Proszę niech mnie ktoś oświeci ?!

02.08.07, 17:35
Sprawa wygląda tak. Byłam z nim 6 lat, było różnie jak w każdym związku. Nic
na to nie wskazywało że w kwietniu oświadczy mi że nasz związek nie ma sensu.

Oczywiściwe powiedział, że tylko mnie kochał (i chyba dalej kocha ale sam nie
wie) i zawsze bede dla niego ważna ale nie możemy być razem. On nie wie czy
to co czuje do mnie to miłość i czy wystarczy żeby być razem.

Od tamtej pory spotykamy sie mniejwięcej raz na tydzień na godzinkę i gadamy
o niczym.

Wiem (od niego), że spotyka się często z koleżanką z roku. On zapewnia mnie
że to tylko koleżanka. Do tej pory nie powiedział mi wprost,że to koniec i
nie chce ze mna być. Czuje że trzyma mnie sobie na póżniej jak z nią mu nie
wyjdzie.

Co o tym myślicie? Ja już odchodzę od zmysłów.
    • qw994 Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 17:37
      Myślicie, że nie powinnaś w ogóle się z nim spotykać. Ani kontaktować w inny
      sposób.
      • lulamae1 Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 17:43
        Zamin się rozstaliśmy to uzgodniliśmy ,że otrzymujemy ze sobą kontakt. Zawsze
        byliśmy dobrymi przyjaciółmi, z resztą od tego się zaczeło.
        • polityk71 Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 17:54
          Jeśli chcesz sie sama torturować tymi spotkaniami to juz twoja sprawa.. tylko
          po co to wszystko... chyba, że poprzez te rozmowy dajesz mu szanse na powrót...?
          • lulamae1 Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 18:12
            Przez te rozmowy chyba oboje dajemy sobie szanse na powrót ale wiem że tak
            dłużej być nie może bo się zamęczę.
            • alpepe Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 18:15
              masochistka. Nie przebolałaś tego związku, więc nie ma sensu się przyjaźnić.
              Może jeszcze kiedyś, ale w przyszłości i w sumie po co? Potrzebny ci kumpel do
              przeprowadzki czy wybrania modelu samochodu, który chcesz kupić?
              Zerwij kontakt, w końcu między wami nic nie ma poza wspomnieniami i nadziejami.
              TERAZ nic nie ma. TERAZ
    • guraminek Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 19:07
      Mi po 4 latach powiedział ze kocha ale nie szaleńczo, potem przez kolejne 2
      wykorzystywał dając nadzieje ze wróci, dopiero po całkowitym zerwaniu kontaktu
      i jakims roku odzyskałam rownowagę emocjonalną, teraz jestem w szczęśliwym
      związku. Załuję tamtych lat.
    • marzenka1001 Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 19:14
      Jacy ci faceci są! ja nie wiem jak tak można. Ja tez jestem w podobnej
      sytuacji, on "latał" za mną, bardzo chciał być ze mną i co w końcu się
      zadłużyłam. Później on wyjechał w interesach na 3 miesiące. Ale dzwonił, mówił
      że tęsni i nie może się doczekać spotkania. Jak wrócił to wiecie co ? wycofał
      się skubany jak raczek, bez słowa. I jego słowa chce byśmy zostali
      przyjaciółmi, bo on jeszcze nie dorósł do związku. Zajął mi ponad rok, rozmętał
      to coś i trzasnął drzwiami.
    • kitek_maly Re: Proszę niech mnie ktoś oświeci ?! 02.08.07, 19:27
      więc ja proponuję dwa wyjścia :)

      1. zerwanie kontaktów, dla Ciebie to na pewno trudniejsze.

      2. spróbuj fortelu pod tytułem 'też spotykam się z kolegą z roku/ pracy'. albo
      się wycofa albo zrozumie co mógłby stracić, gdybyś zaczęła na serio kręcić z
      tym gościem (którego oczywiście nie ma ;) ).
Pełna wersja