kolejne wołanie mężczyzny o pomoc

30.08.07, 15:35
Moi Drodzy,
znów mam problem z Narzeczona. Chcialbym Was prosic o obiektywne
uwagi. Jak byscie zareagowały gdyby facet zadał Wam, ot tak bez
zadnego kontekstu i najnormalniejszym tonem, pytanie - Czy uważasz,
że jestem pod Twoim pantoflem ? Jaka byłaby Wasza reakcja? Jakie
byłyby Wasze słowa.
    • tezromantyczka Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:36
      A co to za róznica, co ja bym odpowiedziała? Przecież nie z Tobą
      jestem.
      • menk.a Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:38
        tezromantyczka napisała:

        > A co to za róznica, co ja bym odpowiedziała? Przecież nie z Tobą
        > jestem.
        >

        On tu na sparing przyszedł. Więc musi usłyszeć raz ,że nie jt, a dwa
        że jt. coby swoje reakcje pzrewidzieć;DDD
        • tezromantyczka Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:51
          Może lepiej niech przed lustrem poćwiczy? ;)
    • ultraviolet6 Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:37
      >Jaka byłaby Wasza reakcja?
      Sprawdziłabym spód pantofla? ;)

      A tak na serio - co to w ogóle za pytanie? To chyba TY powinieneś
      sobie sam na to pytanie odpowiedzieć.
      • menk.a Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:39
        ultraviolet6 napisała:

        > >Jaka byłaby Wasza reakcja?
        > Sprawdziłabym spód pantofla? ;)
        >
        I zapytałabyś: nie za ciasno Ci tam? ;DDD
    • gixera Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:37
      Odpowiedziałabym mu zgodnie z prawdą, że przed ślubem był, ale teraz
      się nie daje. Nad czym bardzo ubolewam.
    • palya Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:38
      mam dzisiaj na sobie mieciutkie kapciuszki z futerkiem..wiec jak
      jest Ci pod nimi niewygodnie to nie mogę dla Ciebie juz nic wiecej w
      tej sprawie zrobic..ot taki żarcik..

      a poważnie..hm zapytalabym czy Ty czujesz, ze faktycznie pod tym
      pantofelkiem siedzisz..

      rozwiązanie:
      1.zmienic narzeczoną..
      2. jak sie nei da zmienic narzeczonej to kup jej przynajmniej jakies
      wygodne pantofle ...bez klujacej szpilki :)
    • mala_mee Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:39
      Nigdy w życiu nie przyznałabym się facetowo, że uważam, że jest pod
      moim pantoflem. Skoro jest - to nieświadomie mu to pasuje. I niech
      tam zostanie jak mu pasuje.
      • ultraviolet6 Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:42
        Moim zdaniem na dłuższą metę to nie jest fajne mieć takiego faceta.
        A w ogóle co to za związek, gdy ktoś ma kogoś pod pantoflem.
    • kedrok1 Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:41
      ee, ja jestem pod pantoflem i jakoś żyję ;)
      realizuj sie gdzie indziej, jest wiele tematów i możliwości ;)
      • mala_mee Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:46
        Niedość, że żyjesz to jeszcze się do tego przyznajesz :)))
        Pięknie, pieknie...
        • kedrok1 Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:56
          a co mi tak, tu jestem anonimowy :):):):):):):)
    • nutopia odpowiedz: 30.08.07, 15:55
      absolutnie kochanie!
      a teraz nie zaprzątaj sobie tym główki i idz pozmywaj gary.
      • mani71 Re: odpowiedz: 30.08.07, 15:56
        Śmialabym sie w glos.Mój facet i pantoflarz hahahahah!
    • vandikia Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 15:59
      po 1. pytanie typowo pantoflarskie
      po 2. glupie
      dziekuje :)
      • 3.14-czy-klak Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:02
        to bys sie nie nagadała:)
        • vandikia Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:05
          wiesz.. z facetem, ktory by mi zadal pytanie doslownie: kochanie czy
          uwazasz, ze jestem pod Twoim pantoflem, to chyba bym w ogole nie
          chciala gadac.
          nei lubie slodkopierdzących :)))))) a przynajmniej nie w ten sposob
          • 3.14-czy-klak Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:09
            no tak to kochanie jest nie na miejscu:)
            zawsze go mozna karmic kapuśniakiem:)
            • vandikia Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:12
              nie o to chodzi, po prostu moja bujna wyobraznia w zacytowanym
              fragmencie zbudowala sobie obraz faceta, ktory pyta cienkim
              głosikiem, ściskając nóżki a raczki wsadza w kieszen i spuszcza
              glowe.. zupelnie nie moj obraz faceta
              :)
              • 3.14-czy-klak Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:13
                a czemu ściska nóżki?:) siku mu sie chce?:))))))
                • vandikia Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:16
                  moze zeby wydobyc cienki glosik z siebie? :PPP
                  • 3.14-czy-klak Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:17
                    :) mógł jajka z cukrem utrzeć:) a Twoja wyobraźnia nie w tym
                    kierunku zmierza:)))))))
                    • vandikia Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:19
                      dziala? zademonstruj :))) kogel mogel sie to nazywa :PP
                      moja wyobraznia zmierza dzis w kierunku łózka i spania, ale musze
                      schab upiec, zrobic w galarete i ciacha przy okazji robie maślane no
                      i zupe. wieczor w garach..wiec sam powiedz gdzie moja wyobraznia
                      moze zmierzac?:)
                      • 3.14-czy-klak Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 16:25
                        nie mam cukru:))))))
                        weź zrób schabowe będzie prościej:) i wyobraźnia odpocznie:)
    • frying.pan Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 17:07
      Nie wiem, moze jestem idealistką, ale uważam, że jeśli masz poczucie, że jesteś
      wykorzystywany i ktoś Ci rozkazuje oraz że musisz często robić coś wbrew sobie -
      to zmień narzeczoną. Chyba że lubisz być tak traktowany.
      Mojemu facetowi (gdyby o coś takiego zapytał, chociaż wiem że nie zapyta)
      powiedziałabym, że nie jest. Nie ma nawet takiej możliwości - z natury jestem
      raczej "dawcą" niż "biorcą";)
    • green_land Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 17:23
      Zdziwiłabym się pewnie, powiedziałabym zgodnie z prawdą: Nie, a
      dlaczego pytasz?
      Żadne pytanie dla mnie nie jest głupie itd. Czasami są pytania
      zadane w złym czasie czy złym kontekście.
      Jeżeli dziewczyna się obraziła albo zrobiła Ci scenę, to albo ma
      małe poczucie humoru - może świat bierze za poważnie, albo lubi się
      awanturować.
    • iberia.pl Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 17:58
      na ogol jesli ktos zadaje takie pytanie to znaczy, ze ma ku temu
      przeslanki, trudno mi powiedziec bo nie mam w zwyczaju miec faceta
      pod pantoflem...
    • ktosiaczek Re: kolejne wołanie mężczyzny o pomoc 30.08.07, 18:45
      Reakcja?
      a) a czujesz się tak?
      b) kto tak powiedział?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja