co to dla Was znaczy być feministką w Polsce?

05.07.03, 12:22
Co to dla Was znaczy być feministką?
Czy chodzi o pracę czy o sposób życia, może o stosunek do własnego ciała, a
może do mężczyzn albo rodzenia dzieci?
Czy może o te "sztandarowe" polityczne hasła - parytety, molestowanie,
aborcję - wiem że wrzucam wszystko do jednego wora ale ciekawa jestem przez
co feministki w Polsce się same określają. I jak to się ma do
typowych "antyfeministycznych" reakcji o ktorych była mowa w wątku
amsterdamki "nic nie wiem, ale jestem przeciw".
Bo ja chyba nie umiałabym powiedzieć o sobie "jestem feministką". Bo z jednej
strony dzieci a z drugiej praca, nie chcę być molestowana, ale bez makijażu z
domu nie wychodzę, czytam Wysokie Obcasy ale słucham radia 94, czyli
mieszanka wszystkiego. A Wy?
Antonina
    • Gość: Melba Re: co to dla Was znaczy być feministką w Polsce? IP: *.chello.pl 05.07.03, 13:47
      A ja jestem feministką. W makijażu i zapisaną na manicure za dni kilka i co to
      ma do rzeczy? To mam łazić z obgryzionymi pazurami i prycholami, bo takie są
      feministki? Skąd się w ogóle biorę takie wizje???
      Jestem feministką, bo nie zgadzam się, by czegokolwiek mi odmawiano z powodu
      tego, że jestem kobietą. Bo mam fajny, partnerski związek, bo jestem traktowana
      w pracy na równi z panami i liczy się to, co mam w głowie, a nie to co
      mam/czego nie mam między nogami...
      Mój tata jest "feministą" i nauczył mnie, co to znaczy prawdziwy, fajny
      partner. Modelując postawę taty wynalazłam sobie takiego samego. Za tydzień
      wychodzę za mąż za najwspanialszego faceta-feministę!
      • Gość: antonina_74 Re: co to dla Was znaczy być feministką w Polsce? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 13:55
        Gość portalu: Melba napisał(a):

        > A ja jestem feministką. W makijażu i zapisaną na manicure za dni kilka i co
        to
        > ma do rzeczy? To mam łazić z obgryzionymi pazurami i prycholami, bo takie są
        > feministki? Skąd się w ogóle biorę takie wizje???

        hej, nie chcialam na feministki napadac - chcialam sie dowiedziec! Bo np. (tez
        w watku amsterdamki) - bylo o Amerykankach ktore uznaly golenie nog za opresje -
        a jak jest u nas? czy sa kobiety ktore traktuja makijaz/stanik/golenie nog
        jako gnebienie kobiet czy to wlasnie takie obiegowe "importowane" nie wiem skad
        wizje?

        > Jestem feministką, bo nie zgadzam się, by czegokolwiek mi odmawiano z powodu
        > tego, że jestem kobietą. Bo mam fajny, partnerski związek, bo jestem
        traktowana
        >
        > w pracy na równi z panami i liczy się to, co mam w głowie, a nie to co
        > mam/czego nie mam między nogami...

        to i ja tez. Tyle ze ja nigdy nie nazywalam tego feminizmem tylko myslalam ze
        to taka rozsadna norma.

        > Mój tata jest "feministą" i nauczył mnie, co to znaczy prawdziwy, fajny
        > partner. Modelując postawę taty wynalazłam sobie takiego samego. Za tydzień
        > wychodzę za mąż za najwspanialszego faceta-feministę!

        Gratuluje Ci i pozdrawiam,
        Antonina
        • Gość: Melba Re: co to dla Was znaczy być feministką w Polsce? IP: *.chello.pl 05.07.03, 14:16
          Hej Antonino, nie odbieram tego, co napisałaś jako Twojąą wizję, ale taką
          właśnie ogólną, stereotypową, lansowaną...
          Piszesz, że dla Ciebie to norma. Dla mnie też - i to jest właśnie mój feminizm.
          Dla mnie bycie feministką, to bycie normalną kobietą, czyli zadbaną - jeśli mam
          na to ochotę, ocenianą za wiedzę i umiejętności, a nie za romiar stringów i
          stanika, docenianą za osiągnięcia, w partnerskim związku, gdzie sprawy i garów
          i płodzenia i rodzenia i każdą inną rozpatrujemy na osi człowiek z człowiekiem,
          a nie facet i podległa mu kobitka...Albo, kiedy byłam sama, traktowana jak
          człowiek, a nie jak samotna, bo akurat bez faceta-wyznacznika jakosci ;)
          To mój świat. Na co dzień pracuję z rzeszą bitych, poniewieranych, uciskanych i
          tłamszonych kobiet i wiem, że u nas ciągle normą są układy, gdzie facet nie
          potrafi nalać sobie zupy do talerza :( Kult Matki Polki i cierpiętnicy żywcem
          idącej do nieba, pokutuje ...:((((
    • tamagochino1 Re: co to dla Was znaczy być feministką w Polsce? 05.07.03, 13:56
      Wydaje mi się, że łączenie feminizmu z paleniem staników i niedbałością o
      wygląd zewnętrzny jest jednym z najczęstszych i najbardziej żywotnych
      stereotypów w Polsce. Co gorsze, ludzie którzy go propaguja wiedzą doskonale,
      że wykorzystując go skutecznie zagrają na naszej próżności.
      Jak dla mnie feminizm w Polsce, to ciągle taka pozytywistyczna praca u podstaw:
      walka o równe płace dla obu płci, o poszanowanie dla kobiety i w domu i w
      miejscu pracy, o łatwy dostęp do antykoncepcji i edukacji seksualnej na
      odpowiednim poziomie. Jeszcze dużo wody w Wisle upłynie zanim w tych sprawach
      będzie tak, jak być powinno, ale już coś ruszyło.
      Idę poprawic makijaż.
      :-)
    • lyche1 Re: co to dla Was znaczy być feministką w Polsce? 05.07.03, 14:40
      Oblicz feminizmu jest tyle ile kobiet :)) Czyż można powiedzieć np. o kobiecie
      która jest przeciwko aborcji ale jest również przeciwko nierównemu
      wynagradzaniu, żenie jest feministką ???
      Myślę, że możemy podziękować paru zdziadziałym krzykaczom, za wyobrażeni, czym
      jest feminizm w Polsce.
      Bo ja nie narzekam. Nie muszę palić staników :)) Jak chcę to maluję paznokcie
      a jak nie chcę to też moja kobiecość na tym nie cierpi :))
Pełna wersja