skitelsowa
03.09.07, 08:12
jak bardzo zostane objechana po tym watku,ale zastanawia mnie jedna
rzecz.Jadac sobie ulicami Warszawy zaobserwowalam jedna rzecz-ludzi
idacych i jedzacy-a to kanapke,a to batonika a to paczka...i nie
jestem w stanie zrozumiec jak cos moze komus przejsc przez gardlo w
ruchu..a tym bardziej cos SLODKIEGO jak paczek z samego rana.Na tego
typu widok robi sie mi ciezko na zoladku.Ja sama pierwsze co jem to
sniadanie w pracy na siedzaco..i to sniadanie a batona czy paczka.