sanssy
18.08.07, 00:12
Właśnie jak to jet. Otóż dotychczas byłam w związkach, czy też flirtowałam,
umawiałam się przeważnie z mężczyznami dwudziestoparoletnimi. Jest to
oczywiste, gdyż mam 26 lat. Wszystko było jasne i fajne. Kontaktowaliśmy się
codziennie, lub niemal codziennie. Nawet nie chodzi o spotykanie się, czy
dzwonienie, lecz o wysyłanie zwykłych sms-ów. Niemal każdego dnia, lub co
kilka dni dostawałam sms-y zwyczajne, miłe, niezobowiązujące, np. z pytaniem
co słychać, lub życzenia miłego dnia. Odpisywałam, niekiedy sama pierwsza
wysyłam. Lat mi przybywa to i uwagę zwracam na coraz to starszych mężczyzn,
mam na myśli takich po trzydziestce. Tyle, że oni zachowują sie inaczej. Jak
spędzamy wspólnie czas to jest cudownie, mężczyzna jest kochany, troskliwy,
dba o mnie itd. Oczywiście odwzajemniam. Ale jak się nie widzimy to rzadko
kiedy sią odezwie. Z pewnych względów nie widujemy się zbyt często. Prawie nie
dzwoni, sms-y wysyła raz na kilka, kilkanaście dni, niekiedy nawet i rzadziej.
Wspólni znajomi mówią, że zależy mu na mnie, że jak jesteśmy razem to widać.
Jeśli tak to dlaczego tak rzadko sie odzywa, nie szuka kontaktu, nie wyśle
sms. Dotychczas umawiałam się z dwoma mężczyznami trzydziestoparoletnimi,
oczywiście w dużym odstępie czasowym. I z każdym było dokładnie tak samo.
Wspólnie spędzony czas jest fantastyczny, mężczyźni czuli, delikatni,
wspaniali. Później rzadko kiedy się odzywali, a jak się znowu spotkaliśmy to
znowu to samo. Czy szukanie codziennego kontaktu, przypominanie o sobie,
wysyłanie każdego, lub niemal dnia miłych sms to cecha młodszych mężczyzn? Czy
mężczyźni z wiekiem zmieniają się pod tym względem? Jak to jest?
Może ma znaczenie, że ci mężczyźni to obaj rozwodnicy, po mniejszych lub
większych przejściach i dlatego są ostrożniejsi. Może dlatego, że dzieli nas
odległość. Może dlatego, że obaj są przekonani o swojej atrakcyjności. Obaj są
wolni. Może dlatego, że jak już napisałam wcześniej, maja inne zwyczaje i
nawyki niż młodsi.