Gość: zeroo IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 22:37 na moj kochany uw...czuje sie tak zle...moze i swiat sie na tym nie konczy...ale nie moge przestac plakac... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: zeroo Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 22:49 jest tu ktos komu sie to zdarzylo i wyszlo mu np. na lepsze? czyli np. dostal sie rok pozniej? Odpowiedz Link Zgłoś
sharon_s Re: nie dostalam sie na studia 27.06.03, 22:53 > jest tu ktos komu sie to zdarzylo i wyszlo mu np. na lepsze? czyli np. dostal > sie rok pozniej? nie to nie jest dobre rozwiaznie, lepiej pojsc na zaoczne. jesli zdalas egzamin, to moze sprobuj na inny wydzial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 22:55 sek w tym,ze egzaminu nie zdalam ;((( zabraklo mi jednej dobrej odpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia77 Re: nie dostalam sie na studia 27.06.03, 23:16 Jezeli zabraklo Ci tylko jednej dobrej odpowiedzi - to mozesz jeszcze pisac odwolanie (moze ktos zrezygnuje, moze bedzie jeszcze jakies wolne miejsce - nie warto rezygnowac). Mozesz jeszcze probowac sie tam dostac! To jedno rozwiazanie. Drugie - sprobuj na zaoczne lub wieczorowe. Wiem - to pieniazki, ale - moze warto je zdobyc. Potem - jezeli dobrze Ci pojdzie na kolejnych sesjach bedziesz sie mogla przeniesc na studia dzienne (ze sredniej). Albo (jezeli nie uda sie ze sredniej) - to w przyszlym roku jeszcze raz zdawac egzamin. I od razu wskoczyc na drugi rok (dostac sie na dzienne i po prostu przepisac czesc ocen - tu mozliwosci jest naprawde wiele - musisz poznac jakis studentow starszych lat i dowiedziec sie od nich jak to dziala na wybranej przez Ciebie uczelni - albo - po prostu zapoznac sie z jej regulaminem). Mowie Ci - szkoda tracic rok, skoro mozna go spozytkowac! :) A na koniec - zdradze Ci moja historie. Zdawalam na jedne studia dzienne - zabraklo mi ilus tam punktow (moze niewiele, ale zawsze). Gdy tylko odeszlam od tablicy wynikow - w ryk i jaka to jestem beznadziejna... Gdy sie uspokoilam - zaczelam dzwonic na uczelnie i dowiadywac sie czy jest jeszcze mozliwosc zlozenia papierow na studia z takiego drugiego, wczesniej upatrzonego przeze mnie kierunku. Byly tylko zaoczne. Egzaminy - rozmowa kilka dni pozniej. Dostalam sie (choc szlam tam jak na sciecie glowy ;) )!!! I uwierz mi - to, ze nie dostalam sie na ten pierwszy kierunek jest moze nie najlepsza, ale z pewnoscia jedna z najlepszych rzeczy, ktore mi sie w zyciu przytrafily! Na tym drugim kierunku udalo mi sie przeniesc na studia dzienne. Napisalem magisterke i - no nie chcialabym w zyciu trafic na ten pierwszy 'feralny' kierunek. NAPRAWDE!!!!!!!!!!! Glowa do gory. Bierz informator i przegladaj co jest. Pisz odwolanie - walcz o swoje!!! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lisek przechera Re: nie dostalam sie na studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.03, 23:06 Gość portalu: zeroo napisał(a): > jest tu ktos komu sie to zdarzylo i wyszlo mu np. na lepsze? czyli np. dostal > sie rok pozniej? Zdałem dostałem się na to co chciałem od b.dawna ale szybko wyleciałem. Zobaczyłem,że to jednak nie to.Z obecnego punktu widzenia wyszło mi to zdecydowanie na dobre.Strach pomyśleć co bym robił męcząc sie na tym bezprzyszłościowym kierunku.Jesteś b.młoda,nie zawężaj sobie pola widzenia tylko do wymarzonej,dotychczasowej lini życia i konkretnego kierunku studiów.Z resztą życie Cię samo poniesie...... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 23:08 wiesz...ale to jest tak,ze dzis sie dowiedzialam i nie mam pomyslu na zycie...boje sie zostac na lodzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lola82 Re: nie dostalam sie na studia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.03, 23:23 Ja miałam rok przerwy,nie było super ale jakoś przeżyłam.Nawet nie zauważysz kiedy ten rok zleci i będziesz mogła zdawać na wymarzone studia.Zobaczysz będzie dobrze.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tribeca Re: nie dostalam sie na studia 30.06.03, 11:32 Gość portalu: zeroo napisał(a): > jest tu ktos komu sie to zdarzylo i wyszlo mu np. na lepsze? czyli np. dostal > sie rok pozniej? znam kilka takich osób. Nie płacz, zajmij się czymś przez ten rok, poucz i zdasz w przyszłym, a za kilka lat nie będziesz pamietała o tym, jaki masz teraz dół. Głowa do góry!:) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu ducha 27.06.03, 23:13 Gość portalu: zeroo napisał(a): > na moj kochany uw...czuje sie tak zle...moze i swiat sie na tym nie > konczy...ale nie moge przestac plakac... Ale nie jestes zerem. Sa szkoly pomaturalne, gdzie mozesz przechowac sie przez rok, albo zrobic w takiej szkole licencjat a potem znow zdawac na studia. Ja tez oblalam egzaminy na studia. Poszlam do szkoly pomaturalnej i gdyby nie ta wlasnie szkola i kilka zbiegow okolicznosci nie mialabym fajnego zawodu i fajnej pracy. Po 9 latach nagle przyszlo mi do glowy zdawac na studia:) Dostalam sie ale zdawalam na inny kierunek niz ten po maturze. Po roku dalam sobie spokoj, bo uznalam, ze mi sie to nie podoba. A i tak jestem zadowolona z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
cycory.aniutka Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:21 anahella napisała: > Gość portalu: zeroo napisał(a): > > > na moj kochany uw...czuje sie tak zle...moze i swiat sie na tym nie > > konczy...ale nie moge przestac plakac... > > Ale nie jestes zerem. Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 23:34 cycory.aniutka napisała: >> > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja wlasnie tobie dziekuje!!!!! zerem sie nie czuje!! i sie dostane!!! jeszcze zobaczysz, juz ja ci pokaze! a propos...pewnie jestes debilka i na wlasnym doswiadczeniu to piszesz pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
cycory.aniutka Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:37 Gość portalu: zeroo napisał(a): > cycory.aniutka napisała: > > >> > > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja > > wlasnie tobie dziekuje!!!!! zerem sie nie czuje!! i sie dostane!!! jeszcze > zobaczysz, juz ja ci pokaze! > > a propos...pewnie jestes debilka i na wlasnym doswiadczeniu to piszesz > pozdro! Idz sie wyryczec... tylko tyle Ci pozostalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo :) Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 23:39 cycory.aniutka napisała: > > Idz sie wyryczec... tylko tyle Ci pozostalo. a dziekuje! juz sie wyryczalam, a pojutrze zdaje na inne kierunki...za to tobie juz nie pozostalo nic...vide... Odpowiedz Link Zgłoś
cycory.aniutka Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:42 Gość portalu: zeroo :) napisał(a): > cycory.aniutka napisała: > > > > Idz sie wyryczec... tylko tyle Ci pozostalo. > > a dziekuje! juz sie wyryczalam, a pojutrze zdaje na inne kierunki...za to tobie > > juz nie pozostalo nic...vide... Nie idz bo sie wstydu tylko nazresz i znowu zaczniesz jeczec na forum .Zerem sie urodzilas i zerem zostaniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo cykor IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 23:47 no i kto tu zerem sie urodzil?? bo dzieki to bie przypomnialam sobie,ze zerem nie jestem, nie bylam i NIE BEDE!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:42 cycory.aniutka napisała: > Idz sie wyryczec... tylko tyle Ci pozostalo. Polowicznie sie zgodze: wyryczenie sie jest dobra metoda na odreagowanie stresu. A swiat ogladany szczypiacymi oczami czasem jest zupelnie inny. Niestety nawet po wyryczeniu sie trzeba patrzec na prostote wypowiedzi otaczajacych nasz ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia77 Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:43 Mila cycory.aniutka zmienilas temat na jakze uroczy - "Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu" - a czy zwrocilas uwage na swoj piekny nick? Taki delikatny, taki intelektualny i jak wiele mowi o Tobie. Naprawde - jestes prawdziwym wzorem do nasladowania. A RESZTA JEST MILCZENIEM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nadja Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 17:00 Tobie proponuje zajrzec do podrecznika od jezyka polskiego. n. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:39 cycory.aniutka napisała: > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja. A jaka jest definicja debila? Czy do debilizmu nalezy zaliczyc nieumiejetnosc odmiany rzeczownika w liczbie mnogiej? :P Odpowiedz Link Zgłoś
cycory.aniutka Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:43 anahella napisała: > cycory.aniutka napisała: > > > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja. > > A jaka jest definicja debila? Czy do debilizmu nalezy zaliczyc nieumiejetnosc > odmiany rzeczownika w liczbie mnogiej? :P > To bylo do Pani debilki wiec trzeba zeby debilka zrozumiala. Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:48 cycory.aniutka napisała: > To bylo do Pani debilki wiec trzeba zeby debilka zrozumiala. Ups. wiec zebys ty zrozumiala to musialabym sie wyrazac w sposob powszechnie uznany za obrazliwy? Chyba jednak zrezygnuje z tej konwersjacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 23:51 cycory.aniutka napisała: > anahella napisała: > > > cycory.aniutka napisała: > > > > > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjm > uja. > > > > A jaka jest definicja debila? Czy do debilizmu nalezy zaliczyc > nieumiejetnosc > > odmiany rzeczownika w liczbie mnogiej? :P > > > > To bylo do Pani debilki wiec trzeba zeby debilka zrozumiala. no wlasnie, czego tu jeszcze nie zrozumialas?? fruuu z tego forum!!! Odpowiedz Link Zgłoś
antena80 Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:48 cycory.aniutka napisała: > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja. Jeśli nie masz nic mądrego do napisania, to po prostu się ZAMKNIJ!!! i nie dręcz innych! Odpowiedz Link Zgłoś
cycory.aniutka Re: Rozumiem, ze Twoj nick to opis twojego stanu 27.06.03, 23:51 antena80 napisała: > cycory.aniutka napisała: > > Jak to nie jest zerem?Przeciez nie zdala.Debilow na studia nie przyjmuja. > > Jeśli nie masz nic mądrego do napisania, to po prostu się ZAMKNIJ!!! i nie > dręcz innych! > pacaluj mnie w cycory suko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esde Re: nie dostalam sie na studia IP: *.lubin.dialog.net.pl 27.06.03, 23:40 znam to uczucie, bo na kierunek który skończyłem 3 lata temu (a obecnie pracuje w branzy zwiazanej z kierunkiem studiow) dostałem się za 3 razem - egzaminy zdawałem, ale zawsze brakowało 4 czy 2 punktów, takze głowa do góry, kazdy egzamin to loteria, tym razem nie miałaś szczęścią ale probuj dalej!!!dasz rade!!!(moze teraz zaoczne i pozniej przeskok na 2 rok tak jak ja);zobaczysz ze z czasem dostrzezesz pozytywy tej smutnej dla Ciebie w tym momencie sytuacji:- ),trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zeroo Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 27.06.03, 23:42 esde...dziekuje! Odpowiedz Link Zgłoś
antena80 Re: nie dostalam sie na studia 27.06.03, 23:45 Nie załamuj się, jestem z Tobą! Dobrze będzie. Pamiętaj, nie ma tego złego, co by na DOBRE nie wyszło!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fleurette Re: nie dostalam sie na studia IP: 80.48.116.* 28.06.03, 11:04 Nic się nie martw. Tzn. ja tak miałąm rok temu. Nie dostałam się na wymarzony kierunek (geografia turyzmu UŁ). Strasznie to przeżyłam. Płacz to normalka. Ale nie zagłębiaj się w to. Teraz weź się w garsć. załatw sobie studia zaoczne i pilnie pracuj nad ocenami. Dobra średnia to twój atut. A za rok składaj papiery znów na ten kierunek. moze jak już zdasz egzaminy wstepne drugi raz i sie dostaniesz, to zaliczą ci pierwszy rok i bedziesz miała tylko róznice programowe do nadrobienia? To się może UDAC!! Zapewniam cie ze nie jest tak źle, choć napewno czeka Cie cięzki rok. Jeśli masz taką możliwosć to po załatwieniu formalności ze studiami wyjedź gdzieś, gdzie bedziesz mogła naprawde odpocząć. najlepiej z przyjaciółmi i na zasadzie nie muszę nic robić. Zobaczysz, powoli okaże sie , że nie taki diabeł straszny... Gdybyś chciała pogadać: gg:3690978 tlen: saperka82@tlen.pl mail: fleurette@gazeta.pl Trzymaj sie ciepło Pozdrawiam F. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalgosia Re: nie dostalam sie na studia 28.06.03, 11:30 Spróbuj się nie przejmować. Na pewno znajdziesz dobre wyjście z sytuacji, a w przyszłości okaże się, że tak własnie miało być Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: nie dostalam sie na studia 28.06.03, 12:10 Gość portalu: zeroo napisał(a): > na moj kochany uw...czuje sie tak zle...moze i swiat sie na tym nie > konczy...ale nie moge przestac plakac... poplacz sobie... ulzy Ci.. ale nie opisuj sie jako zero. kazdemu sie zdarza, a geniusze wyrastaja sposrod tych, ktorym nie od razy sie szczesci (tez w to wierze :)) glowa do gory :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-zeroo ;) Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 12:12 juz mi lepiej :) dziekuje, jestescie wspaniali :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: nie dostalam sie na studia 28.06.03, 12:19 <jupi> ciesze sie ze Ci lepiej :) ja tez probowalam do oporu, a teraz mam watpliwosci co do mojego uporu.. he he he ;) no ale to calkiem inna historia, jak mawial Kipling, a Tobie powodzenia zycze :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie-zeroo :) Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 12:53 a za ktorym razem sie dostalas? pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
ulalka Re: nie dostalam sie na studia 28.06.03, 13:20 nie uwierzysz, ale za czwartym!.. wiec uciekly dwa lata.. za to nauczylam sie wielu innych rzeczy w miedzy czasie, czyli czas nie zmarnowany :)) pozdrooveczko :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XX Re: nie dostalam sie na studia IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 16:04 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misty_23 Re: nie dostalam sie na studia IP: *.met.pl 28.06.03, 16:11 Moja Droga - nie martw się tak bardzo. Czasami dzieją się w naszym zyciu rzeczy, ktore na dzień dobry nas ranią, a potem okazuje się, że dzięki nim doświadczamy czegos waspanialego. Coś się kończy i cos zaczyna. Byc może ten rok da ci szansę na to, żeby pójść do pracy, nauczyc się czegoś praktycznego, poznac siebie lepiej i zastanowić się nad tym, co chcesz i co oplaci ci się (tak tak...) robić w zyciu. Oczywiscie nie wyklucza to wcale zdawania na twe wymarzone studia raz jeszcze - czy - tak jak radza niektorzy - probowania szczescia na studiach zaopcznych czy na jakims alternatywnym kierunku. Pamietaj tylko, ze swiat sie nie konczy na studiach - mowie to z perspektywu 5 lat studiów dziennych na UW:), pwoeim więcej - jesli chodzi o pracę - to studia w wielu przypadkach sa zaledwie podstawa. A poki co - staraj sie byc dla siebie dobra i nie zadreczaj sie tym niepowodzeniem - zobaczysz, przyjdzie moment, kiedy uswioadomisz sobie, ze jest dobrze:) Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
snow.white Wiesz co... 28.06.03, 16:20 ...nie przejmuj sie wcale!!!! Powiedz sobie,ze to tylko ich strata,ze Cie nie przyjeli!!! A ja gdybym sie dwa lata temu nie dostala,to bylabym teraz na pewno bardziej zadowolona z zycia,niz jestem... Nie martw sie,wszystko bedzie dobrze,wykorzystaj ten rok,jak najlepiej sie da,a potem sprobujesz drugi raz :) jak bedziesz 90-letnia staruszka,to nikt Cie nie zapyta,czy dostalas sie na studia za pierwszym podejsciem...zapytaja,co ciekawego i wspanialego spotkalo Cie w zyciu...A moze Ty wtedy powiesz-po maturze mialam fanatstyczny rok pelen wrazen... :)) Pozdrawiam i glowa do gory!!!!!!!!!!!!!! :))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
summa Re: nie dostalam sie na studia 28.06.03, 21:15 Opowiem Ci na pocieszenie historię mojej córki. Po maturze nie dostała się na studia (oczywiscie rozpacz totalna). Cały następny rok poświęciła przygotowaniom do egazaminu, w miedzyczasie zrobiła zaocznie kurs sekretarek i prawo jazdy. I znowu klapa! (a wierz mi, jest naprawdę inteligentną dziewczyną). Skorzystała więc z propozycji koleżanki i pojechała na 10 m-cy do Anglii, pracowała jako au-pair i chodziła do tamtejszej szkoły uczącej języka. Język praktyczny opanowała świetnie, ale niestety nie wystarczyło to, aby zdać do polskiego college'u na anglistykę, bo po powrocie znów się nigdzie nie dostała! Załapała się za to do pracy w firmie informatycznej jako sekretarka (w czym pomogły jej wszystkie dotychczasowe doświadczenia). W praktyce pracowała przy obsłudze klientów w call center,potem zmieniła pracę na jeszcze lepszą, a w międzyczasie za swoje własne pieniądze robi zaoczne studia na kierunku jaki najbardziej się jej przydaje w pracy... Ostatnio rozmawiała z koleżankami z klasy, które skończyły w zeszłym roku studia i przeważnie siedzą sfrustrowane na bezrobociu. Stwierdziła więc, że z perspektywy czasu życie napisało jej naprawdę świetny życiorys. Tak więc nie przejmuj się chwilową porażką i pomyśl, że naprawdę nie wiadomo, co nam na dobre wychodzi... ---- Zwycięstwo w dyskusji należy do perkusji. St.J.Lec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alla Re: nie dostalam sie na studia IP: *.a2000.nl 29.06.03, 20:19 Nie rezygnuj ze studiow. Inaczej ta porazka bedzie cie bolec jeszcze dlugo. Wszystkie te przechowalnie i szkoly pomaturalne sa moze dobre, ale nie dla kogos kto wie czego chce w zyciu - nie dla kogos kto dlugo sie zastanawial nad wyborem kierunku, podjal bardzo przemyslana decyzje, poszedl za glosem serca, staral sie i duzo pracowal a teraz bulba. W takim wypadku, nie ma wyjscia, zawezmij sie i walcz, inaczej bedziesz nieszczesliwa i rana w sercu zostanie. Poczucie przegranej moze przeniesc sie na inne dziedziny zycia (praca, kontakty) i rola ofiary losu gotowa. Jeszcze nie daj Boze przyjdzie inna porazka i wtedy zaczniesz myslec o sobie "bo ja sie do niczego nie nadaje".. A wtedy juz bedzie zle. Nie dopusc do tego. Jak zdasz i cie przyjma nastepnym razem bedziesz miala podwojne powody do dumy -ze psychicznie jestes silna (mimo przeszkod poradzilas sobie) i ze masz wiedze, ktora potrafisz wlasciwie wykorzystac. Swiat sie nie konczy na nieprzyjeciu na studia, moze jest jeszcze nabor we wrzesniu, a jak nie ma, to poplacz troche, a potem wez sie za przygotowania egzaminow na nastepny rok. Zeby zdac super i zeby nie braklo ci paru punktow. Ja tez sie kiedys nie dostalam, ale nie zrezygnowalam pod zadnym pozorem - i ciesze sie ze postapilam tak a nie inaczej. Na pewno zalowalabym i czulabym sie jak debil - inni mogli a ja nie. Dostalam sie, zdalam, skonczylam, poradzilam sobie. Najwazniejsze to nie rezygnowac i zadac sobie pytanie czy to jest na pewno to czego chce w zyciu? Jezeli tak, to do roboty. Jezeli nie - to lepiej, ze nie przyjeli. Mozesz to doswiadczenie wykorzystac do zmiany planow. Pozdrawiam :)) Glowa do gory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anE Re: nie dostalam sie na studia IP: *.acn.waw.pl 29.06.03, 21:53 no ja tez sie nie dostalam (nawet na kilka kierunkow), tez plakalam, myslalam, ze swiat sie skonczyl, ale okazalo sie, ze jednak mozna inaczej zyc.. chyba nie zaluje, ze tak sie wlasnie stalo.. z biegiem czasu pogodzisz sie z tym. poza tym - za rok mozesz jeszcze probowac.. pozdr. serdecznie - uszy do gory Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola ja sie niedostalam i teraz mam jeszcze lepiej!!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.03, 23:17 Gość portalu: zeroo napisał(a): > na moj kochany uw...czuje sie tak zle...moze i swiat sie na tym nie > konczy...ale nie moge przestac plakac... Hej! nie ma co sie łamać...ja sie nie dostanałm na AE i w dodatku wlasciwie wszyscy znajomi sie dostali, ja musialm sie z nimi rozstac...ALE: - dostalam sie na filie AE w tym samym roku i na dzienne - po roku ( pewnie dlatefgo ze bylam dalego od znajomych i milama duzo czasu) stwierdzilam ze sie nudze geberalnie nie mam co w domu robic a jak ja mam zaz duzo czasu wolnego to za duzo rozmyslam a to nie zaawsze dobrze wychodzi WIEC: - rozpoczelma drugie studia zaocznie (na bardziej renomowanej uczelni) i teraz zaz kilkanascie dni bronie swoij drugi fakultet. Mam dwa wyksztalcenia wyzsze i oba sie super uzupelniaja.... - poza tym jak sie okazalo wyrwanie sie od tamtego towarzystwa wyzszlo mi BARDZO na dobre gdyz w tym towarzystwie zaawsze gralam 2 albo 3 skrzypce, byli bardzo silni liderzy i oni decydowali itd... jak kontakt sie urwał zmienilam sie BARDZO na lepsze, po pprostu tamto środowisko było toksyczne. - poza tym na drugich studiach poznałam faceta z ktorym jestem do dzis i mam nadzieje sie pobierzemy....NIGDY bym go nie odnalazła gdy NIE DOSTANIE sie na studia!!!! :))))) TAK WIEC LOS postawil przed Toba nowe wybory i na 100% beeda one lepsze...ktos tym kieruje :) WNIOSEK: NIE DOSTANIE SIE NA TE PIERWSZE STUDIA BYŁO NAJLEPSZYM CO MNIE MOGŁO SPOTKAC JAK NARAZIE W ZYCIU PA! i nie ma co sie łamać!! Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Nie jestes zerem, tylko zaczynasz od zera. 30.06.03, 10:15 Gość portalu: zeroo napisał(a): > na moj kochany uw...czuje sie tak zle...moze i swiat sie na tym nie > konczy...ale nie moge przestac plakac... Szkola pomaturalna to dobra podpowiedz. Pomysl, gdybys zaczela studiowac i po dwoch lub trzech latach musiala przerwac. Mialabys te dwa lub trzy lata do tylu. A tak mozesz skonczyc szkole, zdobyc zawod, usamodzielnic sie i zaczac studia ponownie wieczorowe lub dla pracujacych. Nie martw sie tak bardzo. Ulozy ci sie tak, ze jeszcze bedziesz z siebie bardzo zadowolona. Pozdrawiam. :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: nie dostalam sie na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.03, 11:50 Prosze, nie placz. Choc wiem, ze to strasznie trudne i na pewno w tej chwili nie pocieszy Ciebie nalezycie, ale staraj sie pomyslec, ze tak wlasnie mialo byc. Ze wszystko jest po cos. Ze jeszcze kiedys ten niezdany egzamin moze oborcic sie na cos dobrego. Ja w trudnych chwilach, ktore mnie czakaja albo nagle dopadaja zawsze staram sie myslec, o tym co bedzie po... Za godzine, natepnego dnia o tej samej porze ... Zastanow sie, co chcesz robic, jak spedzic tten rok. Moze wyjechac zagranice jako opiekunka do dziecka, moze uda ci sie, choc dorywczo znalezc jakas prace, a moze po prostu potrzebujesz tego roku dla siebie... Pozdrawiam Ciebie i mysle, ze naprawe bedzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś