antonina_74
05.07.03, 12:22
Co to dla Was znaczy być feministką?
Czy chodzi o pracę czy o sposób życia, może o stosunek do własnego ciała, a
może do mężczyzn albo rodzenia dzieci?
Czy może o te "sztandarowe" polityczne hasła - parytety, molestowanie,
aborcję - wiem że wrzucam wszystko do jednego wora ale ciekawa jestem przez
co feministki w Polsce się same określają. I jak to się ma do
typowych "antyfeministycznych" reakcji o ktorych była mowa w wątku
amsterdamki "nic nie wiem, ale jestem przeciw".
Bo ja chyba nie umiałabym powiedzieć o sobie "jestem feministką". Bo z jednej
strony dzieci a z drugiej praca, nie chcę być molestowana, ale bez makijażu z
domu nie wychodzę, czytam Wysokie Obcasy ale słucham radia 94, czyli
mieszanka wszystkiego. A Wy?
Antonina