aankaa
26.06.03, 16:44
Wstaje rano, wlaczam moje japonskie radio, zakladam amerykanskie spodnie,
wietnamski podkoszulek i chinskie tenisowki, po czym z holenderskiej
lodowki wyciagam niemieckie piwo. Siadam przed koreanskim komputerem i w
amerykanskim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do
czeskiego samochodu i jade do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po
uzupelnieniu zarcia w hiszpanskie owoce, belgijski ser i greckie wino
wracam do domu, siadam na wloskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie.
Znowu nic...
Zastanawiam sie, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...