co ja mam zrobić???????????

17.08.07, 08:54


Nie bede sie rozpisywała. Czyste fakty. Jestem w kilkuletnim związku, idelanym
wręcz bym powiedziała, partner kocha mnie nad życie, nigdy nie wyrządził mi
żadnej krzywdy, sielanka bez fajerwerków.
Poznałam kogoś, opierałam sie temu uczuciu miesiąc, dwa, pól roku, rok, stało
się, wielka miłość, z jego strony te same uczucia.
Wiem, że moge zaznać szczęscia u jego boku i tworzyć silny, cudowny związek,
ale z drugiej strony boję się, boję się stanąć przed moim partnerem,
powiedzieć prawdę, wbić mu nóż w serce, wiem ze on tego nie przezyje, a jego
ból bedzie mnie bolał tak samo przez co zamknie mi droge do szczescia z innym
człowiekiem.
Nie potrafie sobie z tym poradzić, żeby ten człowiek zasługiwał na cierpienie
i ból byłoby mi prościej, ale nie zasługuje w zadnym wypadku!!
Czy ktoś był w podobnej sytuacji?
    • jinx_jinx Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:00
      ja. był ktoś taki, kto kochał mnie nad życie. Może w przenośni -
      może dosłownie. Byliśmy razem kilka lat. Też kochałam.
      Ale...spotkałam kogoś. A raczej odkryłam jego istnienie obok mnie.
      Uciekłam. Wyjechałam. Paradoksalnie - za dużo miłości wirowało wokół
      mnie. W ciszy przez kilka dni zbierałam myśli. Chyba przede
      wszystkim walczyłam z sobą. Nie obliczałam, z kim będę bardziej
      szczęśliwa tylko - którego bardziej kocham. Nie który jest
      ważniejszy - bo obaj byli ważni, nie który da mi więcej szczęścia
      bo obaj by dali. Ale co ja będę umiała dać, komu będe chciała dac
      szczęście.
      Wróciłam. Troche to trwało ale...skończyłam ten związek. teraz - po
      kilku latach wiem, że wybór kierowany sercem jest...dobry.
      • nati.82 Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:01
        Zastanów sie kogo ty kochasz. Jak bedziesz wiedziała, to masz
        problem rozwiązany.
        • niie_typowa Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:24
          jest mi cięzko powiedziec kogo KOCHAM. Ciezko mi w pełni zdefiniować znaczenie
          tego słowa. Do mojego narzeczonego czuję przywiązanie, wielką wdzięczność za te
          cudowne lata, wielką więź, przyjaźń. A do tego człowieka...czuję że jestem
          zakochana, zauroczona, wiem że łączy nas cos wyjątkowego, nietypowego, jednym
          słowem trafił swój na swego, ale czy to wielka miłość? Być może, tylko wieelkie
          zakochania, milosci dosc szybko sie kończą. Zwiazek z moim partnerem rozpoczął
          się od głębokiej długiej przyjazni i byc moze dlatego cale te lata byly takie
          sielankowe, partnerskie i z czasem widać zbyt monotonne dla mnie... Nie wiem co
          robić, na prawdę. Wiem cały czas jedno, nie zbuduję szczęscia na nieszczesciu
          mojego (byłego juz?) narzeczonego.
          • nati.82 Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:26
            Hmmm... jeżeli masz zostać z narzeczonym tylko dlatego, że jesteś mu
            wdzięczna za to, co co daje, to bez sensu. Ale ja mysle, że ty
            przezywasz po prostu zauroczenie kimś innym, co jest chyba normalne
            po kilku latach zwiążku z jednym człowiekiem. Nie warto chyba
            rowalać wszystkiego dla motyli w brzuchu, które i tak kiedyś mina.
            • niie_typowa Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:29
              tylko ze te "motyle w brzuchu" trwaja juz jakies 2 lata, to jest cos
              prawdziwego, ta znajomosc to nie tylko zauroczenie i klapy na oczach...Ja w
              ogóle jestem realistką, mam świadomosc pewnych rzeczy, stany zakochania są mi
              obce (były).
              • nati.82 Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:38
                Musisz wiedziec czy to miość czy nie, Czy to nie jest troche tak, że
                jest Ci wygodnie? masz fajnego faceta i ustabilizowane z nim zycie i
                kogoś jeszcze dzieki czemu jest adrenalinka? nie fair w stosunku do
                nich obu
                • niie_typowa Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:40
                  "Czy to nie jest troche tak, że
                  > jest Ci wygodnie? masz fajnego faceta i ustabilizowane z nim zycie i
                  > kogoś jeszcze dzieki czemu jest adrenalinka? " - tak, chyba tak jest, powiem
                  więcej, lepiej tego ująć nie mogłaś. Ale nie zmienia to faktu ze obaj są dla
                  mnie bardzo ważni..
                  • nati.82 Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:42
                    obojetnie z którego zrezygnujesz coś się dla Ciebie skończy, bo
                    jesli obaj są wazni, to jest jasne, że coś stracisz, ale ciągnąć to
                    dlaej wykończysz się psychicznie, może wybierz mniejsze zło?
                    • niie_typowa Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:51
                      mniejsze zło mówisz..W ogóle jeszcze jest taki problem że ja z tym człowiekiem
                      studiuję i nawet jeśli zostanę przy narzeczonym, to nie wyobrażam sobie
                      kontaktów z nim, co prawda to ostatni rok, ale ja tego kompletnie nie widzę,
                      wiem że bardzo mnie pokochał i mimo wszystko liczy na to że w końcu zdecyduję
                      się na życie z nim.
                      Nie wiem, najchetniej bym rzuciła wszystko i wyjechała za granicę, i nie iwem
                      czy to sie tak nie skonczy, żal mi studiów i tego ostatniego roku.
                      • nati.82 Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 10:08
                        Najgorsze, co możesz robić, to czekać, aż się samo ułozy. W zyciu
                        nic się samo nie dzieje, a "stanie w miejscu" to nie sposób na zycie!
    • minasz Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:40
      nie mieszkasz z nim to jest taki fajowy
      • jinx_jinx Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 09:53
        to, że obaj są dla Ciebie ważni to chyba normalne - i to się nie
        zmieni - nabierz dystansu i nie myśl o wdzięczności itp bo tylko się
        unieszczęśliwisz - a przy okazji i kogoś z kim będziesz...z litości?
        Jestem z Toba bo mnie mie skrzywdziłeś.
        Jestem z Tobą bo zauroczenie trwało tak długo.

        halo? Czego Ty chcesz?
        • niie_typowa Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 10:02
          a ty tak odrazu wiedzialas czego chcesz jak bylas w takiej sytuacji? To wsyztsko
          nie jest takie proste do zdefiniowania i podjecia wzglednie dobrej decyzji.
          Jakbym wiedziala czego chce nie pisalabym na forum. notabene jeszcze pod innym
          nickiem zeby narzeczony nie dowiedział sie o wszystkim poprzez forum, bo to już
          byłby koniec świata.
          Nie oczekuję hasła "zrób tak i tak" czekam na podobne historie, podobne
          rozterki, decyzje - czy były słuszne czy też nie..
          • minasz Re: co ja mam zrobić??????????? 17.08.07, 10:05
            a czemu chłopakowi nie powiesz????????????
            przeciez to nic takiego hehehe sama sobie zaprzeczasz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja