bagno poniedziałkowe

10.12.01, 09:50
dzień bardzo dobry, wszyscy wielbiciele moczenia nóg :)

kochani, praca mnie dziś dopadła i nie chce puścić, zaraza jedna...
przyniosłam Wam szarlotkę i herbatę z sokiem.
pozdrawiam wszystkich z czarnej listy, której (jak rozumiem) mam zaszczyt
przewodzić :))) coś eva5 nie znalazła zbyt wielu do inteligentnej dyskusji...
życie jest taaaaakie smutne.

miłego dnia, kochani. postaram się zajrzeć tu później.

ps: czy macie już pomysły na sylwestra? bo ja to chyba, jak co roku, obudziłam
się z ręką w naczyniu nocnym...
    • basia7 Re: bagno poniedzia?kowe 10.12.01, 09:56
      Witam wszystkich goraca i cieplutko. Zobaczcie jaki wspanily snieg na dworze.
      To wspaniale:-)))
      Ja na sywestra jade do Budapesztu:-) A co tam:-) Co prawda pozniej bede zyla o
      chlebie i wodzie ale raz sie zyje
    • kasiulek Re: bagno poniedziałkowe 10.12.01, 10:20
      Dzin dybry:))

      A ja zdazylam juz odwalic jedno spotkanko sluzbowe, a teraz biore sie za jakas
      prace... Juz robie kawke!

      A na sylwestra to nie wiem, co bede robila... niby tyle jest projektow... ale
      jakos czarno widze...
    • xeptrek Re: bagno poniedziałkowe 10.12.01, 11:44
      rtęć wyparowała...
      Takie to już są te poniedziałki, no i te zarazy - bo praca jest rodzaju
      żeńskiego.
      I do tego forum padło na godzinę.
      Sylwester - może pomoczyć się trochę? Co - mało oryginalne? - a miało być?
      eva5 is det
    • Gość: gucio Re: bagno poniedziałkowe IP: 194.181.183.* 10.12.01, 12:13
      pozdrowienia guciowe,

      su nie zaslaniaj sie praca jako i ja sie zaslaniam. lepiej powiedz co tam w
      iguanie piszczy. generalnie zima jest do d, a szczegolnie w poniedzialki. nawet
      nie chce mi sie tego co to zawsze mi sie chce. aby do wiosny. na sylwestra
      wybieram sie na bora bora (nie mylic z tora bora, choc tam tez goraco).

      czolem klubowicze,
      gucio

    • janush Re: bagno poniedziałkowe 10.12.01, 16:11
      Uwielbiam poniedziałki, wstałem dziś radosny jak skowronek o 5.00 :-)
      A........ jeżeli chodzi o "sylwka" - preferuję ten na białej sali.
      • suzume janush i gucio 10.12.01, 16:37
        janush: o 5:00??? u mnie na zegarku nie ma takiej godziny...

        gucio: z tym bora bora to poważnie?
        • Gość: gucio Re: janush i gucio IP: 194.181.183.* 10.12.01, 16:51
          su,

          jak najbardziej powaznie. sylwester pt. bara bara na bora bora. samoloty spadaja
          i ceny tez. idzie przezyc. moze skoczysz z guciem na bara bara, sorry bora bora?
          g

          suzume napisał(a):

          > janush: o 5:00??? u mnie na zegarku nie ma takiej godziny...
          >
          > gucio: z tym bora bora to poważnie?

          • suzume GUCIO 11.12.01, 10:36
            miło by było :)
            widziałam twoje propozycje skierowane do evy... no ta to ci da popalić (może
            bardziej niż doktor wasia)... może ją zabierz na bora*2 - tylko no barabara!

            su

            Gość portalu: gucio napisał(a):

            > su,
            >
            > jak najbardziej powaznie. sylwester pt. bara bara na bora bora. samoloty spadaj
            > a
            > i ceny tez. idzie przezyc. moze skoczysz z guciem na bara bara, sorry bora bora
            > ?
            > g
            >
            > suzume napisał(a):
            >
            > > janush: o 5:00??? u mnie na zegarku nie ma takiej godziny...
            > >
            > > gucio: z tym bora bora to poważnie?
            >

            • Gość: gucio Re: su IP: 194.181.183.* 11.12.01, 11:26
              czekam i czekam, a eva mnie olewa. zaluje, bo czuje, ze nie pozaluje.
              eva to moze byc prawdziwy challenge, a gucio lubic wyzwania (zobacz jaka
              narzeczona se wybral). wasia tez biczem nie zdzielila od dawna. och, old times
              good times. jak sie miewa moja wirtualna najmilejsza? musze ci wyznac, ze bardzo
              tesknilem jak mnie nie bylo i w ogole mi nie przeszkadza, ze sypiasz z innymi
              (jak tam niebieskokoszulowiec?). rad jestem, zes byla mi wirtualnie wierna i nie
              dalas sie zwiesc na calvadovcowe manowce bukowskim i innym. nastepnym razem wysle
              ci double gin tonic w iguanie. swoja szosa, zauwazylem, ze bukowski sie
              tytuluje "bukowski27". zastanawiam sie, czy to jakis limit wieku na tym forum i
              czy nie zaczac watku gucia27, choc to male klamstrewko by bylo. tobie najmilejsza
              proponuje zmiane nicka na su27. byl taki sowiecki samolot - prawdziwa rakieta.
              jako i ty.

              buziaki,
              gucio

              suzume napisał(a):

              > miło by było :)
              > widziałam twoje propozycje skierowane do evy... no ta to ci da popalić (może
              > bardziej niż doktor wasia)... może ją zabierz na bora*2 - tylko no barabara!
              >
              > su
              >
              > Gość portalu: gucio napisał(a):
              >
              > > su,
              > >
              > > jak najbardziej powaznie. sylwester pt. bara bara na bora bora. samoloty s
              > padaj
              > > a
              > > i ceny tez. idzie przezyc. moze skoczysz z guciem na bara bara, sorry bora
              > bora
              > > ?
              > > g
              > >
              > > suzume napisał(a):
              > >
              > > > janush: o 5:00??? u mnie na zegarku nie ma takiej godziny...
              > > >
              > > > gucio: z tym bora bora to poważnie?
              > >
              >

              • suzume gu 11.12.01, 11:42
                guciu najmilejszy
                miód mi lejesz na serduszko.
                eva pewnie długo nie wytrzyma w oddaleniu, a i bora*2 ją pewnie skusi ;)

                > jak sie miewa moja wirtualna najmilejsza? musze ci wyznac, ze
                > bardzo tesknilem jak mnie nie bylo i w ogole mi nie przeszkadza, ze sypiasz z
                > innymi (jak tam niebieskokoszulowiec?). rad jestem, zes byla mi wirtualnie
                > wierna i nie dalas sie zwiesc na calvadovcowe manowce bukowskim i innym.
                > nastepnym razem wysle ci double gin tonic w iguanie.

                guciu, wierz lub nie, ale para: ruda + niebieska koszulka to nie byliśmy my...
                stpwarzyszony miewa się nieźle, dzięki za pamięć. a jak tamtej pannie poślesz
                wzmiankowane double gin itd. to się pewnie ucieszy...

                > swoja szosa, zauwazylem,
                > ze bukowski sie tytuluje "bukowski27". zastanawiam sie, czy to jakis limit
                > wieku na tym forum i czy nie zaczac watku gucia27, choc to male klamstrewko by
                > bylo. tobie najmilejsza proponuje zmiane nicka na su27. byl taki sowiecki
                > samolot - prawdziwa rakieta. jako i ty.

                wiesz guciu, su27 to było fantastyczne osiągnięcie niezrównanej nauki
                radzieckiej, którą przerastła jedynie techniczna myśl towarzysza kim ir sena...
                jest też inny zwyczaj - dodawać rok urodzenia (bukowski27...), albo numer
                kolejny... sprawdź, może wolny jest "gucio1" - to tak żeby podkreślić
                namberłanowść :)

                a na bora*2 zabierz aparat i wyślij mi palmę, albo inszą florę miejscową (fauna
                ewentualnie też może być...)

                całuski
                su
                • Gość: gucio sunce IP: 194.181.183.* 11.12.01, 12:02
                  su-nce moje (srbski: moje sloneczko),

                  jak dlugo jeszzce mi bedizesz wmawiac, ze ta ruda to nie ta? musimy sie jeszcze
                  raz wybrac na wirtualna randke i wtedy zdejme ci majtki (tylko taka metafora)
                  przed cala publika. zaryzykujesz czy sie zestraszysz? jesli chodzi o bora bora,
                  to evy tam nie zabieram bo jak to sie mowi, nie zabiera sie palm do las palmas.
                  ale cebie to i owszem, bym zabral. ale wtedy stracil bym wirtualna narzeczona,
                  ktora zaspokaja mi naturanlna potrzebe bigamii, a tego bym nie chcial. sam juz
                  nie wiem. napisz, ze sama nie chcesz, i bede mial czyste sumienie.

                  ciao,g


                  suzume napisał(a):

                  > guciu najmilejszy
                  > miód mi lejesz na serduszko.
                  > eva pewnie długo nie wytrzyma w oddaleniu, a i bora*2 ją pewnie skusi ;)
                  >
                  > > jak sie miewa moja wirtualna najmilejsza? musze ci wyznac, ze
                  > > bardzo tesknilem jak mnie nie bylo i w ogole mi nie przeszkadza, ze sypias
                  > z z
                  > > innymi (jak tam niebieskokoszulowiec?). rad jestem, zes byla mi wirtualnie
                  >
                  > > wierna i nie dalas sie zwiesc na calvadovcowe manowce bukowskim i innym.
                  > > nastepnym razem wysle ci double gin tonic w iguanie.
                  >
                  > guciu, wierz lub nie, ale para: ruda + niebieska koszulka to nie byliśmy my...
                  > stpwarzyszony miewa się nieźle, dzięki za pamięć. a jak tamtej pannie poślesz
                  > wzmiankowane double gin itd. to się pewnie ucieszy...
                  >
                  > > swoja szosa, zauwazylem,
                  > > ze bukowski sie tytuluje "bukowski27". zastanawiam sie, czy to jakis limit
                  >
                  > > wieku na tym forum i czy nie zaczac watku gucia27, choc to male klamstrewk
                  > o by
                  > > bylo. tobie najmilejsza proponuje zmiane nicka na su27. byl taki sowiecki
                  > > samolot - prawdziwa rakieta. jako i ty.
                  >
                  > wiesz guciu, su27 to było fantastyczne osiągnięcie niezrównanej nauki
                  > radzieckiej, którą przerastła jedynie techniczna myśl towarzysza kim ir sena...
                  > jest też inny zwyczaj - dodawać rok urodzenia (bukowski27...), albo numer
                  > kolejny... sprawdź, może wolny jest "gucio1" - to tak żeby podkreślić
                  > namberłanowść :)
                  >
                  > a na bora*2 zabierz aparat i wyślij mi palmę, albo inszą florę miejscową (fauna
                  >
                  > ewentualnie też może być...)
                  >
                  > całuski
                  > su

                  • suzume Re: sunce 11.12.01, 15:04
                    po pierwsze primo - nic ci nie wmawiam, tylko mówię jak jest... a reszta to już
                    twoja urban legend... zresztą do 2003 już nie dużo czasu zostało...
                    po drugie primo - (ale robię to tylko i _wyłącznie_ dla spokoju twojego sumienia)
                    sama nie chcę

                    su guciowi pozdrowienie

                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                    > su-nce moje (srbski: moje sloneczko),
                    >
                    > jak dlugo jeszzce mi bedizesz wmawiac, ze ta ruda to nie ta? musimy sie jeszcze
                    > raz wybrac na wirtualna randke i wtedy zdejme ci majtki (tylko taka metafora)
                    > przed cala publika. zaryzykujesz czy sie zestraszysz? jesli chodzi o bora bora,
                    > to evy tam nie zabieram bo jak to sie mowi, nie zabiera sie palm do las palmas.
                    > ale cebie to i owszem, bym zabral. ale wtedy stracil bym wirtualna narzeczona,
                    > ktora zaspokaja mi naturanlna potrzebe bigamii, a tego bym nie chcial. sam juz
                    > nie wiem. napisz, ze sama nie chcesz, i bede mial czyste sumienie.
                    >
                    > ciao,g
                    • Gość: gucio Re: sunce IP: 194.181.183.* 11.12.01, 15:25
                      sunce,

                      slowo sie rzeklo, kobylka u plotu. jak nie chcesz na bora bora to bez lachy.
                      tylko mi pozniej nie wymawiaj, ze jakas inna zabralem. w istocie 2003 (rok suzume
                      i gucia - przyp red) zbliza sie wielkimi krokami. a przeciez my sie w ogole nie
                      znamy... badz mezczyzna - zrob cos!

                      g


                      suzume napisał(a):

                      > po pierwsze primo - nic ci nie wmawiam, tylko mówię jak jest... a reszta to już
                      >
                      > twoja urban legend... zresztą do 2003 już nie dużo czasu zostało...
                      > po drugie primo - (ale robię to tylko i _wyłącznie_ dla spokoju twojego sumieni
                      > a)
                      > sama nie chcę
                      >
                      > su guciowi pozdrowienie
                      >
                      > Gość portalu: gucio napisał(a):
                      >
                      > > su-nce moje (srbski: moje sloneczko),
                      > >
                      > > jak dlugo jeszzce mi bedizesz wmawiac, ze ta ruda to nie ta? musimy sie je
                      > szcze
                      > > raz wybrac na wirtualna randke i wtedy zdejme ci majtki (tylko taka metafo
                      > ra)
                      > > przed cala publika. zaryzykujesz czy sie zestraszysz? jesli chodzi o bora
                      > bora,
                      > > to evy tam nie zabieram bo jak to sie mowi, nie zabiera sie palm do las pa
                      > lmas.
                      > > ale cebie to i owszem, bym zabral. ale wtedy stracil bym wirtualna narzecz
                      > ona,
                      > > ktora zaspokaja mi naturanlna potrzebe bigamii, a tego bym nie chcial. sam
                      > juz
                      > > nie wiem. napisz, ze sama nie chcesz, i bede mial czyste sumienie.
                      > >
                      > > ciao,g

              • wasia Bicz wraca (ale nie na długo) 12.12.01, 16:27
                Gość portalu: gucio napisał(a):

                > wasia tez biczem nie zdzielila od dawna

                Tak, wiem, to haniebne, ale praca przeszkadza mi w wykonywaniu obowiązków blond
                dominy gucia ;-))) Dyscyplinowanie gucia będzie prowadzone w chwilach wolnych,
                czyli (niestety) chyba nigdy. Jednakże odnotowałam niedawno pewną poprawę
                szowinistycznego konceptu gucia (praca w Antycosmo, itp.) i dalsze bicie w celu
                rozbudzenia męskości upadłego obiektu przestaje być konieczne...

                pzdr, zapracowana blond domina wasia
                • Gość: gucio Re: Bicz wraca (ale nie na długo) IP: 194.181.183.* 12.12.01, 16:41
                  moja ty ulubiona blondynko domino,

                  nie zaniedbuj mnie tylko strzelaj z bicza by pobudzac ma meskosc jako, ze po malu
                  zwiazki wirtualne zaczynaja mnie bardziej rajcowac niz realne (nie trzeba sie tak
                  czesto myc i mozna ciagle byc po piwsku). dziekuje, ze zauwazylas moje nikle
                  jeszcze postepy na froncie szowinistycznym. niniejszym obiecuje, ze od czasu do
                  czasu palne cos tak oburzajacego, ze twoje blond i mojej jedynej wirtualnej rude
                  zczarnieja z wscieklosci. wiem, gucio stracil ostatnio jaja, wszystko porzez
                  kobity i prace. aby do bora bora.
                  g


                  wasia napisał(a):

                  > Gość portalu: gucio napisał(a):
                  >
                  > > wasia tez biczem nie zdzielila od dawna
                  >
                  > Tak, wiem, to haniebne, ale praca przeszkadza mi w wykonywaniu obowiązków blond
                  >
                  > dominy gucia ;-))) Dyscyplinowanie gucia będzie prowadzone w chwilach wolnych,
                  > czyli (niestety) chyba nigdy. Jednakże odnotowałam niedawno pewną poprawę
                  > szowinistycznego konceptu gucia (praca w Antycosmo, itp.) i dalsze bicie w celu
                  >
                  > rozbudzenia męskości upadłego obiektu przestaje być konieczne...
                  >
                  > pzdr, zapracowana blond domina wasia

                  • wasia Re: Bicz wraca (ale nie na długo) 12.12.01, 16:52
                    Zawsze bardzo chętnie postrzelam z bicza i pobudze co trzeba, ale niestety jestem
                    bliska straty palców i ostatecznego już pozbycia się kręgosłupa (nie, nie
                    moralnego, tego to już od dawna brak), więc utrzymywanie wirtualnego związku SM
                    będzie conajmniej trudne. Życzę wszystkiego najlepszego w związku z trwającą
                    ofensywą na froncie szowinistycznym. No i doradzam nie rezygnowanie jeszcze z
                    utrzymywania higieny.

                    blond wasia
                    (w tle smagnięcie biczem, tak na pożegnanie)


                    Gość portalu: gucio napisał(a):

                    > moja ty ulubiona blondynko domino,
                    >
                    > nie zaniedbuj mnie tylko strzelaj z bicza by pobudzac ma meskosc jako, ze po ma
                    > lu
                    > zwiazki wirtualne zaczynaja mnie bardziej rajcowac niz realne (nie trzeba sie t
                    > ak
                    > czesto myc i mozna ciagle byc po piwsku). dziekuje, ze zauwazylas moje nikle
                    > jeszcze postepy na froncie szowinistycznym. niniejszym obiecuje, ze od czasu do
                    >
                    > czasu palne cos tak oburzajacego, ze twoje blond i mojej jedynej wirtualnej rud
                    > e
                    > zczarnieja z wscieklosci. wiem, gucio stracil ostatnio jaja, wszystko porzez
                    > kobity i prace. aby do bora bora.
                    > g
                    >
                    >
                    > wasia napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: gucio napisał(a):
                    > >
                    > > > wasia tez biczem nie zdzielila od dawna
                    > >
                    > > Tak, wiem, to haniebne, ale praca przeszkadza mi w wykonywaniu obowiązków
                    > blond
                    > >
                    > > dominy gucia ;-))) Dyscyplinowanie gucia będzie prowadzone w chwilach woln
                    > ych,
                    > > czyli (niestety) chyba nigdy. Jednakże odnotowałam niedawno pewną poprawę
                    > > szowinistycznego konceptu gucia (praca w Antycosmo, itp.) i dalsze bicie w
                    > celu
                    > >
                    > > rozbudzenia męskości upadłego obiektu przestaje być konieczne...
                    > >
                    > > pzdr, zapracowana blond domina wasia
                    >

        • janush Re: Suzume 10.12.01, 17:08
          Ok. 0500 AM, to tak po żeglarsku, a położyłem się spać o 0100 AM ;))))) ,czyli
          cztery godzinki "męczarni" i do utęsknionych obowiązków.
          • yak-ona Re:dzieki.... 10.12.01, 18:38
            dzieki za przypomnienie mi , ze sylwester juz niedlugo...dzieki!!!musze cos
            wymyslic!!
            • Gość: iwa Puk, puk, czy mogę do Klubu? IP: 10.128.136.* 10.12.01, 18:43
    • evunia Re: bagno poniedziałkowe 10.12.01, 23:56
      Spozniony dobry, przedobry wszystkim. Niestety nie moglam przybyc bo moj
      szofer (alis komputer) jechal tak woooooolno. Musialam zawrocic.

      p.s. ruch miedzy 9.00am do 17.00pm w strone Wyborczej jest szokujacy!
      Coraz trudniej jest o polaczenie, albo wszystko idzie jak najwolniejszy slimak.
      Wczoraj nawet uronilam niejedna lezke frustracji.
      • evunia Re: bagno poniedziałkowe 10.12.01, 23:59

        . widze ze brak tu bukowskiego! A przeciez jego humor to tylko opatentowac!

        bukowski GDZIE JESTES???


        • kasiulek No, juz wtorkowe to bagno... 11.12.01, 00:16
          Rany, ludzie, co ja robie... juz po polnocy, a ja nad kompem... pora spac... do
          pracy na 9...

          Nie wiem jak Panstwo, ale ja od rana sie mocze w bagienku... musze dbac o
          skore... no, chyba, ze znowu gazeta bedzie swirowac...

          pzdr;)))

          • evunia Re: No, juz wtorkowe to bagno... 11.12.01, 01:27
            a ja sobie przycupne w cieplym bagienku i moze wkoncu zasne...oh juz chyba
            spie bo sni mi sie rycerz na bialym koniu..
            • Gość: iwa Re: No, juz wtorkowe to bagno... IP: 10.128.136.* 11.12.01, 06:09
              A ja jestem dziś pierwsza, tj. po szóstej rano! Co to za cholerna godzina!
    • evunia Re: bagno poniedziałkowe 11.12.01, 10:20
      No gdzie Wy wszyscy bagiennicy! A potem to bedzie taki ruch ze znowu nie
      dojade, a nie ma to jak ciapac w bagienku zbiorowo. :)))))))
      • kasiulek Re: bagno poniedziałkowe 11.12.01, 10:26
        Evuniu, ja jestem, ale bardziej duchem niz litera:))) Szefunio mi troszeczke
        glowe zawraca roznymi takimi...
        • suzume Bagno wtorkowe 11.12.01, 10:34
          dzień wtorek :)

          no nie ma to jak kąpiel błotna - może mi katar przejdzie? póki co kicham na
          wszystko...

          iwa: oczywiście, że już się posuwamy i robimy miejsce :) ale miej świadomość,
          że niniejszym trafiasz na czarną listę Evy... porzućcie wszelką nadzieję, Wy,
          którzy wchodzicie...
          • kasiulek Re: Bagno wtorkowe - SU!!! 11.12.01, 10:44
            I jak? Obejrzalas Fresza?
            • suzume Re: Bagno wtorkowe - SU!!! 11.12.01, 11:00
              nie miałam kiedy - w weekend siedziałam w szkole
              • kasiulek Re: Bagno wtorkowe - SU!!! 11.12.01, 11:06
                No, ale niech no ja tylko przyjade... drzyjcie kluby:))))

                Su, a w Piekarni bywasz?
                • suzume Re: Bagno wtorkowe - SU!!! 11.12.01, 11:24
                  rzadko - jakoś mi nie przypasiło...
                  • kasiulek Re: Bagno wtorkowe - SU!!! 11.12.01, 11:28
                    No popatrz... a ja kiedys stala bywalczyni Piekarni bylam...
                    Ale Soma lepsza, chociaz sie tam nie tanczy
          • Gość: iwa Re: Bagno wtorkowe IP: 10.128.136.* 11.12.01, 13:55
            suzume napisał(a):

            > > iwa: oczywiście, że już się posuwamy i robimy miejsce :) ale miej świadomość,
            > że niniejszym trafiasz na czarną listę Evy... porzućcie wszelką nadzieję, Wy,
            > którzy wchodzicie...
            Ja się nie boję evowskiej anatemy. A ponieważ jesteś moją najlepszą przyjaciółką,
            możesz jako pierwsza przeczytać mój prawie biały ótfur własnopalco przyrządzony
            naprędce. Nie upieram się przy kopyrajcie - jest Twój:
            Gdybym była chłopczykiem,
            Olałabym to ciepłym sikiem.
            Ale ponieważ jestem dziewczynką -
            - na fakt ten kucam.

            To także jest dowód dla redaktor naczelnej Anty - Cosmo (gdyby się aby wahała,
            czy mnie zatrudnić), że drzemnie we mnie wielki talent pissarski.
    • bukowski27 ja nigdzi enie ide na sylwestra... 11.12.01, 11:12
      i nawet ten pomysł zaczyna mi sie podobac...
      • kasiulek Re: ja nigdzi enie ide na sylwestra... 11.12.01, 11:16
        No, panie Bukowski, ciekawe dlaczego sie to Panu tak zaczyna podobac...
        hmmmmm...
        • bukowski27 hmmm... no własnie... dlaczego... 11.12.01, 11:23
          przeciez nawet pijany nie bede... a ja naprawde fajny jestem jak jestem
          pijany... ii speiwam.... lalalalala...
          • kasiulek Re: hmmm... no własnie... dlaczego... 11.12.01, 11:26
            A tam, zawsze Pan sobie moze jakiegos calvadosa kupic... i bedzie Pan
            pijany...:))
    • evunia Re: bagno poniedziałkowe 11.12.01, 11:35
      Czesc Wam, kwoka debilka przybywa, poko komputer laskawy..kkokokoko

      A siostrze hhance dostalo sie za psucie Ciebie bukowski
    • bukowski27 a tak wogóle 11.12.01, 14:01
      to wolicie klan czy plebanie? bo ja zdecydowanie klan. ostatnio doszłem do
      takiego wniosku.
      • kasiulek Re: a tak wogóle 11.12.01, 14:06
        A czy Klan to jest ten serial gdzie wszyscy sa okropnie nieszczesliwi i maja
        mnostwo problemow i gdzie pan od Knorra gra?
        • suzume Re: a tak wogóle 11.12.01, 15:00
          no ten sam, chyba...
          a na początku to żona knorra uciekła z faraonem
          (ależ ja mam pamięć...)
          • evunia Re: a tak wogóle 11.12.01, 15:08
            suzume napisał(a):

            > no ten sam, chyba...
            > a na początku to żona knorra uciekła z faraonem
            > (ależ ja mam pamięć...)

            Ja mysle ze te characktery to same nie pamietaja co juz robily i robia ciagle to
            samo..

            • bukowski27 suzume 11.12.01, 15:42
              z jakim faraonem? zresztą nie wazne... ja wczoraj widziałem troche filmu ze
              szwarcenegerem... i on był na takim exlzywnym przyjeciu... takie wiecie...
              alkohol z kieliszków pili i wogóle... i wchodził po schodach po dwa stopnie...
              i ja sie zastanawiałem czy to elegancko... ja wiem że on ajest kawał chłopa...
              ale to chyba nieelegancko... czy wy tez myslicie ze to nieelegancko?
              • kasiulek Tak a propos przyjecia... 11.12.01, 16:11
                Czy ktos pamieta taki fantastyczny film pod tytulem 'Przyjecie' z Peterem
                Sellersem? Ten film ma juz pewnie ze 20 lat albo i lepiej... Strasznie fajny
                byl hihihihihi...
                • Gość: iwa koniec głupiego wtorku IP: 10.128.136.* 11.12.01, 20:09
                  No to pokornie ustawiam się na końcu kolejki. Co taka cisza? Myślałam, że to
                  taki wesolutki port bez łez i na luzie. Jak minął wtorek? A czy Sylwester w
                  domu i w łóżku z kimś fajnym Was nie bierze? Oczywiście najpierw trzeba sie
                  odpowiednio ubrać, żeby zjeść kolację. No i szampan w szlafroku smakuje tak
                  sobie. Więc może mała-czarna-bez-plec? A on - smoking? I świece - wszędzie?
                  Parę pięter niżej nie chciałam być obsceniczna. Suzame, daj głos!
                  • czarymarybum Wiedzialam ze was tytaj znajde 12.12.01, 07:52
                    No niestety praca mnie dopadla ogromna i namietna. Ani na jeden oddech nie
                    moglam sie wyrwac. Ale dzisiaj... ho ho ho Poszlejemy...
                    • evunia Re: Wiedzialam ze was tytaj znajde 12.12.01, 08:45
                      czarymarybum napisał(a):

                      > No niestety praca mnie dopadla ogromna i namietna. Ani na jeden oddech nie
                      > moglam sie wyrwac. Ale dzisiaj... ho ho ho Poszlejemy...

                      No to ja juz sie stawiam, wczoraj ja tez tak bardzo nie moglam

                      • bukowski27 wiecie co. 12.12.01, 09:14
                        dziwnie jest. znaczy sie metafizycznie... cokolwiek to oznacza.
                        • kasiulek bukowski 12.12.01, 10:03
                          A co znaczy, ze metafizycznie? Czy mamy dzisiaj pofilozofowac odrobinke?
                          • Gość: iwa Re: bukowski IP: 10.1.12.* 12.12.01, 10:24
                            Asocjacja bukowskiego z metafizyką wskazuje mi nie tyle na Witkacego, ile wprost na Hop! Szklankę piwa!
                            Ale zdanie, któreś Bukosiu napisał - przepiękne!
                            • bukowski27 kasiulek 12.12.01, 10:35
                              no własnie nie wiem co to oznacza... ale jakos tak tak chyba ze nierealnie
                              jest... na dworze u mnie bielutko... snieg wycisza... pieknej muzyki słucham
                              (SIGUR ROS) dziewczyny juz poszły... dobrze jest...

                              iwa: a które konkretenie? ze piekne niby?
                              • kasiulek bukowski 12.12.01, 10:37
                                U mnie sniegu nie ma... a tez jest jakos tak nierealnie... spoznilam sie do
                                pracy... a wszyscy w biurze tacy znudzeni...
                              • evunia Kasiulku 12.12.01, 10:39
                                dziekuje za mily liscik, nie wiem czy moj do Ciebie doszedl, bo dostaje
                                wiadomosc ze do Ciebie nic nie dochodzi bo Twoja skrzynka przeladowana.
                                • kasiulek Evuniu 12.12.01, 13:37
                                  Dostalam od Ciebie liscik tez! Dziekuje!
                                  A skrzynke faktycznie mam zapchana... musze isc posprzatac...
                                  • bukowski27 jak to jest... 12.12.01, 14:17
                                    wszyscy sobie listy pisza a do mnie nikt nie napisze? ja tego nie rozumiem...
                                    niech mi ktos cos napisze... obiecuje ze nie odpisze...
                                    • Gość: iwa bukosiu, a nie pojechałbyś na narty? IP: 10.128.136.* 12.12.01, 21:06
                                      No piszę do Ciebie samotny biedaku. Możesz nawet do mnie też coś napisać.
                                      Myślę, że pięknie chodzisz na śrubie. Tamto zdanie to była opinia wielozdaniowa
                                      ale i tak cudo.
                                      Co jest z tym bagnem do cholery, że w środę już nikogo prawie w nim nie było! A
                                      jak stałam na przystanku, to mało nie przymarzłam do podłoża. Ale w piątek jadę
                                      na narty i to jest najpoważniejszy powód, dlaczego lubię dzisiejszą środę.
                                      • evunia Re: bukosiu, a nie pojechałbyś na narty? Do Iwy 13.12.01, 08:41
                                        Oj Iwuniu, nic chyba z tego zaproszenia, bo bukowski gdzie indziej oficjalnie
                                        oglosil, ze jest w trakcie zakladania gabinetu Frenchkissuologa . Tak ze z tym
                                        czasem bedzie kurcho...
                                        • kasiulek Czwartek! 13.12.01, 09:27
                                          No moi drodzy, bagienko poniedzialkowe zaczyna byc tygodniowym...
                                          Przypominam, ze jutro juz piatek, potem weekend - musze wreszcie jakies
                                          prezenty kupic... A wlasnie tak a propos: macie jakies fajne pomysly
                                          prezentowe?
                                          • Gość: iwa prezęęęty dla Kasiulka! IP: 10.128.136.* 13.12.01, 16:30
                                            Właściwie nie powinnam Ci doradzać w temacie prezentów, bo uwodzisz nam wszystkim
                                            Bukowskiego. Ale tylko ten jeden ostatni raz. Na ul Jana Pawła II numer 61 w
                                            stolicy Polski jest podobno zakład, który Ci z fotki kogoś Twojego zrobi fajny
                                            kalendarz ścienny, którym się będziesz np. mogła napawać przez cały rok.
                                            Proponuję więc: Twoje zdjęcie Twojemu chłopakowi, żony mężowi, córki matce,
                                            ucznia nauczycielce, kota właścicielce, samochód kierowcy, robotnika robotnicy,
                                            rękę na zgodę itd....

                                            >
                                            • kasiulek Iwa 13.12.01, 16:38
                                              Oooooooo, to jest super pomysl!!! Moze zrobie kalendarz z moim wlasnym zdjeciem
                                              hihihihihi... I bede rozdawac stesknionym wielbicielom, zeby sobie mogli
                                              odkreslac dni do mojego kolejnego przyjazdu do ojczyzny:)))

                                              Iwa, no i nie badz taka... Przeciez wiadomo juz, ze Suzume ma Gucia, a ja
                                              Bukowskiego... i przepadlo... hihihihihi...
    • bukowski27 cholera... do dupy... 13.12.01, 21:46
      siedze w warszawie...i nie mam co robic... snuje sie po stolicy... i szukam na
      czuja jakiegos fajnego klubu... i trafiłem do empiku w centrum... i zaszedłem
      do internet cafe... ale obciach co...? jakies dziewczyny poleciły mi nowy klub
      c4 (chyba) to jeszcze tam pojde... a jak bedzi efatalnie... to ide spac...
      chromole... a wkinie relax co go mijałem to leci tylko gulczas co myslisz...
      na 15 seansach chyba... bez sensu... nudno w tej warszawie... hm... fatalnie mi
      ten weekend wyszedł... jakbym siedział u siebie tobym sobie do szcyrku
      wyskoczył... to bym pojezdził troche... a tak... szkoda gadac... a płatonowa w
      warszawskim empiku tez nie ma... ide na piwo... czy jakos tak... aha...
      dziekuje ze dalej nikt mi nic nie napisał... aha... a jak ktos z was teraz
      chodzi po empiku i kreci sie koło internet cafe a jest 21.36... to ja siedze
      przy stanowisku nr 8. ech... powiem wam... tez mi przyszło na stare lata...
      • Gość: iwa jutro jadę do koło Szczyrku!!! IP: 10.128.136.* 13.12.01, 21:58
        Bukosiu, jesteś niesprawiedliwy. Popatrz, nawet jak ktoś do Ciebie nie pisze
        (akurat ja napisałam), to przynajmniej pisze o Tobie. Nie pospieszyłam do
        empiku, bo po pierwsze jestem w cienkiej nocnej koszuli, a na dworze minus
        siedemnaście, a po drugie ustaliłyśmy, że jesteś Kasiulka. Więc się nie wcinam.
        Jednak tez uważam, że w Warszawie wieczorem jest do dupy. Taki wniosek poddaję
        pod głosowanie reszty bagienników. A może w tej sprawie należałoby utworzyć
        nowy wątek?
        • kasiulek Wieczor w Warszawie 13.12.01, 23:28
          Hmmmmmm... z wlasnego doswiadczenia badz autopsji powiem, ze w Warszawie jest
          calkiem duzo roznych rzeczy na wieczor... i to naprawde roznych... moge
          kontynuowac jezeli ktos zainteresowany...:)))

          Pzdr,
          • kasiulek Juz piatek... 14.12.01, 11:18
            No i co, doczekalismy sie... prawie juz weekend! Jeszcze tylko dotrwac jakos do
            wieczora... A jutro bede spac do poludnia albo i dluzej:))
            • czarymarybum Kasiulek 14.12.01, 11:37
              Witam witam... Troche robota mnie zjadla, nie dala mi dojsc tutaj ani na moment
              zaraza jedna. Ale WROCILAM! I bardzo sie ciesze, ze jutro piatek. Widzialam, ze
              ostatnio to tu ajkcja dywersyjna byla i wysylali nas do Towarzyskich i jestesmy
              niepowazni no i w ogole. Brrr. Ale jutro piatek - tez sie wyspie, pojem,
              zregeneruje wszystko co sie da...
              • kasiulek Misiu 14.12.01, 11:47
                Oj, naprawde Cie robota zjadla... piatek jest dzisiaj!!! A jutro juz sobota! A
                w nastepna sobote zabieram sie i lece do Polski na cale 2 tygodnie!!!! Czyz to
                nie wspaniale???
                • czarymarybum kasiulek 14.12.01, 11:58
                  Ano tak bywa z ta robota... Ale teraz to juz sie nie dam. Przylatujesz do
                  Polski na 2 tygodnie??? To gdzie pani jest pani kasiulek???
                  Niedlugo w gory na narty jade ha! Na Slowacje polamac troche nogi i odmrozic
                  twarzyczke, ale co mi tam .
                  • kasiulek Misiu 14.12.01, 12:05
                    Ano siedze Ci ja za zachodnia granica w czesci poludniowej... niby niedaleko do
                    Polski, a jednak... ale mam zamiar te 2 tygodnie spedzic bardzo przyjemnie i
                    milo i moze cos jeszcze... kto to wie, co sie zdarzy...

                    I dlatego wlasnie siedze jak na szpilkach, jeszcze tylko tydzien...
                    • czarymarybum kasiulek 14.12.01, 12:10
                      Amore Italia!!! Zgaduje??? Moj dziadunio to Siciliano! Prawdziwe i nie
                      sztuczne.Ale wloskiego poco, poco.
                      • kasiulek Misiu 14.12.01, 12:16
                        Och, zyczylabym sobie... Ale ja o wiele bardziej prozaicznie i przyziemnie... u
                        Niemcow w poludniowej czesci... Nie powiem, Wlochow tu sporo, najfajniejszy
                        pracuje w supermarkecie hihihihihihi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja