Dodaj do ulubionych

Nie cierpię piłki nożnej!!!

08.08.07, 21:19
Znow w TVP jest transmisja z jakiegoś meczu.
Moj facet krzyczy,narzeka,komentuje.
Zachowuje sie jakby od wyniku tego meczu zależało istnienie swiata.
Wasi też tak maja?

ps.Niedawno powiedział mi:mam dla ciebie zła wiadomośc.
Polska Liga rozpoczeła nowy sezon:(((
Obserwuj wątek
        • forumowicz_pospolity Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 08.08.07, 21:28
          onka2000 napisała:

          > forumowicz_pospolity napisał:
          > > masz jakąś pasję??
          > > jak masz to powinnaś rozumieć pasje które mają inni
          >
          > A pewnie ze mam.
          > Ale nie drę sie przy tym jakby mnie obdzierano ze skóry:)

          no cóż, rózne są rodzaje hobbów;) i rózne rodzaje manifestowania
          zaangażowania i przeżywania:)
          • tetlian Jam facet co nie lubi piłki. 08.08.07, 23:25
            Nie rozumiem co może być przyjemnego w gapieniu się przez 90 minut jak ludziki
            biegąją za piłką tam i spowrotem. Przecież to nudne. Mało to inteligentne.
            Rozumiem, samemu sobie pograć dla przyjemności i zdrowia. Ale gapić się jak ktoś
            gra i do tego przeżywać to jak atak obcej cywilizacji? :) To marnotrwastwo
            czasu. Dziwna ta większość przedstawicieli mej płci.
            • pampati Re: Jam facet co nie lubi piłki. 09.08.07, 12:47
              nie interesuje sie pilka nozna. w zyciu obejrzalem moze ze 3 mecze.
              nie rozumiem zupelnie emocji pilkarskich ze Rumunia weszla do Grupy
              B a Holandia wylosowala Szwecje. i zawsze mam ubaw jak z rana w
              pracy przy robieniu kawy slysze pytanie-stwierdzenie: "Pieknie
              wczoraj Van Dudasten okiwal Rivaldinio i strzelil bramke. Prawda ?".
              Ani nie wiem kto to Rivaldinio ani nie mam pojecia jaki mecz byl
              wczoraj a tu takie pytania. Zaklada sie zawsze ze wszyscy musza
              interesowac sie pilka nozna i wszyscy ogladaja jak 22 facetow kopie
              sie po kostkach a paru gosci w czarnych spodenkach i koszulkach
              macha karteczkami. Caly czas niepojete jest dla mnie ze po kazdym
              dzienniku w TV jest program sportowy. A czemu do diabla nie
              muzyczny ? Czemu zamiast emocjonowac sie ze Tutka Belchatow wygrala
              barazowy mecz z Pogonia Strzelin nie ma informacji o tym ze w
              Koszalinie zagral Myslovitz a supportem byl Negatyw. Nigdy nie pojme
              dlaczego transmitowane sa mecze pilkarskie a nie koncery rockowe.
              • pampati Re: Jam facet co nie lubi piłki. 09.08.07, 12:50
                dla pelnego obrazu dodam ze jak bylem maly to gralem w pilke calymi
                dniami. i czasem lubie pograc w pilke. ale nie widze zadnej
                przyjemnosci w siedzeniu przez 1,5 godziny przed telewizorem i
                ogladaniu spoconych chlopcow w krotkich spodenkach.
                jestem tolerancyjny i oczywiscie jak kto lubi ale blagam jak sie
                spotkamy to nie zadawajcie mi pytan jak mi sie podobal wczorajszy
                mecz.
        • zoofka Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 08:58
          heh skąd ja to znam!
          mój jak wczoraj wrzasnął, to z wrażenia upuściłam garnek w kuchni,
          bo akurat robiłam obiad :)))
          ciesz się, że pasja Twojego faceta nie jest tak zaawansowana jak
          mojego.
          Ogląda mecze nie tylkow TV, ale i też w internecie, codziennie
          sprawdza w telegazecie stan punktów: liga włoska, liga angielska
          liga ta i tamta... Codziennie koniecznie MUSI kupić "przegląd
          sportowy" w kiosku... A jak miał operację kolana (notabene po graniu
          w piłkę nożną) i leżał w łóżku to ja musiałam kupować mu: przegląd
          sportowy, piłkę nożną, piłkę nożną plus... :)) i musiałam wiedzieć
          która gazeta kiedy wychodzi!
          Można dostać świra, albo być zazdrosną o to że więcej czasu poświęca
          piłce niż własnej babie, albo zająć się sobą i swoimi sprawami w tym
          czasie. Zdecydowanie polecam to ostatnie :)
          pozdrawia żona absolutnego fana piłki nożnej
          • sunshine26 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 09:38
            A może spróbuj zapędzić chłopa do garów a sama rozsiądź się przed telewizorem?
            Ja od lat interesuję się piłką nożną i chodzę na wszystkie mecze swojej drużyny,
            2-3 razy w sezonie wyjeżdżam za drużyną w Polskę na mecze wyjazdowe. Może gdybyś
            choć raz wybrała się na stadion, zrozumiałabyś o co w tym wszystkim chodzi. To
            nie jest tylko grupka facetów biegających za okrągłym przedmiotem. To jest
            walka, w której liczy się strategia, szybkość, zwinność. Oglądać zawodnika,
            który pięknym zwodem mija kolejnych obrońców torując sobie drogę do bramki to
            naprawdę spora przyjemność. Pod warunkiem, że:
            1) wie się w jakich koszulkach gra nasza drużyna hehe
            2) zna się reguły gry w piłkę (to nieprawda, że nie ma kobiet, które nie wiedzą,
            co to jest spalony)
            3) potrafi się być ze swoją drużyną na dobre i na złe, a nie tylko wtedy, gdy
            utrzymują się w czołówce tabeli
            Dla wyjaśnienia dodam, że nie jestem bezmózgowcem, jak to niektórzy myślą o
            kibicach. Mam trzy fakultety i właśnie kończę kolejne studia.
            Nie do wiary, prawda? W moim sektorze siedzi mnóstwo ludzi podobnych do mnie.
            Spotykamy się co dwa tygodnie, dopingujemy naszą drużynę, jeździmy razem na
            mecze wyjazdowe. Nikomu nie przeszkadza, że jestem kobietą. Dla mojego męża nie
            jestem przez to ani trochę mniej kobieca. Wręcz przeciwnie :-) Nie jestem
            chłopczycą, chodzę do kosmetyczki i do fryzjera. Nie oglądam telenowel, nie
            prowadzę sama domu - wszystko robimy wspólnie z mężem. Nie spędzam godzin przy
            garach, mam inne zainteresowania :-) Poza piłką nożną interesuję się również
            speedwayem, siatkówką, fotografią, dziennikarstwem i językami obcymi, choć
            potrafię również szydełkować, jeśli byłaby taka potrzeba. Moim zdaniem kobiety z
            zasady negują piłkę nożną, bo nie próbują jej nawet zrozumieć i polubić.
            Przecież to takie niekobiece hehe... ale czy na pewno? Znam paru facetów
            oglądających telenowele i wcale ich za to nie potępiam. Dlaczego kobiety
            potępiają mężczyzn za oglądanie footballu? Nie bądźcie zazdrosne o football bo
            to śmieszne.
            • zoofka do sunshine26: 09.08.07, 12:12
              Przepraszam, a gdzie ja napisałam, że:
              1. Nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi
              2. Nigdy w życiu nie wybrałam się z mężem na stadion
              3. Nie wiem co to jest spalony
              4. Twierdzę że kibic to bezmózgowiec
              5. Nie rozsiadam się przed telewizorem, a mój mąż nie stoi czasem przy garach
              6. Jestem zazdrosna o piłkę nożną?

              Też chodze do kosmetyczki, fryzjera, nie jestem kurą domową tylko dlatego że
              akurat wolałam robić i robiłam wczoraj obiad zamiast oglądać mecz Zagłębia ze
              Stiełą Bukareszt? (zwłaszcza co Zagłębie pokazało na poprzednim meczu nie
              spodziewałam się cudu - chociaz wczoraj grali całkiem nieźle jednak...
              Wydaje mi się, że nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, nawet pomimo tych fakultetów
      • kalina.tt Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 08.08.07, 21:30
        Ja się drę na koszykówce i siatkówce, plus ważne mecze typu mistrzostwa świata,
        Europy....wtedy drę się na piłce nożnej, ręcznej i na co tam jeszcze trafię.
        Z tym, że niektórzy faceci drą się denerwująco, oczywiście gdyby tam byli to
        graliby tysiąc razy lepiej, ja się mojego czasem pytam dlaczego nie jest w
        reprezentacji, skoro wszystko zrobiłby lepiej
        • rasgeea Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 08.08.07, 22:25
          he! Eluch - bratanko!! ja mam of kors tak samo :D:D:D
          Jak leci mecz siatkówki to tak się drę, że sąsiedzi słyszą choć mieszkają
          dopiero za płotem a nie przez scianę. A jak są jakieś nerwowe sytuacje na boisku
          to mam ochotę zjeśc z nerwów krzesło:D Normalnie emocje, że szok:))) Jeśli idzi
          eo piłkę nożną to mam podobnie, lubię też rajdy samochodowe, na kubice też
          chętnie popatrzęi ręczna tez obleci :D::D

          La La La :D
    • mospin1 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 06:20
      weź sobie w tym czasie idz na ploty z kolezankami bo z tego co
      piszesz to nawet jakby sie paliło i waliło i zaczynał sie koniec
      swiata to i tak Twoj facet nie przegapi meczu w TV - he he i dobrze -
      ja tez tak mam wiec jestem z nim! ;-P

      no ale widac ze dla niektórych jest to gra dla 22 bezmozgów którzy
      biegają i kopią jakąś gałe <LOL>

      troche zrozumienia panie.

      wy macie swoje odchyły i my tez =]
    • andree99 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 08:56
      Czy ktoś mi może wytłumaczyć fenomen popularności piłki nożnej w naszym kraju???
      Please! Bo ja serio nie wiem dlaczego tyle się o niej mówi, jest na czołówkach
      gazet, zwykle na pierwszym miejscu w relacjach TV, a przecież jest nudna,
      kiepska i - bez obrazy - ale czasami wydaje mi się, że dla totalnych półgłówków...
      • echtom Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 09:04
        Bo jest widowiskowa - oglądając dobry mecz można się emocjonować
        szybko rozgrywanymi akcjami i sytuacjami podbramkowymi oraz
        podziwiać technikę zawodników. Bo jest przyjemna dla oka - mecz
        rozgrywa się na otwartej przestrzeni, na zielonej trawce, zawodnicy
        są estetycznie ubrani i nie przypominają rycerzy-mutantów z filmów
        sci-fi. A przy meczach międzynarodowych dochodzą jeszcze kibice
        wymalowani w narodowe barwy i robiący na trybunach wesoły show.
        Jedynym elementem psującym grę są sędziowie i ich samowolne decyzje
        wypaczające przebieg gry, a często wynik meczu.
    • tarkiina.arawis Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 09:06
      Lubię piłkę nożną :) Może nie jakieś tam mecze ligowe, bo nie interesuję się tym
      na tyle, żeby fascynował mnie wynik, ale puchary, mistrzostwa zawsze :)
      Facet jest zachwycony... poza tym nie wiem czemu, ale jak wygra "jego" drużyna
      to zaraz się taki czuły staje i zabaw sypialnianych mu się chce :>

      Poza tym ja mam takiego świra na siatkówkę: liga polska, włoska, rosyjska,
      puchary, mistrzostwa.... :D
    • rijeka1 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 09:07
      Tak, piłka nożna to sport dla idiotów. Śliniący się z emocji i zachrypnięty
      komentator w telewizji, ryczące osiły na stadionach, wyżelowane lalusie, które
      tę piłkę kopią, zidiociali piwosze na kanapach - to wszystko razem tworzy obraz
      świata piłki nożnej.
      Nie powiem, że wyłącznie męski, choć taki obraz się wyłania na pierwszy rzut
      oka, zwłaszcza jak widzi się tępych szalikowców, czy reklamy emitowane w
      przerwach meczu - chcą nam wcisnąć piwo, golarkę albo lśniący samochód. A wujkom
      dobra rada mówiących partnerkom futbolowych maniaków : idź w tym czasie na ploty
      (solarium/zakupy/manicure) chcę przypomnieć, że tu nie chodzi o opozycję
      "baba-chłop" tylko o granice otumanienia.
      • fan.zdm Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 10.08.07, 14:04
        > Tak, piłka nożna to sport dla idiotów. Śliniący się z emocji i zachrypnięty
        > komentator w telewizji, ryczące osiły na stadionach, wyżelowane lalusie, które
        > tę piłkę kopią, zidiociali piwosze na kanapach - to wszystko razem tworzy obraz
        > świata piłki nożnej.

        Twoje wypowiedzi świadczą o tobie. Niestety, nie jest to dobre świadectwo.

        > Nie powiem, że wyłącznie męski, choć taki obraz się wyłania na pierwszy rzut
        > oka, zwłaszcza jak widzi się tępych szalikowców, czy reklamy emitowane w
        > przerwach meczu - chcą nam wcisnąć piwo, golarkę albo lśniący samochód.

        Zapewne preferujesz reklamy, w których wciskają ci ultracienką podpaskę albo kolejny proszek do prania?

        > dobra rada mówiących partnerkom futbolowych maniaków : idź w tym czasie na plot
        > y
        > (solarium/zakupy/manicure) chcę przypomnieć, że tu nie chodzi o opozycję
        > "baba-chłop" tylko o granice otumanienia.

        Niektórych otumiania skrajna nietolerancja, żeby wręcz nie powiedzieć, że nienawiść.
    • agula2006 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 09:39
      Proste wyjście: nie lubisz nie oglądaj, a jak wkurza Cię głośne
      przeżywanie meczu przez Twojego faceta, to słuchawki na uszy
      posłuchaj dobrej muzyki, zajmij się swoim hobby albo wykorzystaj ten
      czas na spotkanie z koleżankami.Raz na jakiś czas możesz chyba
      wytrzymać 2 godziny bez faceta. Ja nie cierpię większości telenowel,
      podnosi mi się cisnienie jak słucham o polityce - więc poprostu tego
      nie oglądam.
      A jeśli chodzi o sport to uwielbiam siatkówkę, piłkę nozną na
      pozomie reprezentacyjnym oraz Ligi Mistrzów i też czasami strasznie
      przeżywam mecze. No ale nikomu u mnie w domu to na szczęście nie
      przeszkadza.
    • yaroszka Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 09:53
      nie jestem w stanie zrozumieć tej miłości. ( tj rozumiem, że ktoś gra w piłkę,
      myślę o miłości tetewizyjnej)I to od menela do profesora wyższej uczelni. A na
      stadionach królują kibole- szalikowcy. Czy wyobrażacie sobie co będzie się
      działo w 2012? Zjadą się pseudokibice z całego świata. Ja już się boję , a
      wielbiciele piłki nożnej się cieszą.
    • wuk4 Jestem facetem i nie cierpię piłki nożnej 09.08.07, 10:54
      a może nie tyle "nie cierpię", co obchodzi mnie to tyle co
      zeszłoroczny śnieg. Nie potrafię kibicować i cieszyć się ze
      sportowych osiągnięć osób zupełnie mi nieznajomych. Ani mnie to
      ziębi, ani parzy kiedy ten czy tamten klub wygra czy przegra.
      Niektórzy tym żyją ale ja ani myślę żyć cudzym życiem, skoro mam
      swoje.
      Zresztą to samo dotyczy innych sportów. Jeśli Adam Małysz skoczy
      dobrze - no to fajnie, a jeżeli kiepsko - to zmartwienie Adama
      Małysza, a nie moje. Ani zamierzam przyjeżdżać i wydawać pieniądze
      na oglądanie różnych zawodów sportowych jak: biegi, skoki, mecze
      itp. Po prostu to nie jst związane z moją osobą i tak już mam od
      podstawówy. Mam swoje życiowe pasje, jestem turystą, łażę po górach,
      czytam książki, badam przyrodę, sztukę, literaturę, słucham
      muzyki... A sukcesy sportowe osób trzecich mnie nie obchodzą, choć
      zdaję sobie sprawę z tego, że dla niektórych stanowią onę podstawę
      tego świata. No cóż - może psycholog wyjaśniłby, dlaczego tak jest u
      niektórych, a u innych inaczej.
    • izabellaz1 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 11:13
      onka2000 napisała:

      > Znow w TVP jest transmisja z jakiegoś meczu.
      > Moj facet krzyczy,narzeka,komentuje.
      > Zachowuje sie jakby od wyniku tego meczu zależało istnienie swiata.
      > Wasi też tak maja?
      >
      > ps.Niedawno powiedział mi:mam dla ciebie zła wiadomośc.
      > Polska Liga rozpoczeła nowy sezon:(((

      O rety ma jakieś swoje zainteresowania, pasje. Czy przez te 90 minut nie możesz
      zająć się czymś? Umów się z koleżanką na piwo czy kawę:) Idź pobiegać. Jest tyle
      możliwości. Daj mu się pocieszyć tą "Jego" Ligą.
      • velika Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 11:27
        U mnie jest zupełnie odwrotnie. To mój facet nie rozumie jak można się podniecać
        piłką nożną, łazić na mecze i zdzierać gardło;) Ale ja to uwielbiam, kocham
        atmosferę na stadionie i życie oddam za moją drużynę;) Wczoraj wygrali i nie
        miałam nawet z kim dzielić mojej radości, bo wśród moich znajomych( w większości
        facetów) nie ma pasjonatów piłki. Jakoś dziwnie trafiłam;)
        • fan.zdm Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 10.08.07, 14:15
          velika napisała:

          > U mnie jest zupełnie odwrotnie. To mój facet nie rozumie jak można się podnieca
          > ć
          > piłką nożną, łazić na mecze i zdzierać gardło;) Ale ja to uwielbiam, kocham
          > atmosferę na stadionie i życie oddam za moją drużynę;) Wczoraj wygrali i nie
          > miałam nawet z kim dzielić mojej radości, bo wśród moich znajomych( w większośc
          > i
          > facetów) nie ma pasjonatów piłki. Jakoś dziwnie trafiłam;)

          Hmm, jakiś kierunek bałkański? ;)
    • tirinti Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 12:31
      Ja też nie cierpię piłki nożnej, jak i każdego innego sportu.
      Sport to zdrowie UTRACONE, niestety wielu pomija ostatnie słowo tego
      powiedzenia.
      Powinni zabronić sportu i tyle.
      Taka piłka nożna to kompletna głupota. Banda kretynów gania za jedną
      piłką. Przecież każdy z nich może iść do sklepu i kupić sobie własną
      piłkę i wsadzić ją do bramki tyle razy ile mu się podoba... ale nie
      oni wolą ganiać za tą jedną piłką, męcząc się przy tym i narażając
      na obrażenia.
      Pamiętam jak na WFie zmuszali mnie do gry w ten badziew...
      oczywiście jako inteligentny człowiek stałem sobie z boku, tak, żeby
      przypadkiem ktoś na mnie nie wpadł... a jak piłka pędziła w moim
      kierunku to schodziłem jej z drogi... a Ci kretyni co niby byłem w
      ich drużynie mieli do mnie pretensje.
      • dwa_szopy Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 14:21
        szkoda, że twój nauczyciel nie oceniał zaangażowania w grę.. nie rozumiem jak
        można być takim cieciem jak ty.. nie słyszałeś nigdy o czymś takim jak
        rywalizacja? poza tym na pewno było ci miło jak byleś wybierany do drużyny jako
        ostatni i to jeszcze mając widok zrozpaczonych kolegów, którzy muszą mieć ciebie
        w swojej drużynie. nie poczułeś się wtedy jak największa ofiara? i co z ciebie
        za inteligentny człowiek jak działałeś tylko na szkodę swojej drużyny? a w pracy
        jak nie będziesz lubił pewnego zadania to też będziesz stał sobie z boku, a twoi
        koledzy będą zapierdzielać, żeby odrobić to czego ty nie zrobiłeś? jak dla mnie
        to jesteś upośledzonym ruchowo osobnikiem, który stara się usprawiedliwiać tym,
        że jest za mądry na to, żeby grac w piłkę..
        • tirinti Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 15:12
          Oceniał... ale zawsze jakoś tą mierną dostałem.
          Tak było mi przykro jak mnie wybierali... bo wcale nie chciałem być
          wybranym. Drużyna sama działała na swoją niekorzyść… ryzykując
          utratę zdrowia.
          W pracy radzę sobie doskonale. Jestem developerem i robię to co
          lubię i nikt nie musi nic za mnie robić... no pomijając imprezy
          integracyjne gdzie jest sport... wówczas siedzę sobie z boku... na
          szczęście w pracy mają bardziej liberalne podejście do sportu niż w
          LO.
      • seneszal Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 14:45
        Piłka nożna to jest wielka strategia gry taktyczno -
        motorycznej.W tej grze sprawdzasz nie tylko swoją
        kondycje,wytrzymałość ale i uczysz sie dyscypliny pracy w
        zespole,odpowiedzialności za swoją grę względem całej drużyny. A
        oglądając mecz oglądasz emocje i zdrową rywalizacje.POmijam
        tutaj sprawy korupcji bo ta istnieje wszedzie.A jeśli chodzi
        o grę reprezentacji to dochodzi tutaj czynnik narodowy czyli
        duma z tego że pokonaliśmy np. Portugalie która jest jedną z
        najlepszych drużyn świata. Ja osobiscie lubie grać i oglądać.
        Piłka nożńa to piękny sport ,ale oczywisćie są gusta i guściki.
        • tirinti Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 15:19
          Korupcja przynajmniej uczy biznesu. Strategii to ja się mogę pouczyć
          grając na komputerze w gry strategiczne… mogą być MMORPG, które są
          drużynowe.
          A ganianie jest dobre dla dresiarzy… ewentualnie dla robotników.
          Co do gry reprezentacji to ja mam nadzieję, że przegrają każdy mecz
          i to najlepiej z wynikiem 0 po swojej stronie… to pokaże światu, że
          Polacy są inteligentni i nie ganiają za piłką… a skoro
          Portugalczycy, to głupie dresy, które całymi dniami ganiają za piłką
          to ich problem i niech się tego wstydzą.
    • haudh_en_nirnaeth Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 15:36
      Nie znoszę piłki nożnej, nie potrafię zrozumieć dlaczego ten sport wywołuje w
      ludziach (najczęściej u mężczyzn) tak wielkie emocje. Przecież to nie on gra,
      nawet nie jego rodzina ani znajomi, nie widzę powodu tych krzyków. Jak głupim
      trzeba być żeby czuć wrogość do drugiego człowieka tylko dlatego, że kibicuje
      innej drużynie. Bez sensu!
      Współczuję żonie mojego męża.
      • aravane Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 16:08
        a ja lubię piłkę i rozumiem, co to prawdziwa pasja. jeśli kogoś kochasz,
        bedziesz mu kibicować we wszystkim, czy Ci się to podoba czy nie (przykład: nie
        cierpię gry Dark Crusade, ale jak mój facet w nią gra, nie wychodz
        eostetntaycjenie z pokoju, tylko siadam obok niego i usiłuje to polubić :D).
        życzę wytrwałości wszystkim damom, które nie lubią piłki, a mieszkają pod jednym
        dachem z kibicami - skoro to sprawia im przyjemnośc, to powinnyśmy się z tego
        cieszyć :).
    • biedulka Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 16:13
      mój chłop tez wariuje na punkcie piłki noznej. Nie dość ze nie
      przepuści żadnego meczu w tv, to jeszcze sam gra. I ja biedulka
      muszę na te mecze jeździć i mu kibicować. Jak strzeli gola, cieszy
      sie jak dziecko :)))) nigdy go nie zrozumiem :) ale dobrze, ze ma
      pasję.
      kiedys rozmawialismy o naszej przyszłości - nie chce miec dzieci,
      tylko...syna :) żeby zarazic go pasją do piłki
      • elninho1 Re: Nie cierpię piłki nożnej!!! 09.08.07, 19:45
        nie oglądasz, nie grasz, nie lubisz piłki nożnej ? moge Ci tylko współczuc bo tracisz coś z życia. A teraz sie skup na tym co zoabczysz pod tym linkiem
        www.klimacik.pl/2825,piekno_pilki_noznej_joga_bonito.html zastanów sie dlaczego miliardy ludzi szaleje za tym sportem ?
        teraz już wiesz ?
    • a-siek Rok temu założyłam wątek i forum Stowarzyszenie 09.08.07, 19:53
      Mundialowych Wdów.
      Ależ mi się oberwało od "fanek" futbolu :) Fakt, że skomentowałam to
      trochę zjadliwie, bo w taki sposób, że męża już mam i nie muszę
      udawać zapalonego kibica.

      Ja też nie cierpię piłki noznej.

      Może trzeba będzie pomyśleć o jakimś przytulnym zakatku w sieci na
      przetrwanie sezonu ligowego...

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka