Rozmowa w związku

20.08.07, 16:39
Czytając wypowiedzi na tym forum, dochodzę do wniosku, że wiele osób woli
opisać swoje problemy obcym ludziom i przeczytać nawet skrajnie przeciwne
opinie, niż szczerze porozmawiać ze swoim partnerem.

Nie twierdzę, że to źle - po prostu zastanawiam się, z czego to wynika.

Unikacie rozmowy z obawy przed tym, co usłyszycie?
Rozklejacie się czy może partner staje się agresywny?
A może nie umiecie wyrazić swoich myśli, wysłowić się?
Czy o innych sprawach umiecie rozmawiać?

Jak to jest?
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 16:48
      tez mnie to ciekawi. lubie tutaj czasem cos napisac, a jeszcze bardziej
      poczytac, ale nie rozumiem czemu niektorzy opisuja tak dokladnie swoje problemy,
      mnie byloby poprostu glupio
    • mloda.kobietka23 Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 16:50
      chyba lepiej jest powiedziec komus obcemu o naszych problemach niz przezwyciezyc
      strach i porozmawiac z tym kogo dotyczy ten problem...
      kiedys za nic w swiecie nie rozmawialambym o problemach, albo o tym co mnie
      gryzie w zwiazku, bylam glupia:)teraz od razu zaczynam rozmowe jak cos mi nie
      pasuje...
      • kontik_71 Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 16:51
        Nie chyba tylko napewno jest latwiej a juz tym bardziej ,gdy
        jestesmy anonimowi (lub tak myslimy). Rozmowa wymaga jednak
        determinacji i czesto odwagi...
        • i.nes Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 17:01
          kontik_71 napisał:

          > Rozmowa wymaga jednak determinacji i czesto odwagi...

          Odwaga jest potrzebna przy sprawach zasadniczych, ponieważ może się okazać, że
          para ma rozbieżne oczekiwania i konfrontacja może spowodować rozpad związku. Z
          drugiej strony, chyba lepiej, żeby coś się rozpadło wcześniej, niż przemilczeć,
          pogrążyć się i dopiero potem dziwić, że nie wyszło.

          Zaskakujące jest natomiast, gdy ludzie boją się tych najprostszych rozmów, typu
          robienie błędów ortograficznych ;)
    • polla.k Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 17:05
      dla niektórych zwierzenia w necie to ostateczność, czasem koło ratunkowe, żeby
      nie zwariować...a czasem zabawa
    • elphina Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 17:07
      O kurka! :) W końcu dobre pytanie.. Ja nie mam AŻ tak dużych
      problemów z rozmową ale jakieś zawsze. Rozklejam się albo wrzeszczę
      jeśli mam mówić o czymś dla nas nieprzyjemnym, zaistniałej niemiłej
      sytuacji, nietaktownym zachowaniu.. Dlatego ostatnio przyjęłam
      taktykę taką, że nic mnie nie wyprowadza z równowagi (tak
      zewnętrznie oczywiście), a dopiero jak ochłonę-czyli powiedzmy
      następnego dnia- rozmawiamy. Tylko, że faceta mam takiego, że gadać
      potrafi cały czas a rozmawiać tylko kiedy ma "wenę"...i nic to, że
      mnie ciśnie i mam potrzebę-muszę poczekać na odpowiedni "czas".
      Teraz więc jest mi lepiej-kiedy najpierw sama się wyciszę.
    • myszz Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:17
      i.nes napisała:

      partner staje się agresywny?

      tak dokładnie tak

      > Czy o innych sprawach umiecie rozmawiać?

      o tym co na obiad nastenego dnia albo o jego marzeniach
    • markus.kembi Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:31
      Też się nad tym zastanawiałem - internautka pyta na forum: "Mój facet coś tam
      powiedział - co on przez to rozumiał?" albo "Dlaczego on mi coś takiego mówi?" -
      sama go nie spyta, tylko szuka odpowiedzi u ludzi obcych, nieznających sprawy.
      Nawet jeśli ktoś jest chętny do pomocy, to przecież wydaje sądy na podstawie
      tylko paru chaotycznie napisanych zdań.

      Albo często się pojawiające wątki "Co kupić swojemu mężczyźnie na urodziny?" -
      sama go zna na co dzień, ale nie wie co on lubi, co mu jest potrzebne, za to
      zupełnie obce internautki i internauci mieliby lepiej znać jego gust.
      • kolorowaona Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:35
        Ale jak wyglądaloby to forum gdyby nie te wypowiedzi? Moze po to ono
        właśnie jest, zeby poczytać co inni podpowiedzą patrząc na problem
        świeżym spojrzeniem?
      • myszz Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:37
        ej... co do prezentów to czasem potrzeba "świeżego spojrzenia":D
        • markus.kembi Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:40
          Nie można doradzać w sprawie prezentu dla osoby, której się nie zna. To
          nienormalne. To tak jakby do Ciebie zadzwonili naukowcy z NASA pytając jak
          uszczelnić prom kosmiczny.
          • kolorowaona Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:43
            Mówiłam o problemach sercowych np
          • myszz Re: Rozmowa w związku 20.08.07, 23:49
            czasem prezent może być na wesoło i zaskakujący
    • i.nes Re: Rozmowa w związku 21.08.07, 09:49
      Zauważyłam jeszcze jedną prawidłowość:

      Wiele problemów urasta do rangi tragedii, ponieważ na etapie tworzenia zostały
      zaniedbane. Nazwałabym to techniką "na przetrzymanie": samo się ułoży, nie ma co
      histeryzować, w końcu w życiu są ważniejsze sprawy! I to jest błąd, bo jeśli coś
      jest nie tak, to trzeba to wyjaśniać od razu, a nie pozwalać, by rosło.

      Każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i przeciwnie skierowana -
      III zasada dynamiki Newtona.
    • pam.parampa Re: Rozmowa w związku 21.08.07, 09:59
      tak to jest, że drugą osobę zawsze trudniej zrozumieć i przyznać jej
      rację niż sobie samej. wątki, o których piszesz, uważam jednak za
      zdrowy przejaw próby zrozumienia partnera/rki, poprzez zasięgnięcie
      obiektywnej rady.
      • i.nes Re: Rozmowa w związku 21.08.07, 10:04
        Doceniam możliwość wygadania się, podzielenia frustracjami i rozczarowaniami.
        Jednak nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w wielu przypadkach można było tego
        uniknąć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja