Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez słowa..

04.08.07, 10:22

Związek wydawało by się idealny... a jednak! Nie wypowiedziane słowa, które
powinny wszystko załatwić, zostały przemilczane... Ona odeszła, nie chce
wrócić, robiłem już wszystko żeby to naprawić, ale nic z tego... Nowe
otoczenie jest silniejsze :( Paradoksalnie nikt z wspólnych znajomych (nawet
rodzina) w to nie wierzy...

Kocham Ją, ale nic nie mogę zrobić.... to jest najgorsza rzecz na świecie,
uwierzcie mi! :((
    • piratkaa Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 04.08.07, 10:32
      wierzę, od wczoraj borykam się ze sobą, już singielką..
      • elphina Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 04.08.07, 12:07
        Ja też mam to samo...chciałabym móc coś zrobić bo taka bezradność jest
        najgorsza :( Minęło już kilka dni a ja nadal jestem w rozsypce i już nawet
        śmiać na siłę mi się nie chce. Patrzę tylko na to z boku-i coraz bardziej wiem,
        że źle się stało...Ale to nie była moja decyzja :(
        • magda240572 Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 04.08.07, 23:51
          Przede wszystim poprosić o rozmowę. Zapytać co się robiło źle. Chociażby po to
          aby w przyszłości nie popełnić podobnych błędów.
    • kotka113 Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 01:25
      mnie tez kiedys taki kundel zostawil bez slowa a potem blagal o powrot , stał
      sie wiec taki niemeski ze mi przeszło
      • summerwine Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 12:14
        poszukac drugiej i byc szczesliwym nie rozczulac sie latami nad ta osoba to nic
        dobrego a aniolem napewno nie jest one sa tylko w niebie
    • iwonek71 Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 01:34
      boze.. jakbym czytala osobie ,maz chce odejsc bez slowa wyjasnienia, i tez nikt
      w to niewierzy zwlaszcza rodzina,przeciez on taki pozadny...wiem co czujesz ,rozumie
      • strange_one Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 10:48
        czuje sie podle.... tak bym to określił :(
        • fr-edza Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 10:52
          Czemu ludzie na siłę chcą utrzymać przy sobie kogoś kto nie chce z nim juz
          być...ja nie mogę tego pojąć , trochę więcej godnosci , szacunku do samego
          siebie...
          • bujajaca_w_oblokach Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 11:00
            fr-edza napisała:

            > Czemu ludzie na siłę chcą utrzymać przy sobie kogoś kto nie chce z nim juz
            > być...ja nie mogę tego pojąć , trochę więcej godnosci , szacunku do samego
            > siebie...
            >
            >
            To proste, bo kochają.






            • fr-edza Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 11:04
              Wiem ze kochają , ale swiadomie też się poniżają , gdzie godność?!Ktoś odchodzi
              ma nas w du...ie , zdradza , poniża a my jeszcze za nim łazimy i prosimy o
              powrót...paranoja.
              • bujajaca_w_oblokach Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 11:06
                fr-edza napisała:

                > Wiem ze kochają , ale swiadomie też się poniżają , gdzie godność?!Ktoś
                odchodzi
                >
                > ma nas w du...ie , zdradza , poniża a my jeszcze za nim łazimy i prosimy o
                > powrót...paranoja.
                >
                >
                >
                Dlaczego od razu zdradza czy poniża? Odeszła i tyle.
                • fr-edza Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 11:10
                  Bujająca...byłaś przy tym?
                  Ja nie byłam to nie wiem , ale jak ktoś odchodzi to raczej jakiś powód ma ,
                  choćby i taki że już nie kocha tej drugiej osoby , a do mniłości nikogo zmusić
                  nie można.
                  • bujajaca_w_oblokach Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 11:44
                    Nie byłam, ale to Ty napisałaś o zdradzie i poniżaniu.
                    W zasadzie to i tak nie ma znaczenia. On ją kocha i trudno mu sie pogodzić z
                    jej odejściem. Jeśli się kocha trzeba walczyć. Byc może to nic nie da, ale
                    trzeba próbować. Zawsze, na koniec, zostahe jeszcze leczenie czasem.
                    • lady_camelie Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 12:33
                      a ja uwazam,ze jak odeszla to dac jej spokoj,moze nie ma sily na rozmowe?moze
                      nie chce dodatkowo mowic?tak jest latwiej przeciez.zostaw ją,mozesz poprosic
                      zeby sie wytlumaczyla,ewentualnie powiedziec,ze ja kochasz,ale jak dla mnie ona
                      nie wroci,nawet gdyby zalowala.
                    • aga-1979 Re: Ja takie rozstanie mam już za sobą 05.08.07, 12:35
                      I powiem Ci jedno-czas leczy rany.
                      Zostałam kiedyś pozostawiona okrutnie.Facet był ze mną rok,jadł,sypiał,mówił te
                      wszystkie piękne słowa i mu się nagle odwidziało.Ot tak sobie przestał
                      przychodzić,udawał na ulicy,że mnie nie poznaje!Omijał szerokim łukiem.Nigdy
                      nie zapomnę jak się strasznie czułam,jak obniżyło się poczucie mojej wartości i
                      kobiecości.Zaraz związał się ponownie ze swoją byłą-i to był ten powód (a
                      opowiadał mi jaka to z niej idiotka:-)))
                      Długo do siebie dochodziłam,zastanawiałam się w czym jestem gorsza od
                      niej,czego mi brakowało?Załamałam się.
                      To było parę dobrych lat temu.
                      Teraz tę sytuację traktuję jako moje największe życiowe szczęście!!!
                      Zmieniłam otoczenie,po kilku latach samotności poznałam kogoś i znowu się
                      zakochałam-chyba jeszcze mocniej,bo dojrzalej,bardziej świadomie,tak
                      bardzo,bardzo.I nagle jakie zdziwienie?Rozumiemy się bez słów,a z tamtym
                      przecież nigdy tak nie było.Ten jest taki ciepły,szczery,otwarty,tamten był
                      zamknięty w sobie,rzadko wiedziałam o co mu chodzi.I ile pięknych rzeczy się o
                      sobie dowiedziałam po raz pierwszy, od tamtego nigdy tego nie słyszałam,jak
                      bardzo się zmieniłam na lepsze-bo czułam tego sens.A łóżko? :-))) Z nikim nie
                      było mi tak dobrze jak teraz.I tak bym mogła wymieniać wiele jeszcze
                      cech,sytuacji,które uświadomiły mi jak bardzo myliło się moje serucho
                      kiedyś.Zakochane do nieprzytomności,nic nie wymagało od drugiej osoby,nie
                      oczekiwało.A jak było źle,to myślało,że to normalne.To mi pozwoliło zdać sobie
                      sprawę także z moich potrzeb.
                      Mój kochany mąż jest najwspanialszym facetem i ojcem na świecie.Od 7 lat nawet
                      w 1% nikt na mnie nie zrobił takiego wrażenia jak on.
                      Nigdy bym z nim nie była gdyby mnie tamten kiedyś nie zostawił.
                      Jeżeli sądzisz,że "to jest to",a osoba,z którą jesteś nie sądzi tak o Tobie,to
                      oznacza po prostu,że to nie jest "to".
                      Życzę Tobie szczęścia,wierzę,że Twój smutek minie i że ktoś kogo
                      uszczęśliwisz,gdzieś na Ciebie czeka.Wszystkiego Dobrego!
    • wyssana.z.palca Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 15:02
      > Kocham Ją, ale nic nie mogę zrobić.... to jest najgorsza rzecz na świecie,
      > uwierzcie mi! :((

      smiem jednakowoaz niesmialo stwierdzyc, ze sa gorsze rzeczy na swiecie
    • ma_gala Re: Jak sobie poradzić gdy kobieta odeszła bez sł 05.08.07, 16:52
      odżyły wspomnienia! mnie też kiedyś ktoś tak zostawił! po prawie roku
      znajomości, gdzie padło mnóstwo obietnic, gdzie było dużo planów. Wspólnych!
      Przed znajomymi, również wspólnymi, mówił o mnie jako o przyszłej żonie...
      swoim rodzicom przedstawiał jako narzeczoną...
      a później: odbijałam się od jego poczty głosowej, wypytywałam znajomych co się
      stało... nikt nic nie wiedział, jak kamień w wodę!
      Dużo czasu minęło zanim sobie z tym psychicznie poradziłam. Moje poczucie
      wartości jako kobiety nie istniało! Nie potrafiłam zrozumieć: czym sobie
      zasłżyłam na takie traktowanie?? Nie chodziło o to, ze chciał się zemną
      rozstać, ale o to w jaki sposób to zrobił!
      Dlatego - doskonale Cię rozumiem. To jest właśnie taka chora "magia rzeczy
      niedokończonych". Dopóki nie zakończysz tego związku w swojej głowie - będziesz
      miał nadzieję! Że pewnego dnia ona zadzwoni, wróci, że stało się "coś
      strasznego", ale tak naprawdę - wróci i będziecie razem... musisz żyć - umawiać
      się z innymi, początkowo nawet na siłę, nie czekać na jej telefon, list,
      wiadomość. To nie nadejdzie. Jej nie ma i nie będzie. Co najwyżej możesz przez
      przypadek dowiedzieć się, ze jest szczęśliwa z innym.
      • strange_one No to Międzyzdroje!!! :-))) 05.08.07, 18:39
        i dlatego właśnie wybieram sie do Międzyzdrojów!! Znajomi jada to sie zabiorę...

        wracam za 10 dni ale postaram sie wpaść tu po 5, bo z milą chęcią poczytam
        opinie ludzi którzy to już mają za sobą!

        Na razie jest dobrze, zobaczymy co będzie 15ego. W każdym bądź razie odcinam się
        od świata... telefon komórkowy nie istnieje :)

        Dzięki kobietki za słowa otuchy!!
        • magda240572 Re: No to Międzyzdroje!!! :-))) 05.08.07, 19:27
          A ja uważam , że jeśli to ta JEDYNA - to trzeba walczyć.Kiedyś tak zawalczył o
          mnie mój chłopak. Byłam wtedy bardzo młoda ,bałam się poważnych związków. Nie
          chciałam się z nikim wiązać na stałe bo bałam się rozczarowania i porzucenia.
          Kiedy nie chciałam z nim poważnego związku poprosił o przyjaźń. Zgodziłam
          się.Dzisiaj (minęło "parę" latek) jesteśmy małżeństwem. Mogę bez wahania
          powiedzięć, że jestem szczęśliwą mężatką i kiedy pomyślę , że kiedyś go nie
          chciałam to ......
    • kobieta_na_pasach nie wiem, nigdy nie odchodzilam bez slowa...nt 05.08.07, 19:29

Inne wątki na temat:
Pełna wersja