annette3
29.06.03, 12:15
Wczoraj spotkalam sie ze stara dobra kumpelka z czasow liceum. Gadalysmy o
starych czasach popijajac kalifornijskie wino i w pewnym momencie zaczleysmy
rozmawiac o seksie, o tym co lubimy itd. I w pewnym moemncie zaczelysmy sie
calowac. Musze przyznac, ze nigdy jeszcze nie calowalam sie z kims tak
namietnie i zarliwie, ale dzisiaj jak o tym pomysle- jestem przerazona, nigdy
nie podejrzewalalm u siebie takich sklonnosci i teraz nie wiem jak mi sie
uloza dalsze stosunki z kolezanka. Glupia sprawa :-(