Czy jestem lesbijka?

29.06.03, 12:15
Wczoraj spotkalam sie ze stara dobra kumpelka z czasow liceum. Gadalysmy o
starych czasach popijajac kalifornijskie wino i w pewnym momencie zaczleysmy
rozmawiac o seksie, o tym co lubimy itd. I w pewnym moemncie zaczelysmy sie
calowac. Musze przyznac, ze nigdy jeszcze nie calowalam sie z kims tak
namietnie i zarliwie, ale dzisiaj jak o tym pomysle- jestem przerazona, nigdy
nie podejrzewalalm u siebie takich sklonnosci i teraz nie wiem jak mi sie
uloza dalsze stosunki z kolezanka. Glupia sprawa :-(
    • mamalgosia Re: Czy jestem lesbijka? 29.06.03, 12:35
      Jeżeli sama uważasz, że głupia sprawa, to co tu więcej dodać?
    • wachlarz Re: Czy jestem lesbijka? 29.06.03, 12:57
      annette3 napisała:

      > ...w pewnym moemncie zaczelysmy sie
      > calowac. Musze przyznac, ze nigdy jeszcze nie
      > calowalam sie z kims tak namietnie i zarliwie...

      To piękne, naturalne, wspaniałe i nie ma znaczenia, jak
      to się nazywa.

      Ludzie wymyślili słowa na określenie rzeczywistości po
      to, żeby często móc przy okazji nazywania tę
      rzeczywistość oceniać.

      Jeśli jesz coś, co Ci smakuje, to przecież po prostu jesz
      i Ci smakuje. Ale można też to nazwać inaczej: że jesteś
      żarłokiem czy obżartuchem. Nazwa od razu zmienia
      odczucia, wprowadza oceny (że coś jest niewłaściwe) i
      dodatkowe emocje.

      Każdą rzecz i czynność można nazwać tak, że to będzie
      piękne albo neutralne albo brzydkie.

      Nie warto wiec zajmować się nazwami ("czy jestem
      lesbijką?"), bo w tym pytaniu ukryty jest Twój wyraz
      strachu czy co najmniej niepokoju. Możesz po prostu
      doświadczać tego, co się dzieje i już.

      Wczoraj wypiłem kieliszek czerwonego wina
      kalifornijskiego. Bardzo mi smakowało. Ale po co zaraz
      zawracać sobie głowę myślami typu: "Czy to znaczy, że
      jestem wielbicielem win kalifornijskich?" albo "Czy to
      znaczy, że jestem koneserem win?" albo "Czy to znaczy, że
      jestem alkoholikiem?".

      Wypiłem. Smakowało. Chętnie jeszcze spróbuję.
      • pajdeczka Re: Czy jestem lesbijka? 30.06.03, 14:59
        Wachlarz, najlepiej wyglądasz złożony.

        wachlarz napisał:

        > To piękne, naturalne, wspaniałe i nie ma znaczenia, jak
        > to się nazywa.
        >
        > Ludzie wymyślili słowa na określenie rzeczywistości po
        > to, żeby często móc przy okazji nazywania tę
        > rzeczywistość oceniać.
        >
        > Jeśli jesz coś, co Ci smakuje, to przecież po prostu jesz
        > i Ci smakuje. Ale można też to nazwać inaczej: że jesteś
        > żarłokiem czy obżartuchem. Nazwa od razu zmienia
        > odczucia, wprowadza oceny (że coś jest niewłaściwe) i
        > dodatkowe emocje.
        >
        > Każdą rzecz i czynność można nazwać tak, że to będzie
        > piękne albo neutralne albo brzydkie.
        >
        > Nie warto wiec zajmować się nazwami ("czy jestem
        > lesbijką?"), bo w tym pytaniu ukryty jest Twój wyraz
        > strachu czy co najmniej niepokoju. Możesz po prostu
        > doświadczać tego, co się dzieje i już.
        >
        > Wczoraj wypiłem kieliszek czerwonego wina
        > kalifornijskiego. Bardzo mi smakowało. Ale po co zaraz
        > zawracać sobie głowę myślami typu: "Czy to znaczy, że
        > jestem wielbicielem win kalifornijskich?" albo "Czy to
        > znaczy, że jestem koneserem win?" albo "Czy to znaczy, że
        > jestem alkoholikiem?".
        >
        > Wypiłem. Smakowało. Chętnie jeszcze spróbuję.
        >
    • Gość: ptaszyca Re: Czy jestem lesbijka? IP: *.chello.pl 29.06.03, 19:31
      eee... toż to nie problem.
    • Gość: Robert Re: Czy jestem lesbijka? IP: *.proxy.aol.com 29.06.03, 19:52
      Hallo
      jak ty sie cajowajas zu kobietoj to jecze dawno niesnacy zu ty jestes
      lesbijka.To moze des byc ze ty lubis Romantik i niedostanies tego duzo männer
      tego nierosumiol muslol tylko o innich secah.

      Lieben Gruß
      Robert
      • ja_nek Re: Czy jestem lesbijka? 30.06.03, 14:44
        Po prostu alkohol uderzył Ci do głowy
    • pajdeczka Re: Czy jestem lesbijka? 30.06.03, 14:58
      annette3 napisała:

      > Wczoraj spotkalam sie ze stara dobra kumpelka z czasow liceum. Gadalysmy o
      > starych czasach popijajac kalifornijskie wino i w pewnym momencie zaczleysmy
      > rozmawiac o seksie, o tym co lubimy itd. I w pewnym moemncie zaczelysmy sie
      > calowac. Musze przyznac, ze nigdy jeszcze nie calowalam sie z kims tak
      > namietnie i zarliwie, ale dzisiaj jak o tym pomysle- jestem przerazona, nigdy
      > nie podejrzewalalm u siebie takich sklonnosci i teraz nie wiem jak mi sie
      > uloza dalsze stosunki z kolezanka. Glupia sprawa :-(

      Nie lubię kalifornijskiego wina, wolę australijskie.
      A po winie, wiadomo, "baba pijana - dupa sprzedana" to i nie dziwota, żeśta się
      baby pocałowały. Grunt , że nie doszło między wami do stosunku (sic!), bo
      pewnie nie byłyście zabezpieczone i kłopot gotowy.
Pełna wersja