Kobieta przy bankomacie

26.07.07, 22:29
Chyba mam jakiegos pecha.
Gdy zamierzam skorzystać z bankomatu,czesto przede mna stoi kobieta.
I tu sie zaczyna czesty teatrzyk pt:Co mam z ta karta zrobic?
Jak juz wie w jaki sposob włozyc karte,poda pin,do dalej jak po grudzie.
Z uporem maniaka wciska kwote 20zl.
Na wyswietlaczu pojawia sie napis 50 zl lub wielokrotnosc.
To nic,ona chce 40 zl.
Albo inna sytuacja:wpisuje zadana kwote,bankomat na to :brak srodkow na koncie.
To z powiedzmy z 500 zl schodzi po kolei na coraz mniejsze kwoty.
W koncu pojawia sie napis :dostepne srodki np:44,29zl.
I co?Wpisuje 40 zl.
Kiedys takim zgubionym pomagalam,teraz rzadziej.Raczej wkurzam sie.
To nie sa 100 letnie babcie.
Acha,facetow tez widuje,ale zdecydowanie rzadziej.
Czym to tłumaczyc?
Bo mi troszke wstyd za nasza płec.Troche techniki i człowiek sie gubi...


    • ataharika Re: Kobieta przy bankomacie 26.07.07, 22:31
      pierwsze słyszę. ja tam żadnej takiej nie spotkałam.
      a pin też za nie wstukujesz?
    • obca1 Re: Kobieta przy bankomacie 26.07.07, 22:31
      widocznie są słabe instrukcje na bankomatach :)
    • izabellaz1 Ja takich kobiet nie spotykam n/t 26.07.07, 22:36

      • ansag Ja też nie n/t 26.07.07, 22:39
      • lupus76 Re: Ja takich kobiet nie spotykam n/t 27.07.07, 09:43
        To Ty jesteś tą kobietą sprzed bankomatu???? ;P
    • qw994 Re: Kobieta przy bankomacie 26.07.07, 22:43
      No cóż, moja koleżanka korzystala z bankomatu za swojego faceta, bo on miał
      pojęcia, jak się to obsługuje.
      • lupus76 Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 10:42
        qw994 napisała:

        > No cóż, moja koleżanka korzystala z bankomatu za swojego faceta, bo on miał
        > pojęcia, jak się to obsługuje.

        Qw - a może ona korzystała ze swojego faceta, jak z banakomatu, bo facet nie
        wiedział, jak się ją inaczej obsługuje? :)
    • onka2000 Re: Kobieta przy bankomacie 26.07.07, 22:43
      Juz napisałam,ze chyba jakiegos pecha mam.
      A o wpisanie pinu tez juz byłam proszona.
      To smieszne ale i tragiczne.
    • lacido Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 00:07
      pierwsze słyszę
    • grogreg Ty chyba bardzo flustrujaca robote masz co? 27.07.07, 00:08
      Ze co? Ze sobie postoisz przy bankomanie nie 5 a 10 minut? To Cie wkurza?
      A masakra w Darfurze to Cie nie rusza, co?
      • onka2000 Re: Ty chyba bardzo flustrujaca robote masz co? 27.07.07, 00:34
        grogreg napisał:
        > Ze co? Ze sobie postoisz przy bankomanie nie 5 a 10 minut? To Cie wkurza?
        > A masakra w Darfurze to Cie nie rusza, co?

        A co ma stanie w kolejce do bankomatu wspolnego z masakrą w Darfurze???


        A co do kwestii stania w pewnej odległosci od osoby stojacej przy bankomacie
        odpowiadam:nie stoje z nia i nie patrze przez ramie.
        Ale nie da sie pewnych rzeczy nie zauwazyc.
        Media trabia:jak wbijasz pin zasłon reka klawiature.
        Ktora z Was tak robi?
        Ja takich przypadkow praktycznie nie widuje.


        • grogreg Re: Ty chyba bardzo flustrujaca robote masz co? 27.07.07, 09:39
          Co ma wspolnego bankomat z Darfurem? Niby nic, zwracam tylko uwage ze ludzi
          wkurzaja pierdoly. Ale coz. Jak lubicie miec podwyzszone cisnienie i zyc 10 lat
          krocej niz to zaplanowane.... prosze bardzo.

          A na takich wscipskich co sobie ogladaja ile to z bankomatu biore mam niezawodna
          metode. Jak wiem ze ktos stoi za blisko to sie odwracam i patrze typkowi gleboko
          w oczy. I robie to tak dlugo az sie nie cofnie. Zawsze dziala.
          • krakoma Re: Ty chyba bardzo flustrujaca robote masz co? 27.07.07, 12:38

      • lupus76 Re: Ty chyba bardzo flustrujaca robote masz co? 27.07.07, 10:41
        grogreg napisał:

        > A masakra w Darfurze to Cie nie rusza, co?
        >
        Bardzo mnie rusza. I wynarodawianie Tybetu, łamanie praw człowieka w Chinach,
        Masakry na Bliskim Wschodzie i jeszcze parę innych rzeczy. A bankomat mam, ze
        zacytuję KasięNosowską :" Dokładnie tam"
        • grogreg Przybij..... 27.07.07, 12:29
          .... piatke.
          • lupus76 Re: Przybij..... 27.07.07, 12:53
            grogreg napisał:

            > .... piatke.

            Proszę Cię bardzo. :)
    • f_emmefatale Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 00:11
      Pierwsze słyszę,że ma to cos wspólnego z płcią.

      Za to wiem,że gdy ktoś stoi przy bankomacie powinno się zachować odległość.

      Płać kartą-to moja rada.
    • pendecha Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 00:27
      nigdy nikomu nie zagladam, zawsze staje w wiekszej odleglosci zeby osoba przy
      bankomacie czula sie komfortowo a ze ty wszystko widzisz co one robia, pierwszy
      raz takie cos slysze
      • onka2000 Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 01:24
        pendecha napisała:
        >nigdy nikomu nie zagladam, zawsze staje w wiekszej odleglosci zeby osoba przy
        > bankomacie czula sie komfortowo a ze ty wszystko widzisz co one robia, pierwszy
        > raz takie cos slysze

        Pisałam,ze nikomu na ramienu nie wisze.Zawsze stoje w tak zwanej dla
        wypłacajacego bezpiecznej odległosci.

        a ze ty wszystko widzisz co one robia, pierwszy
        > raz takie cos slysze

        A to dopiero jest zabawne.Ty sie starasz,ja nie widze,a ludziom forsa z kont znika.

        Napisałam jak głupio kobiety zachowuja sie przy bankomacie.
        To raczej powód do zastanowienia sie .



        • f_emmefatale Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 01:44
          onka2000 napisała:

          > Napisałam jak głupio kobiety zachowuja sie przy bankomacie.
          > To raczej powód do zastanowienia sie .


          A ja myslałam,że ten watek powstał po to by wyśmiać nieudolność kobiet wobec tak
          prymitywnej w obsłudze techniki,a kwestia bezpieczeństwa została tylko lekko
          napomknięta.

          Zrozumieliśmy temat watku tylko tlumaczymy-płeć tu nie gra roli.
          Myslę,że dopóki nie wykarzesz,że rozumiesz to tłumaczenie, doputy będą Ci dogryzać.

          Miłej nocy. Olej bankomaty ;-) - nie umieją tego to i forum obsługiwać nie
          umieją i Twój apel będzie na nic.
    • sociopata Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 06:47

      jakas podejrzana sytuacja.
    • myszz Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 08:00
      wlepiasz w nich gały to cie zaczepiaja w końcu
      • lisia312 Re: mam inne spostrzeżenia 27.07.07, 09:06
        Zacznę od tego, że mój osobisty ślubny nie uzywa karty wcale- bo nie/ do
        swojego, sorki naszego konta/. Drugi kwiatek stoję kiedyś za facetem w
        odległości tzw. bezpiecznej i co widzę?
        wkłada kartę, za chwilę karta wychodzi, facet się wkurza, mamrocze coś, w końcu
        prosi o pomoc. Stawiacie, że co mogło się stać? Otóż nie wiem, czy ktoś
        zgadnie - to nie była karta do bankomatu, tylko jakiś inny plastik chyba
        legitymacja rencisty, czy emeryta.
    • lilivampire Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 09:09
      pierwsze słyszę, żeby kobiety aż tak bardzo nie potrafiły sobie poradzić z bankomatem
      ja z tym nigdy nie miałam problemów, może za pierwszym razem nie bardzo wiedziałam co i jak, ale to było prawie 10 lat temu, wtedy mało kto wiedział;)
    • wyssana.z.palca Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 09:19
      a sakd wiesz co one tam robia? przez ramie im zagladasz czy co, ze widzisz
      jakie operacje przy tym bankomacie wykonuja? :/
    • virusti Masz 100% racji 27.07.07, 09:39
      Nie martw się atakami kobiet których duma została urażona Twoim postem. Rozumiem
      Cię w 100%. Bankomat to przecież rodzaj komputera, a wiadomo jak to jest z
      babkami i pecetami – u mnie w firmie 90% wezwań do błahych spraw to wezwania
      kobiet. Przemysł informatyczny zdominowany jest przez facetów i tyle. W innych
      dziedzinach kobiety są lepsze, w obsłudze komputerów, bankomatów i podobnych
      urządzeń kobiety przegrywają z mężczyznami. Niektóre myślą, że jak radzą sobie z
      przeglądaniem internetu, wysyłaniem maili i pisaniem na forum to komputer maja w
      małym palcu. A wystarczy, że pojawi się niestandardowy problem i szukają pomocy
      u osób trzecich bo są bezradne. Faceci w większości potrafią sami poradzić sobie
      w takiej sytuacji.
      Wiele kobiet żyje w błogiej nieświadomości swojej bankomatowej ułomności – skoro
      wypłaciły pieniądze to wszystko gra. Ale ważny też jest czas potrzebny na
      przeprowadzenie całej operacji oraz ilość błędów popełnionych w trakcie.
      Dobrze, że dostrzegłaś problem, widać że tą technikę masz w małym palcu, kto
      tego nie ma problemu nie dostrzeże, bo skąd ma wiedzieć jak powinno być
      właściwie. I edukuj dalej nieświadome swojej bankomatowej ułomności babki nie
      zważając na słowa oburzenia na tym forum i wciskanie Ci bezczelności i
      wścibstwa.
      • lacido Re: Masz 100% racji 27.07.07, 11:05
        Urazona a co nas obchodzi jakaś kobieta któa pewnie perwszy raz obługiwała
        bankomat, no tylko jej współczuć ze jakaś inna kobieta ją podglądała.
        CHybale[iej że uCiebie w formie babki wzywają do błahych spraw niż gdyby same
        wzieły sie za naprawianie bo w domu wystarczy zrobić Ctrl Alt Delete.Logiczne ze
        jak sie sammu czego nie potrafi to lepiej zwrócić sie do fachowca Ty sobie
        wyrostka sam też nie usuniesz nie?
        Obsługa bankomatu nie jest trudna, wszystkio krok po kroku pojawia się na
        monitorze wiec stad zdziwienie ze ta babka miałą problem.
        I o jakiej bankowatowej ułomności Ty piszesz? Chyba CIę fantazja poniosła a
        bsługa przegladarki, poczty i forum w zupełnosci mi wsytarcza więc nie widze
        powodu zeby się zagłebiać w techniczne sprawy.Poza tym każdy jest specjalistą w
        swojej dziedzinie.A tekst że autorka postu ma technikę w małym palcu tylko
        dlatego że była świadkiem nieumiejętnej obługi bankomatu po prostu mnie powalił
        na łopatki. TYlko autorka chyba niestety nie uświadomiłą tej kobietki na cyzm
        polegał jej problem, jak już jestt aka spostrzegawcza to chyba mogła powiedzi,
        przepraszam mozę pani pomóc.
        • virusti Re: Masz 100% racji 27.07.07, 11:11
          no to sie popisalas - laik z Ciebie jakich malo i pewnie czytajac okienko po
          okienku w bankomacie wykonczylas niejedną osobę, a w domu niejeden komp stosujac
          takie metody - wyrazy wspolczucia dla bliskich
      • kadfael Re: Masz 100% racji 27.07.07, 13:04
        Bo dokładnie tym się różnią kobiety od facetów. Kobieta jak się nie zna wezwie
        fachowca. Facet jak się nie zna i tak będzie sam grzebał w ustrojstwie.:)Łatwo
        przewidzieć, co przynosi lepszy efekt.
        • virusti Re: Masz 100% racji 27.07.07, 14:25
          Wyobraź sobie sytuacje, że jesteś w tym wieku w jakim jesteś, ale są to Twoje
          pierwsze minuty na ziemi, czujesz, że coś z Tobą nie tak, masz problem
          zdrowotny, nie wiesz kompletnie co robić ponieważ jesteś medycznym laikiem,
          czujesz się bezradna, powoli wpadasz w panikę, obok jest przycisk „pomoc
          medyczna”, naciskasz go – od czego są fachowcy! Przyjeżdża pogotowie, diagnozuje
          katar, ponosisz koszty nieuzasadnionego wezwanie karetki.
          Analogicznie jest wiedzą komputerowa i kosztami wezwań fachowców przez osoby
          podchodzące do spraw tak jak Ty.
          • kadfael Re: Masz 100% racji 27.07.07, 14:48
            Jakby Ci to powiedzieć.... Z powodu kataru i innych równie "poważnych"
            dolegliwości, to panikuja raczej mężczyźni-są wtedy strasznie chorzy i biedni:)
            Natomiast nie doczytałeś mojego tekstu albo specjalnie udajesz, albo wychodzisz
            z założenia, że kobietki mają niższy poziom inteligencji. To może jeszcze raz.
            Jak kobieta się na czymś nie zna wzywa fachowca, jak mężczyzna się na czyms nie
            zna sam grzebie i czasem naprawi a czasem zepsuję. Teraz jasne?
            • virusti Re: Masz 100% racji 27.07.07, 15:33
              > Jakby Ci to powiedzieć.... Z powodu kataru i innych równie "poważnych"
              > dolegliwości, to panikuja raczej mężczyźni-są wtedy strasznie chorzy i
              > biedni:)
              Twoja opinia na temat reakcji facetów na katar nic nie wnosi do dyskusji -
              napisałem „analogicznie jest” więc katar był użyty jako porównanie – trzymaj się
              tematu.
              To tak jakbym napisał, że coś pasuje jak kwiatek do kożucha, a Ty pisałabyś mi o
              reakcjach facetów na kwiaty. Myśl abstrakcyjnie, nie bież wszystkiego tak
              dosłownie. Ale skoro z tamtym porównaniem miałeś problem to może inaczej: często
              problemy komputerowe do których niektórym kobietom zdarza się wezwać fachowca
              można porównać do wezwania hydraulika gdy zabraknie w czajniku wody.

              > Natomiast nie doczytałeś mojego tekstu albo specjalnie udajesz, albo
              > wychodzisz z założenia, że kobietki mają niższy poziom inteligencji. To może
              > jeszcze raz. Jak kobieta się na czymś nie zna wzywa fachowca, jak mężczyzna
              > się na czyms nie zna sam grzebie i czasem naprawi a czasem zepsuję.
              > Teraz jasne?

              Wychodzisz z mylnego założenia, że powtarzając swój pogląd wielokrotnie
              przekonasz do niego adwersarza. Strategia „zdartej płyty” sprawdza się podczas
              kontaktu na żywo i ma na celu zmuszenie przeciwnika do ustępstwa w wyniku
              zmęczenia go ciągłym powtarzaniem się. Na forum jest więc bezużyteczna – nie
              zmęczysz mnie, obnaża tylko osobę ją stosującą gdyż użycie jej jest sygnałem, że
              brakuje jej argumentów.

              Spadam na weekend – do poniedziałku :)
    • biedulka Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 09:47
      pamietam taka sytuacje:
      dwie blondynki przy bankomacie, zbiera sie kolejka a one tam stoja i stoja i
      stoja. Po kilku minutach szczesliwe odchodza od maszyny a tłum rozbawionych juz
      ludzi zaczyna bic im brawo :))))
    • kotek.25 Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 10:38
      Ja miałam raz też podobną sytuację, stoje za kobietą lat około 50, nie
      wiedziała co ma z ta karta zrobić wytłmaczyłam jej wsyztsko a na końcu daje mi
      PIN twierdząc że dostała do tego takei numerki, nakrzyczałam na nią że mnie
      jej PIN nie interesuje pokazałam w którym momencie ma go wbić i żeby absolutnie
      nikomu go nie pokazywała. Miała szczęście że trafiła na mnie, bo chciałam jej
      pomóc, gorzej jakbyb trafiła na jakiegoś zbbira i po karcie i po pieniążkach :)
    • minasz Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 10:41
      Albo inna sytuacja:wpisuje zadana kwote,bankomat na to :brak srodkow na koncie.
      > To z powiedzmy z 500 zl schodzi po kolei na coraz mniejsze kwoty.
      > W koncu pojawia sie napis :dostepne srodki np:44,29zl.
      > I co?Wpisuje 40 zl.

      i niby jaki tu bład?
      • krakoma Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 12:43
        chodzilo o to, ze wyplaty od 50 pln ;/
        • slicznotkaa Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 12:46
          Toż to grzech śmiertelny nie wiedzieć takiego czegoś!!!!

          Ja się właśnie przed chwilą o tym dowiedziałam:D:D:D chyba pójdę za to do
          piekła na najniższe piętro
    • slicznotkaa Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 12:32
      Ja nigdy nie zauważyłam czegoś takiego.

      Może trafiałaś na dziewczyny, które pierwszy, drugi raz korzystają z bankomatu.
      Ty za pierwszym razem od razu śmigałaś po przyciskach i byłaś bogiem
      bankomatu? :D:D
      • miszpat Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 12:50
        Historia z innego podwórka, zaoceanicznego, znajomi korzystali z bankomatu na
        parkingu. Nieświadomi funkcji wszystkich klawiszy nacisnęli wydający się im
        najwłaściwszy i...
        Bankomat schował się do poziomu umożliwiającego korzystanie nie wysiadając z
        samochodu...
        Kase wybrali, ale musieli na klęczkach ;))
    • butterflymk Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 12:51
      no tak, kobiety nie sa od obsługiwania bankomatów tylko facetów.
      ona powinna wyciągac od faceta hajs a nie z bankomatu :D
      • yagiennka Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 13:01
        Hahaha :)
        Ja też zawsze się dziwie, taka baba przede mną potrafi męczyć ten bankomat z 10
        minut i ja się zastanawiam jak można miec problem z obsługą czegoś co jest mniej
        skomoplikowane niż czajnik! Mi wyjecie kasy z bankomatu zajmuje kilka sekund.
        Zawsze wiem ile mam środków na koncie więc wiem co wyciagam.
        • summerwine Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 14:32
          moze za wczesnie dziecko karte dostalo ja ja mam od skonczenie studiow i
          klopotow nie mam raz mi kolezanka pokazala i luz jest ok
    • 77misia1 Re: Kobieta przy bankomacie 27.07.07, 16:16
      ej no ale jak zobaczy sie faceta w kuchni to tez az wstyd...no kazdy ma
      jakiegos konika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja