wiem bo nie dopusczam jego przybycia wciąż uzupełniając braki alkoholu w
                                > organiźmie :p

                                Ja po prostu dużo nie piję nie więcej, niż 2x0,7l. na noc :)
                                • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:20
                                  Lupusisko, czy mi się tylko wydaje, czy Ty próbujesz wcisnąć się na babską
                                  popijawę?;))
                                  • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:21
                                    menk.a napisała:

                                    > Lupusisko, czy mi się tylko wydaje, czy Ty próbujesz wcisnąć się na babską
                                    > popijawę?;))

                                    Ech, tylko wirtualnie :) Za daleko mam do Was Drogie Kobitki :)
                                    • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:25
                                      lupus76 napisał:

                                      > menk.a napisała:
                                      >
                                      > > Lupusisko, czy mi się tylko wydaje, czy Ty próbujesz wcisnąć się na babsk
                                      > ą
                                      > > popijawę?;))
                                      >
                                      > Ech, tylko wirtualnie :) Za daleko mam do Was Drogie Kobitki :)

                                      Żyjemy w dobie kolei szybkobieżnej :D
                                      • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:31
                                        menk.a napisała:

                                        > lupus76 napisał:
                                        >
                                        > > menk.a napisała:
                                        > >
                                        > > > Lupusisko, czy mi się tylko wydaje, czy Ty próbujesz wcisnąć się na
                                        > babsk
                                        > > ą
                                        > > > popijawę?;))
                                        > >
                                        > > Ech, tylko wirtualnie :) Za daleko mam do Was Drogie Kobitki :)
                                        >
                                        > Żyjemy w dobie kolei szybkobieżnej :D
                                        I krótkich smyczek zakładanych przez wybranki :DDD
                                        • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:32
                                          lupus76 napisał:
                                          > I krótkich smyczek zakładanych przez wybranki :DDD
                                          >
                                          Ba, jak się źle wybiera swoją panią, to potem i smycz jt krótka :D
                                          • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:36
                                            menk.a napisała:

                                            > lupus76 napisał:
                                            > > I krótkich smyczek zakładanych przez wybranki :DDD
                                            > >
                                            > Ba, jak się źle wybiera swoją panią, to potem i smycz jt krótka :D

                                            Pani pozwala na dużo, tylko ja nie chcę jej dawać żadnych powodów do zmartwień.
                                            Już i tak ma ze mną siedem światów. :)
                                            • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:38
                                              lupus76 napisał:
                                              > > Ba, jak się źle wybiera swoją panią, to potem i smycz jt krótka :D
                                              >> Pani pozwala na dużo, tylko ja nie chcę jej dawać żadnych powodów do
                                              zmartwień.
                                              >
                                              > Już i tak ma ze mną siedem światów. :)

                                              A wystarczyłoby siódme niebo;)
                                              • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:38
                                                menk.a napisała:

                                                > lupus76 napisał:
                                                > > > Ba, jak się źle wybiera swoją panią, to potem i smycz jt krótka :D
                                                > >> Pani pozwala na dużo, tylko ja nie chcę jej dawać żadnych powodów do
                                                >
                                                > zmartwień.
                                                > >
                                                > > Już i tak ma ze mną siedem światów. :)
                                                >
                                                > A wystarczyłoby siódme niebo;)
                                                To też miewa. Ale tylko czasami :)
                                • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:58
                                  o tototo a jak trzeba zawsze można skoczyć do nocnego:)
                                  moja psiapsiuła ma taki pod blokiem, jak u niej imprezujemy to wszyscy nas juz
                                  tam znają... kilka razy wylądowała w lodówce w tym sklepiku hihihi
                                  nasze imprezki sa świetne
          • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:30
            oj dobra Izka nie wyglupiaj się z tym winem,
            biezrzemy wódkę od razu bo to nie ma co...:p
            • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:31
              byle sponiewierało;))))
            • asia96301 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:31
              i ekonomiczniej wyjdzie ;-)
            • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:37
              butterflymk napisała:

              > oj dobra Izka nie wyglupiaj się z tym winem,
              > biezrzemy wódkę od razu bo to nie ma co...:p

              No na mnie może jakieś pół literka wywarłoby efekt. Wino mi nie włazi w głowę:D
            • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:38
              no widze że niezła z nas wyszłaby paczka :D
              bardzo mi się podoba takie podejście :D
    • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:26
      Wszytsko zależy od punktu widzenia...dlaczego nie możesz przedstawić tej
      sytuacji tak:
      1. jestem fajną i młoda mamusią
      2. mam zajwiększy skarb na świecie czyli córeczkę która darzy mnie
      najlepsza miłościa na świecie, bezgraniczną.
      3. pozbyłam się doopka i jestem happy bo nie musze się męczyć całe życie
      z kims kto nie zasługuje na mnie
      4. jestem wolna i moge sie bzykać z kim chcę :D
      5. jak ja juz będę miała odchowane dziecko, będę mogła szaleć , a reszta się
      będzie męczyć z pieluchami itp
      No i jak? Chyba tak lepiej...
      Zmień nastawienie Dziewczyno, nie smuć się.
      • ade1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:30
        faktycznie wyglada na to ze masz pewne zalamanie, dosc tego zycia codziennego,
        moze wizyta u psychiatry czy u psychologa pomogla by ci. musisz koniecznie
        znalezc jakas bratnie dusze i nie chodzi mi tu tylko o mezczyzne ale moze
        jakies towarzystkow, kolezanki, cos co oderwaloby cie od szarosci dnia
        codziennego. ale faktycznie jak sie spojrzy na to z tego punktu widzenia o
        ktroym pisze jedna z dziewczyn to faktycznie wyglad to inaczej. wiesz mnie sie
        wydaje ze kazdego czeka cos milego w zyciu, moze dla ciebie te dni jeszcze nie
        przyszly moze przyjda za rok za dwa ... ale przeciez musi byc lepiej. badz
        dzielna, kochaj swoja coreczke, poszukaj towarzystwa... trzymam mocno kciuki
      • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:31
        Kobieta czuje się przygnieciona życiem, więc trudno jej tryskać optymizmem w
        pojedynkę ;)
        Ale masz rację:)
        • butterflymk Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:40
          wiesz, nawet nieśmię sobie pozwalac na porady,
          bo jestem pełna podziwu i szacunku do autorki że i tak świetnie sobie radzi...
          tylko chodzi o dobre słowo i wsparcie...
          :D
    • obca1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:32
      smutne jest już samo czytanie tej historii :( rzeczywiście życie nie jest czasem kolorowe, zwłaszcza gdy musisz walczyć sama praktycznie o wszystko..przykre, że tak CI się ułożyło..ale z czasem na pewno będzie lepiej..problemy życiowe (typu praca, alimenty) rozwiążesz i będziesz mogła wreszcie pomyśleć o sobie..

      problemy z facetami..przynajmniej tutaj tak to wygląda - mają kobiety od lat 16 do starości, jeden zdradza, drugi pije, trzeci traktuje kobietę jak materac, kolejny nie chce dzieci..więc ktoś taki w życiu kobiety niekoniecznie jest lekiem na całe zło :)
    • bri Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:35
      W moim bezpośrednim otoczeniu są trzy kobiety, które ułożyły sobie życie z
      nowymi mężczyznami mimo faktu, że miały dzieci (jedna nawet dwoje). Ale jeśli
      wszystkim się w taki płaczliwy sposób przedstawiasz jak w tym wątku to nie
      dziwne, że faceci uciekają.
      • qw994 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 12:56
        Zgadzam się. Znam kobiety w podobnych sytuacjach i żadna nie ma takiego
        nastawienia.
      • rose01 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:05
        ja znam tez 3 co mialy dzieci i maja teraz juz szczesliwe rodzinki i znam tez
        taka co jest samotna z dzieckiem ale jaki wynik
        umaluj sie itd wyjdz z kolezankami gdzies do ludziiii kino, pub, disco wszystko
        tez z mysla o dziecku przeciez, wrocisz zadowolona i usmiechnieta a milosc sama
        zastuka do twych drzwi czasem przychodzi zupelnie niespodziewanie uwierz w to
    • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:03
      Niech bedzie, że jestem brutalny cham, świnia i co tam jeszcze, ale zawsze
      zastanawiam się, co myślą sobie kobiety wiklające sięw tak nieżyciowe związki,
      czy nawet nie zwiąqzki, tylko znajomości? Że on się zmieni w wymarzonego
      księcia z bajki??? Nie nie zmieni się. Przynajmniej w przytłaczającej
      większości przypadków. Jeśli był nieodpowiedzialny - nadal taki bedzie. A potem
      zostanie tylko zaciskanie pięści, zębów i czego tam jeszcze...
      • menk.a Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:04
        lupus76 napisał:

        > A potem zostanie tylko zaciskanie pięści, zębów i czego tam jeszcze...

        Zwieraczy..;)
      • obca1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:12
        > zastanawiam się, co myślą sobie kobiety wiklające sięw tak nieżyciowe związki,
        > czy nawet nie zwiąqzki, tylko znajomości? Że on się zmieni w wymarzonego
        > księcia z bajki??? Nie nie zmieni się. Przynajmniej w przytłaczającej
        > większości przypadków. Jeśli był nieodpowiedzialny - nadal taki bedzie.

        czy każda znajomość musi być od razu z księciem z bajki?

        niektórzy jak jest dobrze potrafią być zawsze czarujący, mili i stwarzać pozory poczucia bezpieczeństwa..dopiero przy poważniejszym problemie pokazuje się mniej ciekawa twarz..

        nie mówiąc już o tym co miłości robi z człowiekiem..dać się ponieść emocjom nie jest chyba takie dziwne i niezrozumiałe?
        • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:18
          obca1 napisała:

          > > zastanawiam się, co myślą sobie kobiety wiklające sięw tak nieżyciowe zwi
          > ązki,
          > > czy nawet nie zwiąqzki, tylko znajomości? Że on się zmieni w wymarzonego
          > > księcia z bajki??? Nie nie zmieni się. Przynajmniej w przytłaczającej
          > > większości przypadków. Jeśli był nieodpowiedzialny - nadal taki bedzie.
          >
          > czy każda znajomość musi być od razu z księciem z bajki?

          Nie ,nie musi. Ale jak książęsię okazuje z innej bajki - lepiej spuścićgo na
          drewo raczej przed, niż po.
          > niektórzy jak jest dobrze potrafią być zawsze czarujący, mili i stwarzać
          pozory
          > poczucia bezpieczeństwa..dopiero przy poważniejszym problemie pokazuje się
          mniej ciekawa twarz..

          Należy więc jasno przedstawić, czego się oczekuje. I albo znaleźć kompromisy,
          albo - w przypadku niemożności ich ustalenia - powiedziećsobie "do widzenia"
          takie rozstania - pomimo, że bolesne - bolą w sumie mniej :)

          > nie mówiąc już o tym co miłości robi z człowiekiem..dać się ponieść emocjom
          nie jest chyba takie dziwne i niezrozumiałe?
          Nie jest, acz warto zachować minimum krytycyzmu i nie tłumaczyć wszystkich wad
          na plus.
          • obca1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:37
            > Nie ,nie musi. Ale jak książęsię okazuje z innej bajki - lepiej spuścićgo na
            > drewo raczej przed, niż po.

            przed czym? przed zaangażowaniem się?

            > Należy więc jasno przedstawić, czego się oczekuje. I albo znaleźć kompromisy,
            > albo - w przypadku niemożności ich ustalenia - powiedziećsobie "do widzenia"
            > takie rozstania - pomimo, że bolesne - bolą w sumie mniej :)

            czyli jak się kogoś pozna od razu ustalać oczekiwania i tego jak miałby wyglądać związek i wspólne życie? i najlepiej z wykrywaczem kłamstw, żeby nie zostać oszukanym? :/
            ja bym tak nie mogła..znajomość powinna rozwijać się swoim własnym rytmem.. nie mocą umów

            > Nie jest, acz warto zachować minimum krytycyzmu i nie tłumaczyć wszystkich wad
            > na plus

            jasne, że warto.. nawet warto byłoby kierować się wyłącznie rozsądkiem w wyborze partnera..ale teoria sobie..życie sobie :)
            • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:44
              obca1 napisała:


              > przed czym? przed zaangażowaniem się?

              Przed poważnym zaangażowaniem
              >

              >
              > czyli jak się kogoś pozna od razu ustalać oczekiwania i tego jak miałby
              wygląda
              > ć związek i wspólne życie? i najlepiej z wykrywaczem kłamstw, żeby nie zostać
              o
              > szukanym? :/

              Warto delikatnie zagaićtaką poważnąrozmowę. Mnie się to zawsze udawało.

              > ja bym tak nie mogła..znajomość powinna rozwijać się swoim własnym rytmem..
              nie mocą umów

              To nie jest kwestia umów, tylko znalezienia kogoś, kto patrzy w tąsamą stronę -
              jak to pięknie Exuperry określił.

              > > Nie jest, acz warto zachować minimum krytycyzmu i nie tłumaczyć wszystkic
              > h wad
              > > na plus
              >
              > jasne, że warto.. nawet warto byłoby kierować się wyłącznie rozsądkiem w
              wyborz
              > e partnera..

              Sam rozsądek to trochę za mało. Ale warto go utrzymywaćna powierzchni
              świadomości.
              ale teoria sobie..życie sobie :)

              Ja jestem - jak to pięknie określił jeden z moich kumpli - taki "j.ebak -
              teoretyk", acz musze powiedzieć, ze takie racjonalne podejście do życia mi
              wychodzi. I procentuje na tyle, że mogę o sobie powiedzieć "jestem szczęśliwy"
              • obca1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:56
                > To nie jest kwestia umów, tylko znalezienia kogoś, kto patrzy w tąsamą stronę -
                >
                > jak to pięknie Exuperry określił.

                tylko, że człowiek nie stoi w miejscu..jego własne oczekiwania i potrzeby zmieniają się.. także w miarę trwania związku i angażowania się..

                > Ja jestem - jak to pięknie określił jeden z moich kumpli - taki "j.ebak -
                > teoretyk", acz musze powiedzieć, ze takie racjonalne podejście do życia mi
                > wychodzi.

                wielu mężczyzn "tak ma".. a wiele kobiet podchodzi do sprawy emocjonalnie..
                skoro rozsądek daje Ci szczęście to świetnie.. jeśli Twoja partnerka też się tym kieruje to też świetnie :)
                ja na pewno jestem inna..i pewnie bardzo źle skończę z tego powodu..ale przynajmniej będę miała to co lubię :D
        • bri Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:20
          Tja, tylko, że w przypadku kobiet często to nawet nie jest zakochanie a jakieś
          chore parcie na to, żeby być w jakimkolwiek związku. Niektóre wiedzą, że pakują
          się w kłopoty ale robią dobrą minę do złej gry i brną dalej.
          • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:22
            bri napisała:

            > Tja, tylko, że w przypadku kobiet często to nawet nie jest zakochanie a
            jakieś
            > chore parcie na to, żeby być w jakimkolwiek związku. Niektóre wiedzą, że
            pakują
            >
            > się w kłopoty ale robią dobrą minę do złej gry i brną dalej.
            O tym mówię. I dlatego nie jest mi takich kobiet żal - powiedziałbym wręcz -
            mają co chciały. A w każdym razie, co mogły przewidzieć.
      • asia96301 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:15
        miłość jest ślepa. A kiedy sie przejrzy na oczy, to bywa za późno
        • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:21
          asia96301 napisała:

          > miłość jest ślepa. A kiedy sie przejrzy na oczy, to bywa za późno

          Ja kurczę, chyba cały czas łażę w okularach fotochromatycznych. Zakochać się to
          jedno, a być ślepym na (w-moim-mniemaniu-)wady - coś całkiem innego.
          • asia96301 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:25
            ale ty facet jesteś. Laski to sobie wszystko na plus tłumaczą. Jak pije przed
            tv to nie alkoholik, tylko domator. A to przecież dobrze. Jak już ewidentnie
            widać, ze prostak, to w głowach wielu dziewczy zapala się misyjna lampka: Ja go
            zmienie, po slubie będzie innym człowiekiem.
            Masz jednak racje, aż taka ślepota to kalectwo. Mam nadzieje, ze sie nie bedzie
            za to przyznawało renty
            • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:33
              asia96301 napisała:

              > ale ty facet jesteś.

              No.
              Laski to sobie wszystko na plus tłumaczą.

              To czas najwyższy edukować je w takim kierunku, żeby tłumaczyły to sobie
              inaczej.

              > Masz jednak racje, aż taka ślepota to kalectwo. Mam nadzieje, ze sie nie
              bedzie za to przyznawało renty

              Nie. Wystarczy troszkę zmienić model wychowania. A na to kobiety mają
              największy wpływ.
              • asia96301 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:39
                lupus76 napisał:

                >
                > Nie. Wystarczy troszkę zmienić model wychowania. A na to kobiety mają
                > największy wpływ.

                tylko niestety, nie aż tak dużo kobiet zdaje sobie z tego sprawe. Niedawno moja
                kumpela z liceum zapytala mnie, czy jak facet podnosi ją za szyje do góry i
                rzuca o ścianę to znaczy, ze ją bije. Ona tego NIE wiedziała!!!
                Nie sadze, ze jej córeczka umiejętnosc odrózniania fajnych facetów od damskich
                bokserów wyniesie z domu. I ze będzie rozumiała, ze jak bije, to jednak NIE
                kocha.
                Moze coś się zmieni, na pewno...Ale to kwestia wymiany pokoleniowej. Kupa
                czasu. Szkoda
      • lacido Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 14:47
        oj lupus, kobieta mysli żę facet jest jej ksieciem z bajki dopiero jak zaczną
        się problemy to czasem okazuje się ze z niego zwykły sk...syn.
    • p19761 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:23
      to nie jest tak że ja chodzę i smucę, opowiadam wszem i wobec jak jest mi żle -
      nic podobnego. Wszyscy jesteśmy aktorami życia i ja również.
      To nieprawda że wystarczy się "umalować " iśc na disco i jest super - tu dusza
      płacze.
      Mój ból wyraża bezradność wobec wszeobecnego otępienia i bezgranicznej
      obojetności uieczki w pseudo rozrywki.
      Ponadto nigdy nie rodziłam nadzieji iż dupek może się zmnienić i stac się
      wartościowym factem.
      Nienależe do kobiet, które podrywają mężczyzn szukają atrakcji.
      Jestm normlaną cipełą kobietą, która dostała kopa od życia i dostaje dalej
      która nie obwinia innych o swój los.
      Szukam tylko zrozumienia
      • kadfael Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:33
        Ja myślę, że nie ma co "na siłę" szukać w tej chwili-faceta, miłości-jak jest
        się tak mocno do tego zdeterninowanym, to może się nie udać. Tobie by się
        przydała taka "grupa wsparcia" - rodzina, przyjaciele, znajomi, pośród których
        czułabyś się doceniana, bezpieczna, mogłabys coś z nimi wspólnie robić. A z
        jakiego miasta jesteś? Wiem, że są juz w Polsce takie stowarzyszenia czy
        fundacje młodych mam, które coś razem robią-np. jakieś zajęcia sportowe,
        dokształcanie się, wspólne Jest tam też pomoc np. psychologów dla tych mam.
    • aksana1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:28
      powiem szczerze - zamieniłabym sie z tobą, mam meza i 32 lata, ale nie mam
      dziecka i najmniejszych widoków na jego posiadanie, bo moj mąz nie chce miec
      dzieci i nie wiem co mam teraz z tym zrobic.
      • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:38
        aksana1 napisała:

        > powiem szczerze - zamieniłabym sie z tobą, mam meza i 32 lata, ale nie mam
        > dziecka i najmniejszych widoków na jego posiadanie, bo moj mąz nie chce miec
        > dzieci i nie wiem co mam teraz z tym zrobic.

        Rozwiedź się, wyjdźna dicsco, zalicz jakiegoś jurnego byczka - i bedziesz
        miała. Nie wiesz chyba, co mówisz Dziewczyno...
        • izabellaz1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:40
          lupus76 napisał:

          > aksana1 napisała:
          >
          > > powiem szczerze - zamieniłabym sie z tobą, mam meza i 32 lata, ale nie ma
          > m
          > > dziecka i najmniejszych widoków na jego posiadanie, bo moj mąz nie chce m
          > iec
          > > dzieci i nie wiem co mam teraz z tym zrobic.
          >
          > Rozwiedź się, wyjdźna dicsco, zalicz jakiegoś jurnego byczka - i bedziesz
          > miała. Nie wiesz chyba, co mówisz Dziewczyno...

          Zastanawiam się czy temat dzieci poruszali przed ślubem.
          • lupus76 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 13:45
            izabellaz1 napisała:

            > lupus76 napisał:
            >
            > > aksana1 napisała:
            > >
            > > > powiem szczerze - zamieniłabym sie z tobą, mam meza i 32 lata, ale
            > nie ma
            > > m
            > > > dziecka i najmniejszych widoków na jego posiadanie, bo moj mąz nie
            > chce m
            > > iec
            > > > dzieci i nie wiem co mam teraz z tym zrobic.
            > >
            > > Rozwiedź się, wyjdźna dicsco, zalicz jakiegoś jurnego byczka - i bedziesz
            >
            > > miała. Nie wiesz chyba, co mówisz Dziewczyno...
            >
            > Zastanawiam się czy temat dzieci poruszali przed ślubem.
            >
            Dobre pytanie.
      • lacido Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 14:49
        zapraszam do siebie. po kilku godz z moim trolem może zmienisz zdanie :)
        a tak powaznie, to nie rozmawialiscie o tym przed ślubem?Przecież to powinna być
        wspólna decyzja.
        • bri Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 10:21
          Może rozmawiali. On twierdził, że nie jest pewien albo, że na razie nie. Ona go
          kochała, nie miała na oku żadnego innego i zdecydowała się wyjść za niego. Po
          ślubie okazało się, że on jednak nie chce mieć dzieci, kropka.
    • angoisse Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 14:54
      Trzymaj się.
      Nikomu nie musisz udowadniać, że jesteś coś warta. Jesteś! Bezapelacyjnie!
      Dzielna i wielka! Było Ci ciężko ale poradziłaś sobie i poradzisz dalej.
      Kochaj siebie, nie przejmuj się otoczeniem które nie raz dobija opinią i
      "bezinteresowną_zawiścią_ikrytyką". Uśmiechaj się do ludzi- to przyciąga, a
      krzywdzące Cię opinie...olej. Jeśli będziesz się czuć dobrze w swojej skórze to
      czy sama czy z kimś- nie będzie ważne. Ze do tej pory nie znalazłaś
      "właściwego"? Lepsze to, niż być z "niewłaściwym"... przecież wiesz.Lepiej, ze
      niewłaściwi szybko znikają z horyzontu. Wychodź do ludzi, nie ograniczaj się
      tylko do tylko starych znajomych i tylko do obowiązków. Szukaj wsparcia u
      psychologa jeśli czujesz że to depresja.
    • lacido Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 15:04
      Co by Ci tu napisać zeby Cię bardziej nie zdołować........
      mam :))) mnie prędzej własna rodzina do gorobu wpędzi niż sytuacja w jakiej
      jestem (a jest podobna do Twojej z tą róznicą zę synek,16m, no i seks od czasu
      do czasu a poza tym kicha)
      Trzymaj się :)))
      • dorciaz Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 15:12
        A ja Ci napisze,że "co ma być Twoje to Ci sie na drodze rozkraczy"! Masz
        dopiero 31 lat...jeszcze całe życie przed Tobą.Pomyśl inaczej...może to były
        Twoje najwspanialsze 4 lata w życiu spędzone tylko z córką;) Jeszcze znajdziesz
        tego swojego upragnionego;) Trzymaj sie i ciesz sie zyciem;)
        Pozdr.
    • yagiennka Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 17:58
      A ja cię rozumiem (chociaz nie byłam w takiej sytuacji więc chyba nie ejstem w
      stanie do końca) , rozumiem w każdym razie jak to jest zmagać się samemu z
      życiem i być bardzo samodzielną osobą. Tak sobie myślę że pewnie sparwiasz
      wrażenie silnej babki co trochę facetów też odstrasza - mam podobnie :)
      A w kwestii facetów, zapewniam cię że sa tacy którym nie przeszkadza kobieta z
      dzieckiem, nawet sa tacy którzy takiej szukają. Rozejrzyj się wśród facetów
      którzy sami są po rozwodach i mają małe dzieci. Oni prędzej zaakceptują twoją
      sytuację. Bo ci wolni jak ptaki i bez przeszłości sa wciąż idealistami i im się
      wydaje że życie jest różowe.
      W końcu też nie masz lat 41 tylko 31 czyli jeszcze jestes bardzo młoda i
      wszystko przed tobą :))
      Pozdrawiam
      • custom_babe Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 19:30
        Są faceci po rozwodach, z włąsnymi dziećmi, fakt. Ale są też tacy, którzy nie mają dzieci, a bardzo by chcieli mieć, nawet cudze:) Wiem, co mówię, znam jednego:)Mój znajomy rozstał się niedawno z dziewczyną, która ma 2-letnie dziecko. Rozstali się, ponieważ tamta stwierdziła, że jednak wraca do męża(chociaż ten regularnie ją lał...dziwne te baby...). Wiesz, co mi powiedział ten znajomy? Że najbardziej mu żal tej małej dziewczynki, bo (tu cytat) "wypełniła mu w życiu pustkę, o której nawet do tej pory nie wiedział i sprawiła, że jego życie nabrało sensu"...Piękne...Także trzymam kciuki, że ci się uda! Nie załamuj się!
    • maker6 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 18:39
      Kiedy zaszłas w ciąże nie byłas przecież dzieckiem i wiedzaiłas zapewne od
      czego są środki zabezpieczające przed ciążą! Jeśli nie byłaś pewna faceta to
      jak mogłas się w coś takiego władować... szczerze mówiąc to nigdy pewnie nie
      zrozumiem kobiet... wiedzą czym im grozi nieostrożny seks a jednak zero
      zabezpieczeń... jak zwykle mądry polak po szkodzie...
      A tak wogole to oczywiście staram sie ciebie zrozumieć i mam generalnie
      szacunek, że jakoś dajesz radę szczególnie dla dziecka. Dobrze że się tak dla
      niej starasz!
      • yagiennka Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 20:31
        Rany co za matolskie komentarze. Czy ty jeszcze nie wiesz o tym że 100%
        zabezpieczenia przed ciązą NIE ISTNIEJA? To się o tym dowiedz, dokształć i
        powiedz nam czy siedziełas u niej pod łóżkiem że tak tu ferujesz wyrokami.
      • alpepe Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:13
        ojciec dziecka nie wiedział? sorry, ale odpowiedzialność za prokreację ponoszą
        obydwie strony.
      • gazela100 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 07:43
        maker6 napisał:

        > Kiedy zaszłas w ciąże nie byłas przecież dzieckiem i wiedzaiłas zapewne od
        > czego są środki zabezpieczające przed ciążą! Jeśli nie byłaś pewna faceta to
        > jak mogłas się w coś takiego władować... szczerze mówiąc to nigdy pewnie nie
        > zrozumiem kobiet... wiedzą czym im grozi nieostrożny seks a jednak zero
        > zabezpieczeń... jak zwykle mądry polak po szkodzie...
        > A tak wogole to oczywiście staram sie ciebie zrozumieć i mam generalnie
        > szacunek, że jakoś dajesz radę szczególnie dla dziecka. Dobrze że się tak dla
        > niej starasz!



        a myslisz że kiedykolwiek jest się pewnym faceta na 100 % ???????
    • krystkaoj smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 20:55
      Choc sama jestem kobita to musze powiedziec ze to niektór kobiety same sa sobie
      winne bo wybieraj , szukaja ksieciów z bajki. I pozniej sa tego skutki.
      • obca1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:03
        > Choc sama jestem kobita to musze powiedziec ze to niektór kobiety same sa sobie
        >
        > winne bo wybieraj , szukaja ksieciów z bajki. I pozniej sa tego skutki.

        a kogo mają szukać? małego trolla? :)
        • krystkaoj Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:05
          obca1 napisała:

          > > Choc sama jestem kobita to musze powiedziec ze to niektór kobiety same sa
          > sobie
          > >
          > > winne bo wybieraj , szukaja ksieciów z bajki. I pozniej sa tego skutki.
          >
          > a kogo mają szukać? małego trolla? :)

          Nie trola!!! Tylko zmienic kryteria poszukiwania!!!Bo przez to czasmi depcza
          porządnych facetów
          • obca1 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:40
            > Nie trola!!! Tylko zmienic kryteria poszukiwania!!!Bo przez to czasmi depcza
            >
            > porządnych facetów

            tylko, że na tym świecie książe to właśnie normalny mężczyzna - dojrzały, intelygentny, miły, czuły.. taki, który da oparcie ale i nie będzie przy nim nudy :) oczekiwania nie są wielkie.. tylko takich mężczyzn widocznie wielu nie ma ;)
            • krystkaoj Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 07:40
              obca1 napisała:

              > > Nie trola!!! Tylko zmienic kryteria poszukiwania!!!Bo przez to czasmi dep
              > cza
              > >
              > > porządnych facetów
              >
              > tylko, że na tym świecie książe to właśnie normalny mężczyzna - dojrzały,
              intel
              > ygentny, miły, czuły.. taki, który da oparcie ale i nie będzie przy nim
              nudy :)
              > oczekiwania nie są wielkie.. tylko takich mężczyzn widocznie wielu nie ma ;)

              Jak dla mnie ksiaże to własnie ideal! 95% wartości normalnego faceta a
              normalny facet to 0%. Dlatego własnie widac, ze dzisiaj sporo kobiet szuka
              ideału.
              • yagiennka Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 13:13
                Krycha jak tak ciebie czytam to ty masz jakiś problem :) Wiecznie gadasz na ten
                sam temat, jesteś facetem z damskim nickiem czy co? Każdy ma prawo szukać tego,
                kogo potrzebuje. A włąśnie najwięcej problemów i nieszczęśc wynika z tego że NIE
                szukamy ideału tylko godzimy się na bele co i na zbyt duże kompromisy. I to się
                potem mści.
                • krystkaoj Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 21:17
                  yagiennka napisała:

                  > Krycha jak tak ciebie czytam to ty masz jakiś problem :) Wiecznie gadasz na
                  ten
                  > sam temat, jesteś facetem z damskim nickiem czy co? Każdy ma prawo szukać
                  tego,
                  > kogo potrzebuje. A włąśnie najwięcej problemów i nieszczęśc wynika z tego że
                  NI
                  > E
                  > szukamy ideału tylko godzimy się na bele co i na zbyt duże kompromisy. I to
                  się
                  > potem mści.

                  Mylisz się!!! Oczywiscie zgadzam sie z tym, że każdy ma prawo szukac czego
                  chce, ale jak widze to nie kazdy podchodzi z taka desperacja jak ty. A musze
                  powiedziec ze z wiekiem to poprzeczka sie podnosi. I wowczas juz zostaje tylko
                  ideał. Taka jest prawda
      • lacido Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 00:11
        ŁAtwo oceniać, czasem dopiero jak pojawi się dziecko (nie raz długo wyczekiwane)
        okazuje się że nie kazdy jest w stanie sprostać takiemu wyzwaniu.
    • grogreg Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:04
      Nie przesadzaj.
      Moja tesciowa na ten przyklad.
      Ojciec mojej zony zginal tragicznie przed jej narodzinami. I tak przez 8 lat
      zyly sobie razem w szczesciu, wolnosci i swoim malym swiadku. I tu sie pojawia
      moje tesc. Tesc, tesc, tesc, (nie cierpie tego slowa). Zyciowy blad mojej
      tesciowej. Dominant i szantarzysta emocjonalny....wrrrryyyy.

      Tak wiec nie postepuj pochopnie i nie bierz pierwszego z rzedu.
      • izaa122 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:32
        Jak widzisz autorko watku zebralo sie stado stalych nikow ,dyzurnych na tym
        forum i zrobilo sobie zabawe Twoim kosztem

        Wspolczuję Ci sutuacji w jakiej sie znlazłaś .Wielu jest niezyciowych matolkow
        wsród mezczyz ktorzy nie nadaja sie do zycia w rodzinie .
        Zycze Ci nadal wytrwalosci bo jestes dzielna kobieta i tak trzmaj .Masz dziecko
        i to jest Twoja najwieksza milosc .Napewno kiedys spotkasz czlowieka ktory
        wynagrodzi ci ro wszystko .Dobrego czlowieka bo zaslugujesz swoja postawa na
        bycie szczesliwa .Pozdrawiam
    • mazria Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 21:37
      To zrozumiałe, że jest Ci smutno i czasami nie masz na WSZYSTKO siły...
      Ale chyba nie potrzebnie starasz się sobie wmówić, że jesteś silna... Dużo juz
      przeszłaś, życie ułożyło sie tak, a nie inaczej...
      podziwiam Cię za to, że radzisz sobie, że masz wspaniałą córcię i dajesz jej
      swoja miłość, starasz się być i matką i ojcem...
      jednak czasami trzeba sie wypłakać, albo pogadać z kimś kto zupełnie z boku
      spojrzy na Twoja sytuację i pomoże zrozumieć, tak bez emocji...
      Jeśli masz ochotę, pisz na email: mazria@gazeta.pl

    • monamamona Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 26.07.07, 22:22
      hehhe, moze to i prawda ale czemu zaraz smutna :))mam niemal kropka w kropke .
      Zagraniczny narzeczony , długi związek jednak, chcielismy dzieci, tylko mi klapki spadły z oczu jak zaszlam w ciąże i rzuciłam drania bo sie na ojce rodziny wyjątkowo nie nadawal, co mi nieustannie udowadnia. Mam 30 lat i 4 letnią córe. Zawodowo pod górke, ale życiowo całkiem fajnie. Dziękuję w duchu ze dostałam tego kopa, bo teraz jestem bardziej uważna i świadoma. Nie licze że jakiś cudny men mi tu z nieba spadnie, nie wiem czy bedąc wolna chcialabym sie wiązac z dzieciatym facetem . Pozwalam sobie za to na mile romanse, regularnie tańcuję (mam bzika na punkcie tańca) , chodze do kina. Mam sporo przyjaciół wśród facetów ( tak ok 30-tki , większosć wolnych , i do zycia w rodzinie sie nie nadają wcale , hehhe) wiec juz wole sama sobie sterem zaglem i okrętem.
      Mialam okazje gościć niedawno swojego kochanka (również z zagranicy , hehe, mam słabość do brunetów :D) i stwierdzam ze bycie na codzien z facetem to dla mnie 2 razy wiecej pracy , i cholerne zmęczenie i wymęczenie :)) wolę więc samopas, lansuję model rodziny XXI wieku . Czasem tez sie poużalam ale szybko mi przechodzi.
      Na rozładowanie napięcia polecam cyber sex. MOżna sobie w czzyimś (przynajmniej wirtualnym ) towarzystwie poużywac, no i jest superbezpieczny :DD nie ma mowy o potomstwie hehhe.
      a jeśli chodzi o ludzi, to nie wiem o co chodzi, nikt mnie nie dołuje, nie traktuje z góry z powodu bycia single mama , wręcz odwrotnie. Ludzie są super,bardzo życzliwi . MOże zmień otoczenie? miejsce życia ?
    • binkaa Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 07:56
      a ja nawet Ci zazdroszczę :))
      nie masz na głowie jakiegoś durnego faceta
      masz córeczkę
      i możesz robic co chcesz
    • sloncezaoknem Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 09:40
      Trzymaj się, dziewczyno! Nie jest źle, a będzie lepiej :) Co z tego, że
      większość facetów ucieka na widok matki z dzieckiem - chodzi przecież o tego
      jednego, który nie ucieknie :) Będzie dobrze, zobaczysz. Zawsze bywają lata
      chude, ale po nich następują te tłuste, taka jest kolej rzeczy. Na pewno
      wszystko się ułoży. Trzymam za Was obie kciuki, dziewczyny!
    • gazela100 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 14:56
      ja mam to samo tylko że bez dziecka :-(
    • pistacjona Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 15:22
      Chcialabym abyś przeczytała ksiązkę która bardzo mi pomogła ..."Potęga
      podswiadomości"J.Murphy.

      powodzenia
    • andreas3233 Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 27.07.07, 21:54
      Wypadek???? No, i jego skutki!
    • minasz Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 28.07.07, 08:57
      fakt na fajny seks to masz marne szanse - faceci boja sie wchodzic nawet w
      przygodne relacje z laskami ktore maja dzieci bo nigdy nie wiadomo jak to sie
      skonczy(chyba ze sami maja) - a dziecko jest uwazane za koniec wolnosci
      a jaka rada?
      jedyna rada to znalesc dojscie do kasy jezeli ci sie uda bedziesz mogła sie
      uwolnic od wiekszosci twoich rozterek
      • lacido Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 28.07.07, 15:35
        z tym seksem to g..o prawda - nie słuchaj go :)))
    • pani.misiowa Re: smutna prawda o życiu samotnych kobiet 28.07.07, 16:46
      sa takie dni, gdy dopada nas smutek i pustka i nie ma komu o tym powiedziec

      co prawda jestem troche mlodsza od ciebie i nie jestem matka, ale doskonale
      pamietam, gdy bylam sama, rozstanie zakonczylo 4 letni zwiazek
      na codzien wesola i usmiechnieta, mialam wielu znajomych, dwie przyjaciolki,
      wszyscy mowili o mnie optymistka
      ale czasami, po powrocie z pracy, imprezy czy spotkania ze znajomymi, dopadala
      mnie tesknota za kims bliskim
      za kims to moglby byc dla mnie wsparciem
      ogolnie nie naleze do kobiet ktore ida oparte na meskim ramieniu, sama potrafie
      sobie poradzic z wieloma sprawami
      ale swiadomosc ze to meskie ramie jest, w razie gdyby cos, kiedys, ze jest ktos
      kto pomoze- tego wlasnie mi brakowalo najbardziej
      zazdroscilam przyjaciolce, ze nie wszystko jest na jej glowie, ze jej chlopak
      zalatwi jakas sprawe w banku, ze czasami zrobi zakupy czy obiad, no tego po
      prostu ze nie musiala wszystkiego robic sama

      z drugiej strony nie umialabym byc z kims tylko dlatego, zeby miec faceta, wole
      zadnego niz niewlasciwego
      nie szukalam ksiecia z bajki, idealu, bo takich nie ma
      po trzech latach spotkalam takiego wlasciwego :)

      mam nadzieje, ze to wygadanie sie na forum ci pomoglo, czasami dobrze jest
      osiagnac dno (w sensie smutku) by miec sie potem od czego odbic
      gdy bylo mi bardzo zle, bylam smutna, czasami zdarzalo sie ze plakalam
      wieczorem,
      ale juz nastepnego dnia budzilam sie w lepszym nastroju, czekajac co nowego
      przyniesie mi dzien

      nie masz racji, ze wszyscy faceci unikaja kobiet z dzieckiem
      znam kilka takich par, wiec nos do gory
      i pomysl sobie, jak mogloby wygladac twoje zycie z tym dupkiem, gdybys wyszla
      za niego za maz, klocilibyscie sie non stop, a przy was dorastaloby
      znerwicowane, nieszczescilwe dziecko

      powodzenia i duzo optymizmu zycze
Pełna wersja