Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"?

23.08.07, 19:45
A propos wątku o upierdliwej przyjaciółce.

Nie chcę brać żadnych skrajnych przypadków, ale czy miałyście styczność z
czymś takim?

Np. mój M. ma taką jedną "przyjaciółeczkę", która zawsze o mnie źle mówi,
stawia mnie w jak najgorszym świetle, a do tego kokietuje mi faceta. Ma
swojego, którego regularnie zdradza i jeszcze stara się uwieść mojego. Wkurza
mnie to cholernie, no ale nie za bardzo mam jak z tym walczyć - nie zabronię
mu z nią gadać czy się spotykać.
Najgorsze jest to, że on "podłapuje" te głupie żarty i później zamiast mówić
po imieniu, mówi do niej "Misiu", "Pysiu" i inne. Albo jak ona proponuje
spotkanie o północy przy świetle gwiazd, żeby potańczyć, to on jeszcze dodaje
do tego kolację przy świecach i jedzie do niej. Nie wiem co tam robią - nie
podejrzewam go o nic, ale jeśli ona jest taka bezpośrednia także w kontaktach
face to face, to niestety stanowi ogromne zagrożenie dla mnie. Szczególnie, że
jest ładna, zgrabna, mądra itp.

Ufam mojemu facetowi, ale ona go w końcu omota tym swoim "czarem" i będzie
kiepsko...

A co z przyjaciółkami Waszych facetów?
    • nzttk Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 19:48
      a moze juz go omotała skoro jedzie do niej w nocy potanczyc przy gwiazdach.....
      ups....
      • ansag Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 19:51
        No i to są właśnie te głupie żarty, przez które się denerwuję.
        Zamiast powiedzieć: "Wpadnij do mnie, dawno się nie widzieliśmy.", albo "Może
        gdzieś wyjdziemy, pogadamy przy piwku?", to są właśnie takie propozycje jak ten
        taniec.
    • wyssana.z.palca Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 19:50
      moj sie nie przyjazni z babami. ma zanjome, ale nie przyjaciolki. no i nie
      wierze w czysta przyjazn damsko-meska. zawsze przynajmniej jedna strona "cos" ma...
      • nzttk Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 19:58
        dokładnie ... dziwie się że wierzysz że to są żarty ... postaw sytuacje w Twoją
        stronę .. szłabyś do kolegi który by Ci proponował takie rzeczy ? tak po prostu...
      • moniakos1 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 15:02
        właśnie, jakos tak wychodzi zawsze że predzej czy później któś coś
        ma, jakoś tak słabo wierzę w czystą przyjażń różnej płci. Ja mam
        pryjaciela faceta ale ... on jest innej orientacji, poza tym to mój
        szwagier.

        A to co napisałaś, cóż żarty są wtedy gdy jest wesoło i nie sprawia
        to przykrosci a ty chyba czujesz się niekomfortowo i szczerze mówiąc
        to chyba nie jest typowe zachowanie. Dla mnie w każdym razie byłoby
        nie do zaakceptowania.
    • summerlove Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 20:11
      Mój się nie przyjaźni z dziewczynami. Kumplował się kiedyś ze mną
      ale zostaliśmy parą ;))
      Ma takie 2koleżanki które znam ale jedna ma faceta (też kumpel
      mojego), a druga męża (drugi kumpel mojego). ale nie widuje się z
      tymi dziewczynami właściwie.

      Co do Twojego - ja bym mu zabroniła i tyle. bo ani się obejrzysz jak
      ona Ci go sprzątnie sprzed nosa. o ile już tego nie robi..
      • nzttk Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 20:25
        dokładnie !
        • ansag Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 21:48
          Kiedyś zabroniłam, po "grubszej" kłótni. Skończyło się na tym, że spotykali się
          i gadali "po kryjomu". Później mi przeszło i skończyło się ukrywanie, a teraz
          znowu...
          • tekla-1 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 00:06
            Porozglądaj się po świecie...Facetów jest wielu, niektórzy nad wyraz przyzwoici...
            • moniakos1 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 15:05
              tymbardziej ze pisalaś że omna swojego zdradza i nie lubi Cię, robi
              Ci tym na złość, do tego wie że nie masz wpływu na swojego faceta
              skoro i tak z nią rozmawiał tyle że ukrywając się, mój obecny mąż
              też się na początku przyjaźnił ze mną i miał wtedy dziewczynę (ale
              to nie ja byłam powodem ich rozstania)
    • adrianna26 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 21:31
      to widzę, że mnie doskonale rozumiesz:)
    • kroliczyca80 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 22:06
      Masz moje słowo, że wcześniej czy później stracisz tego faceta (na
      własne lub jego życzenie). Wg mnie nie warto jakoś szczególnie się
      do niego przywiązywać. Nie wydaje się tobą zainteresowany...
      Na moje oko jesteście parą nastolatków, a wasz związek nie należy do
      poważnych. Gdy dwoje ludzi kocha się i szanuje, nie jeżdżą nocą
      tańczyć przy księzycu z innymi osobami, na romantyczne kolacyjki też
      nie.
      • kotkaaaa Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 22:09
        ... a przede wszystkim wporzo facet nie przyjazni sie z osoba, ktora
        zle mowi o jego dziewczynie, dziwie sie, ze jeszcze masz watpliwosci
    • adrianna26 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 22:18
      jak Ty to tolerujesz? mieszkacie razem?
    • iberia.pl Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 22:18
      nie rozumiem takich modliszkowatych bab-bo innego okreslenia uzyc
      nie sposob.Niestety takie babska nie maja za grosz poszanowania
      cudzej intymnosci i wlaza z butami w cudze zycie, wrrrrr.
      • dziewczynaartura Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 23.08.07, 23:01
        juz dawno bym suke pogonila a jak by facet za bardzo
        protestowal to by polecial za nia.
        co to w ogole za klimaty.
        jak sie ludzie kochaja to takich jazd nie robia,nie
        trzeba im zadnych dodatkowych dopalaczy[noooo nie w
        takiej formie:PP].
        dobrze ktos napisal-stracisz tego goscia szybciej niz
        myslisz .
    • qw994 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 00:18
      Zadziwiające, że ty nic z tym nie robisz :)
    • uyu Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 00:28
      "jeśli ona jest taka bezpośrednia także w kontaktach
      > face to face, to niestety stanowi ogromne zagrożenie dla mnie.
      Szczególnie, że
      > jest ładna, zgrabna, mądra itp."

      Madra? Przeciez tak zachowuja sie prymitywne idiotki.
      Madrosc to nie dyplomy, to sztuka zycia, ktorej ta panienka nie
      pojela. Chce ja widziec za 30 lat jak bedzie wdziecznie przechylala
      farbowana glowke na zwiedlej szyjce uwodzicielsko usmiechajac sie
      sztuczna szczeka.
      Przegon w cholere, a facetowi powiedz, ze jak bedziesz chciala wyjsc
      na idiotke, to sama sobie to zalatwisz; bez pomocy durnych,
      chamowatych idiotek.
      • ansag Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 08:38
        > Madra? Przeciez tak zachowuja sie prymitywne idiotki.
        > Madrosc to nie dyplomy, to sztuka zycia, ktorej ta panienka nie
        > pojela. Chce ja widziec za 30 lat jak bedzie wdziecznie przechylala
        > farbowana glowke na zwiedlej szyjce uwodzicielsko usmiechajac sie
        > sztuczna szczeka.

        No właśnie ta mądrość to dyplomy m.in. - zna biegle dwa obce języki, ciągnie dwa
        kierunki na studiach, lada dzień będzie podwójnym mgr, ma super hobby, które
        pociąga też i M. (informatyka), itp., itd., dlatego ja przy niej wypadam blado.

        > Przegon w cholere, a facetowi powiedz, ze jak bedziesz chciala wyjsc
        > na idiotke, to sama sobie to zalatwisz; bez pomocy durnych,
        > chamowatych idiotek.

        Ale jak ją przegonić? Ja się z nią widziałam 3 razy w życiu, nawet nie mam jej
        numeru telefonu.
        • effi23 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 08:43
          ehh mi sie widzi ze na przeganianie to juz z deczka za pozno jest.
          Pogon goscia i tyle, nikt na kompleksach nie zbudowal jeszcze
          dobrego zwiazku a ty sie czujesz gorsza od tej rywalki....
        • qw994 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 08:53
          A ty jesteś pewna, że on z nią nie sypia? Bo ja bym miała duuuuuże
          wątpliwości.
          • ansag Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 09:03
            Na pewno nie sypia - ona nawet nie sypia ze swoim facetem. Cnotę trzyma do
            ślubu, tego akurat jestem pewna w 100%.
            • tapatik Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 12:15
              ansag napisała:

              > Na pewno nie sypia - ona nawet nie sypia ze swoim facetem.
              > Cnotę trzyma do ślubu, tego akurat jestem pewna w 100%.

              Rozmawiałaś z jej ginekologiem?

              Dla mnie sytuacja jest chora. Porozmawiaj ze swoim facetem. Kolację przy
              świecach to ma robić dla Ciebie, nie dla koleżanki.
            • dziewczynaartura Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 13:03
              cnote trzyma do slubu?taka moralna i sie bierze za
              cudzego chlopa?
              a w ogole to ile ona ma lat,bo jakos sie robie
              podejrzliwa jak slysze o cnotliwych ludziach powyzej
              25 roku zycia.niby kazdy ma prawo do wlasnych
              przekonan w tej sferze ale dla mnie to juz traci
              dziwactwem i nabieram lekkiego dystansu do takiej osoby
              • ansag Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 13:21
                Ma 22 lata. Ona generalnie jest "inna".
                • dziewczynaartura Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 15:06
                  w wieku 22 lat ,lada dzien bedzie podwojnym
                  magistrem????
                  to ja chyba z matmy jestem slaba bo nijak mi to nie
                  pasuje
                • moniakos1 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 15:10
                  pisałaś że zdradza swojego faceta
                  • michalina1974 no wlasnie, kilka sprzecznosci tu mamy 24.08.07, 15:17
                    najpierw z tym magistrem, potem zdrada..cos tu nie gra.
                    • mrowax Re: no wlasnie, kilka sprzecznosci tu mamy 24.08.07, 15:39
                      no nie, ściemnia jak cholera, mgr w wieku 22 lat, w dodatku 2
                      dyplomy i zdradza, mimo, ze jest dziewicą :)
            • mrowax Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 15:37
              że co??
              mówiłaś, że zdradza swojego faceta z innymi, jak to robi skoro jest
              dziewicą ?? nie rozumiem
    • modliszka24 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 08:58
      tez bylam w podobnej sytuacji ale stanowczo kazalam mezowi zakonczyc rozmowy
      na moj temat i poskutkowalo juz zadziej z nia rozmawia
    • dzikoozka Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 12:25
      ???? ŻĄrtujesz sobie?
      Na pewno ze soba sypiają, po tej kolacji ze swiecami.
      • ansag Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 13:23
        Oni tej kolacji raczej nie jedli, to po prostu miało być takie żartobliwe
        uwodzenie. Nie wiem tego, jasne, ale też wiem, że mój facet by mnie nie zdradził.
        Tylko, że ona... No właśnie... Wodzi go za nos...
        Już sama nie wiem.
        • kroliczyca80 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 14:56
          Kochana, a dla ciebie zdrada to tylko sex? Nie sądzisz, że on już
          cię zdradza jeżdżąc nocą do innej kobiety i wpędzając Cię w niepokój
          i kompleksy? Coś tam zresztą przecież robią, wątpię żeby w środku
          nocy gadali o informatyce. Ale to już nieważne. Twój, a raczej
          niestety "twój" facet nie traktuje cię poważnie. Ma w nosie twoje
          samopoczucie i twoje poczucie własnej wartości. Nikt nie czułby się
          komfortowo, gdyby jego partner/ka zasuwał/a środkiem nocy do innej
          osoby (zwłaszcza atrakcyjnej i uwodzącej) na kolacyjki i tańce (bez
          znaczenia, czy są tym w rzeczywistości). On nie jest głupi, wie, jak
          możesz to odbierać i mimo wszystko nei może się oprzeć tamtej
          panience. To oznacza tylko jedno - jest nią bardzo zainteresowany.
          Dla osoby obojętnej nikt tak się nie zachowuje. Prawdopodobnie tamta
          laska uwodzi go, zwodzi, a on czeka, aż zostanie dopuszczony
          (niekoniecznie fizycznie) i zajmie miejsce jej chłopaka. Do tego
          czasu trzyma sobie ciebie. Nie miej złudzeń - gdy ona weźmie go
          sobie, on bez skrupułów cię zostawi. A jeśli ona się tylko bawi i
          tak naprawdę woli swojego faceta (też go przecież zdradzając z
          twoim) to ten twój i tak jest nic nie wart. Czeka jak pies na inną
          sukę, a ciebie ma na wypadek niepowodzenia. I to ma być miłość?
          Weź się dziewczyno w garść, bo szkoda twojej młodości. Stać cię na
          kogoś, kto będzie cię kochał, a nie kpił sobie z ciebie w żywe
          oczy...
        • dziewczynaartura Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 17:00
          widze ze sie zayebiscie zabawilas swoja zmyslona
          historyjka,tylko troche ci sie poplataly zeznania i
          nie raczylas sprostowac:PPPP
          prawdziwy TROLejbus:PP
    • figgin1 Re: Uwodzenie, dla żartu? "Tak na niby"? 24.08.07, 17:06
      Mój ma jedną przyjaciółkę i całe stado kumpelek. Bardzo się z nimi lubię,
      wszystkie nadajemy na tych samych falach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja