Mam plan...nie wiem, czy dobry... :)

31.08.07, 11:20
Dzis przyjezdża do mnie mój M.
I z racji tego też, że dostałam wreszcie pracę - chciałabym z nim
jakoś miło spędzić czas, "oblać" co nieco ;-P
Chciałam na początku kupić winko czerwone, słodkie..Ale - w sobotę
jedziemy do mojej przyjaciółki w odwiedziny, która niedawno miałam
urodzinki, więc stwierdziłam, że lepiej tam winko wezmę..A tu kupię
szampana (?) :) Najpierw byśmy po lampce z moimi rodzicami wypili, a
później sobie sami ;-]
I chciałam jakąś dobrą pizzę zamówić, po kawałku ciacha kupić i coś
małego do przegryzienia..:)
Co myślicie o tym, może być? :)
Czy macie jeszcze jakieś pomysły? Myślałam, że moze jakieś świeczki
małe gdzieniegdzie pozapalam :)
Ech..rozmarzyłam się ;-P
    • ultraviolet6 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:22
      > I chciałam jakąś dobrą pizzę zamówić,

      No to się nakombinowałaś nad kolacją ;)
    • princessa29 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:23
      po lampce szampana i do wanny, fiu fiu,teraz mnie poniosło :D
    • kroliczek_85 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:24
      szampan i swieczki - super pomysl, ale pizza?????
      sama cos zrob - to co lubi najlepiej.
      • hepatique Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:25
        ale jeśli nie umie gotować (taka opcja istnieje), to może lepiej,
        żeby coś gotowego zamówić.
        Fakt, to nie musi być konieczie pizza.
        • kroliczek_85 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:27
          fakt o tym nie pomyslalam, to nich lepiej cos zamowi, ale pizza
          romatnycznie nie nastraja, jest za ciezkostrawna i potem nie ma sie
          juz na nic ochoty...
          • ultraviolet6 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:30
            Tym bardziej, że po pizzy mają jeszcze jeść ciacha ;)
    • hepatique Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:24
      nie dobieraj jedzenia do alkoholu, tylko na odwrót. Jeśli
      zdecydowałaś sie na pizze, to do tego białe wino, półwytrawne, chyba
      że pizza na słodko, to może być półsłodkie :)
      • e1982 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:32
        Małe sprostowania - gotować umiem, tylko, że dzisiaj mam tak dzień
        zawalony, że sama niestety nic fajnego nie zdążyłabym zrobić.. :-/
        Pizze chciałam zamówić nie tylko ze względu na niego, na nas - a ze
        względu na każdego - szczególnie małego brata, który mi truje od
        jakiegoś czasu :)
        Mój M. będzie bardzo późno, więc "wielkie żarcie" i tak nie
        wchodziłoby w rachubę, a robienie samej czegoś ekstra chcę zostawić
        na kiedy indziej-jak będę mieć więcej czasu dla kombinowania :)
        A napisałam tu, bo może macie jakieś pomysły jeszcze na coś "na
        szybko"?:)
        oczywiscie, ze zamowiona pizza, to nie to samo, co przygotowana
        własnoręcznie kolacyjka ;)
        • hepatique Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:34
          > A napisałam tu, bo może macie jakieś pomysły jeszcze na coś "na
          > szybko"?:)
          To zależy, czy bedzie cała rodzina, czy tylko Wy we dwoje...bo różne
          pomysły przychodzą do głowy
        • kroliczek_85 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:34
          mi podoba sie pomysl z wanna:) jeste rewelacyjny, skoro kolacja z
          rodziną to moze byc pizza, a szampana zostawa do kapieli we dwoje
          dobrze sie w takiej atmosferze rozmawia i....:)
        • e1982 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:34
          to też ma być wieczór bardziej "ku oblaniu pracy", bo gdybym chciała
          zrobic typowo romantyk, to też bym z pizzą - zamawianą - nie
          wyskakiwała ;)
          a ciacha - tak po prostu - jak ktoś będzie miał ochotę na słodkie :)
          a do tego jakieś małe ciasteczka, co by sie nie "opchać":)
          • e1982 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:36
            kolejne sprostowanie :P
            mieszkam z rodzicami i bratem, wiec wszelkie erotyzmy jak pisałam
            wyżej, niestety odpadają - a już na pewno kąpiel w wannie, ponieważ
            łazienka jest koło sypialni rodziców, a oni są dość
            konserwatywni.. :-/
            na takie cudeńka możemy sobie pozwolić u niego ;-P
            • kroliczek_85 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 11:39
              to zamow pizze i szampana, moga byc ciacha i bawcie sie dobrze....
              • e1982 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 13:37
                Dziękuję bardzo :)
                powiem, ze pomysł z wanną jest super...ale cóż..poczekam, aż
                będziemy u niego ;-P
                a póki co - czekam na wypłatę, a jej jakoś niet na koncie...nie
                podoba mi się to :)
    • caprissa Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 13:39
      Fajnie:)

      teraz są takie fajne świecnziki - rządek
      tam daj podgrzewacze, co mają np świeczkę w kształcie róży, kwiatka,
      a nwet serca, żabki:)
      Uwielbiam świeczki, takie mydełka:) Cudeńka:)
      • e1982 Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 13:40
        te pływające też są fajne :)
        • caprissa Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 13:56
          świeczki?:)
          Nie wiem, nie testowałam:P
          Mój romantyk pewnie tak:) Iza to go kocham

          Romatyzm urozmaica świat, nadej mu kolorytu - w małosciach:)
    • blackzahir Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 14:14
      Ech, co za ROMANTYZM ;P

      Szampan z rodzicami, zimna pizza z pudelka, ciacha ze sklepu (o tej
      porze roku z osami) i cos do przeryzienia, pewnie slone paluszki z
      1,30 zł... najbardziej mnie itryguja te swieczki gdzieniegdzie...
      Acha - nie zapomnij o butelce wody mineralnej, bo Twojemu M moze od
      tego ROMANTYZMU moze mu w gardle zaschnac :D :D :D :D :D :D :D :D:D
      :D :D

      Rozmarzylem sie tez ;P
      :)
      • polla.k Re: blackzahir... 31.08.07, 14:30
        nie ma co...powaliłeś mnie na łopatki...i do tego masz rację...rodzice i
        świeczki?? hihi
        • blackzahir Re: blackzahir... 31.08.07, 15:03
          polla.k napisała:

          > nie ma co...powaliłeś mnie na łopatki...i do tego masz
          rację...rodzice i
          > świeczki?? hihi

          (nie do autorki postu!!!!!! to ZART!!!! Nie porownuje!!!!)

          Mam bujna wyobraznie i oczyma wyobrazni zobaczylem taki widok
          :)

          Wielkomiejskie osiedle, ieszkanie urzadzone w stylu lat 80-
          tych,czyli mebloscianka, tv z obowiazkowa serwetka babuni na gorze i
          flakonik.
          Rodzice - on w tureckim swetrze a`la Kononowicz i w rogowych
          okularach, ona w podomce w kwiaty z sztucznego materialu. Niedziela,
          poludnie, dzwoni dzwonek.
          Wchodzi: Przystojny, opalony, pachnacy.

          ONA caluje go,speszona obecnoscia rodzicow, zaprasza go do pokoju,
          krepujaca cisza.
          - Moze paluszka? - podsuwa szklanke wypelniona tym specjalem.
          Potem przynosi z kuchni cieplego "Sowietskoje Igristoje" i trzy
          kieliszki
          - Mamusia nie pije,lekarz zabronil - wyjjasnia.
          Pija, krepujaca cisza.
          - Moze paluszka? - ONA pyta troskliwie
          On poslusznie bierze, rozlega sie chrupanie z jego szczek, suche
          kawaleczki rozpryskuja sie po stole.
          Ona biegnie do kuchni po sciereczke, sciera troskliwie.
          - No ale my tu gadu, gadu, a niespodzianka czeka, zaraz przyjedzie
          pizza - oznajmia radosnie dziewcze.
          Za wchwile dodaje konfidencjonalnie:
          - Mamusia chciala rosol i schabowego,ale namowilam ja, w koncu takie
          swieto, przyjechales...
          Nagle uderza sie reka w czolo
          - Ale ze mnie gapa, zapomnialam!
          Biegnie po zapalki i zapala dwie swieczki, zwykle uzywane podczas
          bozonarodzeniowej koledy.
          Ustawia je na stole.
          Krepujaca cisza trwa.
          - Hmmm. Ze tak powiem. Hmmm. A jak tam bylo na wyjezdzie - zagaduje
          Ojciec Rodziny.
          - A, dziekuje - odpowiada nieco rozluzniony kawaler. - Bylem w
          Cambridge, gdzie udalo mi sie znlezc wspanialy kontrakt...
          - TRRRRRR!!!! - przerywa mu brutalnie dzwonek u drzwi.
          - Pizza, na pewno pizza! - cieszy sie Dziewczyna.
          Zaczyna sie ceremonial nerwowego szukania pieniedzy, drobnych...
          Zakonczona sukcesem. Poslaniec dostal nawet 1,70 napiwku.
          dziewczyna ubiega matke, obsluguje wszystkich i podaje kazdemu na
          talerz zflaczaly i nieco zimny kawalek. Pelna kultura, nikt nie je
          lapami, uzywaja noza i widelca.
          - Wyborna - probuje podjac na nowo rozmowe chlopak. - Ostatnio w
          Londynie...
          - Moze keczupu? - dziewczyna podaje mu troskliwie plastkowy
          pojemniczek Pudliszek.
          - A mozna soli? - pyta przerazony data waznosci na opakowanu
          chlopak.
          - Oczywiscie - odpowiada dziewczyna i po chwili podaje mu litrowy
          kuchenny pojemnik z sola.
          - A moze winka? - znow zrywa sie dziewczyna i pedzi do kuchni.
          - Chetnie - mruczy dlawiacy sie suchym kawalkiem ciasta chlopak. -
          byleby mokre bylo - mysli przerazony.
          Na stole laduje butelka Egri Bikaweri. Na szyjce ma jeszcze
          seledynowa nalepke z cena - 5,80 zl.
          Nalewa mu do kieliszka, chlopak wypija lapczywie z ulga.
          - Co za sikacz - mysli z obrzydzeniem.
          - co za pijak - muysli z obrzydzeniem matka.
          Po obiedzie, matka zodejmuje zobowiazanie:
          - ja umyje garnki, a wy, mlodzi , idzcie do siebie, na pewno chcecie
          byc sami - zagaduje wspanialomyslnie.
          Dziewczyna wciaga go do swojego pokoju. Polowe zajmuje wersalka.
          Pochyla sie nad radiomagnetofonem, puszcza plyte.
          - "Lub samotnie nieprzytomnie, Jak na polu wrona, Nie odezwie się
          nikt do mnie, Będę dziś szalona" slychac z monofonicznego gosnika
          zaśpiew Dody.
          Ona niesmielo przysuwa sie do niego. On ja obejmuje, chce
          pocalowac...
          - Czekaj, jeszcze mama wejdzie - odsuwa sie dziewczyna.
          - A wiesz? Marzena, moja kolezanka, i Agata, ta druga, ne wierzyly,
          ze do mnie przyjdziesz... - mowi po chwili.
          - Tak? - pyta chlopak, znow prubujac ja objac.
          - Tak, smialy sie ze mnie - odpowiada, odsuwajac sie znowu.
          - I co - ponawia pytanie chlopak, patrzac na jej dekolt
          - A... A moze pojdziemy na spacer? - pyta nagle dziewczyna.
          - A tak, idzicie, dzieci, taka ladna pogoda - slychac zza drzwi glos
          matki.
          Ubieraja sie wychodza. Gdy na schodach probowaj ja objac, ta wyrwala
          sie, rozgladajac sie dookola, ale przynajmniej pocalowala go. W
          policzek.
          Potem pod reke poszli nad rzeke. Dluzsza droga, pod blokiem Marzeny
          i Agaty. Te, uprzedzone wczesniej, z zazdroscia lypaly zza firanek.
          - Och, jakie to romantyczne - westchnela ciezko Marzenka. Lza
          zakrecila jej sie w oku


          :)
          • blackzahir Re: blackzahir... 31.08.07, 15:04
            Wow!
            npisalem to z czapy, nie czzytajac...
            PRZEPRASZAM, ze to takie dlugie!
            ;)
            • cala_w_kwiatkach Re: blackzahir... 31.08.07, 15:11
              brawo!
              :D
            • polla.k Re: blackzahir... 31.08.07, 15:14
              ..to napisz coś jeszcze plisss :)
              • blackzahir Re: blackzahir... 31.08.07, 15:31
                Polla, ale to byla IMPROWIZACJA, pisale Z CZAPY, bez patrzenia w
                ekran!!!

                Poza tym O CZYM mam napisac?

                Dalszy ciag rątki?
                :P
                • polla.k Re: blackzahir... 31.08.07, 15:38
                  blackzahir napisał:

                  > Polla, ale to byla IMPROWIZACJA, pisale Z CZAPY, bez patrzenia w
                  > ekran!!!
                  >
                  > Poza tym O CZYM mam napisac?
                  >
                  > Dalszy ciag rątki?
                  > :P

                  Zdaję sobie sprawę, ze to improwizacja, tym bardziej podziwiam...może być dalszy
                  ciąg randki :)
                  • blackzahir Re: blackzahir... 31.08.07, 15:47
                    Ok, ale nie teraz.
                    Pracuje :((((
                    Brrrrr
                    • polla.k Re: blackzahir... 31.08.07, 15:48
                      blackzahir napisał:

                      > Ok, ale nie teraz.
                      > Pracuje :((((
                      > Brrrrr

                      to pracuj, pracuj...je lecze angine w domu:( wiec mam czas na głupoty hihi
                  • zwroclawianka Re: blackzahir... 31.08.07, 15:48
                    Ale pojechaliście po dziewczynie.. popisówa po prostu :/ Co z tego,
                    że nie ma super warunków mieszkaniowych, ze nie kawior i dom
                    perignon spożywa.. Grunt, że się cieszy jak głupia i ma dobre chęci.

                    Lepsza wspólna noc pod mostem i spozywanie pasztetowej z ukochaną
                    osobą niż hawaje z byle kim..
                    • blackzahir Re: blackzahir... 31.08.07, 16:10
                      zwroclawianka napisała:

                      > Ale pojechaliście po dziewczynie.. popisówa po prostu :/ Co z
                      tego,
                      > że nie ma super warunków mieszkaniowych, ze nie kawior i dom
                      > perignon spożywa.. Grunt, że się cieszy jak głupia i ma dobre
                      chęci.
                      >
                      > Lepsza wspólna noc pod mostem i spozywanie pasztetowej z ukochaną
                      > osobą niż hawaje z byle kim.

                      Wiesz co?
                      Nie o warunki chodzi ani donperigniona (wstretnego zreszta)
                      Ino o co innego
                      O ROMANTYZM

                      Bo zareczam Ci, ze jestem w stanie wykrzesac go wiecej bez pizzy,
                      swieczek i szampana. Moze byc tylko konserwa tuszonki, namiot w
                      gorach i piwo z puszki:P
                      Wszystko zalezy od NASTROJU, a nie szampana z rodzicami :)

                      Poza tym najwazniejsze.
                      My nie jezdzimy po dziewczynie, my LECIUCHNO z niej podkpiwamy ;)
    • cala_w_kwiatkach Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 14:27
      lepiej zrezygnuj z ciezkostrawnej i tlustej pizzy pozna pora, lepiej
      przyszykuj lekka salatke warzywna i np. talerz roznych serow - takie
      male przekaski sa lepsze no chyba ze gosc bedzie baaardzo glodny to
      pizza moze sie zapchac;)
      albo pieczywo z lososiem plus sos jogurtowo-koperkowy
      przygotowanie takich drobnych przekasek trwa kilka minut a
      przynajmniej smacznie

      a do pizzy to chyba lepiej piwo pasuje niz wino;)
      a na slodko to ja bym zrobila jakis koktajl - tez 2min. zajmie - np.
      ananasowo-gruszkowy +limonka <
    • polla.k Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 15:23
      swpją drogą moje wyobrażenie tez szły w tym kierunku...ale nie opisałabym tego w
      taki sposób. Jestem pod wrażeniem
    • zwroclawianka Re: Mam plan...nie wiem, czy dobry... :) 31.08.07, 15:51
      e1982 napisała:

      > Dzis przyjezdża do mnie mój M.
      > I z racji tego też, że dostałam wreszcie pracę - chciałabym z nim
      > jakoś miło spędzić czas, "oblać" co nieco ;-P
      > Chciałam na początku kupić winko czerwone, słodkie..Ale - w sobotę
      > jedziemy do mojej przyjaciółki w odwiedziny, która niedawno miałam
      > urodzinki, więc stwierdziłam, że lepiej tam winko wezmę..A tu
      kupię
      > szampana (?) :) Najpierw byśmy po lampce z moimi rodzicami wypili,
      a
      > później sobie sami ;-]
      > I chciałam jakąś dobrą pizzę zamówić, po kawałku ciacha kupić i
      coś
      > małego do przegryzienia..:)
      > Co myślicie o tym, może być? :)
      > Czy macie jeszcze jakieś pomysły? Myślałam, że moze jakieś
      świeczki
      > małe gdzieniegdzie pozapalam :)
      > Ech..rozmarzyłam się ;-P

      Kochana, zrób się przede wszystkim na bóstwo i życzę dobrej
      zabawy :) Jemu pewnie nie w głowie ani żarcie, ani trunki a przede
      wszystkim dorwanie się do Ciebie :-) Załóż jakiś specjalny strój
      (nie wiem, co lubi- koronki, brak bielizny, czy pończochy) i do
      roboty :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja