Jest mi przykro, że mężczyźni...

19.08.07, 21:28
Jest mi przykro, że mężczyźni nie traktują kobiet jak dawniej.Nie ustąpią
miejsca w autobusie, nie pomogą wnieść ciężkiego bagażu, nie usłużą ramieniem,
nie wstają kiedy kobieta stoi. Takie zachowanie jest w zaniku, a niesamowicie
działa na kobiety.W jednym przypadku na dziesięć jest inaczej.Nie rozumiem
mężczyzn, nawet nie wiedzą ile zyskaliby w naszych oczach! A może tylko ja za
tym tęsknię?
    • wiarusik Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:32
      Równouprawnienie to raz.
      Dwa-najczęściej nie dostajemy podziękowań(większość bab myśli,że im
      się to należy z tytułu "słabszego przyrodzenia") i mamy to w deee;)
      • lwipyszczek Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:34
        no właśnie, ktora kobieta uśmiechnie się, podziękuje jak facet ją przepuści?
        Zadna, wszystkie idą dumne jak paw, w poczuciu że im się to należy,może jeszcze
        kwiatuszki rozsypywać mocium pani? Albo spytać, czy nie podtrzymać, bo a nuż się
        przewrócić może madam.


        :/ ale się wkurzyłam:/
        • polla.k Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:35
          oj generalizujecie
          • kontik_71 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:38
            Pewnie, ze generalizuje.. juz chociazby patrzac na ludzi w moim
            wieku.. my to mamy we krwi i nie wyobrazamy sobie nie wstac od stolu
            gdy kobieta podchodzi :)
            • thelma3333 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:41
              to już jest wyższa szkoła jazdy:)
              obecnie wystarczy przepuścić w drzwiach, i kobieta się już rozpływa :)
              co za czasy...
              • kontik_71 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:44
                aa to juz wiem skad wiecznie te mokre plamy dookola mnie :P BO ja to
                nawet w lapke chetnie pocaluje i nie tak jak to np Kaczynscy robia
                • thelma3333 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:46
                  przyznaj się, wyczaiłeś koniunkturę :)
                  • kontik_71 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:47
                    NIe, tak zostalem wychowany i tak sie zachowuje.. to nie ma z
                    koniunktura nic wspolnego.. :)
        • wiarusik Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:36
          No właśnie ten grymas wyższości,a czasem pogardy często temu
          towarzyszy.A niech stoi!
          • wiarusik Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:38
            Gdy wsiadam do autobusu,to zawsze najpierw przepuszczam te kury,a
            one co?Gucio posmarowane nutellą!Żadnej reakcji.
            • lwipyszczek Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:41
              całkowicie popieram, jak mnie facet przepuszcza to sie uśmiecham i dziękuję,
              przeciez co to ma być, to mi się nalezy? a niby z jakiej racji? bo mam ładne
              oczy i rodzę dzieci? taaa,dupa jasiu karuzela. Niech stoją. Już te stare babcie
              rozsądniejsze, bo dziękują jakby im ptaszka pokazalo, a te mlode, to myślą, że
              nie wiadomo co, że sa koietami że im się należy, a jak je się do garów posyła,
              to równouprawnienia żądają. Same nie wiedzą czego chcą i w tym cała rzecz!
              No, żałuję że tu zajrzałam, wkurzają mnie takie feministyczne pierdoły:/
              • wiarusik Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:44
                Nie dość że to mnie drzwi przytszasną,to jeszcze...a mam to
                gdzieś.Taki mam odruch,ale przepuszczam,chociaż z obrzydzeniem.
              • karolana Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 23:44
                > całkowicie popieram, jak mnie facet przepuszcza to sie uśmiecham i dziękuję,
                > przeciez co to ma być, to mi się nalezy? a niby z jakiej racji? bo mam ładne
                > oczy i rodzę dzieci? taaa,dupa jasiu karuzela. Niech stoją. Już te stare babcie
                > rozsądniejsze, bo dziękują jakby im ptaszka pokazalo, a te mlode, to myślą, że
                > nie wiadomo co, że sa koietami że im się należy, a jak je się do garów posyła,
                > to równouprawnienia żądają. Same nie wiedzą czego chcą i w tym cała rzecz!
                > No, żałuję że tu zajrzałam, wkurzają mnie takie feministyczne pierdoły:/

                przepraszam, bo aż mię zatkło :P
                od kiedy wymaganie przepuszczania przez drzwi i inne tego typu "szarmanckie"
                gesty są feministyczne? a nie popieprzyło nam się coś w tym antyfeministycznym
                rozumku?
        • robaczek-parszywek Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 22:36
          lwipyszczek napisała:

          >no właśnie, ktora kobieta uśmiechnie się, podziękuje jak facet ją przepuści?
          >Zadna, wszystkie idą dumne jak paw, w poczuciu że im się to należy,może jeszcze
          >kwiatuszki rozsypywać mocium pani? Albo spytać, czy nie podtrzymać, bo a nuż się
          > przewrócić może madam.

          Prawie każda powie dziekuje,nie rozumiem dlaczego kobiety dziekują jak otworzy
          sie przed nimi drzwi, czy drzwiach przepusci.Jak dla mnie to zbyt drobny gest by
          go komentować
    • lwipyszczek Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:33
      a co Ty robisz aby zyskać w oczach mężczyzn? Dążycie do równouprawnienia, nie
      chcecie prać im gaci, sprzątać, gotować, a macie jakieś pretensje, gdy faceci
      traktują Was jak równe sobie. Pewnie, że miło jak facet otworzy drzwi, ale to
      próżne tego oczekiwać, On nie ma obowiązku. Dziś kobiety robią się coraz
      bardziej męskie, a faceci zniewieściali. Takie czasy.


      P.S: Jestem kobietą.
      • merediith Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:38
        :)
        Ja mam w takim razie "szczęście" do dźentelmenów:)
        Mój Mężczyzna zdecydowanie zlaicza się do tego grona.
        Przynam też,że często się dzieje iż jestem przepuszczana w drzwiach itp.Ostano nawet osiedlowi skejci sam zaproponowali mi,ze poniosą moją walizkę-przyznam,ze to był dla mnie szok;p

        A odnośnie dobrego wychowania to to powinno działać w obie strony-"na miłe zachowanie-miły uśmiech i dziękuję".
      • a444 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:40
        Jeżeli mężczyzna nie ma naturalnego odruchu, żeby pomóc kobiecie, to nie ma o
        czym gadać.Będzie się mścił za to, że pragniemy równouprawnienia, którego i tak
        nie ma.A jeśli chodzi o pranie gaci, jak ktoś wspomniał powyżej, to raczej
        sprawa osobista każdego człowieka i płeć nie ma tu nic do rzeczy.To kwestia kultury.
        Nie wyobrażam sobie kobiety, która nie byłaby wdzięczna mężczyźnie za
        bezinteresowną pomoc. To my tworzymy naszą rzeczywistość i zwyczaje.
        Chcecie,żeby obecny świat i zwyczaje Wami rządziły? Dostosujecie się do wszystkiego?
    • izabellaz1 Chciały baby równouprawnienia to mają za swoje n/t 19.08.07, 21:39

    • kalina.tt Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:39
      Ja za tym nie tęsknie. Nie jestem upośledzona i doskonale daję sobie radę sama,
      gdy nie daję to zwyczajnie proszę o pomoc.
    • pianazludzen Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:42
      >Takie zachowanie jest w zaniku, a niesamowicie
      > działa na kobiety.W jednym przypadku na dziesięć jest inaczej.Nie rozumiem
      > mężczyzn, nawet nie wiedzą ile zyskaliby w naszych oczach! A może tylko ja za
      > tym tęsknię?

      na mnie takie zachowaie w ogole nie dziala nikt nim nic nie zyskuje w moich
      oczach. dziala natomiast inteligencja, dobry dowcip, seksowny wyglad faceta ;)
      • wiarusik Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:45
        @#$@#% !!!
      • thelma3333 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:45
        nooo, nie ma nic ponętniejszego, jak seksowny, inteligentny facet pchający się
        pierwszy do drzwi, bądź rzucający się jak lew na jedyne wolne miejsce w autobusie :)
        • pianazludzen Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:47
          jesli sie na te miejsca rzuca jak lew to jest nienormalny, a jesli sie przepycha
          to jest chamem i pociagajacy nie jest ani troche ;) jesli spokojnie na nich
          siada to wszystko jest ok.
        • merediith Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:47
          good point Thelma;)
    • minasz Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 21:48
      ghost dog
      jak mogłes zabic kobiete !!!!!!! ty rasisto to nie była kobieta to był policjant
    • robaczek-parszywek Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 19.08.07, 23:19
      >Nie rozumiem mężczyzn, nawet nie wiedzą ile zyskaliby w naszych
      > oczach!

      Wiem ile sie zyskuje i nie dziwie sie że niewielu męzczyzn łakomi sie na takie
      zyski.
      Zyski to przede wszystkim pozytywne pierwsze wrazenie, ale takie bardziej
      powierzchowne.
      Ponieważ kobiety nieczęsto spotykają sie z takim traktowaniem, jak was tak
      potrakotować to coś wam sie we łbach przestawia i zaczynacie patrzeć na goscia
      przez pryzmat waszych wizji. Traktujecie takiego faceta jak postać z romansów.
      Jakiegoś ryczerza w ślniącej zbroi, ksiecia z bajki czy cos w tym klimacie.
      Takie taktowanie kobiety pozwala wywrzec pozytywne pierwsze wrazenie, jednak to
      tylko pozorna korzyść, wy rónież zaczynacie odgrywać sowją role w tej bajce -
      niedostępnej ksieżniczki w wieży.
      My jednak jesteśmy facetami z krwi i kości i podczas gdy gentelmen będzie
      zdobywał wieże normalny facet bedzie posuwał królową balu.
    • yagiennka Hm, nie zauważyłam n/t 19.08.07, 23:35

    • andreas3233 Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 20.08.07, 00:59
      Tak, za rzadko wystepuje slowo: 'dziekuje'.
    • malange Re: Jest mi przykro, że mężczyźni... 20.08.07, 01:01
      hmm... to dziwne co piszesz... ja zawsze mogę liczyć na pomocne
      ramię mężczyzny, obojętnie gdzie jestem :)
      nawet sąsiad, 40 lat starszy, zawsze mile mnie pozdrawia gdy mnie
      widzi :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja