Czy ludzie boją się samotności?

IP: 10.47.3.* 12.12.01, 08:31
Jak to jest z Wami?
Znam parę osób, są aktualnie w różnych związkach (w gruncie rzeczy
spełniających oczekiwania i szczęśliwych). Mówią o wcześniejszej samotności
jako wspaniałym czasie, pełni życia itp. - nie mieli dołów, nie dotykało ich
przygnębienie, że nie mają się z kim podzielić swoimi smutkami i radościami.
Czy według Was tak jest, czy po prostu już zapomnieli, jak to było naprawdę?
    • Gość: 45 Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 217.96.53.* 12.12.01, 09:08
      Jak sam napisales,tak mowia tylko te osoby, ktore sa w zwiazkach.
      Komus, kto nie jest sam wydaje sie ze samotni maja sie super.Brak
      zmartwien,dzieci,meza,obiadow,sprzatania,zakupow ... Ale przeciez samotni tez
      maja powody do zmartwien,tez czesto gotuja obiady, musza sprzatac,robic
      zakupy.Musza to robic sami - nie maja dzieci zeby sie nimi wyreczac (a czesto
      tak jest, cos zabraknie w domu do robionej akurat salatki to daje sie
      dzieciakowi pieniadze i wysyla do pobliskiego sklepu).
      Jak sa klopoty to trzeba je samemu rozwiazac; jak sie jest chorym to trzeba
      liczyc tylko na siebie.
      Nie jest to taki miod - cud.
      Wszystko ma swoje dobre i zle strony - zarowno samotnosc jak i rodzina
      (zwiazki).
      Jeszcze jedna rzecz.Czesto osoby samotne traktowne sa jak tredowate.Nie
      zaprasza sie je zbyt czesto, zeby "nie kusic losu",przeciez one ( samotni)
      tylko czyhaja na cudzego meza lub zone.
      Takie sa uroki samotnosci, ale ci co odchodza z takiego stanu czesto o tym
      zapominaja.Dlaczego w takim razie pchaja sie w "cos gorszego"?

      • Gość: wich Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.47.3.* 12.12.01, 10:56
        Oni się nie pchają, tak chciał los (ha, ha, ha).
        Co do zaproszeń i spotkań - to fakt, chociaż nie do końca przeze mnie
        zrozumiały. Jeżeli dobrze się znamy to przecież wiadomo czego można się po mnie
        spodziewać, że nie mam intencji odbijania komuś partnera itp. Brak zaufania
        pomimo przyjaźni - czy tylko pozory przyjaźni?
        • Gość: 45 Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 217.96.53.* 12.12.01, 11:34
          Wiesz, nie powinno sie chyba mowic,ze zna sie samego siebie na wylot.
          Zawsze trzeba zostawic przynajmniej ten 1% niewiadomej.I moze w tym % jest chec
          zdobycia owocu zakazanego.
          Tak naprawde to nie wiem skad sie bierze nieufnosc do samotnikow.Przeciez czesc
          osob jest bez partnerow z przemyslanego wyboru a nie z koniecznosci.
          • Gość: wich Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.47.3.* 12.12.01, 11:49
            Ale chyba w przyjaźni nie myśli się non-stop o tym 1% nieprzewidywalności (czy
            pomyślałabyś o tym zapraszając samotną przyjaciółkę)?
            To jak jest w końcu: zaufanie czy zasada ograniczonego zaufania, niczym w
            kodeksie drogowym?
            • Gość: 45 Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 217.96.53.* 12.12.01, 12:05
              Non-stop to sie nie mysli.
              Ale sadze,ze jak sie obejrzy film (poruszajacy cos z tego tematu),albo
              przeczyta artykul w czasopismie jak to przyjaciolka (przewaznie to jest ONA)
              odebrala komus meza,albo poslucha opowiadan zyczliwych to gdzies tam na boku
              ten 1% zacznie kielkowac. Nie twierdze,ze zaraz ale po pewnym czasie chyba tak.
              Wiesz ja to sobie tak tlumacze zachowanie moich znajomych i tylko w ten sposob
              moge zrozumiec ich zachowanie.
              Wydaje mi sie ze jestem inna.Ale to mi sie tylko moze tylko tak wydawac.
              Wiesz,pare razy zdarzylo mi sie,ze musialam zweryfikowac swoje poglady.
              Ja swoje a zycie swoje (i przewaznie ono wygrywa).

              • Gość: wich Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.47.3.* 12.12.01, 13:22
                Gdyby mnie tak kiełkowały różne pomysły po obejrzeniu różnych dzieł filmowych i
                literackich to ... chyba byłabym już rzodkiewką...
                Musiałabym się wszystkich i wszystkiego bać, a nuż nastąpi jakieś kuku;
                Wiem, że tak może się stać, ale zaufanie to chyba podstawa bliskich relacji
                międzyludzkich (tak mi się wydaje) np. przyjaźni.

                A na poważnie - to chyba irracjonalność powoduje takie sytuacje.
              • Gość: claudel Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: *.*.*.* 12.12.01, 13:25
                Kobieta, która nie zaprasza swoich "przyjaciółek" w
                obawie przed tym, że odbiją jej męża, a więc nie ufa
                ani przyjaciółkom, (co wyklucza zresztą jakąkolwiek
                przyjaźń) ani swojemu mężowi - to okaz naprawdę godny
                pożałowania. Zewsząd tylko wrogowie, wszędzie
                zagrożenie.
                A gdzie zaufanie? do męża chociażby? Gdzie wiara w
                jego miłość i jej autentyczność? Gdzie wreszcie wiara
                w siebie - swoją wyjątkowość i wartość na tle tych
                koleżanek?
                Facet - jak z trudem zdobyte trofeum, które trzeba
                izolować od świata i zgubnych pokus.

                Kiedy czytam takie rzeczy, to wydaje mi się, że
                samotność jest stanem boskim.


                • Gość: wich Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.47.3.* 12.12.01, 13:35
                  ale tak jest w rzeczywistości i robią to nasze skądinąd przyjaciółki (może już
                  byłe); Tobie się to nie zdarzyło?
                  • Gość: claudel do wich IP: *.*.*.* 12.12.01, 14:44
                    Gość portalu: wich napisał(a):

                    > ale tak jest w rzeczywistości i robią to nasze
                    skądinąd przyjaciółki (może już
                    > byłe); Tobie się to nie zdarzyło?

                    Taaa, no jasne, że tak, i to ze strony przyjaciółki
                    (takiej nie do konca przyjaciółki, bo nasza znajomość za
                    krótko trwała), w którą zapatrzona byłam jak w obrazek.
                    Ten pierwszy raz był szokiem, później różne podchody w
                    innych sytuacjach życiowych już mnie tak nie bolały.

                    Ale to niczego nie zmieniło - dla mnie przyjaźń to
                    zaufanie, to carte blanche bez żadnych podejrzeń, bez
                    zakładania, że w kazdej chwili nóż w plecy. Trzeba tylko
                    nauczyć się wyjmować ten nóż z własnych pleców jak ktoś
                    go wbije i iść dalej, swoją drogą.
                    Może serce mam dobre, a może po prostu przyznaję prawo
                    ludziom do błędów i potrafię wybaczać.
                    Ona jest moją przyjaciółką nadal, od wielu lat, a tamten
                    facet to zamierzchła przeszłość i to wcale nie przez
                    nią. Miał słabość do innych kobiet po prostu ;)
                    • Gość: wich Re: od wich do claudel IP: 10.47.3.* 12.12.01, 15:11
                      piszemy o tym samym (post wyżej);
                      przyjaźni - jeżeli jest przyjaźnią, żaden facet/żadna kobieta nie zaszkodzi.
                      nie węszę podstępów, nie robię podchodów ani nie zakładam, że wszyscy dookola
                      chcą zrobić mi krzywdę - jeżeli "coś jest na rzeczy" to wystarczy o tym
                      porozmawiać i wyjaśnić - to chyba właśnie jest przyjaźń; nie patrzeć przez
                      pryzmat wspomnianego wcześniej 1%.
                      Żeby nie urósł nam zbyt wysoko (%) bo może być dużo smutniej:))





                      • Gość: claudel Re: od wich do claudel IP: *.*.*.* 12.12.01, 15:25
                        OK, rozumiem :)
                • Gość: 45 Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 217.96.53.* 12.12.01, 13:40
                  Pracuje z 10 kobietami (wszystkie w wieku srednim) i to co zostalo przez mnie
                  napisane zostalo wysnute na podstawie ich rozmow.
                  Dla mnie to tez jest obled ale niestety tak jest.
                  Trzeba powiedziec,ze na tym punkcie jest dyskryminacja.
                  Podoba mi sie zdanie "facet ...z trudem zdobyte trofeum.." - tak niektore
                  kobiety traktuja swoich wybrankow.Moze nie jest tak na poczatku znajomosci,
                  1 - 3 lata po slubie, ale pozniej juz sie coraz czesciej zdarza.
                  Moze nie ma tego "zewszad" ale czujnosc nie zaszkodzi .

                  Wydaje mi sie,ze troche zeszlismy z tematu.To nie mialo byc o fobiach zon ale o
                  samotnosci.
    • evunia Re: Czy ludzie boją się samotności? 12.12.01, 09:57
      a najgorzej samotnosc sie odczuwa w nocy, kiedy nie ma sie do kogo przytulic
      prawda?
      • Gość: 45 Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 217.96.53.* 12.12.01, 10:14
        To tez (jak moglam o tym zapomniec).
        Ale samotnosc sama w sobie to zlozony problem.
      • Gość: Michal Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 213.241.35.* 12.12.01, 10:37
        tak Evunia trfilaś w sedno najgorsze są noce .....
        • evunia Re: Czy ludzie boją się samotności? 12.12.01, 15:32
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > tak Evunia trfilaś w sedno najgorsze są noce .....


          Dziekuje Michalku. Wlasnie czasem zdarza mi sie trafic w sedno. I wtedy jestem w
          euforii pozdr.

      • Gość: wich Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.47.3.* 12.12.01, 10:42
        nocą też, ale gorsze sa chyba te "dołkowe dni", kiedy wszystko jest szaro-bure
        i beznadziejne i nie ma w pobliżu nikogo, kto ogrzałby swoim serduchem.
        • evunia Re: Czy ludzie boją się samotności? 12.12.01, 10:47
          Gość portalu: wich napisał(a):

          > nocą też, ale gorsze sa chyba te "dołkowe dni", kiedy wszystko jest szaro-bure
          > i beznadziejne i nie ma w pobliżu nikogo, kto ogrzałby swoim serduchem.

          fajnie piszesz "serduchem", jeszcze nie slyszalam tego. Widac jak wazne to serce
          jest dla Ciebie. Zycze Tobie wlasnie takiego SERDUCHA

          i sle cieple przytulenie


          • evunia Re: Czy ludzie boją się samotności? 12.12.01, 10:51
            a i tez brak tego malego klamstewka "jestes sliczna" gdy sie czujesz wlasnie
            bardzo nieslicznie, prawda?


            • Gość: wich Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.47.3.* 12.12.01, 11:05
              Serducho jest najważniejsze na świecie! A dla Ciebie?

              A co do kłamstewek to niekoniecznie - jeżeli czuje się źle i wiem, że podobnie
              wyglądam to usłyszenie "jesteś śliczna" chyba nie dodałoby otuchy mojej
              poranionej duszy (i ciału????).

              • bes Re: Czy ludzie boją się samotności? 12.12.01, 13:42
                Byłam długo sama i uważałam wtedy, że jestem nieszczęśliwa. Szukałam miłości,
                osoby, z którą mogłabym być na dobre i na złe. No i znalazłam, od czterech lat
                jestem z tą osobą i też nie jest tak, jak myślałam, że będzie, kiedy jeszcze
                byłam sama.
                Czasem tęsknię za czasami, kiedy sama sobie byłam panią, robiłam, co chciałam,
                miałam mnóstwo wolnego czasu, z którym robiłam, co chciałam. Choć do końca nie
                było tak - nie miałam z kim iść do kina, na imprezę, do pubu. Przyjaciele to
                jednak nie to samo. Więc wtedy byłam nieszczęśliwa nie mając towarzysza życia.
                Teraz mam to wszystko, ale tak jakoś priorytety mi się zmieniły. To ona musi
                mnie wyciągać z domu, bo często wolałabym zostać i poczytać, pohaftować (to
                moje hobby - wyszywanie obrazów), porobić na drutach, niż iść do kina, na
                dyskotekę czy z wizytą do jego rodziców.
                Śmieszne, wczoraj prasując mu koszule do pracy uświadomiłam sobie, że kiedyś,
                pomagając mamie, wyręczałam ją w tej czynności prasując koszule mojemu tacie, a
                nienawidziłam tego robić. Teraz muszę prać, prasować, przygotowywać obiady ( na
                szczęście tylko w weekend, a nie przepadam za tymi obowiązkami. Ale przecież
                nie mogę się upierać, że każdy robi dla siebie - jesteśmy przecież razem :-)

                W sumie mogę powiedzieć, że zazwyczaj nie jest się tak do końca zadowolonym z
                tego, co się akurat ma. Ale wystarczy to raptem stracić, i już za tym sie
                tęskni:-))

                bes
                • Gość: 45 Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 217.96.53.* 12.12.01, 13:56
                  Pieknie ten stan opisalas.
                • Gość: Martyna Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 204.186.88.* 14.12.01, 19:12

                  Dziewczyno co to znaczy musze?
                  Niewolnictwo skonczylo sie dawno. Dlaczego wszyscy mysla, ze bycie w parze
                  ogranicza.To my sami siebie ograniczamy pozwalajac na to zeby ktos mowil nam co
                  mamy robic.
    • ksywa Re: Czy ludzie boją się samotności? 12.12.01, 15:52
      Można się bać zarówno samotności jak i utraty wolności:-) Nie ma "letko" ani w
      związku, ani samemu ze sobą. No i jeszcze ten banał - że można być samotnym
      zarówno w związku jak i bez. Trzeba jednak dostrzegać pozytywy obu stanów, gdy
      się już w nich tkwi. Ktoś mądry kiedys powiedział, że jest coś gorszego od
      samotności - osamotnienie czyt. zapomnienie. pozdr
    • Gość: Rajza Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 10.128.135.* 12.12.01, 21:07
      Jako młoda dziewczyna a potem kobieta czułam się okropnie samotna. I bardzo jej
      się bałam. Teraz wiem, że po raz pierwszy za mąż wyszłam ze strachu przed
      samotnością. i nie chodzi tu o uwieszenie sie na facecie. Byłam i jestem osobą
      samodzielną i silną. Starczyło mi siły aby odejść od męża po półtora roku,
      kiedy zrozumiałam, że to za wysoka cena za to aby nie wracać do pustki. Teraz
      od 20 lat zyję w drugim związku, mamy prawie dorosłego syna. Mąż jest zdolny i
      mądry.Kocha mnie i stara się jak może. I mimo, że jesteśmy tyle lat razem czuję
      się coraz bardziej samotna. Czasami zastanawiam się, co gorsze. Samotność w
      jedynkę czy samotność we dwoje. Mnie jedno kiedyś a teraz drugie odbiera sens
      życia.
      • Gość: Mia Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.12.01, 21:37
        Ladnie to napisalas. Ja w swoim zwiazku bylam bardziej samotna, niz jak bylam
        sama.Bywa i tak,no coz,trzeba dalej szukac.
    • Gość: Agata Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 13.12.01, 11:24
      Kiedyś przez rok mieszkałam sama. W obcym mieście, gdzie nikogo nie znałam. I
      to był najszczęśliwszy rok mojego życia. Miałam czasem doły - dzwoniłam wtedy
      do domu i pisałam wielkie listy do przyjaciół. Ale za to robiłam strasznie duzo
      rzeczy. W swoim własnym rytmie. Piekłam ciasteczka o 3 nad ranem. Uczyłam się
      chyba najwięcej w życiu.
      Teraz mieszkam z chłopakiem - moim chłopakiem. Chłopak jest super. Mieszkam
      razem trochę ze względu, że on jest bardzo zadowolony z tego, że mieszkamy
      razem. Trochę tez ze względów finansowych. (nie zrozumcie mnie źle - to
      naprawdę bardzo udany związek, ale czy koniecznie trzeba mieszkać wspólnie?).
      Ale troche brakuje mi prywatności - nie mogę już tak po nocach harcować, bo on
      musi wstać rano. I brakuje mi tego.

      Samotność może byc super - ale to naprawdę bardzo zależy od osoby i od czasu w
      życiu tej osoby. Czasem samotność jest niezbędna do szczęścia. A czasem
      unieszczęśliwia.
      Ale ogólnie - różne osoby straszą byciem samotnym, a tak naprawdę nie ma się
      czego bać.

    • Gość: bb Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: *.*.*.* 14.12.01, 09:54
      Ja osobiscie bardzo boje sie samotnosci. Jest to zly duszek, ktory mnie
      nawiedza wtedy gdy jestem szczesliwa,gdy jest mi zle, gdy chce sie po prostu
      przytulic do kogos, a tego kogos nie ma.
    • Gość: Martyna Re: Czy ludzie boją się samotności? IP: 204.186.88.* 14.12.01, 19:22

      A ja odrozniam dwa pojecia sama i samotna. Sama to osoba , ktora swiadomie
      wybrala bycia sama bo to lubi i tak chce zyc . Sama idzie do kina czy do teatru
      bo akurat nie ma ochoty isc z nikim .

      Samotna to osoba, ktora nie ma z kim isc a nawet jesli ma to nie z tym, z
      ktorym by chciala.
      Ja oficjalnie przyznaje sie , ze jedyna rzecza na swiecie , ktorej sie boje
      jest samotnosc ( mimo tego, ze jestem niezalezna , silna , wyjechalam do obcego
      kraju bez znajomosci jezyka i nikogo w tym kraju).

      SAMOTNOSC to dla mnie najstraszliwsza rzecz na swiecie, nie moze przydarzyc sie
      nic absolutnie nic gorszego niz bycie samotnym, bycie bez nikogo wokol.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja