elegia_o 17.08.07, 14:37 Jak to jest z wami Panowie, że chętniej wchodzicie w tak zwane luźne relacje niż w stałe związki (nie mówię o małżeństwie)? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
trypel Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:43 mysle ze pytanie bardziej do panów na fm. Tutejsi panowie są nieco mało reprezentatywni Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:48 Bo my jestesmy specjalni... Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:48 specjalnie potłuczeni Odpowiedz Link Zgłoś
rose01 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:50 bo tak wygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:50 Wygodnie jest byc specjalnie potluczonym?? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kalina.tt Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:03 kontik_71 napisał: > Bo my jestesmy specjalni... No przecież masz żonę więc chyba się zaangażowałeś? Większość facetów jednak się angażuje i wchodzi w związki. Reszta to pechowcy albo niedojrzałe wieczne dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:53 jacyś jednak są :) :) i fajnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
simon_r Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:58 no ale my akurat wchodzimy w stałe związki ...a potem mamy kłopoty jak z nich wyjść :P Może inni po prostu są mądrzejsi???... ;))) ------------------- Pomóżcie w projekcie - Klik TU A TU - wieczorne marudzenia zgreda Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 14:59 >no ale my akurat wchodzimy w stałe związki ...a potem mamy kłopoty jak z nich wyjść :P Cholera nawet nie wiesz jaka masz racje :( Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:03 :) jak wyjść? Najlepiej z klasą nie raniąc. Tak czy siak wygląda na to, że bardzo boicie się stabilizacji, którą można pomylić ze stagnacją. Choć nie może lepiej nie uogólniać. Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:51 Uogolnilas :( Przynajmniej w moim konkretnym przypadku :( Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:58 Kontik przepraszam ... nie chodziło o to by dogadywać facetom. Powiem Ci więc coś śmiesznego :) Dzięki za porady w kwestii bazy pod cienie - jakież było moje zdziwienie gdy przeczytałam, że jesteś facetem :D No ale nie jestem stałą bywalczynią forum - dlatego nie wiedziałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:01 medal Ci sie należy Simon Odpowiedz Link Zgłoś
demorgan Każda generalizacja jest zła, łącznie z tą. 17.08.07, 15:02 Niepotrzebnie generalizujesz. Patrząc na moich kolegów z liceów studiów pracy, większość około 85 - 90 % jest w normalnych stałych związkach. Ślubnych i nie. Ba większość nawet już razem mieszka ze swoimi połówkami. Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Każda generalizacja jest zła, łącznie z tą. 17.08.07, 15:04 jak się rozglądam widzę jednak coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
demorgan Re: Każda generalizacja jest zła, łącznie z tą. 17.08.07, 15:24 Może widzisz to co aktualnie chcesz zobaczyć. Może odrobina rozgoryczenia i zawodu osobistego zniekształca Ci pole widzenia i tracisz obiektywizm ? Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Każda generalizacja jest zła, łącznie z tą. 17.08.07, 15:28 Masz rację, nie można zbytnio uogólniać ... miałam takie doświadczenie, no ale nie ja jedna ... Odpowiedz Link Zgłoś
robaczek-parszywek Re: Każda generalizacja jest zła, łącznie z tą. 17.08.07, 15:24 a ilu z nich jest zaangażowanych emocjonalnie w te zwiazki? to ze miszakaja razem jescze o niczym nie świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
demorgan Re: Każda generalizacja jest zła, łącznie z tą. 17.08.07, 15:27 Większość bo wszystkie Ryśki to porządne chłopy. A tak na poważnie to co Ci przyjdzie z wymieniania, przykładów i tłumaczenia. Twój wybór czy mi wierzysz czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
robaczek-parszywek Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:22 żaden facet chyba nie ma 100% skuteczności, każdemu i to często zdarza sie że dostaje kosza. Gdy jest młody i wystaruje do "tej wyśnionej" a ta go uwali w blokach to cieżko to przeżyje. Niewielka część z nich może mieć jakąś traume, jednak wiekszość wcześniej czy póżniej wystartuje do klojejnych i będą dostawać kolejne kosze (oczywiście sukcesy też bedą). Jakos z tymi koszami musza sobie radzić nie mogą ich jakos specyjalnie przezywać. Najprostsze rozwiązanie to nie angażować sie emocjonalnie i nie traktować kobiet jako "tych wyśnionych": - nie uwali - no i fajnie - uwali - "no trudno, nie tym razem, spróbuje z nastepną" Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:26 no ale kobiety też dostają kosza - bywa i tak przecież ... choć może są odporniejsze ... może ... Choć faktycznie też sobie pomyślałam, że osoby uciekające przed związkiem są poranione ... no ale często wtedy też ranią innych - czyż to nie błędne koło? Odpowiedz Link Zgłoś
robaczek-parszywek Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:48 a ile koszy dostje taka przeciętna kobieta? Mysle ze kilka góra 20 w życiu. Jak facet rzuci kobiete to ona moze sobie to przeżywać przez dłuzszy czas - załóżmy że 2 miesiace . Jak jej przejdzie to wystarczy że wybierze sobie kolejnego spośród startujących facetów. Gdy młody chłopak próbuje wyrwać laske to bardzo czesto dostaje kosza - ma sie tym przejmować?. Gdyby przezywal to równiez przez 2 miesiace to w roku wystaruje 6 razy i ma marne szanse na sukces przy tej ilosci prób. Musi stłumic emocje zwiazane z odrzuceniem, inaczej podczas gdy on będzie przeżywał kosza inni faceci bedą posuwać królową balu. Jak na ironie - im facet starszy tym ma większe szanse na sukces, ale jednocześnie juz z sukcesu niebardzo potrafi korzystać, juz nie ma "tych wyśnionych" są te co "mogą być", zaangażowanie emocjonalne jest dla niego trudne - ale nie niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 17.08.07, 15:55 > Jak na ironie - im facet starszy tym ma większe szanse na sukces, ale > jednocześnie juz z sukcesu niebardzo potrafi korzystać, juz nie ma "tych > wyśnionych" są te co "mogą być", zaangażowanie emocjonalne jest dla niego trudn > e > - ale nie niemozliwe. > Coś w tym jest!!! Mnóstwo jest ludzi (bo i kobiet przecież) strasznie pozamykanych. Tylko, że czasem można coś w ten sposób stracić i zranić kogoś. Wydawało mi się, że głównie kobiety cierpią na to poszukiwanie wyśnionego księcia z bajki ... i że z wiekiem to przechodzi. Przecież nie tylko "ideał" można pokochać :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 09:58 Ja jestem kobietą i tez się boję zaangażować. Nie generalizuj. Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 13:05 Ok, racja, to dotyczy obu płci! Miałaś tak, że kogoś pragnęłaś, podobał Ci się fizycznie, ale i jako osoba i wiedziałaś, że ty podobasz się jemu a mimo to się wycofałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 13:33 oczywiście pytanie wyżej jest też do innych :) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 13:57 Aż tak to nie :) Ale mnie rzadko ktoś się podoba, tak naprawdę. Czepiam się i marudzę :) I mam spory dystans, jestem ostrożna. Poza tym nie chcę być w bylejakim związku. Wolę być sama. Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:08 Nie Ty jedna tak myślisz! :) No i oczywiście zgadzam się z tym co napisała menka! :) Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:12 Wiesz - nawet nie wiem czy to wynika z niechęci do zaangażowania się czy raczej z tego, że nie spotkałaś nikogo fascynującego. Chodzi mi raczej o wypadki takie jak napisałam wyżej -gdzie wszystko niby ok, a jednak nie ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 13:35 elegia_o napisała: > Jak to jest z wami Panowie, że chętniej wchodzicie w tak zwane luźne relacje niż w stałe związki (nie mówię o małżeństwie)? Angazują sią wtedy, kiedy czują i myślą: TO TA. Tak samo bywa z kobietami. Z tą różnicą, że kobietom częściej się wydaje: TO TEN! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 13:37 menk.a napisała: > Angazują sią wtedy, kiedy czują i myślą: TO TA. > Tak samo bywa z kobietami. Z tą różnicą, że kobietom częściej się > wydaje: TO TEN! ;) Ta wypowiedz nalezy opublikowac aby zostalo dla potomnych... :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:02 kontik_71 napisał: > menk.a napisała: > > > Angazują sią wtedy, kiedy czują i myślą: TO TA. > > Tak samo bywa z kobietami. Z tą różnicą, że kobietom częściej się > > wydaje: TO TEN! ;) > Ta wypowiedz nalezy opublikowac aby zostalo dla potomnych... :) Złotą czcionką?;)) Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:14 O rozmiarze przynajmniej 120 :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:15 Nie mam nic przeciwko;) Odpowiedz Link Zgłoś
qw994 Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 13:57 > Angazują sią wtedy, kiedy czują i myślą: TO TA. > Tak samo bywa z kobietami. Z tą różnicą, że kobietom częściej się > wydaje: TO TEN! ;) Dobrze powiedziane :) Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:02 Zezwalam na cytowanie z podaniem źródła ;))) arr:P Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: dlaczego mężczyźni boją się zaangażować? 18.08.07, 14:39 to jak to jest, kobiety wiazą sie z facetem bo za każdym razem myslą ze tp ten?? a faceci nawet jak tak nie myslą to się wiążą? Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 14:14 W finale. A powiedz, ile mozna lizac tego samego loda? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 14:16 seth.destructor napisał: > W finale. > > A powiedz, ile mozna lizac tego samego loda? Tylko do momentu dolizania się do patyka;) Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 14:18 nie chodzi o małżeństwo a o związek :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 14:40 " po co dalej pić to samo piwo kiedy czujesz ze uleciał gaz" Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 14:42 a czemu nie spróbować tego, które wydaje Ci się smakowite ... bo z poprzedniego uleciał gaz? Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 15:02 piwa nienasycone CO2 też są dobre :)) Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 15:22 no więc tym bardziej nie rozumiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 15:23 nie wiem kto pisał tekst Panasewicz czy Borysewicz ale do nich skieruj to pytanie :))) Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 15:25 :):) no ale Ty cytowałaś :) :) widać tekst do Ciebie przemawia :):P Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 15:36 nie ma to jak dorobić sobie ideologię :)) to moałą być analogia do lizania loda? a poza tym jak coś się zepsuło, skonczyło, wypaliło to coś z tym fantem trzeba zrobić :) Odpowiedz Link Zgłoś
elegia_o Re: Bo malzenstwo to rozwod albo wdowienstwo 18.08.07, 15:42 nie no co Ty nie dorabiam :) Wiem, że to luźna wypowiedź - moja też taka była. :):):):):) Tak czy siak - chodzi nie o sytuację gdy coś się wypaliło, ale o taką gdy się nie rozwinęło - choć wszystko wskazywało na to, że będzie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś