Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeżyć?

15.08.07, 22:52
Jak Wy sobie poradziłyście? Po 2,5 letnim związku przyszedł czas na rozstanie.
Nie mam zbyt wiele znajomych, obawiam się, że się zdołuję na amen.Już mi jest
ciężko i nie wiem jak sobie poradzę dalej.Siedzę i łzy same chcą kapać.
Nie wyobrażam sobie spotkać go na ulicy z inną dziewczyną, albo wyobrazić
sobie, że będzie z inną.Szczęśliwy.
Prawie umieram :/
    • garnierka Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 15.08.07, 23:18
      najważniejsze to czymś się zająć i jak bedziesz wracała do domu to musisz byc
      tak zmęczona że jak tylko przyłożysz głowę do poduszki uśniesz... dobrze też
      robi piwko lub ziołowe tabletki uspokajające... po jakimś czasie przechodzi...
    • eestii Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 15.08.07, 23:54
      ciężko to przeżyć. ja myślałam, że już zapomniałam, ale gdzie tam :/
      rzeczywiście dobrze jest znaleźć sobie jakieś zajęcie. ja od kilku tygodni robię
      wszystko, żeby nie spędzać samotnie wieczoru i wtedy jest lżej. generalnie
      staram się też cieszyć nowymi możliwościami - np. że teraz mogę robić wreszcie
      to, czego on nie lubił, a na co zawsze miałam ochotę... więc chodzę na żużel,
      zajadam się oliwkami, siedzę z książką nad rzeką i generalnie myślę o sobie jak
      o radosnym singlu :]
      czasem tylko zamiast tego wszystkiego wolałabym sobie usiąść z tym moim dziadem
      i nic nie robić :( no ale nie mogę :(
      myślę, że po prostu potrzeba czasu na to wszystko.
      • weak2 Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 00:01
        Nie wiem czym się zająć, chodzę jak walnięta obuchem w głowę.Nie mam jakichś
        specjalnych zainteresowań, ani możliwości, by robić coś, aby nie siedzieć w
        domu.Po prostu zwariuję...
        Życie jest beznadziejne.(odkrywcze...)
        • eestii Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 00:09
          a tam, nie jest beznadziejne wcale, czasem trzeba inaczej tylko na to wszystko
          spojrzeć.
          rozstanie z facetem to dobry czas, żeby sobie właśnie jakieś zainteresowania
          znaleźć! idź do kina, zapisz się na angielski, rób zdjęcia drzewom albo naucz
          się piec torty :] cokolwiek. ja czerpię niewysłowioną wprost przyjemność ze
          spacerów po moim mieście, odkrywam wciąż nowe miejsca, obserwuję ludzi i jakoś
          mi tak lepiej.
          i nie łam się :)i nie miej wyrzutów sumienia, że się smucisz, bo to naturalne i
          masz do tego prawo, tylko się nie poddawaj!!
          • garnierka Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 00:39
            dobrze jest rzeczywiscie poczytac cos fajnego jeśli nie masz za dużo "poza
            domowych możliwości"... ja polecam literaturę żydowską oraz wojny i okupacji...
            co [prawda moja matka mówi, ze jestem zboczona, że czytam o obozach i komorach -
            ale mnie zagłada, wojna i kultura i tradycje żydowskie bardzo interesują...
            • weak2 Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 10:14
              Wszystko tak łatwo powiedzieć, a mnie się teraz nic nie chce.Cały czas o nim
              myślę, nie dam rady być sama.
              • sijena Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 11:56
                Po pierwsze, wszystkie dziewczyny po rozstaniu czują sie tak jak Ty,
                i wierz mi, to przechodzi.
                Ja musialam czekac bardzoo dlugo na moment totalnego odkochania,
                terapia wstrzasowż bylo spotkanie go na ulicy z jego nowa
                dziewczyna, teraz mi juz wszystko jedno, a facetow na swieci jest
                tylu, ze mozesz spokojnie sobie w nich przebierac. NIe bedziesz sama!
                • weak2 Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:00
                  Ja mam słaby charakter, gdybym zobaczyła go z inną dziewczyną pewnie
                  popłakałabym się.Nie wiem czy mi przejdzie.
                  Dziękuję za odpowiedzi.
                  • sijena Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:10
                    A jak ja ryczalam, pol dnia i cala noc. Ale nastepnego dnia bylo juz
                    ok. Laske mial brzydką (wiadomo, ja najpiekniejsza jestem hehe).
                    Kotku, wszystko jest do przezycia, przed Toba wielu fajnych
                    chlopakow. Przejdzie Ci niedlugo :)
    • wyssana.z.palca Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:10
      matko kochana, dalczego to zawsze BABY musza zakladac takie oto
      wlasnie watki, zre to ONE cierpia, ONE rycza, ONE dalej zyc nie
      potrafia.. no bo poprostu dla niektorych to jzu swiat sie na facecie
      konczy! o zgrozo! dlaczego nie pomyslisz, ze to on zoabczy Cie
      szczesliwa z innym chlopakiem??? przerazajace.
      • sijena Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:14
        Jak Ciebie rzuci to bedziesz tak samo pisała. To jest normalne. Moze
        Ty nigdy nie mialas chlopaka, ale to juz Twoja sprawa i mozesz na
        ten temat osobny watek zalozyc
        • wyssana.z.palca Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:22
          ciekawe dalczego faceci nigdy nie uzajalaja sie w takim stopniu jak
          baby nad soba po rozstaniu. bylam rzucona. i co? swait mi sie nie
          zawalil, jeszcze zyje, nie histryzowalam, jak pewnie wiekszosc z
          Was.
    • anusia277 Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:45
      Jakies 5lat temu rozstalam sie ze swoja pierwsza "powazna"miloscia po 6latach
      zwiazku.Stalo sie to doslownie z dnia na dzien-poklocilismy sie ktoregos dnia
      tak bardzo,ze po tej klotni stwierdzilam,ze to koniec.Chlopak przyjal to na
      siebie,ujał sie honorem i po prostu zniknal z mojego zycia.Nigdy wiecej juz do
      mnie nie przyszedl,nie zadzwonil(poczatkowo mimo podjetej decyzji chyba tak
      naprawde liczylam,ze "zawalczy",ze moze bedzie chcial by wszystko sie miedzy
      nami ulozylo).Ale z jego strony nie bylo zadnej reakcji,a ja...?No coz tez
      chcialam postawic na swoim i stwierdzilam,ze skoro mu nie zalezy to ja tez nie
      bede nic robila.Tak mijaly miesiace i lata i mimo,iz mieszkamy(mieszkalismy?)w
      jednej miejscowosci nigdy sie z nim nie spotkalam przypadkiem.Od znajmoych tez
      nie dowiedzialabym sie o nim nic bo akurat tak sie stalo,ze podczas tych kilku
      lat kiedy bylismy razem,on skutecznie oddzielil mnie od moich znajomych i
      zastapil ich swoimi.Kiedy wiec tylko sie rozstalismy-razem z nim odeszli wszyscy
      znajomi.Poczatki nie byly latwe,musialam odnowic swoje dawne znajomosci,powoli
      znow sie do nich zblizac.zaczelam wtedy swoje drugie studia(wiec zmiana
      otoczenia duzo mi pomogla)pochlaniala mnie uczelnia i stopniowo nowe
      znajmosci.Miejsca,w ktorych kiedys bywalam tylko z nim-z czasem przestaly na
      mnie robic jakies wrazenie.Z kazdym dniem przyzyczajalam sie do nowej
      sytuacji.Bylo coraz lepiej.Ogolnie mowiac tamten okres swojego zycia nie uwazam
      za szczegolnie bolesny(nie wiem,moze do konca to nie byla milosc???).Aktualnie
      od ok roku staram sie zakonczyc pewna znajomosc z pewnym mezczyzna,ale tym razem
      juz tak gladko mi nie idzie...(on w pewnym sensie nie pozwala mi o sobie
      zapomniec,co jakis czas kontaktuje sie ze mna)a ja nie umiem juz tak
      zdecydowanie i szybko uciac znajomosci i powiedziec jak kiedys"koniec".Bo jest
      on dla mnie kims waznym i juz na zawsze bedzie w moim sercu.Amen:)
    • own_business Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 13:54
      Droga weak moze bede iemila, ale przeczytalam Twoje wypowiedzi i coz
      jedno przyszlo mi do glowy. Typowa kobieta bluszcz, nic sama nie
      zrobi, nie ma zainteresowan, znajomych...sama jestes sobie winna. On
      na pewno jest tak zajety, ze juz o Tobie nie pamieta. Moja dobra
      rada, wez sie w garsc i zamiast zalic na forum - zrob cos z soba i
      dla siebie. swiat nie kreci sie tylko wokol facetow...
      • weak2 Re: Rozstanie z pierwszą miłością,,,Jak to przeży 16.08.07, 15:42
        Wiem, że macie rację.Skończę z tym biadoleniem.
        Dzięki za odpowiedzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja