Komputer i kobieta na wsi

14.08.07, 00:04
Poproszono mnie o podanie pomysłów na upowszechnienie komputera na wsi w
grupie kobiet i na razie przyszło mi do głowy:
- internet szukanie przepisów, sklepy (jak zrobić zakupy)
- tworzenie za pomocą komputera wzorów do haftowania (czy jak tam to zwał)
- tworzenie ogrodów (ale to może być trudnawe)
- poczta, komunikatory
- oczywiście pisanie, z excelem to mogą być problemy (a jakby to nic
normalnego do głowy mi nie przychodzi)

Jeżeli ktoś z Pań (i Panów oczywiście) by jakiś pomysł zapodał to byłbym
bardzo wdzięczny.

I jeszcze jedno - profitów z tego niestety nie będę miał (uprzedzam
wytyki)pomoc sąsiedzka.
    • robaczek-parszywek [...] 14.08.07, 00:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ewelkaw Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 00:18
      nie mam pomysła
    • anahella Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 00:27
      Mysle, ze w pierwszej kolejnosci bedziesz musial przelamac pewne tabu. Otoz
      wiele kobiet uwaza, ze sa za glupie na komputer. Mam na mysli te starsze, bo
      mlodsze sobie z tym radza. Panuje czasem przekonanie, ze aby obslugiwac komputer
      trzeba byc po studiach informatycznych. Tymczasem powtarzanie: "komputer to
      takie samo narzedzie jak mikser, tylko troche bardziej skomplikowane" daje
      rezultaty.

      Mysle, ze zamiast wciskac kobiety ze wsi w ramy gospodyn domowych (przepisy,
      hafty i im podobne rzeczy) warto pokazac im, ze internet to szeroko otwarte
      wrota na swiat. Okno na swiat juz maja - to telewizja. Teraz otwiera sie przed
      nimi swiat, w ktorym jest mnostwo zywych ludzi.

      Moje obserwacje kobiet z bardzo malych miejscowosci sa jednoznaczne: wiele z
      nich twierdzi, iz zycie w duzym miejscie zycie jest fajne, bo tu jest kupa
      ludzi. A zatem mozesz pokazac jak internet zaspokoi ich potrzebe towarzyskosci.
      To nie tylko komunikatory. To przede wszystkim fora dyskusyjne. Opowiedz im o
      internetowych przyjazniach, o kobietach, ktore "znaja sie" wiele lat, ale nigdy
      nie widzialy, bo dziela je setki kilometrow. Opowiedz jak kobieta z jednego
      konca polski jedzie na drugi, zeby poznac wirtualne przyjaciolki, o tym jak sie
      obawia tego spotkania, jak szykuje na nie jak na pierwsza randke, godzinami
      pakuje walizke i probuje przed lustrem nowy makijaz.
      Opowiedz o kobietach, ktore bladym switem wstaja doic krowy, a wieczorem
      zawziecie dyskutuja o ksiazkach Chmielewskiej. I niewazne, kim sa w zyciu, bo na
      forach zamieniaja sie w ekspertki z danej dziedziny. I raz na wiele lat udaje im
      sie wyrwac z domu aby pojechac na zlot. Dla niech to czesto podroz zycia: bez
      dzieci, bez meza, tylko ona sama i jej kolezanki.
    • eszi praca praca i jeszcze raz praca.... to może 14.08.07, 08:50
      przemówić - przecież na tej cholernej wsi nie ma gdzie zostawić
      dziecka - przedszkole itp. nawet jak już pójdzie do szkoły to i tak
      wpołudnie trzeba je odebrać - one nie mają możliwości pracować -
      siedzą więc w domu i doją te krowy (hi - nikt teraz juz chyba
      ręcznie nie doi, chyba że ma 1 sztukę to może). przez intermet można
      pracować i to w takim wymiarze czasu , że zdażą ze wszystkim..... to
      jest argument ... bynajmniej dla mnie by był.......
      • kontik_71 Re: praca praca i jeszcze raz praca.... to może 14.08.07, 08:57
        To jest mysl.. Internet pomoze ich dzieciom, da szanse na rozwoj, z
        drugiej strony dzieci beda mialy zajecie i nie beda wpadaly na
        glupie pomysly z nudow... Czesto dorosli zaczynaja sie interesowac
        internetem poprzez pociechy... to taka rywalizacja.. skoro dziecko
        potrafi to ja sie tez naucze :)
    • panistrusia Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 09:39
      Załatwianie wielu spraw urzędowych, albo przynajmniej przygotowanie się do nich.

      Ale najważniejsze: nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę.
    • kadfael Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 09:51
      Zamiast jechać do miasta można-kupować przez internet, załatwiać
      sprawy bankowe, dokształcać się-jakieś kursy językowe i inne,
      sprawdzać pogody dla okolic, zdobywać informacje na różne tematy,
      jeśli kobieta ma na głowie gospodarstwo rolne, z internetu dowie się
      o dopłatach rolnych, o środkach z UE, o które może sie starać,
      znajdzie sobie najróżniejsze formularze, po które nie będzie musiała
      nigdzie jeździć i od razu też przez internet je wyśle. Może sobie
      poczytać gazetę, poplotkować na gg (albo Forum Kobieta), mam pisać
      dalej?....:)
      • kontik_71 Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:19
        Kadfael, to co piszesz sie zgadza, ale to jest spojrzenie na temat z
        perspektywy miastowego... Na wsi jest GS a banki sa fuj... Cos co
        nam sie wydaje genialne i ulatwiajace zycie, dla rolnika jest
        dziwactwem.. tak jak badania szyjki macicy na ktore nikt prawie nie
        poszedl "bo jeszcze cos znajda..."
        • kadfael Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:24
          Są rolnicy i rolnicy. Jeśli mówimy o jakichś zabitych deskami wsiach
          popegeerowskich to masz rację. Ale ja jestem z Wielkopolski. Tu
          sytuacja wygląda inaczej. I wtedy internet jest traktowany na wsi
          tak samo jak w mieście-jako uzyteczne urządzenie do komunikacji ze
          światem.
          • kontik_71 Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:28
            Masz racje.. sa tacy i tacy.. ale tych ktorzy uzywaja sieci nie
            trzeba do niej namawiac.. Zostaja wlasnie takie zabite dechami
            wioski gdzie jedyna siecia jest kabel dostarczyjacy prad do izby
            • kadfael Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:46
              Chociaż nawet w Wielkopolsce kobiety warto namawiać i pokazać co
              mozna zrobić z internetem. Mam kilka znajomych mieszkających na wsi.
              jedna sobie znalazła nawet kasę z UE i specjalne programy żeby kupic
              komputer i prowadzić masę spraw gospodarskich z pomoca internetu.
              Druga jest tłumaczka i to jej narzędzie pracy. Trzecia kobieta
              wykształcona, światła i w miarę zamożna, kiedys mi się żaliła, że na
              wsi to fajnie, ale wszędzie daleko. Po prostu nie pomyślała, że
              ksiązkę może kupić przez internet, kosmetyk też, że bilet może
              zabukować, załozyc konto bankowe... Nawet miała w domu internet, ale
              właściwie to dzieci sie nim bawiły. Dopiero myśmy ja namówili,
              dzieciaki pokazały jak "to" sie obsługuje. Są więc osoby, które
              stac, które nie boją sie obsługiwać, ale trzeba namówić ...
              • kontik_71 Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:51
                Chyba nalezaloby wlasnie pokazac grupie docelowej takie zywe
                przyklady. Bo jak ktos przyjedzie z miasta i zacznie cos tam gadac
                to moze miec to marny efekt, ale zywa swojska osoba to juz calkiem
                inna bajka..
                • kadfael Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:53
                  Tak, tak-konkrety. Jaka to oszczędność czasu, pieniędzy... Ja np.
                  kiedyś z racji zawodu kupowałam codziennie te 1-2 gazety. Teraz już
                  nie muszę-obliczyłam, że opłata internetowa jest tańsza niz miesiąc
                  kupowania gazet.
    • ania.silenter pokaż im Allegro 14.08.07, 10:22
      i zapoznaj z zasadami użytkowania. Oraz forum:P.
    • kadfael Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 10:56
      Kontik słusznie zauważył, że odbiorcami tego internetu na być jakaś
      konkretna grupa kobiet. Ty prócz tego, że ze wsi nic nam nie
      napisałeś. A to różnica, czy to są starsze panie w wsi
      popegeerowskiej czy młode kobiety z zamożnej wsi na zachodzie kraju.
      Napisz nam może coś o tej grupie docelowej, to konkretniej poradzimy.
    • jehanette Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 11:08
      Hm, to nie jest takie proste, jak sie zdaje. Przede wszystkim, nie wymyśli sie
      nic siedząc w Wawie i wyobrażając sobie, co "ludzie stamtąd" mogą myśleć. Wiem,
      ponieważ spędziłam prawie miesiąc na Podlasiu, robiąc badania do pracy
      magisterskiej. nie dotyczyła ona komputerów, ale akurat tam założono świeżo
      gminną sieć internetową i był to temat aktualny.
      To, co mogę powiedzieć:
      - to nie jest tak, że powie się tym kobietom co to jest komputer i że można z
      jego pomocą robić fajne rzeczy. Ludzie, którzy już używają komputerów nie
      potrzebują pomocy, natomiast ci, którzy tego nie robią, nie robią też
      prawdopodobnie niczego innego. Naprawdę! Spotkałam kobietę, której mąż jest w
      Belgii w pracy. Ona nie pracuje, praktycznie nie zajmuje się domem, nawet nie
      wie, co dzieje się w jej wsi. Takiej osoby nie zachęci się żadnymi forami,
      wzorami haftów czy przepisami, bo jest to osoba całkowicie bierna.
      - aby zrealizować taki program, trzeba najpierw zrobić dobry,
      etnograficzno-dziennikarski "research", żeby wiedzieć, czego potrzebują ludzie,
      którym chcemy coś zaprezentować
      - po trzecie, trzeba wiedzieć, po co chcemy to zrobić. Po co naszym zdaniem
      kobietom na wsi komputer? Bo mnie sie zdaje, że przepisy, to one mają swoje,
      ewentualnie od sąsiadek (i tak nie dostana na wsi składników do dań
      prezentowanych np na Gazecie, a ich rodziny odmówiłyby jedzenia jakichś
      dziwactw), w haftowanie się nie bawią, pogadać mogą na drodze z każdą sąsiadką,
      pomysły na ogródek, jeśli mają taką potrzebę, też są ograniczone tym, co można
      dostać w sklepach w okolicy...
      Używanie komputera do celów, o których piszesz chopinn, niewiele by w ich życiu
      zmieniło. Sam komp jest tylko urządzeniem, i bez innych umiejętności jest mało
      użyteczny. np jaką pracę przez internet miałaby wykonywać gospodyni domowa ze
      średnim wykształceniem, z piątką dzieci, kurami, krowami i świniami na głowie?
      Taka osoba nie zostanie tłumaczem!

      Być może jakimś pomysłem byłoby stworzenie np internetowego sklepu z produktami
      ekologicznymi lub, jeśli w tej okolicy są takie osoby, rękodziełem, sztuką
      amatorską... albo rozkręcenie usług agroturystycznych i promowanie ich przez
      internet.
    • kattka244 Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 13:01
      Hmmm...mieszkam na wsi. Nie chodzę od domu do domu sprawdzając kto ma a kto nie
      ma ale wiem, że dzieci z klasy mojego syna mają komputery i to wszystkie dzieci.
      Śmiem twierdzić, że współczesna polska wieś jest skomputeryzowana.
      Zastanawiam się zatem kogo do czego i gdzie chcesz namawiać.
      I dlaczego kobiety wiejskie postrzegane są jako tępe stworzenia, które nie
      wiedzą co do czego jest im potrzebne, żeby było smieszniej ma ich do tego
      namawiać facet, który nie ma pojęcia o wsi, o kobietach i sam nie do końca wie
      do czego potrzebny jest człowiekowi komputer.
      Mam wrażenie, że niektórzy naoglądali się 'Daleko od szosy' i myślą, że na wsi
      cały czas jest tak jak w tym filmie. Młodzi mieszkańcy wsi nie odbiegają
      poziomem wykształcenia od mieszkańców miasta, a że wolą dojechać samochodem (w
      dzisiejszych czasach można autko bez problemu kupić) do pracy, do miasta, niż
      kisić się na 50-ciu metrach w bloku, to zostają na wsi.
      Krowy też juz mało kto tu ma. Nie wiem jaki procent mieszkańców wsi stanowią
      rolnicy, mam wrażenie, ok 50%
      • kontik_71 Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 13:37
        Wydaje mi sie czy jestes miastowa, ktora mieszka na wsi?
      • chopinnn Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 13:39
        > Śmiem twierdzić, że współczesna polska wieś jest skomputeryzowana.

        Z tym się zgadzam


        > I dlaczego kobiety wiejskie postrzegane są jako tępe stworzenia,

        nigdzie tak nie napisałem,

        > wiedzą co do czego jest im potrzebne, żeby było śmieszniej ma ich do tego
        > namawiać facet, który nie ma pojęcia o wsi,

        A tu zgłaszam sprzeciw bo sam mieszkam na wsi

        >o kobietach i sam nie do końca wie
        > do czego potrzebny jest człowiekowi komputer.

        Sorry omnibusem nie jestem ale coś z komputerów kojarzę tylko jest jeden problem
        inną grupą jest grupa studencka, grupa mechaników samochodowych, gimnazjalistów
        itd każda z nich będzie komputer inaczej wykorzystywała. A jak słusznie
        zauważyłaś nie jestem kobietą więc pytam na tym forum jak to będzie wyglądało
        (czego potrzebuje) z punktu widzenia kobiety. Poprzedniczki (-cy) zamieściły
        swoje przemyślenia i oto mi właśnie chodziło - jakieś pomysły dalsze są.
      • belanna_torres Re: Komputer i kobieta na wsi 14.08.07, 13:42
        Akurat wyniki "Diagnozy społecznej" potwierdzają, że na wsi komputerów jest
        mniej, a Internet ludzie wykorzystują mniej wszechstronnie, więc to nie są nasze
        miastowe przesądy.
        chopinnn - najlepiej byłoby zapytać kobiet wiejskich (ale to brzmi...), jakie
        są ich potrzeby i do czego ewentualnie chciałyby Internet wykorzystywać.
        Ponieważ akurat piszę ze wsi, z komputera mojej teściowej, mogę Ci powiedzieć,
        co dla niej było odkryciem: fora internetowe: bo dają szerszą perspektywę na
        zachowania innych ludzi niż ograniczone możliwości obserwacji; zakupy przez
        Internet: bo na wsi mniejszy jest wybór produktów albo trzeba daleko jechać;
        poczta i komunikatory: bo ma dużo rodziny i znajomych, do których też trzeba
        daleko jechać. Praca jej teraz nie interesuje, bo jest na emeryturze.
Pełna wersja