dylematy :/ prośba o rade

03.09.07, 13:05
Mam dylemat i może ktoś z tu obecnych mi pomoże lub był w podobnej
sytuacji;
Spotykam się z chłopakiem (22) [ja 23] byłoby idealnie gdyby nie …
no właśnie.
Świetnie się dogadujemy, lubimy z sobą spędzać czas, mamy wspólne
zainteresowania, zaufanie do siebie, nikt nie zamyka nikogo „w
złotej klatce”, nie ma pretensji o wyjście bez tej drugiej połowy.
Każde z nas utrzymuje dalej kontakt ze swoimi znajomymi z przed
związku, kłótnie bardzo bardzo sporadycznie.
Jest jednak pewna rzecz, którą trudno mi zaakceptować, on jest
wierzący(to mi absolutnie nie przeszkadza). Wierzący na tyle ze chce
poczekać do ślubu, mimo że ja nie podchodzę do tego tak
rygorystycznie jak on zaakceptowałam to. Było przytualnie się,
mizianie, dotykanie; tylko że teraz on stwierdził, że źle się z tym
czuje, że ma wyrzuty sumienia i że chyba nie powinniśmy. Jest mi
ciężko i nie wiem jak mam do tego podejść, zawsze wiązało się to dla
mnie z okazywanie uczuć, bliskością a teraz mam z tego zrezygnować.
Nie umiem zaakceptować tego faktu, nie chce go zmuszać ani stawiać
przed jakimkolwiek wyborem ale jest mi z tym źle i wiem że nie
jestem szczęśliwa. Próbowałam już z nim o tym rozmawiać, tłumaczyć.
Może ktoś był w podobnej sytuacji i może mi coś doradzić, nie chce
go zranić ani urazić ale nie chce go też okłamywać

Pozdr

    • qw994 Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 13:16
      Moim zdaniem tak wielkie różnice światopoglądowe są nie do
      pogodzenia i wykluczają związek.
    • dr.verte Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 13:20

      diablico,chcesz żeby się chlopak w piekle smażyl przez ciebie?

    • malutka_kropka82 Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 13:21
      Wiesz, ja bym się cieszyła, że facet z zasadami, rzadko się tacy zdarzają...A
      jeśli on chce poczekać...jeśli Ci na nim zależy to poczekaj :D Nie zmuszałabym
      go do niczego...
      • iszt-ar Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 13:30
        Cieszę się, facet jest naprawdę fajny, zależy mi na nim, na pewno
        nie będę go zmuszała..
        ale ja sie czuje nieatrakcyjna fizycznie w takim zwiazku, ciągle
        wydaje mi się że jest ze mna coś nie tak; nigdy nie byłam w takiej
        sytuacji,
        Boję się że będę chciała udowodnić sobie że jednak nie jest ze mną
        tak źle, że komuś sie podobam i wiadomo jak się to skończy :(
        • malutka_kropka82 Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 13:41
          A co wiesz o jego rodzinie? Czy panowały tam surowe zasady? Tzn. jak był
          traktowany sex? Być może Twój ukochany po prostu ma wpojone, że sex przed ślubem
          to straszliwe zło i ten podświadomy strach jest silniejszy niż pociąg
          seksualny? A skoro czujesz się nieatrakcyjna...powiedz mu to!
    • vivian.darkbloom a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 13:27
      nie wiem czy ten zwiazek ma przyszłość... co zrobisz jeśli on po
      ślubie nie zgodzi się na stosowanie antykoncepcji?

      Nie wiem jaki jest Twój temperament seksualny, ale moze się okazać,z
      e macie rózne preferencje, a on będzie czuł wyruzty sumienia np. po
      seksie oralnym (cyz cyzmś innym co lubisz)?

      Wydaje mi się, ze to zbyt duża różnica światopoglądowa by zwiazek
      mógł trwać.
      • kroliczek_85 Re: a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 13:35
        mnie tez wydaje sie ze róznica w sposobie patrzenia na pewna, nie
        oklamujmy sie bardzo wazne tematy przeszkadza w zwiazku a z czasem
        staje sie to nei do zniesienia....w tej chwili to ty sie do czegos
        zmuszasz...wiesz popieram ludzi z zasadami,ale pogadaj z nim jakie
        to dla ciebie wazne. w ten sposob okazujemy uczucia...a jesli w
        lozku sie totalnie nie zgracie dopiero po slubie - bedziesz
        nieszczesliwa i albo znajdziesz sobie kochnka albo bedziesz coraz
        bardziej zgorzkniala w tym zwiazku. sex nie jest najwazniejszy, ale
        nie oklamujmy sie jest bardzo wany, ja nie wyobrazam sobie zwiazku
        gdzie w tej sferze jest cos nie tak. przemysl to i z nim pogadaj.
        pozdrawiam
        • inka-inka-inka Re: a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 14:28
          A ja gościa szanuje bo mało juz takich Na pewno jest ci cięzko
          momentami , ale z drugiej strony zastanów się gdzie takiego drugiego
          znajdziesz ?
          Ja tam zawsze wybieram opcje "nie używany" i nie chodzi tylko o sex
          • kroliczek_85 Re: a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 16:07
            a co to za opcja "nie uzywany"? moim zdaniem on ma problem, ja
            równiez szanuje zasady ale to jest troche chore, to tak jakby chcial
            ja do czegos zmusic, udajac swietego...
        • iszt-ar Re: a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 15:56
          wiem, że w tej sytuacji to ja się zmuszam i nie jest to naturalne,
          mam świadomość tego że w pewnym momencie mogę sobie powiedzieć że
          tak nie chce,
          porozmawiam z nim jeszcze raz, zupełnie szczerze i na spokojnie,
          myślę tak jak Ty, seks jest ważny, zawsze był to dla mnie sposób na
          okazanie uczuć i wyjątkowości tej drugiej osobie

          a co do po ślubie... ja nawet nie myślałam o tym żeby wychodzić za
          mąż przynajmniej na razie, nigdy mi sie jakoś do tego nie spieszyło
          a branie ślubu po to by uprawiać "legalnie" seks jest dla mnie
          abstrakcyjne.

          dziękuję za rady

          pozdr
          • kroliczek_85 Re: a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 16:08
            zgadzam sie z toba i zycze wszystkiego dobrego:)
      • iszt-ar Re: a co z antykoncepcją po ewentualnym ślubie? 03.09.07, 15:51
        rozmawialiśmy o antykoncepcji, wie że biorę tabletki bo bardzo mocno
        odchorowuje każdą miesiączkę, nie ma nic przeciwko temu.
    • vandikia Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 16:16
      Ciebie nie poslucha
      niech pogada z jakims ksiedzem - dowiedz sie, ktory jest otwarty na
      takie problemy, bo rozni ksieza bywają. skieruj chlopaka do takiego
      ksiedza i moze taka rozmowa cos da.
      ja wszystko rozumiem, ale chlopak ma byc mezem a nie zakonnikiem,
      moze nie potrafi okazywac czulosci cielesnej i moze tu jest problem.
      • iszt-ar Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 16:51
        księdza przemyślę.. może to dobry pomysł, on ma 2 pzyjaciółki ale
        nie wydają mi się odpowiednimi osobami do takiej rozmowy,

        a z tą czułością cielesną, to nie jest tak że on nie potrafi,
        potrafi wiem bo juz to sprawdziłam; problem w tym że wszytsko jest
        ok, robiliśmy tak ale teraz on stwierdził ze ma po tym wyrzuty
        sumienia; tego własnie nie potrafie pojąć ani rozgryźć - wcześniej
        mógł a teraz nie :/ zaczynam się czuć troche jak zabawka w jego
        rękach :( tym bardziej ze nie wiem czy spowodowana jest ta zmiana w
        jego zachowaniu
        • qw994 Re: dylematy :/ prośba o rade 03.09.07, 17:33
          Musisz zrozumieć, że skoro on się szarpie wewnętrznie po
          jakichkolwiek pieszczotach, to nie wyobrażasz sobie, co by było po
          seksie. Ja to czarno widzę. On ma wdrukowane, że seks pozamałżeński
          jest czyms wstrętnym, więc koniec końców okazałoby się, że to ty
          jesteś winna jego grzechu. Chcesz tego?
          • iszt-ar Re: dylematy :/ prośba o rade 04.09.07, 09:42
            Nie chcę tego, nie potrafie jednak zrozumiec tego że wcześniej jakoś
            nie szarpał się wewnętrznie po tego typu zachowaniach. Mnie już
            nawet nie chodzi o seks ale chyba może mnie dotknąć, to już powoli
            robi sie bardzo dziwne a ja boje się szczerej rozmowy z nim o tym :(
            • polla.k Re: dylematy :/ prośba o rade 04.09.07, 09:49
              a wg mnie żadne nasze rady na nic tutaj..musisz z nim szczerze
              porozmawiać, bo tylko w ten sposób dowiesz się w czym jest problem i
              co czuje Twój mężczyzna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja