Każe mi sprzątać bo mam wakacje !!

16.08.07, 14:40
Denerwuje mnie to, że mój facet wypomina mi to, że MAM WAKACJE !!
On już skończył studia i pracuje od kilku lat. Ja dopiero skończyłam pierwszy
rok studiów i jak to na studiach bywa - należą mi się 3 miesięczne wakacji.

Natomiast mój facet wypomina mi, i ewidentnie mi zazdrości tego, że mam dużo
wolnego czasu. Często mówi:
-"Ty nigdy ciężko nie pracowałaś, więc nie wiesz jak to jest"

Owszem, nie pracowałam jak dotąd, BO się jeszcze uczę. On to rozumie, ale z
drugiej strony widać, że mi zazdrości, że mam wakacje i tego, że czasami mam
wolny dzień od zajęć ( w roku akademickim )

Kiedy siedzę tak w domu, to mi się nudzi. Kiedyś o tym wspomniałam, to wiecie
co powiedział?
-"Jak Ci się nudzi to możesz coś posprzątać" wkurzył mnie tym jak nie wiem.
Ostatnio zdenerwowało mnie także to, że powiedział, że skoro on pracuje, to ja
mam go zwolnić z jakichkolwiek obowiązków w domu. Ciągle zasłania się i
usprawiedliwia pracą. Wiecznie narzeka, że jest zmęczony i nawet talerza do
zlewu po obiedzie nie odniesie.
Już nie wiem co robić ...
    • nadinka_nadinka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:41
      isc do pracy wakacyjnej.
    • dzikoozka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:43
      utrzymuje Cię?
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:44
      Dodam jeszcze, że ja się w domu wcale nie obijam. Sprzątam codziennie, piorę,
      gotuję, robię mu śniadanie i obiady. Zawsze wszystko jest tak, jak ma być. Nigdy
      nic w domu nie brakuje.

      Ale słyszę nieraz teksty typu:

      -"Sprzątanie zajmuje Ci góra 2 godziny, gotowanie i reszta też. Więc połowę dnia
      całkowicie masz dla siebie. Więc chyba możesz w tym czasie umyć okna, wyszorować
      wannę i tak dalej"

      -"Ty masz wolne, a ja pracuję. Z pracy przychodzę zmęczony. Ty masz czas, żeby
      pooglądać TV, posiedzieć na necie, oglądać seriale. Ja tego czasu nie mam. Więc
      nie powinienem mieć obowiązków domowych"
      • sottobosco Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:47
        co Ty tam jeszcze robisz? ja już bym uciekła
        skoro tak jest teraz, to nie wydaje mi się żeby kiedyś miało być lepiej
      • gixera Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:48
        Ma całkowitą rację, jak mój mąz wraca wcześniej ode mnie z pracy, to
        dokładnie to samo mu mówię, ale on sprząta i gotuje nie robiąc z
        tego takiego problemu jak Ty. Gdybyś była bardziej domyślna, sama
        wzięłabyś się za robotę.
    • minasz Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:45
      a po co ci taki stary facet?
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:47
      Nie. Nie jestem na jego utrzymaniu.
      Mieszkamy razem ale rodzice płacą za mój pobyt tutaj.
      Wysyłają co miesiąc pieniądze na jego konto.
      Tak, jakbym była współlokatorką. Poza tym wysyłają pieniądze też mi. Żebym miała
      na codzienne wydatki, bilety na uczelnie, kosmetyki i swoje potrzeby. Oczywiście
      za swoje pieniądze robię zakupy. Za wspólne pieniądze kupujemy coś razem.
      • dzikoozka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:02
        No jeśli tak to uciekaj od tego faceta. Jest nie fair.
    • sumire Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:47
      może wyjdę na nieczułą, ale chyba reagowałabym podobnie. każdy
      pracujący człowiek zazdrości tym, którzy nie muszą pracować - to
      dość normalny odruch ;) poza tym nie zauważyłam, żeby to o
      sprzątaniu to był rozkaz...
      zwalnianie z obowiązków domowych to inna sprawa, IMHO nie można z
      siebie robić świętej krowy, która nie ma siły umyć po sobie
      kubeczka, no bo przecież siedzi w pracy cały dzień (chociaż wiem z
      autopsji, że czasami zaharowanemu człowiekowi rzeczywiście nic się
      nie chce).
      a jeśli się nudzisz - no cóż, może warto znaleźć sobie zajęcie?
    • gosiarkar Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:47
      a co Ty taka królewna jesteco palcem w chałupie kiwnąć nie może bo
      jej sie paznikieć złamie ?
      noszzzz kurde
      masz więcej czasu to chyba logiczne że możesz coś w domu zrobić
      a nie przed telewizorem cały dzień siedzieć
      chłop pracuje ale też nie oznacza, że ma mieć wszystko na tacy
      podane niech też czasem coś zrobi

      ale Twoja postawa jest ...... dziwna
      zazdrości ci ? dziecko, ile ty masz latek ?
      weź sie lepiej za jakąś robotę czy to w domu a jak masz focha do idz
      w wakacje do pracy i juz
      królewna .....
      • parispari Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:18
        a co Ty taka królewna jesteco palcem w chałupie kiwnąć nie może bo
        > jej sie paznikieć złamie ?
        > noszzzz kurde

        Przecież napisała, że sprząta i gotuje. Ma 12 godzin dziennie
        szorować gary, tylko daltego, że jej facet jest zazdrosny o jej czas
        wolny?
    • tou Im starszy tym lepszy :) 16.08.07, 14:49
      Facet wcale nie jest stary. Przymiotnika "stary", można użyć wtedy, gdy
      opisujemy sędziwego mężczyznę w wieku powyżej 70 lat.

      Różnica między nami to tylko 6 lat. Nie czuję się z tym źle. Młodsi faceci są
      niedojrzali i nie potrafię się z nimi dogadać.

      A z facetem jak z winem:
      Im starszy tym lepszy :)
      • minasz Re: Im starszy tym lepszy :) 16.08.07, 14:51
        6 niby to mała roznica
        ale w waszym wypadku duza przed toba 5 lat laby a on musi zapieprzac hehe
      • gosiarkar Re: Im starszy tym lepszy :) 16.08.07, 14:52
        poszukaj 80 latka
        to dopiero dojrzały mężczyzna no i jak wino ....

        rodzice pieniadz ena konto ..... a co to ? w wakacje pojsc do pracy
        nie łaska żeby rodziców trochę odciążyć ?

        ale nie .... paznokieć się złamie, fryzura zburzy, dres pomnie ....
        • parispari Re: Im starszy tym lepszy :) 16.08.07, 18:21
          rodzice pieniadz ena konto ..... a co to ? w wakacje pojsc do pracy
          > nie łaska żeby rodziców trochę odciążyć ?

          Może jej rodzicom to odpowiada.
      • gixera Re: Im starszy tym lepszy :) 16.08.07, 14:52
        ciekawe co powiesz, jak będzie miał 50 lat, hehhehe.
      • sumire Re: Im starszy tym lepszy :) 16.08.07, 14:52
        ooo, z uzależnianiem dojrzałości od wieku to ja bym była ostrożna ;)
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:53
      Do dajcie spokój. Żadną królewną nie jestem. W domu jest porządek. Wszystko lśni
      czystością. Codziennie są śniadanka, ciepłe obiadki, desery. Robię to wszystko
      dla niego !!
      Nie siedzę przez TV i nie oglądam cały dzień serialów.
      A jak sprzątam codziennie, to w domu w ogóle nie jest brudno.
      Więc co mam sprzątać ? Mam myć okna codziennie ?

      A to chyba normalne, że należą mi się wakacje.
      Zapomniał wół, jak cielęciem był.

      On też był kiedyś studentem i też miał wakacje !!
      Ja nie mówię, żeby on odkurzał po przyjściu z pracy, ale fakt, że pracuje nie
      usprawiedliwia go, że nie może odnieść talerza do zlewu czy wrzucić skarpetek do
      kosza na pranie.
      • justynnka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! ma rację;) 16.08.07, 14:56
        skoro się nudzisz znajadz sobie jakieś rozsądne zajęcie;) sprzątanie
        będzie odpowiednie. pozatym - co robisz dla niego? sprżatasz?
        zabawne;) pewnie gdyby nie on siedziałabyś w chlewiku, nie
        gotowała ,nie prała , tak?
      • sumire Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:58
        obiadki i desery?...
        hmmmm.
        no to ja mu się wcale nie dziwię, bo facet ma poczucie, że niczego
        nie musi robić, jeśli wszystko ma pod nosem.

        a z innej beczki - jasne, każdemu należą się wakacje, ale nie dziw
        się, jeśli ktoś na sformułowanie 'nudzę się' reaguje odpowiedzią w
        stylu 'to weź się do roboty'. pewnie sam by chciał tak się przez
        chwilę ponudzić.
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:56
      Ludzie, przestańcie mnie utożsamiać z królewną, która nic nie robi bo jej się
      paznokieć złamie !!

      Nie jestem takim typem człowieka !! To co robię, robię to wszystko dla niego !!

      A dlaczego mam iść do pracy, skoro nie mam takiej potrzeby ? Rodzice nie
      narzekają, że ich obciążam. Tu wcale nie chodzi o to, że jestem leniwym nierobem.

      Ale nawet gdy nie mam wakacji, a jest rok akademicki to co ? Też mam iść do
      pracy i studiować dziennie ? Nawet wtedy, gdy mam wolny dzień, bo zajęcia
      odwołane, to też potrafi mi to wypomnieć.

      Jak WY byście się poczuły, gdyby facet powiedział wam:

      -"Jak nie masz co robić, to posprzątaj"
      • gixera Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:58
        wolałabyś, żeby Ci powiedział: "Jak nie masz co robić, to rozbierz
        się o ubrania pilnuj"?
      • frying.pan Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:38
        tou napisała:
        > Jak WY byście się poczuły, gdyby facet powiedział wam:
        >
        > -"Jak nie masz co robić, to posprzątaj"

        Mi tak zawsze matka mowila, wiec przywyklam;) Ale za mlodu to ja bylam cholernie
        leniwa i uparta jak osioł.
        W Twoim przypadku jednak jest inaczej - Ty codziennie robisz za gosposie,
        gotujesz, sprzątasz, a on mimo to rzuca takie teksty... Na pewno nie mówi tak
        dlatego, że jest brudno, tylko ze zgoła innej przyczyny. Mogę Ci przedstawic
        moje domysly, tylko się nie obraź - mogę się przecież myslić;) Otóż... Moze dla
        Twojego chłopaka samodzielne życie z dorosłą kobietą wygląda nieco inaczej niż
        przelewy na konto od jej rodziców, podczas gdy ona sobie przez 3 miesiące
        odpoczywa? Ja nie bronię Ci wakacji, ale chyba niepoważne jest mieszkać z
        chlopakiem samodzielnie, kiedy się wciąż samodzielnym nie jest i wcale nie chce
        się byc.
    • beata825 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 14:57
      a tak poza tym co porabiasz w wakacje oprocz sprzatania, prania,
      gotowania?
      • justynnka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:01
        prania , sprzątania i gotowania DLA NIEGO;) to dopiero
        cierpiętnica;) ciekawe co bedzie jak będzie pracowała, robiła
        podyplomowe i miała dziecko;) dramt poprostu;)
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:01
      Obecnie mamy remont, który jest na mojej głowie. Muszę siedzieć w domu i
      pilnować wszystkiego.
      Siedzę w kurzu i hałasie. Muszę ciągle słuchać stukania młotka i hałasu wiertarek.
      Wynosić gruz, stare rury, zamiatać na bieżąco i tak dalej.

      Mój facet przyjął taktykę, że im później wyjdzie do pracy, tym później wróci. A
      im później wróci, to ominą go hałasy remontu i tak dalej.
      A ja siedzę w domu bez wody, bez WC i w ogóle :/
      • beata825 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:03
        to ja juz bym wolała pracy poszukac niz w takich warunkach spedzac
        wakacje:)
      • justynnka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:03
        to daj sobie na luz;) nie ty pierwsza masz remont i nie ty ostatnia.
        ofiar smiertelnych wśród kobiet z powodu remontu w domu nie
        odnotowano;) a tak na marginesie- jak jest remont to trzeba sprzątać
        nawet kilka razy dziennie.
        • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:05
          Też wolałabym iść do pracy, żeby ominęły mnie "uroki" remontu :)

          Ale nie mam aż takiego zaufania do robotników, żeby zostawić im mieszkanie, pod
          nieobecność żadnego z lokatorów.

          Wolę być na miejscu i dopilnować wszystkiego osobiście.
          • beata825 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:23
            ja mysle tak, remont przeciez kiedys sie skonczy, ze ty akurat masz
            wiecej wolnego czasu niz twoj mezczyzna to niestety wszystko to jest
            na twojej glowie,
            ale mysle ze gdybym ja była w takiej sytuacji to byloby to zgoła
            normalne ze jesli facet pracuje a ty masz wolne to mozesz go nawet
            troche odciazyc, posprzatac, poprac, poprasowac, ugotowac itp., bez
            sensu troche zeby on przychodzil z pracy i jesczze musial np. myc
            wanne,
            pomysl sobie jak by to bylo gdyby to on mial wakacje a ty bys
            pracowała,
            poza tym jak ty sie tym wszytkim zajmiesz to bedziecie miec wiecej
            czasu dla siebie a i tobie nie bedzie sie nudzic:)
            co innego gdybyscie pracowali oboje a twoj mezczyzna nie pomagał by
            ci w domowych obowiazkach ale
            przeciez jak twoje wakacje sie skoncza to znow bedziecie sie nimi
            dzielic ( obowiazkami)
            a przeciez gdy juz bedzie po remoncie to oprocz dabania o dom i o
            niego mozesz znalezc sobie jakies inne bardziej interesujace cie
            zajecia,
            ps. ja np. nie wiem co znaczy nuda, mimo ze mam oststnie w zyciu
            studenckie wakacje:)
            • serendepity Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:49
              U mnie bylo kiedys tak, ze maz nie pracowal przez pare miesiecy i z tego powodu
              nie pzestalam dotykac sie spraw domowych i nie kazalam mu sprzatac. Owszem robil
              wiecej niz trzeba, czasami cos ekstra wyczyscil itp, ale robil to z wlasnej woli.
              Tak samo nie czulam sie zwolniona ze sprzatniecia po sobie, bo ja pracuje, a on
              nie.

              Czuje, ze autorka watku moze skonczyc kiedys jako sluzaca. A co jak bedzie
              chciala miec dzieci w przyszlosci? Partner znowu nic nie dotknie, bo ona
              przeciez jest w domu i moze wszystko robic sama i za niego tez?
              • serendepity Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:50
                przestalam -literowka, nie blad ;)
    • ehlanna Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:13
      ale ja nie rozumiem w czym problem, wszytsko ok, Twoj facet ma rację. Ty
      siedzisz całymi dniami w domu, wiec mozesz sie zajac myciem okien czy naczyń,
      nie ma sie co oburzac, chlop pracuje wiec nie ma kiedy tego robic. Naprawde, jak
      pojdziesz do pracy zrozumiesz. Wyobraz sobie, ze sa kobiety ktore: studiuja,
      pracuja i zajmuja sie domem, mezem i dziecmi jednoczesnie, wiec nie zachowuj sie
      infantylnie i nie mow takich rzeczy, ze nie pracujesz bo sie uczysz, bo to zadne
      wytlumaczenie, ani, ze nie oburzaj sie, ze on prosi abys umyla okna, a Ty biedna
      nieszczesliwa masz wakacje i nie mozesz z nich korzystac przez niego. Dziewczyno
      nie masz 10 lat!
      • parispari Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:28
        Taa a gdybyś chociaż wszystko co Tou napisała przeczytała.
        On kiedy był na studiach podczas wakacji i tez nie chodził do pracy.
        Korzystał z życia. A teraz jej to wypomina.
        Nie przeczytałaś, że jest jak kura domowa. Ten chłop jak przyjdzie z
        pracy to ma wszystko podane na tacy.
        Dziewczyna ma prawo korzystać z czasu wolnego, bez słuchania a może
        jeszcze byś coś zrobiła, bo jestem taki biedy nieszcześliwy...
        • skara Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:39
          parispari, to chyba nie odpowiedz na mojego posta? :)
    • tou Chodzi mi tylko i wyłącznie o to ... 16.08.07, 15:16
      Drogie Panie !!

      Zrozumcie, że w moim wątku nie chodzi mi o to, że ja cierpię, bo muszę prasować,
      gotować, czy sprzątać !! Ja to robię bo chcę, a nie bo muszę.
      Gotowanie sprawia mi przyjemność. Tak samo jak mieszkanie w czystym domu.

      Chodzi mi tylko i wyłącznie o to, iż uważam, że mój mężczyzna nie powinien się
      tak zachowywać. Wiem, że zazdrości mi 3 miesięcy wolnego, ale one mi się NALEŻĄ !!
      Nie powinien mi mówić "Skoro nic nie robisz..." - bo wtedy robi mi się przykro.
      On nigdy nie latał ze ścierką i nie mył podłogi na kolanach. Więc nawet nie wiem
      co to znaczy.

      Wychowałam się w rodzinie, w której mój tato, mimo iż ciężko pracował (jako
      górnik w kopalni) zawsze pomagał mojej mamie. Nawet teraz sam gotuje, sam sobie
      prasuje koszule. Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby mężczyzna wychodził z
      założenia, iż praca zawodowa zwalnia go z obowiązków domowych.
      • justynnka Re: dla jasności 16.08.07, 15:19
        moze twoja mama pracowała zawodowo, moze wychowywała dzieci, moze
        dbała o meża i dom bez wypominania mu tego....
    • eros_tanatos mój małżonek niestety też tak ma. 16.08.07, 15:23
      wiem, niektórzy czytelnicy innego mojego wacika zaraz na mnie
      naskoczą "po co za niego wychodziłas?"
      Ale napiszę. On pracuje, ja siedzę z córką w chałupie...
      Jak wraca ma wiecznie pretensje, że to, że tamto.
      Fakt, jestem trochę bałaganiara. Ale opiekowanie się dzieckiem to
      też praca. Ile się płaci niani w Wawie? 1400, 1500 zł! Praca jak
      żadna inna.
      A ten ma pretensje.
      Rozumiem. Postaw się. Powiedz, że on też kiedyś się uczył. Teraz
      czas na Ciebie, kiedyś się jeszcze napracujesz.
      • tou Re: mój małżonek niestety też tak ma. 16.08.07, 15:26
        eros_tanatos, dzięki za obiektywne spojrzenie na sprawę :)
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:29
      Ja wcale nie narzekam, że mam obowiązki w domu. Wykonuję je z przyjemnością.
      Cieszę się, że mogę tyle rzeczy zrobić dla niego. Wcale nie oczekuję, żeby
      wyręczył mnie w myciu naczyń czy gotowaniu !!

      Ale przykrość sprawiają mi teksty: "Ty masz czas na (...) a ja go nie mam"

      Brzmi to wtedy jak wielki wyrzut !! Tak jakby chciał mi zasugerować, że mam cały
      dzień sprzątać szczoteczką do zębów.

      Ja rozumiem to, że on nie ma zbytnio wolnego czasu. A jeśli go ma, to poświęca
      go mnie. Ale jego zachowanie czasami jest dziwne. Potrafi rozliczać mnie w stylu:
      "Co dzisiaj robiłaś?"
      "Ile godzin siedziałaś przed komputerem?"
      "Ile godzin zajęło Ci (...)"
      • beata825 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:35
        eh moj tez mi troche zazdrosci tych wakacji ale jak mi mowi ze ja
        mam czas, moge sie wyspac, czy tam sie jakos ze mnie podsmiewa to
        ja sie smieje z niego i mowie mu ze i tak wiem ze mi zazdrosci:)
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:33
      Moja mama nadal pracuje zawodowo, mój tato również. Jednak mój tato potrafi być
      samodzielny. Nie mówi: "Kobieto wyprasuj mi koszule". Sam chwyta za żelazko i
      sam prasuje. Jak jest głodny to sam idzie do lodówki, a nie czeka, żeby mama go
      nakarmiła. Sam czasami wypastuje podłogi. Potrafi pomagać mamie, mimo iż pracuje
      po 12 godzin dziennie !!
      I nigdy nie usłyszałam tekstu w stylu: "Skoro ja pracuje, to nie muszę nic robić"

      Równie dobrze, jak ja pójdę do pracy to też mogę powiedzieć, że nie będę
      sprzątać, ani gotować bo wróciłam z pracy !!
      Małżeństwo to podział obowiązków !!

      A mój facet czasami nawet w weekend nie zaścieli łóżka, bo jak twierdzi, jest
      zmęczony po 5 dniach ciężkiej pracy !!
      Widocznie to jemu "korona z głowy spadnie" gdyby zasłał to łóżko.
      • gixera Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:35
        Jęsli facet pracuje, a kobieta siedzi w domu, to jej obowiązkiem
        jest zająć się domem.
      • beata825 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:37
        a jak jest u was z podzialem obowiazkow podczas roku szkolnego?
      • justynnka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:53
        nie opowiadaj o małzeństwie bo znasz je tylko z opowieści;) u mnie
        jest podział obowiązków- tyle że mój maż potrafi pracować po 14
        godzin na dobę i co , jak wraca po tych 14 godzinach to ma zmywać
        czy prasować? mam zmywarkę,mam studenta do mycia okien, gotuję bo
        lubię , mam panią do dużego sprzątania.nie wyrzucam śmieci i nie
        wieszam prania- tak się umówiliśmy z moim męzem. on myje
        samochody,robi drobne naprawy w domu,wiesza firanki,kąpie naszą
        córkę. dzięki temu nie mamy skrupułow kiedy ktoreś z nas lezy sobie
        na sofie i prosi drugie zeby przyniosło mu coś do picia albo podało
        coś tam.
        • parispari Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:35
          mam zmywarkę,mam studenta do mycia okien, gotuję bo
          > lubię , mam panią do dużego sprzątania.nie wyrzucam śmieci i nie
          > wieszam prania- tak się umówiliśmy z moim męzem. on myje
          > samochody,robi drobne naprawy w domu,wiesza firanki,kąpie naszą
          > córkę. dzięki temu nie mamy skrupułow kiedy ktoreś z nas lezy
          sobie
          > na sofie i prosi drugie zeby przyniosło mu coś do picia albo
          podało
          > coś tam.

          Ale twój mąż ci niczego nie wypomina. A na marginesie ona okna musi
          zmywać sama. Jak byś zareagowała na słowa: ty się dzisiaj nie
          napracowała, może coś zrobisz?
          U ciebie jest jasny podział obowiązków czego u niej chyba nie ma.
    • pani.ewa moim zdaniem. 16.08.07, 15:45
      Z tego co pisze Autorka wątku, wcale nie wynika, że jest królewną, która
      chciałaby mieć wszystko na tacy. Widać, że dobrze gospodarzy w domu. Mężczyzna
      jej nie utrzymuje więc to też jest ważne.

      Oczywiście, że małżeństwo, czy związek to podział obowiązków w domu. Nie może
      być tak, że żona zapierdziela jak cyborg cały dzień, a mężczyzna przychodzi z
      pracy i chwyta za pilota, czy gazetę.

      Z tym, że nie chce mu się nawet nic robić w weekend to też przesada. Widocznie
      przyjął taką strategię. Uznał, że zasłaniając się pracą ma prawo do NIC NIEROBIENIA.
      Też wychowałam się w domu, w którym mama i ojciec dzielili się obowiązkami, mimo
      że oboje ciężko pracowali.

      Czytając wypowiedzi innych, odniosłam wrażenie iż niektóre Panie traktują swoich
      mężczyzna jak boga, a same robią za służebnice a stylu: "Przynieś, wynieś,
      pozamiataj"

      Ciekawa jestem czy Wy wszystkie jesteście na każde skinienie męża? Zawsze mu
      usługujecie i podajecie na tacy ? Jeżeli tak, to same sobie szkodzicie. Męża nie
      można traktować jak kogoś do pracy i przynoszenia pieniędzy. On też musi się
      poczuwać do obowiązku. Oczywiście nie musi zmywać garów. Ale takie rzeczy jak
      odstawienie talerza do zlewu, zaścielenie łóżka, włożenie brudnych slipek do
      kosza z bielizną to powinien to robić bez żadnego marudzenia.

      Smutne jest to, że takie kobiety dają się wykorzystywać. Potem gdy idą do pracy,
      to mężczyzna dalej wychodzi z założenia, że kobieta po pracy ma przyjść i
      harować. Szorować podłogi, gotować, sprzątać. Oni sami usprawiedliwiają się
      ciężką pracą, ale żony usprawiedliwiać już nie będą. Myślą, że żona nie ma prawa
      być zmęczona po pracy, tylko po powrocie nadal ma pracować, żeby był ciepły
      obiadek w domu.

      Strach pomyśleć, co będzie jak przyjdą na świat dzieci ...
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:49
      Gdy jest rok akademicki, to podział jest taki sam. Ja wstaję o 6 rano, robię mu
      śniadanie, herbatkę, drugie śniadanie do pracy. Potem lecę na uczelnie. Czasami,
      gdy mam okienko, wracam do domu
      ( GODZINA jazdy autobusem w jedną stronę !!!).
      Lecę na zakupy. Przychodzę do domu, jeżeli starczy mi czasu, robię pranie. Sprzątam.

      Jeżeli zajęcia mam do późna, to wtedy po zajęciach idę na zakupy, potem staję
      przy garach i gotuję obiad. Facet przychodzi i nie poczuwa się do obowiązku,
      żeby coś zrobić. Nawet łóżka nie rozłoży.

      Nawet gdy jest rok akademicki potrafi powiedzieć:
      "Ty masz czas po zajęciach"

      Tylko, że on sobie nie zdaje sprawy, że w tym czasie to ja haruję w domu, na
      jego ciepły obiadek !!
      • yagiennka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:52
        No to mu powiedz, skoro sobie nie zdaje sprawy. Napisz mu na kartce twoją listę
        codziennych zajeć i obowiazków. Zawsze tak jest że gdy ktoś pracuje a zwłaszcza
        facet to mu się wydaje że jak kobieta nie pracuje albo pracuje mniej to ma
        kuuuupe wolnego czasu. A w domu to się wszystko samo robi albo krasnoludki.
      • sumire Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:53
        OK, rozumiem, że to Ci sprawia radość - ale dziwisz się, że on
        uważa, że nic nie musi? przecież żyje sobie jak książątko ze
        śniadaniami i obiadkami codziennie podsuwanymi pod nos. nic mu się
        nie stanie, jeśli raz sobie sam kanapkę zrobi.
        też mieszkałam z facetem podczas studiów i nie ganiałam jak kot z
        pęcherzem tylko po to, żeby miał schabowy i uprane skarpetki.
      • beata825 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 15:59
        nie podoba mi sie ten wasz podzial obowiazkow
    • trypel Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:12
      tou napisała:

      > Denerwuje mnie to, że mój facet wypomina mi to, że MAM WAKACJE !!
      > On już skończył studia i pracuje od kilku lat. Ja dopiero skończyłam pierwszy
      > rok studiów i jak to na studiach bywa - należą mi się 3 miesięczne wakacji.

      Dlatego własnie moje dziecko po pójsciu na studia bedzie dostawało kasę na rok
      akademicki. Ale nie na wakacje. W wakacje do roboty. Facet przegina bo zbyt
      ostro tego żąda ale może jak widzi że w chwili kiedy Ty mogłabys coś zrobić,
      dorobic, zapracować na Wasz lepszy start w życie to Ty odpoczywasz przez 3
      miesiace (25% roku!!!) to krew go zalewa
    • grogreg Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:25
      > Już nie wiem co robić ...

      Posprzataj.
    • tou Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:25
      Lepszy start ? Już chyba lepszego startu jak my to nie można chcieć, bo mamy
      wszystko co chcemy.

      Poza tym, zanim się do niego wprowadziłam, mieszkał sam przez 8 lat. Więc
      powinien wiedzieć, ze obowiązki domowe nie kończą się na przetarciu TV, żeby
      było lepiej serial oglądać.
      • trypel Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:27
        Uważam że leżenie przez 25% roku do góry brzuchem bo "mi sie należy" to po
        prostu lenistwo zwykłe. Moze on nie lubi leni?
        • parispari Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:41
          Uważam że leżenie przez 25% roku do góry brzuchem bo "mi sie należy"
          to po
          > prostu lenistwo zwykłe. Moze on nie lubi leni?

          Taki urok studiów. Ma do tego prawo. Już przstańcie chrzanić z tym
          lenistwem.
          Należy jej się za rok ciężkiej nauki. Nalezy jej się bo jej facet
          nie kiwnął podczas roku akademickiego nawet palcem, nie pomógł w
          obowiązkach domowych, chociaż sama musiąła zasówać na zajęcia.
          A on nic w tym czasie pewnie nie robił.
          Nieróbcie z tego faceta świętej krowy.

          • trypel Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 19:34
            Prawo ma ale jest leniem. :) mówie o pracy a nie sprawach domowych (układ miedzy
            facetem a nią jest chory) ale jakby moje dziecko po 9 miesiacach na studiach
            zamierzało leżeć nastepne 3 do góry brzuchem to nie szcześliwy bym nie był.
    • wentylatorka Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 16:31
      Dajcie spokój dziewczynie. Rzuciłyście się na nią jak zgłodniałe hieny.

      Czy wy zapierdzielałyście w każde wakacje ??
      Czy wy usługujecie swoim mężom/facetom we wszystkim?
      Czy wasi mężowie/faceci to totalne nieroby w obowiązkach domowych?

      Jeśli tak, to gratuluję szczęścia.
      • skara Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:21
        Ja nie rozumiem takiego naskakiwania na autorke watku. Przeciez
        dziewczyna nie siedzi caly czas na tylku obgryzajac z nudow
        paznokcie. Nudzi sie dlatego, ze pilnowanie robotnikow zamknietym w
        czterech scianach i codzienne przygotowanie obiadu z deserem mnie
        rowniez nie wydaje sie najbardziej pasjonujacym zajeciem na swiecie.
        To ze nie pracuje zawodowo to sprawa miedzy nia a jej rodzicami.
        Jesli wyrazaja wole utrzymywania jej to ja nie widze problemu.

        Problem ma za to z chlopakiem walkoniem. I to powazny. Ja na jej
        miejscu bym mu spokojnie wytlumaczyla czym sie zajmuje codziennie. A
        dla lepszego efektu dolaczyla rynkowe ceny wykonywanych uslug.
        Problemem pracy domowej jest to, ze jest „niewidzialna”. Rozmawialam
        z pewna kobiety, ktora przez cale zycie zajmuje sie domem. Na
        poczatku wydalo mi sie, ze jej sytuacja jest godna pozazdroszczenia,
        ale szybko uswiadomila mnie, ze wcale nie. Wstaje pierwsza, robi
        wszystkim sniadanie, scieli lozka. Pozniej zmywa, sprzata dom,
        gotuje obiad. Podaje obiad, zmywa, jedzie po zakupy. Przygotowuje
        kolacje. Podaje, zbiera, zmywa. W miedzyczasie zalatwia sprawy,
        placi rachunki, chodzi na wywiadowki, odrabia z dziecmi lekcje,
        zawozi je i odbiera z / do szkoly, pierze, prasuje, ceruje i
        wykonuje wszelkie inne obowiazki. Rodzina przychodzi do domu i nie
        ruszy nawet palcem, bo „przeciez mama caly dzien siedzi i nic nie
        robi”. Nie dostaje za to formnalnie ani grosza, nie pracuje na
        emeryture. Kladzie sie ostatnia, bo po przebiegnieciu rodziny znow
        jest balagan. I tak przez cale zycie, i bez wolnych weekendow ani
        wakacji.

        Chlopak zalozycielki watku to zwykly len. Zaslaniajac sie praca
        zawodowa odmawia wykonywania nawet najprostszych prac domowych.
        Radzilabym powaznie sie zastanowic nad radykalna zmiana,
        rozpoczynajac np. od roku akademickiego. Podzielic sie obowiazkami,
        bo uwazam, ze to niedopuszczalne zebys Ty zrywala sie o 6.00 zeby mu
        zrobic sniadanko i latala caly dzien jak kot z pecherzem zeby ze
        wszystkim zdazyc, a on siadal jak krolewicz na kanapie i
        krzyczal „kobieto, piwo mi przynies”. To nie sredniowiecze,
        obowiazuje podzial rol, zwlaszcza ze on Cie nie utrzymuje.
        Obawiam sie, ze wprowadzenie zmian nie bedzie latwe, bo
        przyzwyczajone ksiazatko to ciezki orzech do zgryzienia. Ale stale
        probowac trzeba. Choc z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nieraz
        lepiej sie wstrzymac z zamieszkaniem, bo pozniej trudno sie wywiklac.

        Gwoli scislosci, szanuje i popieram prawo autorki do wakacji (choc
        sama spedzilabym je inaczej) mimo, ze od kilku lat juz wakacji nie
        mam. Wspominam ten okres z rozrzewnieniem, zazdroszcze tym, ktorzy
        je maja, ale w stopniu pozytywnym. Warto sie teraz wybyczyc, bo
        pozniej zostana tylko wspomnienia.

    • wyssana.z.palca Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:10
      matko, tak czytam czytam i czytam i przerazenie mnie bierze..
      dziewczyno, masz 20 lata juz zyjesz jak kobieta 40letnia z 20latni
      malzenskim stazem... uslugujesz chlopakowi (chlopkowi! nawet nie
      narzeczonemu!!), gotujesz mu, sprzatasz, wszystko pod nos
      podstawaisz, meiszkacie sobie razem.. z tego jak opisalals rok
      szkolny.. masz czas na nauke?? o znajomych nawet nie podejrzewam..
      tak sobie mlode lata zapaskudzic.. cale zycie masz na to! no, ale
      teraz tego jeszcze nie wiesz :) powodzenia
      • parispari Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 18:42
        Tak wyssana.z.palca nic dodać nic ująć.
        • news21 Re: Każe mi sprzątać bo mam wakacje !! 16.08.07, 19:04
          Myślę dokładnie to co Wyssana. Po kiego grzyba mieszkasz z facetem w
          takim układzie. Wg mnie on ma z Tobą luksusowo. Siedzisz w domu w
          lecie, pilnujesz remontu, wdychasz kurz i smród farb, nadzorujesz
          robotnikow, robisz zakupy, sprzątasz, gotujesz i Twój pan ciągle
          kręci nosem. W tym wieku powinnaś być gdzieś nad morzem na włóczędze
          z paczką znajomych,biegać po plaży, tańczyć. Facet zagonił ćię do
          harówy i starannie dba żebyś nie wypadła z kieratu, żebyś nie miała
          5 minut oddechu.
Pełna wersja