Dodaj do ulubionych

Czy to obraźliwe nazwać kogoś maciorą...

27.06.03, 15:03
..kobyłą, suką, kotką, kozą, krową, słonicą, żyrafą, klempą (partnerka łosia,
jakby kto nie wiedział), szczurzycą, kwoką czy co tam jeszcze?
Przecież to są zwierzątka i ptaszki płci żeńskiej. Może to one raczej powinny
się czuć obrażone, że ktoś obraża ich mianem jakiegoś osobnika płci żeńskiej
rodzaju ludzkiego?
Wasza Łania (żona jelenia, he,he).
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: Czy to obraźliwe nazwać kogoś maciorą... 27.06.03, 15:05
      pajdeczka napisała:

      > ..kobyłą, suką, kotką, kozą, krową, słonicą, żyrafą, klempą (partnerka łosia,
      > jakby kto nie wiedział), szczurzycą, kwoką czy co tam jeszcze?
      > Przecież to są zwierzątka i ptaszki płci żeńskiej. Może to one raczej powinny
      > się czuć obrażone, że ktoś obraża ich mianem jakiegoś osobnika płci żeńskiej
      > rodzaju ludzkiego?
      > Wasza Łania (żona jelenia, he,he).

      Dla siebie samej jednak wybrałaś określenie ładnie brzmiące... ;)
      Jeżeli ze zwierzątek - to chciałabym aby wobec mnie używano okreslenia
      sarenka... oby nie sarenka pancerna ;)))
      • pajdeczka Re: Czy to obraźliwe nazwać kogoś maciorą... 27.06.03, 15:22
        bunczuczny_leon_z_kadr napisał:

        > Uważam, ze to niebiańsko rozkoszne być nazwanym maciorą.
        > To chyba lepsze nawet, niż byc nazwanym śmierdzącym gnojem.
        > Lenek (kadrowy)

        O ile na to pierwsze nie masz szans, bo nazwa jest zarezerwowana dla rodzaju
        żeńskiego, to to drugie czemu nie?
    • crunchips Re: Czy to obraźliwe nazwać kogoś maciorą... 27.06.03, 15:26
      w kontekscie sporu w jakim uczestniczyłaś i w kontekscie
      twojej wypowiedzi na temat mojej matki jest to obraźliwe.
      szczególnie, że dotyczyło to osoby nie majacej nic
      wspólnego z prowadzona dyskusją.

      twój ojciec był wybrakowanym knurem, bo ciebie spłodził.

      no chyba sie nie obrazisz?
      • pajdeczka Re: Czy to obraźliwe nazwać kogoś maciorą... 27.06.03, 15:34
        crunchips napisał:

        > w kontekscie sporu w jakim uczestniczyłaś i w kontekscie
        > twojej wypowiedzi na temat mojej matki jest to obraźliwe.
        > szczególnie, że dotyczyło to osoby nie majacej nic
        > wspólnego z prowadzona dyskusją.
        >
        > twój ojciec był wybrakowanym knurem, bo ciebie spłodził.
        >
        > no chyba sie nie obrazisz?

        Nie. Słusznie użyłeś czasu przeszłego, bo już nie żyje, a zmarłych się nie
        rusza. Weź się za moją matkę, jeszcze żyje.
    • lukrecya Maciora dawniej i dziś 27.06.03, 15:31
      Słowo "maciora" w dobie średniowiecza znaczyło ogólnie - matka. Dotyczyło
      ludzi. Jednak język to twór żywy, wciąż ewoluuje, zmienia się i zmieniają się
      również znaczenia słów. Obecnie słowo "maciora" - jak wiele innych -
      (np. "miednica", "bielizna", "piwo") - ma inne znaczenie niż dawniej i w takim
      znaczeniu wypadałoby go używać.

      To tyle w kwestii "maciory".

      A co do obraźliwego nazywania ludzi, porównywania, przezywania, wyzywania,
      obmawiania to od dawna mam taką teorię, że nie ten oczerniony kogo w ten sposób
      nazwiemy lecz ten, kto nazywa, kto nad swoimi emocjami nie panuje, kto ma ubogi
      zasób słów, jest mało elokwentny, kulturalny itepe.
      • crunchips Re: Maciora dawniej i dziś 27.06.03, 15:34
        lukrecya napisała:

        > Słowo "maciora" w dobie średniowiecza znaczyło ogólnie
        - matka. Dotyczyło
        > ludzi. Jednak język to twór żywy, wciąż ewoluuje,
        zmienia się i zmieniają się
        > również znaczenia słów. Obecnie słowo "maciora" - jak
        wiele innych -
        > (np. "miednica", "bielizna", "piwo") - ma inne
        znaczenie niż dawniej i w takim
        > znaczeniu wypadałoby go używać.
        >
        > To tyle w kwestii "maciory".

        tyle, że pajdencja wyraźnie porównała moja matke do
        maciory jako lochy, czyli swini. nie odwoływała się do
        średniowiecznego znaczenia tego słowa.
        to tak jakbym ja nazwał twoja matkę suka na ten przykład.
        ale chyba sie nie obrazisz?
        • pajdeczka Re: Maciora dawniej i dziś 27.06.03, 15:38
          crunchips napisał:

          >> tyle, że pajdencja wyraźnie porównała moja matke do
          > maciory jako lochy, czyli swini. nie odwoływała się do
          > średniowiecznego znaczenia tego słowa.
          > to tak jakbym ja nazwał twoja matkę suka na ten przykład.
          > ale chyba sie nie obrazisz?

          To ty powiedziałeś loch i świnia, nie ja. Nie wkładaj mi w usta tego, ani czego
          innego, bo brzydliwa jestem bardzo.
          • crunchips Re: Maciora dawniej i dziś 27.06.03, 15:44
            pajdeczka napisała:


            > To ty powiedziałeś loch i świnia, nie ja. Nie wkładaj
            mi w usta tego, ani czego
            >
            > innego, bo brzydliwa jestem bardzo.

            musimy to sprawdzić....

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=6698155&a=6701062
            jednak ty wspomniałas o losze pierwsza.
        • Gość: radek Re: Maciora dawniej i dziś IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 27.06.03, 15:40
          crunchips napisał:

          > lukrecya napisała:
          >
          > > Słowo "maciora" w dobie średniowiecza znaczyło ogólnie
          > - matka. Dotyczyło
          > > ludzi. Jednak język to twór żywy, wciąż ewoluuje,
          > zmienia się i zmieniają się
          > > również znaczenia słów. Obecnie słowo "maciora" - jak
          > wiele innych -
          > > (np. "miednica", "bielizna", "piwo") - ma inne
          > znaczenie niż dawniej i w takim
          > > znaczeniu wypadałoby go używać.
          > >
          > > To tyle w kwestii "maciory".
          >
          > tyle, że pajdencja wyraźnie porównała moja matke do
          > maciory jako lochy, czyli swini. nie odwoływała się do
          > średniowiecznego znaczenia tego słowa.
          > to tak jakbym ja nazwał twoja matkę suka na ten przykład.
          > ale chyba sie nie obrazisz?

          Suka to samica psa bardzo dbająca o swoje szczenięta.
          Nazwanie kogoś suką oznacza, że określa się tego kogoś jako osobę dbającą o
          swoje dzieci.
          To chyba bardzo pozytywnie świadczy o osobie, którą uważa się za troskliwą
          matkę.
        • lukrecya Kranczipsie 27.06.03, 15:42
          crunchips napisał:

          >
          > tyle, że pajdencja wyraźnie porównała moja matke do
          > maciory jako lochy, czyli swini. nie odwoływała się do
          > średniowiecznego znaczenia tego słowa.
          > to tak jakbym ja nazwał twoja matkę suka na ten przykład.
          > ale chyba sie nie obrazisz?

          Jestem na tym forum bardzo rzadko i nie interesuje mnie kto kogo i jak nazwał.
          To nie moja broszka, kolego.

          Mówić Ci - oczywiście do mnie nie zabronię - wszak mamy wolność słowa. Pamiętaj
          tylko, że sam SOBIE dajesz świadectwo, nie mnie. Ble - nie lubię się powtarzać.
          Baj baj.




          • crunchips Re: lukrecyjo 27.06.03, 15:47
            lukrecya napisała:

            > crunchips napisał:
            >
            > >
            > > tyle, że pajdencja wyraźnie porównała moja matke do
            > > maciory jako lochy, czyli swini. nie odwoływała się do
            > > średniowiecznego znaczenia tego słowa.
            > > to tak jakbym ja nazwał twoja matkę suka na ten przykład.
            > > ale chyba sie nie obrazisz?
            >
            > Jestem na tym forum bardzo rzadko i nie interesuje mnie
            kto kogo i jak nazwał.
            > To nie moja broszka, kolego.
            >
            > Mówić Ci - oczywiście do mnie nie zabronię - wszak mamy
            wolność słowa. Pamiętaj
            >
            > tylko, że sam SOBIE dajesz świadectwo, nie mnie. Ble -
            nie lubię się powtarzać.
            >
            > Baj baj.
            >
            >
            >

            a widzisz. ciebie to dotknelo, bo tyczylo sie twojej
            matki. tak samo skojarzenie przez pajde mojej matki ze
            swinia, maciora tez mnie dotknęło. tym samym sama
            wystawiła sobie świadectwo. mnie pajdencja może nazywać
            jak chce ale od moje matki jej wara.
      • pajdeczka Re: Maciora dawniej i dziś 27.06.03, 15:37
        lukrecya napisała:

        > Słowo "maciora" w dobie średniowiecza znaczyło ogólnie - matka. Dotyczyło
        > ludzi. Jednak język to twór żywy, wciąż ewoluuje, zmienia się i zmieniają się
        > również znaczenia słów. Obecnie słowo "maciora" - jak wiele innych -
        > (np. "miednica", "bielizna", "piwo") - ma inne znaczenie niż dawniej i w
        takim
        > znaczeniu wypadałoby go używać.
        >
        > To tyle w kwestii "maciory".

        Czyli wszystko jasne i Czips da mi spokój.(mam nadzieję)
        >
        > A co do obraźliwego nazywania ludzi, porównywania, przezywania, wyzywania,
        > obmawiania to od dawna mam taką teorię, że nie ten oczerniony kogo w ten
        sposób> nazwiemy lecz ten, kto nazywa, kto nad swoimi emocjami nie panuje, kto
        ma ubogi> zasób słów, jest mało elokwentny, kulturalny itepe.

        Szczęśliwie to tylko Twoja teoria, więc, o ile powyższe o maciorze jest poparte
        konkretną wiedzą to druga kwestia, wybitnie dotycząca mojej osoby, jest
        nietrafna. Ale nic dziwnego , bo nie poparta żadną wiedzą.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka