Mój facet mnie nie kocha

09.08.07, 12:40
jesteśmy ze sobą prawie 3 lata, jest mi z nim dobrze, wiem, że nie
chciałabym być z nikim innym nigdy. Problem polega na tym, że mimo
tych wszystkich wspaniałych momentów mam świadomość, że on mnie nie
kocha. Rozmawialiśmy na ten temat wielokrotnie i zawsze powtarzał,
że problem tkwi w nim, a nie we mnie.
Zastanawiam sie, czy warto jeszcze czekać.
    • izabellaz1 Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:45
      hepatique napisała:

      > jesteśmy ze sobą prawie 3 lata
      > on mnie nie kocha.
      > zawsze powtarzał, że problem tkwi w nim, a nie we mnie.

      > Zastanawiam sie, czy warto jeszcze czekać.

      Rety. 3 lata jesteś z facetem, który Cię nie kocha??? Na co Ty chcesz czekać?
    • mar-tsin Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:45
      nie warto. znam ten ból. Im dłużej się ciagnie, tym bardziej boli, i bardziej
      szkoda zmarnowanego czasu.
    • krzysiek1042 Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:45
      a na co? Nagle się rozkocha ? Jesteście ze sobą nie od wczoraj ,więc podejmij
      decyzję hepatiqe. Chyba ,że męczarnia w zaistniałej sytuacji daje Ci frajdę ,w
      co wątpię. Chodzi pewnie po świecie ten ,który Cię pokocha szczerze.
    • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:47
      Nie, po takim czasie nie zacznie Cię nagle kochać.
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:53
        wiesz, ja sie zastanawiam, czy to przypadkiem nie jest tak, że on
        nie umie tego wyrazić. Jakaś blokada psychiczna albo coś....
        To broń boże nie jest tak, że ja cierpie - to najwspanialszy facet,
        jakiego spotkałam, boje sie po prostu, że trace czas.
        Mówił mi, że chciałby mieć ze mną dzieci, domek z ogródkiem itepe,
        tylko nie wiem, jaką to ma wartość, jeśli mnie nie kocha
        (pamietajmy, że to nie jest tożsame ze stwierdzeniem "nic do mnie
        nie czuje", bo wiem, że czuje).
        • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:07
          To troche zmienia obraz tego co napisałaś. Byle by to co czuje to
          nie było przyzwyczajenie.
    • mloda.kobietka23 Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:54
      Jakby moj facet cos takiego powiedzial to nie bylby juz moim facetem:)
      Czemu nadal z nim jestes??
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:57
        bo go kocham.
        Nie jest tak łatwo zostawić kogoś, z kim spedzasz każdą godzine
        każdego dnia.
        Mamy podobne gusta, marzenia, ambicje, poglądy - nauczyłam sie to
        doceniać.
        • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:06
          hepatique napisała:

          > bo go kocham.
          > Nie jest tak łatwo zostawić kogoś, z kim spedzasz każdą godzine
          > każdego dnia.

          A nie jest Ci za ciasno? Za duszno??
          Ja bym tak nie potrafiła.
          • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:31
            każde z nas ma prace, własne grono znajomych, z którymi widujemy sie
            jakie 2 razy w tygodniu, a poza tym studia, wiec tak naprawde tego
            wspólnego czasu wcale nie jest tak wiele.
            • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:33
              Już brzmi to lepiej.
        • mloda.kobietka23 Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:37
          To czemu marnujesz ten czas na bycie z kims kto Ciebie nie kocha??
          Czy Ty sie nie kochasz, ze pozwalasz byc nie kochana przez innych a zwlaszcza
          faceta ktorego kochasz??to takie bledne kolo, pewnego dnia on pozna kogos kogo
          pokocha i co w tedy??
      • mar-tsin Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 12:58
        może jest z toba bo boi się samoności, może tak jest mu wygodniej. Albo sam nie
        wie co czuje. daj mu miesiąc separacji, zobaczysz jakie będą jego reakcje
        • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:01
          właśnie dlatego teraz o tym wszystkim myśle, bo on wyjechał na
          półtora miesiąca i mam nadzieje, że może to coś zmieni.
          • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:18
            hmmm...może mój problem jest po prostu wydumany i przesadzam, sama
            nie wiem.
            • mar-tsin Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:22
              Moja ex wyjechała na 2 tyg na wakacje ze znajomymi. Po powrocie jest juz nie ze
              mną, ale z jednym z tych "znajomych". takie rozstanie, nawet krótkie, może
              wyklarować wiele rzeczy.
              • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:24
                To czemu ją samą puściłeś???
                • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:25
                  może właśnie miał nadzieje, że sie "samo wyklaruje"...a to była taka
                  zacheta..?
                  • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:26
                    Chyba nie w tym przypadku...
                    • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:33
                      nie wiem, nie mam pojecia, jak to wyglądało
                      • yagiennka Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:42
                        Ale po jakiego gniota być z kimś kto cię nie kocha i po jakiego gniota facet
                        który twierdzi ze cię nie kocha jest z tobą??? Dla mnie to jakieś chore.
                • mar-tsin Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:18
                  Nie chciałem jej "zamykać", osaczać w związku. uważałem (w sumie dalej uważam)
                  że miała prawo robić to co przynosi jej przyjemność. Miała kilu swoich
                  przyjaciół - nie dopuszczała mnie do tego środowiska - i chciała spędzić z nimi
                  troche czasu. Z niewolnika nie ma partnera :) Wiesz, to i tak by się rozpadło,
                  wczesniej czy później. Chyba lepiej wczesniej.
                  • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:21
                    Tak, stanowczo lepiej cześniej niż później. Bo tak można sobie
                    przewalić kupę czasu.
                    Wiem coś na ten temat.
                    • mar-tsin Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:46
                      taa. tylko teraz próbuje wyjśc z przerażnia. Odzwyczaiłem sie od samotności :(
                      • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:50
                        No trochę czasu potrzebujesz. Nie będę ukrywać.
    • madfashion Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:44
      Sama pzrez to pzreszlam.
      Nie polecam ... W koncu zacznie cie zle traktowac, olewac... To
      proste ... Skoro cie nie kocha latwo mu to wszytsko przyjdzie ...
      A co jak nagle ZAKOCHA sie w innej ... Myslisz ze cie nie zostawi,
      bo jestescie ze soba 3 lata?
      Akurat ...

      Wiem, ze ciezko bedzie ci to zakonczyc po 3 latach, ale prawda jest
      taka ze z kazdmym kolejnym miesiacem bedzie jeszcze trudniej.
      A on na pewno sie w tobie juz nie zakocha.

    • madfashion Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:44
      Sama pzrez to pzreszlam.
      Nie polecam ... W koncu zacznie cie zle traktowac, olewac... To
      proste ... Skoro cie nie kocha latwo mu to wszytsko przyjdzie ...
      A co jak nagle ZAKOCHA sie w innej ... Myslisz ze cie nie zostawi,
      bo jestescie ze soba 3 lata?
      Akurat ...

      Wiem, ze ciezko bedzie ci to zakonczyc po 3 latach, ale prawda jest
      taka ze z kazdmym kolejnym miesiacem bedzie jeszcze trudniej.
      A on na pewno sie w tobie juz nie zakocha.

      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:49
        Ja sie właśnie zstanawiam, czy to nie jest tak, że on ma problemy z
        wyrażaniem uczuć - po prostu zwyczajnie NIE WIE, co czuje.
        Nie mam pojecia, czy to możliwe.
        Spróbujcie sobie wyobrazić idealny związek - wspólne wakacje, plany,
        wypady do kina, prezenty niespodzianki.
        Nigdy mnie nie zawiódł, potrafi przyjechać do mnie w środku nocy, bo
        sie źle czuje, pomaga załatwić sprawy, na których sie nie znam i
        inne takie.
        Chodzi tylko o tą jedną deklaracje....
        • na_forum_na Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:18
          mydlisz sobie oczy. takie skomplikowane typy trzeba omijac a nie
          hołubić. a jak się wpadnie w sidła miłości to niestety odejść.
          ten człowiek nie zasłużył na Ciebie. nie powinien dopuścić do
          Twojego zaangażowania. on tymczasem rozkochał Cie w sobie, choc Cie
          nie chce. to bardzo przykre, ale niektóre typy tak robią. coś z tego
          ma - wielbicielkę, oparcie... nie wiem. wiem natomiast, ze tkwiąc w
          takim pseudo związku mozna stracić całe lata. to nie jest właściwy
          mężczyzna dla Ciebie.
          ale to Ty musisz zrozumieć i odejść, zeby szukać dalej. musisz
          zrobić miejsce w swoim sercu na inną osobę. taką którą pokochasz ze
          wzajemnością.
          życzę Ci siły i powodzenia


          hepatique napisała:

          > Ja sie właśnie zstanawiam, czy to nie jest tak, że on ma problemy
          z
          > wyrażaniem uczuć - po prostu zwyczajnie NIE WIE, co czuje.
          > Nie mam pojecia, czy to możliwe.
          > Spróbujcie sobie wyobrazić idealny związek - wspólne wakacje,
          plany,
          > wypady do kina, prezenty niespodzianki.
          > Nigdy mnie nie zawiódł, potrafi przyjechać do mnie w środku nocy,
          bo
          > sie źle czuje, pomaga załatwić sprawy, na których sie nie znam i
          > inne takie.
          > Chodzi tylko o tą jedną deklaracje....
          • silic Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:10
            Ale bzdury.

            >on tymczasem rozkochał Cie w sobie, choc Cie nie chce.

            Gdzie ty to wyczytałaś w wypowiedzi autorki ??

            Polecam wyjść na deszcze i schłodzić głowę.
    • na_forum_na Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 13:49
      nie warto!
      przykro mi :(
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:26
        naprawde nie ma ani jednej osoby, która poradziłaby mi, jak mam tego
        człowieka "otworzyć" emocjonalnie?
        Mam wrażenie, że wszyscy tutaj wyobrażają go sobie jako zadufanego w
        sobie macho, który lata za babami jak opetany. A ja widze, jak on
        sie stara, żeby miedzy nami było dobrze.
        • mala_mee Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:29
          Bo tak zaczęłaś, bez dogłębnego opisu. Dopiero potem wyłuszczyłaś o
          co chodzi.
          Osobiście, po wyłuszczeniu się zamknełam, bo wiem jakie trudne jest
          to żeby dotrzeć do wycofanego emocjonalnie faceta.
        • madfashion Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:45
          JA wcale nie uwazam ze to musi byc babiarz. macho.
          To moze byc zwykly facet, ktory cie nie kocha ...

          i uwierz, moze juz nIGDY cie nie pokochac ... a co jak spotka inna
          kobiete, pozna ja i poczuje ze ja kocha ...
          Zostawi cie od razu ...
          Chcesz przez to przejsc?

          Niby jest dla ciebie dobry, macie wpsolne plany, spedzacie czas ..
          A jak pojawia sie problemy? czy on w rozwiazanie ich zaangazuje sie
          tak jak ty? NIE ... Bo ty go kochasz a on ciebie nie. ty jestes
          gotowa na wiecej niz on.
          A rozstanei ZABOLI CIEBIE. nie jego.
          • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 14:51
            przeszliśmy przez coś wspólnie, nie chce dokładnie pisać, bo to zbyt
            osobiste. Wspierał mnie, pocieszał i nie zostawił, a sprawa była
            naprawde poważna.
            Pytałam go, czy nie chciałby sie rozstać "po koleżeńsku", żebyśmy
            nadal sie ze sobą spotykali (bo jesteśmy również świetnymi
            przyjaciółmi), żeby poszukał kogoś, kogo pokocha. Powiedział, że
            wie, że nie znajdzie nikogo, z kim byłoby tak dobrze, jednomyślnie
            jak ze mną. Ściema...?
        • silic Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:12
          Ale na czym polega w końcu problem ? Czy tylko na tym, że nie powiedział ci tego
          co chcesz usłyszeć ? Bo mam wrażenie , że nie masz na co narzekać jeśli chodzi o
          kontakty. Jeśli to tylko kwestia słów to podaruj sobie robienie z tego problemu,
          szkoda życia na to. Ciesz się waszym związkiem i już.
          • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:26
            Nie chodzi o to, że NIE POWIEDZIAŁ, ale że tego NIE CZUJE.
            Zastanawiam sie, czy fakt obustronnego mkochania jest niezbedny do
            szcześcia w związku, czy jeżeli oboje jesteśmy zadowoleni, choć
            tylko jedno kocha, to wszystko jest OK....?
            No i co robie nie tak, że nadal nie może sie zdeklarować...?
            • silic Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:31
              Ale ta deklaracja jest konieczna ??.
              Nie lepiej żeby coś robił zamiast o tym mówić ?
              Może nie wie czy to co czuje jest miłością ? Kobiety mają tendencję do zbyt
              częstego używania tego słowa, on może woli być bardziej powściągliwy.
              Zresztą - skąd ma wiedzieć, czy to jest to skoro nie ma żadnej definicji tego
              pojęcia ...
              • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:45
                > Ale ta deklaracja jest konieczna ??
                chciałabym choć raz usłyszeć, że mnie kocha. Potem byłabym spokojna.
                Ale ja kilka razy usłyszałam, że on nie kocha, stąd ten wątek.
                To nie jest tak, że on kocha, ale nie mówi.
    • elam1 Co to znaczy kocha? 09.08.07, 14:22
      może trzeba zadać takie pytanie, co to znaczy "kocham"?
      Czy chodzi Ci o to, żeby On to mówił, czy okazywał ?
      • hepatique Re: Co to znaczy kocha? 09.08.07, 14:29
        sytuacja jest dość skomplikowana, bo ja w tym związku czuje sie tak,
        jakbym była kochana, a jednocześnie jak sobie poważnie rozmawiamy,
        to on mi mówi, że jeszcze (!)nie kocha. Pytał, czy wolałabym, żeby
        kochał "po cichu", czy mówił, że kocha, choć tego nie czuje.
    • cotbus76 To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłość ... 09.08.07, 14:31
      nie jest moim zdaniem warunkiem koniecznym do szczęścia w związku
      dwojga dojrzałych ludzi. Trwały i szczęśliwy związek można zbudować
      na wspólnocie zainteresowań i celów życiowych oraz szczerości i
      szacunku dla siebie. Wystarczy się rozejrzeć, żeby zobaczyć takie
      pary wokół siebie. Dlaczego ? Bo od zawsze były są i będą osoby,
      które nigdy drugiej osobie nie powiedzą "kocham Cię", choć robią
      dla niej rzeczy na jakie nie potrafi się zdobyć człowiek
      odmieniający słowo miłość przez wszystkie przypadki. A tak chyba
      jest w przypadku Twojego partnera. Jeżeli miłość z jego strony jest
      dla Ciebie tak ważna by przekreślić wszystko to co było i jest
      wspaniałe w waszym związku to zakończ go jak najszybciej. A jeżeli
      dojdziesz do wniosku, że nie to może spróbuj dać sobie i jemu czas
      by sprawa sama się wyjaśniła. Oczywiście w tym drugim przypadku
      ewentualny koniec związku będzie dla Ciebie o wiele trudniejszy, ale
      życie to nie szkolne zadanie matematyczne i nie musi mieć
      jednego "słusznego" rozwiązania.
      • hepatique Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 14:33
        dziekuje :)
      • mala_mee Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 14:33
        Taki związek ywmaga bardzo dużo dojrzałości.
        • hepatique Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 14:39
          nie wiem, właściwie jestem szcześliwa, mam tylko czasem wrażenie, że
          jak tak wszyscy wokół trąbią o wielkiej miłości, czy podświadomie
          nie uległam troche takiemu modelowi.
          Czy w ogóle można powiedzieć, że np. 2 lata i miesiąc, to jest
          termin, do którego należy powiedzieć "kocham", bo jak nie, to won?!
          • cotbus76 Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 14:54
            No właśnie wszyscy mówią o wielkiej miłości a potem szukając jej
            często rozmieniają się na drobne. A czasami historia takiej miłości
            wygląda jak u mojej znajomej, która ze swoim "dziubdziusiem"
            zachowywali się tak jakby chcieli kręcić harlequina na żywo. Te
            liściki, romantyczne wyjazdy, kwiaty bez okazji, publiczne "jedzenie
            sobie z dziobków", romantyczny ślub jak z amerykańskiego filmu. A
            potem nadeszły zwykłe szare wspólne dni i wielkiej miłości
            wystarczyło na raptem 1 rok. Teraz co rusz to nowy partner i z
            każdym z nich łączy ją wielka romantyczna miłość przez ... kilka
            miesięcy.
        • madfashion Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 14:47
          O tak. potzreba OGROMNEJ dojrzalosci by byc w takim zwiazku.
          Ale dojrzalosci obydwu osob.
          MOj partner niestety nie okazal sie na tyle dojrzaly, i jak tylko
          poczul "motyle w brzuchu" (To jego slowa), zaczal "wariowac" na
          punkcie innej.
          Olal to na co PRACOWALISMY, a moze w ciagu osttanich 2 lat (bylismy
          5) juz TYLKO JA pracowalam.
          • hepatique Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 14:53
            to współczuje serdecznie. Mam nadzieje, że już jest lepiej i nie
            przemawia przez CIebie złość.
            • madfashion Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 15:00
              Zlosc na co? Czy do kogo?

              Czy jest mi lepiej? ... Spotykalismy sie 5 lat. Skonczylo sie jakis
              miesiac temu. Nadal czuje sie inaczej, dziwnie, jakos nieswojo.
              PIerwszy raz od 5 lat nie mam partnera, wiec to chyba zrozumiale.
              Ale czuje sie chyba lepiej.
              Wiele problemow sie skonczylo, nie cierpie juz, bo w tym zwiazku
              cierpialam. wiecej bylo cierpienia nic radosci.
              Wiem, ze wlasnie dlatego ze on NIE KOCHAL mnie, a uznal ze zwiazek
              powinien opierac sie na milosci, ze to wystarczy.
              • hepatique Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 10.08.07, 10:07
                Miesiąc to chyba troche za krótko, żeby "wyleczyć" sie z tak
                długiego związku. Osobiście podziwiam Cie za wytrwałość - pieć lat
                to kupa czasu.
            • madfashion Re: To trochę niepopularne twierdzenie, ale miłoś 09.08.07, 15:03
              W zasadzie skoro czujesz sie DOBRZE w zwiazku, a on jest dobry dla
              ciebie, to nie wiem w czym tkiw problem.

              Ja majac takei a nie inne doswiadczenia, balabym sie tylko, ze w
              koncu z braku milosci bedzie pozwalal sobie na zle traktowanie, na
              myslenie GLOWNIE O SOBIE nie o tobie.
              Oraz ze jak sie ZAKOCHA od pierwszego wejrzenia (w co ja nie wierze)
              to cie zostawi.

              Ale to zalezy od czlowieka. Bo jesli uwaza ze milosc to nie tylko
              owe motylki w brzuchu (na poczatku), ale cos znacznie piekniejszego,
              tylko trudnego do zbudowania, to na pewno nie masz czego sie bac.

    • tou DO hepatique. DO Autorki !! 09.08.07, 15:20
      Czytając Twój wątek miałam wrażenie, że czytam swoje słowa.
      Jestem w takiej samej sytuacji.
      Chciałabym o tym porozmawiać prywatnie. (jeśli zechcesz)

      Czy możesz podać jakieś namiary na siebie ? :))

      Pozdrawiam serdecznie
      • hepatique Re: DO hepatique. DO Autorki !! 10.08.07, 10:06
        tou napisała:

        > Czytając Twój wątek miałam wrażenie, że czytam swoje słowa.
        > Jestem w takiej samej sytuacji.
        Może to ten sam facet? ;)))

        a tak na poważnie napisz prosze swojego maila, odezwe sie. Niestety,
        neta mam tylko w pracy i nie pozwalają mi zainstalować gg, zresztą
        słusznie.
        Również pozdrawiam :)
    • na_forum_na Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 15:42
      czy on powiedział Ci, ze Cie nie kocha? nie pokocha?
      czy po prostu nie mówi 'kocham Cie'
      w 1 przypadku - próbowałabym odejść
      w 2 przypadku - zaakceptować (choc jesli to dla Ciebie ważne to
      móglby to powiedzieć, z miłości właśnie)


      hepatique napisała:

      > jesteśmy ze sobą prawie 3 lata, jest mi z nim dobrze, wiem, że nie
      > chciałabym być z nikim innym nigdy. Problem polega na tym, że mimo
      > tych wszystkich wspaniałych momentów mam świadomość, że on mnie
      nie
      > kocha. Rozmawialiśmy na ten temat wielokrotnie i zawsze powtarzał,
      > że problem tkwi w nim, a nie we mnie.
      > Zastanawiam sie, czy warto jeszcze czekać.
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 10:04
        Nie powiedział, że nie pokocha, tylko że to jeszcze nie ten moment.
        Przeraża mnie to, że "ten moment" może w ogóle nie nadejść albo
        dopiero za nastepne 3 lata.
        Nie chodzi o to, że nie mówi "kocham" - sama pusta deklaracja
        znaczyłaby jeszcze mniej.
        • na_forum_na Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:08
          coś za dużo analizuje ten Twój obiekt miłości
          może poszukałabyś prostszego typa? ja wiem, łatwo powiedzieć... ale
          zastanów się nad tym dlaczego gotowa jesteś tyle czasu żyć w
          niepewności. bo może to nie miłość tylko niepewność Cie przy nim
          trzymają.
          to oczywiście hipoteza ale pomyśl czy z innym nie będzie Ci łatwiej,
          lepiej, szczęśliwiej

          hepatique napisała:

          > Nie powiedział, że nie pokocha, tylko że to jeszcze nie ten
          moment.
          > Przeraża mnie to, że "ten moment" może w ogóle nie nadejść albo
          > dopiero za nastepne 3 lata.
          > Nie chodzi o to, że nie mówi "kocham" - sama pusta deklaracja
          > znaczyłaby jeszcze mniej.
    • po.rzeczka Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 15:52
      U mnie było podobnie,a po 3 latach wyjechał za granicę i dość szybko uczucia do
      mnie mu się wyklarowały na tak.Tylko sie zastanawiam jak będzie,kiedy znów
      będziemy razem spędzać więcej czasu,zamieszkamy razem.No i jak widzę jego
      samolubne zachowania,to też zaczynam wątpić w prawdziwość tego uczucia.Dużo by
      pisać..
    • lampkanocna5 Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 16:12
      nie czekac, nie marnuj sobie młodości na kolesia, który Cie nie
      kocha, nie on jeden jest na swiecie
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 12:46
        taaaa...tego kwiatu pół światu i takie tam... ale kiedyś trzeba
        przestać szukać i zacząć tworzyć relacje.
    • merediith Re: Mój facet mnie nie kocha 09.08.07, 22:38
      Nie myśl,ze coś się zmieni i koszmar zniknie...3lata to masa czasu.
      Tylko rozstanie tu wchodzi w grę.Paradoksalnie jest jedyną szansą na
      to,że on (może-nie napewno) coś zrozumie i stwierdzi,ze cały ten
      czas Cię kochał tylko o tym nie wiediał.
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 11:36
        z tym, że to wcale nie jest koszmar, nie cierpie, jak z nim jestem,
        boli mnie tylko brak miłości.
        Wiem, że mu zależy, że czuje coś do mnie, zastanawiam sie, czy można
        kogoś jeszcze pokochać po tak długim byciu razem, czy to w ogóle
        jest niezbedne do bycia szcześliwym.
    • artynia Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:35
      Wiesz, ciężko ocenić, co on czuje, ale na Twoim miejscu rozstałabym
      się z nim na jakiś czas (jeśli mieszkacie razem) i potrzymała w
      niepewności, tzn. mimo uczucia do niego, a może właśnie ze względu
      na uczucie stałabym się trochę niedostępna, trochę tajemnicza...
      żeby zobaczyć, czy tęskni, czy dąży do kontaktu itepe.. Sytuacja
      powinna się wyklarować, może doznać olśnienia, że nie może bez
      Ciebie żyć, jeśli takowego nie dozna, znaczy, że szkoda czasu, że to
      tylko (uuups) przyjaźń, przyzwyczajenie, może wygoda z jego strony,
      że ma Ciebie i Twoje uczucie. Być może Ty angażujesz się, a on nie,
      Ty go usprawiedliwiasz, a jemu jest dobrze. Nie wiem, ale nie
      ryzykowałabym swojego życia dla kogoś nieokreślonego, choć
      naturalnie są tacy, którzy deklarują miłość, a czyny tego nie
      potwierdzają. Też mam pewne doświadczenia i uważam, że w każdym
      przypadku, jeśli pojawiają się wątpliwości, zająć się własnymi
      zainteresowaniami, a czas pokaże intencje. Przyjaźń jest czymś
      wartościowym i potrzebnym w związku, ale lepiej nie przyjaźnić się,
      jeśli jest to tylko przyjaźń, a jedna strona kocha.
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:47
        >na Twoim miejscu rozstałabym
        > się z nim na jakiś czas (jeśli mieszkacie razem) i potrzymała w
        > niepewności
        właśnie jest taka sytuacja, że nie jesteśmy razem - wyjechał na
        półtora miesiąca, wiec do połowy września mam czas na rozwijanie
        własnych zainteresowań ;)
        też mam nadzieje, że coś sie potem wyklaruje
        • tou D.O...A.U.T.O.R.K.I !!! 10.08.07, 13:56
          Czy mogę nawiązać z Tobą kontakt prywatnie ?
          Podaj proszę jakieś namiary na siebie.

          Zależy mi na tym.
          • hepatique Re: D.O...A.U.T.O.R.K.I !!! 10.08.07, 14:09
            podaj mi swojego e-maila, to odpisze
        • artynia Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 13:59
          Powodzenia, taki czas powinien wystarczyć, aby zatęsknił, tymczasem,
          gdyby dzwonił, zachowuj się jak kobieta, nie przyjaciółka, aby mógł
          się poczuć zaniepokojony, niepewny, co robisz, z kim i dlaczego.
          Jeśli to nie pomoże, to znaczyć będzie, że jesteś mu obojętna, jeśli
          jesteś - dobrze, jak Cię nie będzie - też przeżyje. Obserwuj
          uważnie:))
          • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 14:22
            artynia napisała:

            > Powodzenia, taki czas powinien wystarczyć, aby zatęsknił
            Podobno teskni, w każdym razie codziennie dostaje maila :)
    • tou e-mail 10.08.07, 15:00


      Mój adres E-MAIL:

      kropcia@tlen.pl

      Napisz, czekam :)
      • hepatique Re: e-mail 10.08.07, 15:17
        napisałam :)
        • feenstra Re: e-mail 10.08.07, 15:59
          Człowiek potrzebuje i szuka (często nie do końca świadomie) miłości.
          Największe niebezpieczeństwo jest takie, że on znajdzie miłość gdzie
          indziej. Może za rok a może za 10 lat. I wtedy nie będziesz miała
          żadnych szans. Trzy lata to bardzo długo..
    • opelvectra Re: Mój facet mnie nie kocha 10.08.07, 17:22
      Nie dajesz sobie szansy na to, aby byc kochana, najwazniejsza, najcudowniejsza
      na swiecie;) Byc moze kochana przez kogos innego.
      3 lata to duzo i na pewno jest ciezko to przerwac. Ale na pewno odpowiednio
      dlugo, zeby wiedziec. Ja bym nie chciala byc w takiej sytuacji.
      Pewnie jemu jest dobrze w zwiazku z Toba, moze wygodnie. Moze mysli, ze tak moga
      wygladac zwiazki, bez milosci. Nie wiem. Jednak popieram przedmowczynie - do
      momentu kiedy spotka kogos innego i poczuje te przyslowiowe motylki w brzuchu.
      Wtedy bedzie juz pewien.
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 13.08.07, 10:34
        Ja też sie tego boje :( mam jednak nadzieje (może głupią), że coś
        sie jeszcze zmieni.....
        • feralcat Re: Mój facet mnie nie kocha 13.08.07, 14:15
          A moze to taki typ? Ja nigdy nie kochalam zadnego z moich facetow,
          ale nigdy zadnego bym nie zostawila, gdyby okolicznosci zyciowe nas
          nie rozdzielily. Zawsze kochajaca, wierna, opiekuncza, ale nigdy nie
          kochalam. Moze twoj facet jest taki sam?
          tylko ze ja ciagle mysle ze moze spotkam kogos kogo pokocham, tak
          samo moze byc z twoim facetem, wiec bedac z nim ryzykujesz ze
          pewnego dnia cie zostawi dla prawdziwej milosci.
    • stelka1985 Re: Mój facet mnie nie kocha 13.08.07, 20:59
      jeśli Cię nie kocha to po prostu spakuj się, odejdź
      czekaj..
      jeśli będzie mu brakowało Ciebie
      może wtedy pozna czym jest miłość i jak wiele stracił
      skoro jest z tobą 3 lata to napewno coś do ciebie czuje
      pewnie sobie po prostu inaczej tą całą miłość wyobraża
      • hepatique Re: Mój facet mnie nie kocha 14.08.07, 10:33
        stelka1985 napisała:
        > jeśli Cię nie kocha to po prostu spakuj się

        na szczeście nie musze, mieszkamy oddzielnie ;)

        > pewnie sobie po prostu inaczej tą całą miłość wyobraża
        Tzn.? ktoś ma jakiś pomysł, jak inaczej można sobie wyobrażać....?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja