anisia25
24.08.07, 17:19
Polazlam dzis SAMA do pubu. Podeszlam do baru, kupilam sobie drinka
i tyle z mojej samotnosci! Od razu zostalam zaproszona do stolika
przyjaciol (nie moich), ktorzy pracuja razem i wpadli po pracy na
drinka. Zarowno dziewuchy jak i faceci byli dla mnie przemili!
Kobiety mnie zaczepialy i mowily "musi byc ci bardzo ciezko byc taka
piekna", bylam w szoku, mam przeciez pelno kompleksow, a one na
to "wierz nam jestes nieprzecietnie piekna".... Ale jaja. Nie moge
wyjsc z zachwytu co do mentalnosci tych ludzi, ich otwartosci!
Robili mi zdjecia jakbym byla niewiadomo kim, a jutro ide poznac
reszte ich znajomych. Zero zawisci, zero zazdrosci zero
jakichkolwiek negatywnych uczuc!!! Kocham Sydney! Ale dlaczego nie
moze byc tak w Polsce??? Dlaczego maja o nas na swiecie takie
nieciekawe zdanie? Dlaczego wiekszosc z nas jest zawistna i
zazdrosna??