amboj
31.08.07, 13:51
kurcze,ledwo wyszłam z jednego dołka i czuję, że wpadam w kolejny..a
wiem,że takie nastroje fatalnie wpływają na moje zdrowie.....mój
facet idzie dzis na urodziny kolegi.hmmm a o poprzedniej takiej
imprezie nasłuchałam się okropnych rzeczy. matko, co oni tam
wyprawiali. wiecie -banda pijanych facetów z kasą.....włosy mi sie
jeżą na głowie jak pomyślę co tam się dzis bedzie działo.co mam
zrobić,żeby myśli o tym mnie nie dobijały? cos mu powiedzieć? ale
co? rzecz jasna,on mnie zapewnił,że nic nie będzie sie działo, bo to
impreza w restauracji.taa, jasne i tam nic się nie może
wydarzyć.znam ich, znam solenizanta i jego zgubny wpływ na mojego
faceta. zresztą chyba uzupełniają się w tym.jak to faceci- każdy
chce być lepszy, odwazniejszy i bogatszy i bedą się przescigać
w "sypaniu kasą"...o rany, chyba zaraz zwariuję, a tak juz zaczynało
być dobrze.jak mam się ochronić przed kolejną depresją?