kinga8004
12.08.07, 09:49
W nawiązaniu do wątku Agaty. Teoretycznie, oczywiście można iść kiedy ma się
na to ochotę, czyli nawet na pierwszej randce. Ale zakładając, ze chcemy
czegoś więcej niż tylko seksu na jedną noc, to jaki czas jest Waszym zdaniem
odpowiedni, żeby coś z tego było, a facet nie poużywał sobie i nie poszedł do
innej równie "szybkiej"? Wiadomo, że jak się zwleka zbyt długo, to sobie
odpuści, jak się pójdzie zbyt szybko, to w najlepszym razie będzie traktował
nas jak "koleżankę od seksu" (w najgorszym potraktuje jak 0agate), jaki jest
Wiec waszym zdaniem optymalny czas? O odpowiedzi proszę zarówno panów jak i
panie :)