Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi"

20.08.07, 14:55
Obawiam się, że moze mnie dzis czekać rozmowa w stylu "zostańmy
przyjaciołmi" - pewna moja znajomosc zmierza ku wyjasnieniu - albo
dzis usłyszę, dlaczego "nie powinniśmy się spotykać" albo...
Jak sobie radzicie w sytuacjach dostawania "kosza"? Co robic -
siedziec, wypić herbatę do końca, żartować, wspaniałomyślnie
powiedzieć "spox"?
    • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 14:56
      jak kobieta moze dostać kosza?
      • hangingout Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:03
        Zwyczajnie - można się pospotykać pare razy i niektórzy mężczyzni
        wolą rozwiać złudzenia oświadczając krótko - nie czuję nic do Ciebie
        itd. Niektórzy też lubią np. robić uniki i w nieskończoność
        przekładać spotkania.
        • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:29
          spotkania były twoją inicjatywą? Bo tak mi wychodzi skoro to facet przekłada
          spotkania.
          Tak czy inaczej sądze że nie dalaś mu i dlatego sie wycofuje. Faceci nie szukają
          platonicznych miłości. Masz jeszcze szanse zmienić bieg wypadków wystarczy mu
          dać. To że wczesniej byłaś na nie nic nie znaczy. Jesteś kobietą i masz
          możliwość zmienić zdanie - dostałaś to w pakiecie razem z cyckami.
          • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:41
            Twoim zdaniem - jak mu da - to on się w niej nagle zakocha?? Wątpię
            by tak było!!
            • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 16:17
              czy się zakocha to nie wiem. Czasami zakochujemy sie od pierwszego wejrzenia
              innym razem dopiero gdy poznamy laske, często nie zakochujemy sie wogóle, a
              tylko mówimy to co laska chce usłyszeć.
              Na związek platoniczny i trzmanie sie za rączki w parku dorosłły facet nie
              pójdzie na pewno. Umawiamy sie z KOBIETAMI - płeć ma znaczenie wiadomo chyba
              dlaczego.

              p.s
              naprawde nie rozmumiem was kobiety z tym waszym wymaganiem mówienia o miłości.
              Czy słowa są dla was ważniejsze od czynów? Powiedziec "kocham" potrafi każdy.
              • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 16:22
                I słowa i czyny są ważne!!
                Ja tymczasem nie rozumiem jak można tak świadomie kogoś oszukiwać
                wiedząc, że można zranić drugą osobę. Jeśli obie strony chcą luźnego
                związku jest to ok. Po co kłamać? Lepiej kawa na ławę!
                No i jasne, że w pewnym wieku paltoniczny związek jest absurdem!! Bo
                sex w związku jest czymś max naturalnym!!!!
                • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 17:05
                  > Ja tymczasem nie rozumiem jak można tak świadomie kogoś oszukiwać
                  > wiedząc, że można zranić drugą osobę. Jeśli obie strony chcą luźnego
                  > związku jest to ok. Po co kłamać? Lepiej kawa na ławę!

                  Liczba kobiet które chcą luźniego zwiazku jest wielokrotnie mniejsza od liczby
                  mężczyzn zainteresowanych takim zwiazkim. Olbrzymia większość z kobiet by dać
                  dupy musi być zaangartzowan emocjonalnie i musi czuć że facet również jest
                  zaangażowany. Jak facet wystawi kawa na ławe to dostanie kopa, a miejsce w łóżku
                  kobiety zajmie ten który wie co robić. Facetom pozostają dwa wyjścia: chodzić
                  na dziwki, lub kłamać
                  • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 19:19
                    Kobiety są z Wenus a mężczyźni z Marsa ...
                    • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 19:45
                      Robaczku - czyli ideałem jest ładna, mądra i łatwa. A co myślisz o ładnych,
                      mądrych i pragnących zaangażowania? Uciekałbyś? :)
                      • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 21:26
                        elegia_o napisała:

                        > Robaczku - czyli ideałem jest ładna, mądra i łatwa. A co myślisz o >ładnych,
                        mądrych i pragnących zaangażowania? Uciekałbyś? :)

                        ideałem zawsze jest ta w której sie zakochujemy. Jak jest ładna, mądra i łatwa
                        to tym lepiej. Problem w tym że nie zawsze się zakochujemy, a bzykać chcemy
                        prawie zawsze. :)
                        Zaangażowania chce prawie każda kobieta. Gdybym miał uciekać przed każdą
                        kobietą która chce zaangażowania, musial bym praktycznie z kobiet zrezygnować.
                        • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 21:28
                          EEEeeeeee no nie przesadzaj, że jestes az pod takim przymusem ... tylko pewnie
                          nie chce Ci się czekać :)
                          • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 21:31
                            przymusem czego i na co miałbym czekać ?
                            • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 22:27
                              pod przymusem hormonów ... a czekać na tą właściwą co do której nie miałbyś
                              wątpliwości, którą byś kochał
                              • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 23:13
                                jaja chyba sobie robisz. Zaangażowanie przychodzi mężczyznom z trudem a im są
                                starsi tym trudniej (nie pisze o tym że mówią .... ).
                                Ostatni raz zakochany byłem 6 lat temu. Nie ma co nieźle bym wyszedł na
                                czekaniu. Celibat do śmierci to juz lepiej od razu sobie w łeb dać :)
                                • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 23:14
                                  Pytam z czystej ciekawości ... ile masz lat?
                                  • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 23:19
                                    33

                                    p.s
                                    chyba wstawie to do sygnaturki bo co rusz ktoś mnie o to pyta :D
                                    A właściwie to co skloniło Cię do zadania takiego pytania? Coś w tym co pisze
                                    jest nie tak że ludzie mnie o wiek pytają?
                                    • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 23:23
                                      :) Wstaw
                                      Nie wiedziałam, że inni o to pytają.
                                      Zapytałam, bo jak napisałeś, że ostatni raz byłes zakochany 6 lat temu to się
                                      zaczęłam zastanawiać ile masz lat.
                                      I niesamowite mi się wydaje, że przez 6 lat nie spotkaleś nikogo kogo mógłbyś
                                      pokochać ... czy to nie jakaś ucieczka przed uczuciem ... choć nie traktuj tego
                                      zbyt pesonalnie - bo przecież sporo facetów tak ma ... co jakoś ciągle cięzko mi
                                      zrozumiec.
                                      Pozdrawiam ciepło
                                      • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 00:15
                                        kilka dni temu pisałem Ci ze z wiekiem nie ma już "tych wyśnionych" są tylko te
                                        co "mogą być". Zamiast jednej jedynej z którą wyjdzie albo i nie, ma sie pół
                                        światu tych co ujdą w tłoku wiec bilans jest korzystny :)
                                        również pozdrawiam i dobranoc.
                                        • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 11:02
                                          Dzięki Robaczku
                                          Życzę Ci więc spotkania tej "wyśnionej" ... oraz jakiejś równowagi
                                          między snem a jawą byś nie musiał szukać do 50 :)
                                          • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 11:31
                                            Dziwne te Twoje życzenia. Takie typowo kobiece - sprzeczne :)
                                            Mimo to dziękuje
                                            • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 11:48
                                              :)Dlaczego dziwne?? ... niesamowite jak kobiety i mezczyzni roznie
                                              odczytują te same słowa :)
                                              Tłumaczę na wszelki wypadek ... po prostu wydaje mi się, że gdyby
                                              chciało się spotykać tylko z wysnionym idealem ... to najlepiej
                                              byloby się zwiazac z maszyną zaprogramowaną na zaspokojenie naszych
                                              potrzeb ... nuda!!Poza tym ludzie są tylko ludzmi :) Wiec lepiej
                                              pogodzić się z tym, że wzorca z marzenw 100% się nie osiągnie i
                                              nauczyć akceptować innych takimi jacy są. Stad odniesienie do
                                              znalezienia kompromisu miedzy snem a jawą :)
                                              • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 12:28
                                                Rozumiem o czym piszesz i zgadzam sie ideałow nie ma.
                                                Pisząc o "tej wyśnionej" miałem na myśli stosunek faceta do takiej kobiety, a
                                                nie to czy ona jest ideałem czy nie. Tak samo jak kobieta może być
                                                zafascynowana mało przystojnym facetem, tak samo facet moze kobiete z nadwagą
                                                uwazać za tę wyśnioną. Tu nie chodzi o ideał tylko o stosunek do takiej osoby -
                                                ta i żadna inna.
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=67612658&a=67615275
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=67612658&a=67616603
                                                z wiekiem juz nie ma "tych wyśnionych" są te co "mogą być"
                                                Taka panna do której ma sie stosunek - możesz być, na dłuższa mete jest
                                                irytująca. Domaga sie by traktować ją jak tę wyśnioną, naciska, drąży temat,
                                                domaga się deklaracji, a facetów szak trafia. :)
                                                • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 13:34
                                                  Robaczku ale mi też nie chodziło o ideał urody, ale ogólny :)

                                                  A nie chciałbys tego zmienic ... tzn byc z kims? A moze tak jest Ci
                                                  wygodniej?

                                                  A tak na marginesie....
                                                  Milo mi się z Tobą dyskutuje ... bo nawet jak się nie rozumiemy hehe
                                                  to wykazujesz cieprpliwosc tlumacząc swoje zdanie :)
                                                  • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 17:30
                                                    mnie tez nie chcodziło o ideał urody. Między innymi dlatego podkreśliłem ze gdy
                                                    spotykamy tego kogos to nawet mankamenty urody nam nie przeszkadzają.

                                                    > A nie chciałbys tego zmienic ... tzn byc z kims? A moze tak jest Ci
                                                    > wygodniej?
                                                    tak bez wielkiej miłości do grobowej deski? Bez marzeń o ślubie weselu (bo
                                                    faceci bardzo lubia takie uroczystości), bez planowania gromadki dzieci i domk z
                                                    ogródkiem ? :P
                                                  • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 19:46
                                                    hmmm z tymi uroczystościami to ty serio?? :D:D:D
                                                    Pytałam, czy nie pragniesz miłości ... myślisz, że to przyjdzie któregoś
                                                    pięknego dnia i walnie jak grom z jasnego nieba ...stanie się światłość a Ty
                                                    będziesz wiedział - tak - to ta :D
                                                    Tylko nie pomyśl, że myślę, że należy wiązać się z każdym kto tego chce :D
                                                    ehhehe idiotyzm ... ale czasem warto chyba zaryzykować i spróbować być z kimś
                                                    ... naprawdę tak mało kobiet Ci się podoba??
                                                  • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 22:16
                                                    Ależ skąd mnósto kobiet mi się podoba i prawie każda może być. Czy to nie
                                                    wspaniałe takie stado bab do wyboru :D
                                                    sprawdź @
          • lacido Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 21.08.07, 22:35
            załózmy hipotetyczną sytuację ze dała i co?Jaki wtedy motyw kosza?Bo była
            kiepsko. Załóżmy zę było super to... - Bo była za łatwa - facetom nikt nie
            dogodzi chyba ze drugi facet
      • mloda.kobietka23 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:26
        oj bardzo prosto:)mam znajoma, ktora jest bardzo ladna, madra jezeli chodzi o
        nauke bo zawsze otrzymywala stupendia naukowe te z gornej polki, ale zyciowo
        jest strasznie glupia...faceci jak ja poznaja to przez tydzien moze dwa sa w
        kontakcie a potem uciekaja...inni natomiast dzwonia do niej tylko gdy maja
        ochote na sex...wiec dziewczyna moze dostac kosza:)
        • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:30
          a znajoma daje czy szuka platonicznej miłości? :)
          • mloda.kobietka23 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:34
            ona i daje i szuka:)ostatnio doszlam do wniosku, ze jej przydalby sie dobry
            psycholog bo dziewczyna wcale sie nie szanuje, a bardzo, bardzo chcialaby miec
            faceta na stale, ale cos jest w niej ze odpycha ich od siebie, choc ma bardzo
            duze powodzenie, to jednak jak ja poznaja blizej to uciekaja...
            • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 16:19
              To co piszesz jest tak nieprawdopodobne, że pozwole sobie nie uwierzyć
              • mloda.kobietka23 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 17:13
                a co w tym takiego nieprawdopodobnego??
                • robaczek-parszywek Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 18:14
                  mloda.kobietka23 napisała:

                  > a co w tym takiego nieprawdopodobnego??

                  ładna młoda dziewczyna która chętnie daje i nie moze znaleźć faceta który by z
                  nią był - to nieprawdopodobne
                  • mloda.kobietka23 no wlasnie o tym pisze:) 21.08.07, 11:22
                    ze pomimo iz jest ladna, to ma cos w sobie co odrzuca facetow...
                    moj kumpel jak ja zobaczyl byl zachwycony, ale jak z nia pospotykal sie tydzien
                    powiedzilam ze ona jest dziwna...i to nie on jeden tak powiedzial
    • i.nes Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:02
      Wyjaśnianie i szukanie przyczyn rozpadu związku nic nie daje i niczego nie
      ułatwia. Jest przykre, często bardzo bolesne. My, kobiety, mamy tendencję
      dopytywania się o szczegóły, analizowania i drążenia. Efekt często jest taki, że
      w końcu słyszymy coś, z czym trudno nam potem sobie poradzić.

      Jeśli on już podjął tę decyzję, Tobie pozostaje wstać i wyjść.
      • princessa29 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:03
        Tez tak mysle
        • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:14
          Lepiej wiedzieć i mieć to już za sobą. Najgorzej jest jak się czeka
          i łudzi ... bo może przeczucia mylą.
    • lampkanocna5 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:40
      ja jestem zdecydowanie za szczerymi, naturalnymi reakcjami.
      wczesniej czy pozniej to i tak z Ciebie wyjdzie i i tak okaże się,
      co tak naprawde czulas, a im wczesniej - tym lepiej,
      • yagiennka Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:44
        Popieram. Różne już scenariusze mialam kończenia związków i polecam wygadanie
        się, wygarnięcie co myslisz - byle na poziomie i pod pewną kontrolą, a potem
        dopicie herbaty i pożegnanie się na zawsze. Fraza "zostańmy przyjaciólmi" nic
        nie znaczy ponad to, że facet stara się być delikatny i ma wyrzuty sumienia.
        Przyjaźń po związku jest możliwa tylko w jednej sytuacji - gdy obojgu się
        wylaliły uczucia, nie mają do siebie żalów i pretensji. Inne takie "przyjaźnie"
        się nie udaja i prowadzą do dalszych cierpień zaangażowanej strony. Najlepiej
        wtedy zerwać kontakty jednym ciosem.
        • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:46
          Myślę (wierzę), że taka przyjaźń jest możliwa, ale to bardzo trudne!
        • pam.parampa Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:49
          oczywiście że jest. przyjaźnię się ze swoimi "byłymi"
        • i.nes Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:52
          yagiennka napisała:

          > Popieram. Różne już scenariusze mialam kończenia związków i polecam
          > wygadanie się, wygarnięcie co myslisz

          A co daje wygadanie się? Mnie, poza rozdrażnieniem, nic.
          • yagiennka Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:57
            Dużo. Coś w rodzaju spuszczenia pary :) Jak nie spuścisz to się wyleje. W
            najmniej spodziewanym momencie. Moze innym to nie potrzebne, ale ja jestem
            cholerykiem i nie znoszę tłumienia emocji, odbija mi się to na zdrowiu i dłużej
            cierpię. Zresztą psycholodzy polecają uzewnętrznianie uczuć: płakanie, mówienie
            co się czuje itp.
            • i.nes Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 16:26
              ok, rozumiem, że można mieć potrzebę spuszczenia pary, ale nie bardzo widzę sens
              w opowiadaniu o tym facetowi, który chce zerwać. Jego to i tak nie ruszy. Już
              chyba lepiej umówić się na wódkę z przyjaciółkami :)
              • yagiennka Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 17:54
                Ale tego się nie robi dla faceta i po to aby go ruszyło ale dla siebie samej :)
                Z przyjaciólmi swoją drogą, ale na przyjaciól nie nawrzeszczysz a na faceta
                można. Ja zakończyłam związek tzw. bardzo kulturalnie, zero emocji, chciałam
                poakazac że mi nie zalezy, i że jestem twarda. Potem strasznie żałowałam że mu
                nie wygarnęłam co myślę. Ale było juz za późno. I przez to dłużej się męczyłam
                bo wiedziałam że on wielu rzeczy przez to nie wie i nie rozumiał. I miał być
                może mylne wyobrażenia na różne tematy, czyli czuł się w porządku a wcale nie był.
                • i.nes Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 18:28
                  Troszkę to nielogiczne - skoro nie robi się tego dla faceta i po to, by go
                  ruszyło (pierwsze zdanie), to co on ma zrozumieć po takim wybuchu (przedostatnie
                  zdanie)?? ;)

                  Uważam, że jeśli kobieta ma potrzebę wygarnięcia facetowi, to niech wygarnia,
                  ale musi pamiętać, że robi to wyłącznie dla siebie i rozładowania własnych
                  emocji. Nie może oczekiwać z jego strony pełnego zrozumienia, współczującego
                  kajania, przyznania się do winy albo tego, że on się zmieni - bo jeśli nawet, to
                  przecież nie dla niej, tylko już dla następnej!
                  • yagiennka Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 23:42
                    Np zrozumiec że ponosi częściową odpowiedzialnośc za rozpad związku. Nie chodzi
                    o to aby go ruszyło i padł na kolana przepraszać i chciał wracać ;)) To nie
                    miałoby sensu. Chodzi o to aby nie był zbyt zadowolony z siebie.
                    No tak, dla rozładowania emocji, o to mi chodzi. Ja jakoś zwykle nie żałuję tego
                    co powiedziałam tylko żałuję że czegoś nie powiedziałam. Zawsze kurcze ten brak
                    asertywności :)
    • pam.parampa Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:47
      Interpretować to nie jako "dostawanie kosza", ale wspólną decyzję,
      że nie chcecie kontynuować związku.

      Słabo się znacie jeśli nie wiesz czy będzie chciał zakończyć - więc
      chyba nie będzie bardzo bolało?
      • elegia_o Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 15:53
        Zawsze boli, ale im dłużej się czeka tym bardziej boli!
        • promyk.rosy Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 16:21
          Wszystko zależy od twoich uczuć. Nie napisałaś, co tak naprawdę czujesz do tego
          mężczyzny. Jeżeli kochasz, to po usłyszeniu wyświechtanego frazesu pt: "zostańmy
          przyjaciółmi" zerwij z nim wszelkie kontakty. Inaczej udając przyjaźń, będziesz
          katować się i łudzić, że on kiedyś do poczuje do ciebie coś więcej niż sympatię.
          Naprawdę nie warto, wiem coś o tym... takie leczenie może trwać bardzo długo...
          i długo możesz czekać na kolejne uczucie.
          Jeśli on tą "przyjaźń" potraktuje poważnie, to będziesz musiała słuchać o jego
          rozterkach sercowych, o jego kolejnych kobietach, miłostkach... to naprawdę
          boli, boli bo za każdym razem chciałabyś być na ich miejscu... chora sytuacja i
          naprawdę nie warto.
    • polla.k Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 17:20
      przede wszystkim wyjdź z tego, dla samej siebie, z twarzą. Powodzenia.
    • marzenna23 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 22:58
      oczywiscie wspanialomyslnie powiedziec ''ok, nie ma sprawy''. i to
      wszystko. ew. mozesz jeszcze zrobic to co ja swojemu bylemu w
      rozmowie podczas ktorej ze mna zrywal. jak juz wydusil z siebie
      ze ;;juz nie bedzie do mnie przyjezdzal'' /hihi, wprost biedaczek
      nie umial powiedziec/, to ja jak najbardziej na luzie powiedzialam
      mu ze ''ok, nie ma sprawy'' i ze ''jesli nie chce ze mna byc to jak
      chce to moge mu nawet pomoc poszukac nowej dziewczyny''!!!!! na
      serio tak powiedzialam!!! on oczywiscie doznal wielkiego szoku bo
      nie tego sie spodziewal hihi!!! zdziwil sie ze wogole nie
      plakalam/bo pozniej nasi wspolni znajomi mi powiedzieli, malo tego
      to on pozniej plakal/.
      wiec wiesz, pelen luz, zachowaj spokoj, usmiechnij sie, zachowuj sie
      normalnie, zachowaj sie tak jakby to po Tobie splynelo.
      a jak odezwie sie po niedlugim czasie /bo szybko poczuje ze stracil
      kogos wyjatkowego/ to olej go calkowicie! nie zawracaj sobie nim
      wiecej glowy!!! powodzenia
    • madzia.7 Re: Rozmowa pt. "zostanmy przyjaciolmi" 20.08.07, 23:53
      No i jak ta rozmowa?
      Juz po?

      Nie ma co sie przejmowac tymi szujami,,,
      nie ma co ich kochac przynajmije na poczatku..
      Kochac mezczyzne mozna pozniej,, jak sie okaze ze warto go kochac,,
      Bo wczesniej to szkoda tylko naszych serc drogie kobietki na to
      wszystko...
      Oni tylko bloca podlogi naszych serc...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja