agata2810
13.08.07, 12:21
A to z powodu jednego faceta.ktory od kilku tygodni probowal sie ze mna
umowic.Wczesniej z nim zerwalam bo tez mi podpadl.Ale tygodniami mi zawracal
glowe zebym sie spotkala,zebysmy mogli usiasc i spokojnie wyjasnic wszystkie
rzeczy,zebysmy nie czuli wiecej do siebie nienawisci i jedniczesnie by latwiej
bylo nam sie pogodzic z tym,ze juz nigdy miedzy nami nie bedzie jak
dawniej.Nie chcialam i odmawialam z uporem maniaka.Powiedzialam mu,ze nie ma
juz o czym mowic by dal spokoj.Ale nalegal tak bardzo,ze po kilu tygodniach
dla swietego spokoju powiedzialam ok,spotkajmy sie raz i zakonczmy to raz na
zawsze.Umowilismy sie na dzis,ustalilismy miejsce i godzine.A on????rano mi
wysyla smasa,ze jednak nie moze dzis.bo cos tam.Powod-zaden.I dlatego sie
wku...na maksa,ze najpierw mi truje,ze zalezy bysmy nie czuli do siebie
nienawisci,bysmy rozstali sie w przyjazni a jak przychodzi co do czego
pisze,ze "nie".No zesz!!!Macie pojecie jak sie wkurzylam???mam ochote napisac
mu takiego smsa,zeby dowalic mu tak ze sie nie pozbiera!Kto ma jakis pomysl?:)