avital84
27.07.07, 15:07
1) Angielki sa brzydkie.
Uwazam, ze to nie jest prawda. Na ulicach mojego miasta widze ladne
dziewczyny nie majace problemow z nadwaga.;) Mlode dziewczyny wyszykowane na
piatkowy cluubing wygladaj nawet super.
Nie odczulam tez niecheci Angielek do Polek. Wprost przeciwnie.
2) Od angielskiego jedzenia sie tyje.
Utylam na amerykanskim jedzeniu. Na angielskim chudne.
3) Polak w Anglii moze tylko zmywac gary.
To powiedzial mi moj profesor, a raczej nie mi, a mojej kolezance.
Powiedzial, ze wciskam jakies kity o tym, ze jestem na praktykach w WB i
usmial sie bardzo czytajac maila ode mnie, bo pewnie stoje na zmywaku.
Otoz wcale tak nie jest. Pozanalam tez w pracy Polke, ktora pracuje jako
asystentka glownego architekta w urzedzie. Przyjechala ti rok temu tuz po
studiach i bez problemu dostala prace w zawodzie.
Poza tym nawet w pracy dorywczej...typu pub, restauracja wcale nie pchaja
mnie na zaplecze, a do bezposredniego kontaktu z klientem.
Oczywiscie, ze wole Polske, ale nic co slyszalam od wyjezdzajacych do Anglii
Polakow jak narazie sie nie sprawdza. Byc moze dlatego, ze nie jestem w
wielkiej metropolii, a raczej w miejscowosi nadmorskiej, turystycznej. Moze
mentalnosc ludzi jest tu inna. Ale stereotypy musialam obalic. Jestem pewna,
ze jest ich jeszcze kilka. :)
A zapomnialabym
4) Polki w Anglii sie puszczaja.
Nie zdarzylo mi sie. :)))
Anglicy nie sa w moim typie. Ale poza tym wcale sie nie narzucaja. Ci,
ktorych do tej pory poznalam byli bardzo niesmiali. Jeden kiedy po pijaku
powiedzial mojej kuzynce cos milego o mnie potem przez jakis czas mnie
unikal, bo bylo mu wstyd. Znow obalony stereotyp Anglika, ktory wyrywa naiwne
laski ze wschodu.;)