Dodaj do ulubionych

Co myślicie o takim sposobie zarabiania?

29.08.07, 14:08
Koleżanka zarabia udzielając korepetycji. Tylko, że udziela korepetycji z
języka, którego obie się uczymy na kursie. Od października zaczniemy dopiero
drugi rok, a ona od ponad pół roku udziela korepetycji jakieś dziewczynie z
tego co się nauczyła. Kseruje jej nasz podręcznik i robi z nią te same
ćwiczenia co przerabialiśmy kilka dni wcześniej na kursie. Niby nie robi nic
złego, nie podaję jej nie prawdziwych informacji itp. jednak ja uważam, że jej
zachowanie jest trochę nieuczciwe. To tak samo jakbym po wykładzie przeczytała
notatki, doczytała trochę w książce i następnego dnia poprowadziła wykład
innym studentom i wzięła za to wynagrodzenie jak profesor :) Co myślicie na
ten temat?
Obserwuj wątek
    • mloda.kobietka23 Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:18
      Masz kobieto problem, donies na nia bo pewnie nie placi podatku od dochodu...
      dziewczyno co Ci przeszkadza, ze dziewczyna sobie dorabia??ja nie widze w tym
      nic zlego, w koncu uczy ja tego co wie i co to ma do znaczenia czy dowiedziala
      sie o tym tydzien wczesniaj czy juz zna ten material ponad 10 lat...
      --
      Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem
      niż kochankiem.
      — Woody Allen
      • happy_time Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:26
        mloda.kobietka23 napisała:

        > Masz kobieto problem, donies na nia bo pewnie nie placi podatku od dochodu...
        > dziewczyno co Ci przeszkadza, ze dziewczyna sobie dorabia??ja nie widze w tym
        > nic zlego, w koncu uczy ja tego co wie i co to ma do znaczenia czy dowiedziala
        > sie o tym tydzien wczesniaj czy juz zna ten material ponad 10 lat...

        Nie mam problemu i nie mam zamiaru na nikogo donosić ;) po prostu zapytałam co
        inni o tym myślą. Nie przeszkadza mi, że ona zarabia, a nawet się ciesze, że ma
        pieniądze.
        A dla Ciebie nie ma znaczenia kto Cie uczy? Czy jest nauczyciel z doświadczeniem
        czy osoba, która pozna 10 słówek na zajęciach, a później przekazuje je Tobie i
        bierze za to kasę i to nie małą? Mi by przeszkadzało, ale rozumiem, że można
        mysleć inaczej.
        • mloda.kobietka23 Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:31
          przeszkadzalo by mi to gdyby moj nauczyciel nie wykonywal to co do niego nalezy
          czyli uczyc...gdybym czula, ze on nie potrafi przekazac mi swojej wiedzy i nie
          widze zadnego postepu to wtedybym zrezygnowala z takiego nauczyciela...jezeli
          ona potrafi przekazac swoja wiedze ktora nabyla na kursie to co w tym zlego??
          --
          Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem
          niż kochankiem.
          — Woody Allen
          • happy_time Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:36
            Rozumiem, ze może i tą wiedzę umie przekazać, ale przecież nauka języka to nie
            tylko tłumaczenie zdań itp. Ja np często pytam nauczyciela o słowa, których nie
            było na zajęciach, a usłyszałam je np w piosence, filmie itp. Może ta osoba,
            która koleżanka uczy nie zadaje pytań i jej to odpowiada.
            • mloda.kobietka23 Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:46
              No wlasnie, moze uczniowi to odpowiada i my powinnismy to zaakceptowac. Ja sama
              uczylam sie w Irlandii jezyka przez 2 lata, raz trafilam na nauczyciela ktory
              byl beznadziejny i zrezygnowalam z jego lekcj, jezeli ta osoba nie rezygnuje to
              oznacza, ze jej to pasuje...ze lekcje sa prowadzone na takim poziomie jaki
              odpowiada uczniowi, mnie uczyli rozni ludzie jezyka, raz to byli profesjonalni
              nauczyciele, raz to byl byly dzienikarz z Australii, mlody student anglistyki,
              albo osoba ktora za to, ze ja uczylam polskiego, dawala mi korepetycje z
              angielskiego. Do poki mi to pasowalo i widzialam, ze dana osoba moze mi
              przekazac wiedze jaka posiada, bylam szczescila i zadowolona z lekcji. Nie widze
              w tym niczego zlego i niesprawiedliwego, chyba, ze ona oszukuje swojego ucznia
              co do swoich kwalifikacji...
              --
              Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim przyjacielem
              niż kochankiem.
              — Woody Allen
              • happy_time Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:55
                Ciężko mi powiedzieć czy ona oszukuje w sprawie tych kwalifikacji czy nie.
                Powiedziała, że języka uczy się od jakiegoś czasu bo studiuje już na drugim
                roku. Tylko, że studiuje zarządzanie, a "od jakiegoś czasu" to po prostu pół
                roku. Nie wiem czy w tej sytuacji mówienie nie całej prawdy to kłamstwo czy nie.
                Nie powiedziała co studiuje, ale z tego co wiem dziewczyna zrozumiała, że
                studiuje filologie, a koleżanka nie wyprowadziła jej z błędu.
    • yagiennka Tez nie widzę problemu 29.08.07, 14:28
      Ważny jest efekt. Potrafi przekazac tą wiedzę? Uczniowie są zadowoleni? No to
      chyba o to chodzi. Nie ma w tym nic nieuczciwego. Oszukuje jeśli podaje
      nieprawdziwe informacje że np ma tą wiedze od iluśtam lat, ale wtedy jeśli ktoś
      ją o to pyta. Jeśli nie pyta tzn że dla tego kogoś to nie ma znaczenia.
            • yagiennka Re: Tez nie widzę problemu 29.08.07, 14:54
              Nie chodzę do dentysty w bramie w starej kamienicy gdzie nie ma napisu :)) A
              żadna klinika dentystyczna nie zatrudni stomatologa bez dyplomu, to w ogóle nie
              jest wtedy stomatolog tylko felczer ;) A jakbym się zgłosiła na korepetycje
              poprosiłabym o dyplom, nie poszłabym w ogóle na korepetycje do niewiadomokogo.
              • yagiennka Re: Tez nie widzę problemu 29.08.07, 14:57
                Hehe :) Nieetyczne jest okłamywanie ludzi. Powtzraam jeszcze raz to samo, skoro
                ktoś szuka korepetycji a ktoś potrafi ich udzielić i robi to skutecznie to gdzie
                tu nieuczciwość? No chyba że ta dziewczyna kłamie w żywe oczy i twierdzi że ma
                tą wiedze od lat a nie z poprzedniego wykładu. Wtedy jest nieuczciwa.
                • qw994 Re: Tez nie widzę problemu 29.08.07, 15:01
                  W tym wypadku nieetyczne jest ukrywanie prawdy. Ona sprzedaje wyrób
                  czekoladopodobny w papierku po czekoladzie.
                  Najwidoczniej mamy inne pojęcie co do uczciwości.
                  --
                  Pomóż zwierzętom
                  • yagiennka Re: Tez nie widzę problemu 29.08.07, 17:35
                    Nie rozumiesz. Dla mnie uczciwe jest sprzedaanie swojej wiedzy, jeśli jest
                    skuteczne i prawidłowo prowadzone. Dla ciebie nie? Jeśli ona udziela korepetycji
                    a osoby które się uczą nie wymagają od niej wieloletniego doświdczenia i
                    wieloletniej wiedzy oraz dyplomu itp to jest uczciwa bo nikogo nie okłamuje.
                    Jeśli okłąmuje i mówi nieprawdę jest neiuczciwa. Dla mnei to proste.
                • bitch.with.a.brain Re: Tez nie widzę problemu 29.08.07, 15:01
                  Tak czy inaczej,uważam,ze lepiej jak się ktoś nauczy ostrożności i sprawdzania w
                  taki sposób, bo jest szansa,że zmądrzeje.Jesli się nie oduczy frajerstwa może
                  zrobić gorszy błąd, np pójść do jakiegoś znachora wierząc,że ma dyplom, albo do
                  kosmetyczki czy chocby tatuażysty bez kwalifikacji.

                  Od kilku lat udzielam korepetycji i jeszcze mi się nie zdarzyło,żeby ktoś
                  poprosił mnie o pokazanie indeksu,żeby sprawdzić,czy rzeczywiście studiuję ten
                  kierunek.Równie dobrze mogłabym mieć jedynie podstawówkę skończoną:)
                  --
                  Pilnie poszukuję socjalisty i lewaka w celu redystrybucji dóbr!!!
        • happy_time Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 14:58
          qw994 napisała:

          > Są dziedziny, gdzie rzeczywiście można dobrze przekazać wiedzę
          > nabytą parę godzin wcześniej. Ale nauka języków się, moim zdaniem,
          > do tych dziedzin nie zalicza.

          Też tak myślę. Przecież, żeby uczyć języka trzeba umieć mówić w tym języku. Co
          to za nauka jak ktoś zna na pamięć kilka zdan i tylko je powtarza.
    • menk.a Re: A gdyby nie brała za to pieniędzy? 29.08.07, 14:56
      Robiłaby to w ramach pomocy?
      Czy to byłoby inaczej ocenione?
      Poświęca czas, więc ma prawo oczekiwać ekwiwalentu finansowego.
      Inna sprawą jt to, czy uczennica pytała ją o jakiś dyplom. Czy
      porównała ceny z osobami, które mają dyplom czy kwalifikacje.;)
      --
      opieram się wszystkiemu, oprócz pokusy /O.W.
    • anulex Re: Co myślicie o takim sposobie zarabiania? 29.08.07, 15:22
      Kiedyś miałam propozycję nauczania angielskiego i odmówiłam, bo nie
      czułam się na siłach. A mam FCE. Po pierwsze nauczyciel powinien
      mieć odpowiedni akcent, inaczej uczniowi może być potem bardzo
      trudno pozbyć się złych nawyków. Poza tym indywidualnego nauczyciela
      bierze się nie po to, żeby kopiował masowy kurs - jego zadaniem jest
      indywidualizowanie, dostosowywanie lekcji do potrzeb i możliwości
      ucznia a do tego potrzebna jest już trochę lepsza znajomość
      wykładanego tematu.

      ---
      Tabula Rasa - forum dla ludzi kochających dyskusje.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45427

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka