30 minut temu zakonczylam seks.

07.07.03, 22:13
Z przystojnym Argentynczykiem przyszlo mi spedzic ostatnie 4
godziny, ,potrzebowalam 10 minut zeby go zaciagnac do pokoju hotelowego.
Ostry seks, boski seks. Moj partner sobie teraz jezdzi jeepami terenowymi,
nie mialam ochoty z Nim podskakiwac w samochodzie. Wolalam sobie poskakac w
hotelowym pokoju na czyms innym. Jest to pierwsza zdrada jakiej sie
dopuscilam. Wydawalo mi sie, ze tylko bede go zdradzala z kobietami, ale
widocznie czlowiek omylny jest. Jak sie czuje? Nie zaluje, nie ja pierwsza i
nie ostatnia. Oczywiscie chce byc z moim mezczyzna bo to kawal dobrego
materialu, moze nawet na meza, tylko .....,..ze On jeszcze nie doszedl do
tego, ze go zdradzam, mysli, ze moje "meskie" znajome to tylko przyjaciolki.
Gluptasek, slodki gluptasek.
Pozdrowienia z Argentyny gdzie sa boskie dziewczyny!( mezczyzni tez)
    • Gość: KR$ To poczatek konca, poczatek konca... IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 07.07.03, 22:16
      znasz taka piosenke? No to sie ucz tego refrenu bo wlasnie wkroczylas na droge
      ku koncowi waszego zwiazku... Hehehe
      • aankaa to nie związek, to seks 07.07.03, 22:19
        po którym (oby po prysznicu) siada się przed laptopem (hi, hi) i szybko
        relacjonuje całemu światu jak było :PPP
        • Gość: KR$ Re: to nie związek, to seks IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 07.07.03, 22:23
          aankaa napisała:

          > po którym (oby po prysznicu) siada się przed laptopem (hi, hi) i szybko
          > relacjonuje całemu światu jak było :PPP


          Ale ja nie pisalem o seksie tylko o zwiazku - z tym kolesiem od jeepow. Wiem ze
          bedzie kiedys nastepny ale i tak glupio, nie?


          Pzdr
      • coletta24 Re: To poczatek konca, poczatek konca... 07.07.03, 22:25
        Bez przesady. Jedna malo nic nie znaczaca zdrada. Przecierz ja z tym Argentino
        uprawialam tylko seks. mialam na niego ochote i tyle. A moj facet siwata nie
        widzi po za mna. Jestem dla niego doskonala kobieta, nie trzymam go na
        lancuchu, pozwalam mu na wiele. Dobrze sie rozumiemy, nie nudze sie z nim,
        moglby byc czasami bystrzejszy, no ale trudno, wystarcza taki jaki jest. Moja
        rodzina ma wysoki status spoleczno- ekonomiczny , a to dla niego bardzo,
        bardzo wazne. Nie moglby byc z absolwentka zasadniczej szkoly wlokiennictwa
        wynajmujaca kawalerke.
        • Gość: KR$ Re: To poczatek konca, poczatek konca... IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 07.07.03, 22:28
          coletta24 napisała:

          > Bez przesady. Jedna malo nic nie znaczaca zdrada. Przecierz ja z tym Argentino
          > uprawialam tylko seks. mialam na niego ochote i tyle. A moj facet siwata nie
          > widzi po za mna. Jestem dla niego doskonala kobieta, nie trzymam go na
          > lancuchu, pozwalam mu na wiele. Dobrze sie rozumiemy, nie nudze sie z nim,
          > moglby byc czasami bystrzejszy, no ale trudno, wystarcza taki jaki jest. Moja
          > rodzina ma wysoki status spoleczno- ekonomiczny , a to dla niego bardzo,
          > bardzo wazne. Nie moglby byc z absolwentka zasadniczej szkoly wlokiennictwa
          > wynajmujaca kawalerke.

          ----> a myslisz ze ujmujac to delikatnie z 'puszczalska' to by mogl byc?
          Hehehe - zaspiewaj sobie ten refren - bo jak raz ci sie spodobalo to bedzie i
          nastepny i nastepny i w koncu pysiaczek sie dowie...

          to poczatek konca, poczatek konca, poczatek....
        • aankaa Re: To poczatek konca, poczatek konca... 07.07.03, 22:31
          coletta24 napisała:

          > Przecierz ja z tym Argentino
          > uprawialam tylko seks. mialam na niego ochote i tyle. A moj facet siwata nie
          > widzi po za mna. Jestem dla niego doskonala kobieta, nie trzymam go na
          > lancuchu, pozwalam mu na wiele. Dobrze sie rozumiemy, nie nudze sie z nim,
          > moglby byc czasami bystrzejszy, no ale trudno, wystarcza taki jaki jest. Moja
          > rodzina ma wysoki status spoleczno- ekonomiczny , a to dla niego bardzo,
          > bardzo wazne. Nie moglby byc z absolwentka zasadniczej szkoly wlokiennictwa
          > wynajmujaca kawalerke.

          całe szczęście, że ukończyłaś technikum hotelarskie
          • coletta24 Re: To poczatek konca, poczatek konca... 07.07.03, 22:33
            Zazdroscisz mi , z tad ten jad. A ja mam to gdzies, jestem kulturalna osoba,
            nikogo jeszcze tu nie obrazilam, oprocz pajdeczki , ktora sama sie prosila i
            myslala, ze jestem blaza co nie ma jezyka.
            • anahella co to jest "blaza"? n/t 07.07.03, 22:37

              • coletta24 Re: co to jest 'blaza'? n/t 07.07.03, 22:40
                Blaza= mimoza,anemiczna, poniekad flegmatyczna.
                • anahella dziekuje za odpowiedz 07.07.03, 22:49
                  zanim odpowiedzialas to poszukalam na slowniki.onet.pl tego slowa. Poniewaz
                  piszesz bez polskich znakow to przelecialam slowniki w roznych wersjach
                  pisowni: blaza, błaza, blaża, błaza i błaża. No i nie ma. To jakies okreslenie
                  gwarowe?
                  • coletta24 Re: dziekuje za odpowiedz 07.07.03, 22:57
                    Tak, wynioslam to jeszcze z ogolniaka. Anahello , jestesmy z innej dekady,
                    wiec nie dziw sie , nie znasz tego okreslenia.
                    • anahella Re: dziekuje za odpowiedz 07.07.03, 23:01
                      coletta24 napisała:

                      > Tak, wynioslam to jeszcze z ogolniaka. Anahello , jestesmy z innej dekady,
                      > wiec nie dziw sie , nie znasz tego okreslenia.

                      Nawet wiecej niz dekady. Ale jezyk mlodziezowy ma to do siebie, ze jest
                      tworzony na podstawie juz istniejacych slow, natomiast nie wiem jaki jest
                      zrodloslow - stad moje zainteresowanie blaza - czyzby od zblazowania?
                      • coletta24 Re: dziekuje za odpowiedz 07.07.03, 23:05
                        anahella napisała:

                        > coletta24 napisała:
                        >
                        > > Tak, wynioslam to jeszcze z ogolniaka. Anahello , jestesmy z innej dekady,
                        >
                        > > wiec nie dziw sie , nie znasz tego okreslenia.
                        >
                        > Nawet wiecej niz dekady. Ale jezyk mlodziezowy ma to do siebie, ze jest
                        > tworzony na podstawie juz istniejacych slow, natomiast nie wiem jaki jest
                        > zrodloslow - stad moje zainteresowanie blaza - czyzby od zblazowania?
                        >
                        Mozliwe, nie znam genezy tego slowa, ale bylo Ono powszechnie stosowane u mnie
                        w szkole.
            • aankaa Re: To poczatek konca, poczatek konca... 07.07.03, 22:38
              coletta24 napisała:

              > Zazdroscisz mi , z tad ten jad. A ja mam to gdzies, jestem kulturalna osoba,
              > nikogo jeszcze tu nie obrazilam, oprocz pajdeczki , ktora sama sie prosila i
              > myslala, ze jestem blaza co nie ma jezyka.

              zazdroszczę ? czego ? szybkiego seksu z facetem, którego trzeba było AŻ pół
              godziny namawiać ???

              kolejne pytanie - co to jest "blaza co nia ma języka" ?
            • soczewica Re: To poczatek konca, poczatek konca... 07.07.03, 23:06
              coletta24 napisała:

              > Zazdroscisz mi , z tad ten jad.
              ------------------>
              pewnie Z TĄD. ;)
              gdziekolwiek nie pobierałaś nauk, ortografia kuleje :>
        • Gość: czapski Re: To poczatek konca, poczatek konca... IP: utp.:* / 10.10.9.* 08.07.03, 15:14
          on tez pewnie mowi o tobie ze swiata poza nim nie widzisz
    • daffne Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:20
      Ostry seks, boski seks.

      Hmm i po tylu godzinach wspanialego seksu wchodzisz na forum by nas oswiecic :)))
      A te pol godziny to Ci zajela droga z hotelu do domku rozumiem ? :))))))))))
      Pozdrowionka:)
      • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:28
        daffne napisała:

        > Ostry seks, boski seks.
        >
        > Hmm i po tylu godzinach wspanialego seksu wchodzisz na forum by nas
        oswiecic :)
        > ))

        > A te pol godziny to Ci zajela droga z hotelu do domku rozumiem ? :))))))))))
        > Pozdrowionka:)
        Nope, musialam wziasc szler:)
        • aankaa Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:32
          coletta24 napisała:

          > Nope, musialam wziasc szler:)

          po polsku pisze się "wziąć"
          a co to jest "szler" ???
          • anahella od seksu do ortografii:) 07.07.03, 22:36
            aankaa napisała:

            > po polsku pisze się "wziąć"

            powiem wiecej: nawet tez tak sie mowi;)

            > a co to jest "szler" ???

            bo po angielsku mowi sie "szałer" ale pisze sie troszke inaczej:)
            • coletta24 Re: od seksu do ortografii:) 07.07.03, 22:39
              A co Ty myslisz ,ze ja nie wiem jak to sie pisze??? Zgrywam sie, a
              Ty 'panienko z okienka" , uprzedzona do mnie mi to wytykasz. Osobie, ktora bys
              darzyla sympatia, na pewno takimi sprawami bys nie zawracala glowy.
              • anahella Re: od seksu do ortografii:) 07.07.03, 22:53
                coletta24 napisała:

                > Zgrywam sie,

                ja tez

                a
                > Ty 'panienko z okienka" , uprzedzona do mnie mi to wytykasz. Osobie, ktora
                bys
                > darzyla sympatia, na pewno takimi sprawami bys nie zawracala glowy.

                Ale to byla odpowiedz na post aankii a nie na twoj, wiec nie rozumiem czemu
                bierzesz to do siebie. Aankee wlasnie darze forumowa sympatia i wiem, ze moge
                liczyc na jakas riposte z jej strony.

                Nie wiem co masz na mysli nazywajac mnie "panienka z okienka" - wyjasnisz?
                • aankaa Re: od seksu do ortografii:) 07.07.03, 23:14
                  anahella napisała:

                  > Ale to byla odpowiedz na post aankii a nie na twoj, wiec nie rozumiem czemu
                  > bierzesz to do siebie. <ciach - skromność> i wiem, ze moge
                  > liczyc na jakas riposte z jej strony.

                  " bo po angielsku mowi sie "szałer" ale pisze sie troszke inaczej:) "

                  czy to ważne jak się pisze ????????
                  efekty !!!!!!!! się liczą :P

                  > Nie wiem co masz na mysli nazywajac mnie "panienka z okienka" - wyjasnisz?

                  "panienka z okienka" czy z monitora ??
                  a może "nasza" kochanica ma laptopa to tv podłączonego :P

                  swoją drogą
                  długo się po tym super seksie odreagowuje
                  (tyle czasu w sieci, hmmmm)
          • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:37
            "Szale"r mialo byc, a o swoich bledach juz kiedys pisalam. Nie znaczy to iz
            glupia ze mnie ges. A TY niekulturalna jestes przyczepiajac sie do tego,
            wiesz?????
            • aankaa Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:41
              coletta24 napisała:

              > "Szale"r mialo byc, a o swoich bledach juz kiedys pisalam. Nie znaczy to iz
              > glupia ze mnie ges.

              bardzo mądra z Ciebie gęś. Tu facet, tu kochanek


              > A TY niekulturalna jestes przyczepiajac sie do tego,
              > wiesz?????

              już wiem, czepiać się nie będę, tylko, na Boga Ojca, pisz (choć) fonetycznie :P
            • daffne Taka nerwowa po super seksie ?:))) 07.07.03, 22:41
              coletta24 napisała:

              > "Szale"r mialo byc, a o swoich bledach juz kiedys pisalam. Nie znaczy to iz
              > glupia ze mnie ges. A TY niekulturalna jestes przyczepiajac sie do tego,
              > wiesz?????
              ------------------
              Coletto po super seksie takim nerwowym sie chyba nie jest :)))))
              • coletta24 Re: Taka nerwowa po super seksie ?:))) 07.07.03, 22:45
                Jestem troche nerwowa, bo moj facet jeszcze nie zadzwonil i sie o niego lekko
                martwie. Mysle, ze lody roztopia moj niepokoj.
                • aankaa Re: Taka nerwowa po super seksie ?:))) 07.07.03, 22:47
                  coletta24 napisała:

                  > Mysle, ze lody roztopia moj niepokoj.

                  Argentino wraca ??
                  • coletta24 Re: Taka nerwowa po super seksie ?:))) 07.07.03, 22:51
                    Badzmy powazni, ok? Bez ironii prosze. Zamowilam sobie lody waniliowo-
                    smietankowe.
    • hal9000 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:44
      coletta24 napisała:

      > Z przystojnym Argentynczykiem przyszlo mi spedzic ostatnie 4
      > godziny, ,potrzebowalam 10 minut zeby go zaciagnac do pokoju hotelowego.
      > Ostry seks, boski seks. Moj partner sobie teraz jezdzi jeepami terenowymi,
      > nie mialam ochoty z Nim podskakiwac w samochodzie. Wolalam sobie poskakac w
      > hotelowym pokoju na czyms innym. Jest to pierwsza zdrada jakiej sie
      > dopuscilam. Wydawalo mi sie, ze tylko bede go zdradzala z kobietami, ale
      > widocznie czlowiek omylny jest. Jak sie czuje? Nie zaluje, nie ja pierwsza i
      > nie ostatnia. Oczywiscie chce byc z moim mezczyzna bo to kawal dobrego
      > materialu, moze nawet na meza, tylko .....,..ze On jeszcze nie doszedl do
      > tego, ze go zdradzam, mysli, ze moje "meskie" znajome to tylko przyjaciolki.
      > Gluptasek, slodki gluptasek.
      > Pozdrowienia z Argentyny gdzie sa boskie dziewczyny!( mezczyzni tez)

      Wybacz mi Coletto moją ciekawość...

      Co zrobiłabyś gdyby Twój głuptasek Ciebie zdradzał?
      Zostawiłabyś go, czy też uznałabyś, że skoro Ty możesz to on też?
      Nie chcę moralizować, jestem tylko ciekawy...
      • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:49
        Super rewelacja to by nie byla. Ale ostatecznie przymknelabym na to oko, zbyt
        majetnym i wartosciowym czlowiekiem jest, moge byc pewna , ze na moje
        pieniadze nie poleci bo sam ma ich duzo wiecej.
        A kiedys wykonczylam kobiete, ktora sie dostawiala do mojego chlopaka, bylo to
        dawno, nie wspominam tego dobrze, ale gdybym jej nie unicestwila to ktos
        moglby mi zarzucic brak asertywnosci.
        • hal9000 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:54
          coletta24 napisała:

          > Super rewelacja to by nie byla. Ale ostatecznie przymknelabym na to oko, zbyt
          > majetnym i wartosciowym czlowiekiem jest, moge byc pewna , ze na moje
          > pieniadze nie poleci bo sam ma ich duzo wiecej.
          > A kiedys wykonczylam kobiete, ktora sie dostawiala do mojego chlopaka, bylo
          > to dawno, nie wspominam tego dobrze, ale gdybym jej nie unicestwila to ktos
          > moglby mi zarzucic brak asertywnosci.

          Jasne...

          A gdyby on się dowiedział, że mu sprawiłaś nowiutkie poroże to jak sądzisz, co
          by zrobił? Rzuciłby Ciebie? A może zdradził w odwecie? A może zrobiłby awanturę?
          Ciekawy jestem czym ryzykujesz...
          • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 23:11
            hal9000 napisał:

            > coletta24 napisała:
            >
            > > Super rewelacja to by nie byla. Ale ostatecznie przymknelabym na to oko, z
            > byt
            > > majetnym i wartosciowym czlowiekiem jest, moge byc pewna , ze na moje
            > > pieniadze nie poleci bo sam ma ich duzo wiecej.
            > > A kiedys wykonczylam kobiete, ktora sie dostawiala do mojego chlopaka, byl
            > o
            > > to dawno, nie wspominam tego dobrze, ale gdybym jej nie unicestwila to kto
            > s
            > > moglby mi zarzucic brak asertywnosci.
            >
            > Jasne...
            >
            > A gdyby on się dowiedział, że mu sprawiłaś nowiutkie poroże to jak sądzisz,
            co
            > by zrobił? Rzuciłby Ciebie? A może zdradził w odwecie? A może zrobiłby
            awanturę
            > ?
            > Ciekawy jestem czym ryzykujesz...
            Nie jestem alfa i omega, na 100 % nie jestem w stanie niczego przewidziec. Ale
            gdzie by On znalazl taka druga? Jego awantura by sie spotkala z slowotokiem
            agresywnych inwektyw z mojej strony, swoja droga nie wyobrazam sobie go
            krzyczacego na kobiete, moze go poprosze o malo improwizacje. Jakby mnie
            rzucil nie rozpaczalabym, jest jeszcze wielu swietnych Panow. Nie kocham go,
            nigdy nikomu nie powiedzialam >- kocham Cie -<, moze, dorosne do tego za pare
            lat. Ale naprawde, jest mi bardzo bliski, cos do niego czuje, ale to jeszcze
            nie milosc.
            • hal9000 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 23:28
              coletta24 napisała:

              > Nie jestem alfa i omega, na 100 % nie jestem w stanie niczego przewidziec.
              > Ale gdzie by On znalazl taka druga? Jego awantura by sie spotkala z
              > slowotokiem agresywnych inwektyw z mojej strony, swoja droga nie wyobrazam
              > sobie go krzyczacego na kobiete, moze go poprosze o malo improwizacje. Jakby
              > mnie rzucil nie rozpaczalabym, jest jeszcze wielu swietnych Panow. Nie kocham
              > go, nigdy nikomu nie powiedzialam >- kocham Cie -<, moze, dorosne do tego za
              > pare lat. Ale naprawde, jest mi bardzo bliski, cos do niego czuje, ale to
              > jeszcze nie milosc.

              Dzięki za odpowiedź.

              Fajna z Ciebie dziewczyna, tylko trzeba pamiętać aby się w Tobie nie
              zakochać... :)
    • Gość: shylina Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.lubin.dialog.net.pl 07.07.03, 22:46
      Jak to milo, ze ludzie potrafia sie dobrze bawic. Nie watpie, ze twoj maz tez
      potrafi. Oj, napewno potrafi, skoro ozenil sie z toba tylko z powodu statusu
      materialnego twojej rodziny:))))))))))). Powodzenia
      • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 22:56
        Nie chce mi sie tlumaczyc, ale juz.
        1.Nie moj maz <jeszcze>
        2.Ze wzgledow pekuniarnych ze mna nie jest, ma o wiele wiecej banknotow 100 $,
        niz wlosow na glowie.
        3.Poki jestem mloda mnie nie zdradzi, nie znajdzie takiej kobiety na tej ziemi
        jak JA.
    • aankaa czyżby Negra dorwała się do klawiszy ??? 07.07.03, 22:51
    • Gość: a psik Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 07.07.03, 22:56
      jezeli po "boskim seksie" ty lecisz do komputara zeby sie tym pochwalic (jszcze
      zdazysz wziasc shower jak piszesz) a nie lezec z wycienczenia w blogim
      uniesieniu, w oparach erotyzmu unoszacego sie w powietrzu - to ja cie
      przepraszam, ale to ty nie wiesz co to jest boski seks..ale niektorym plytkie
      bajoro wystarcza zeby go nazwac oceanem
      • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 23:03
        Kolego, Koleznako, wtarlam troche bialego proszku w wargi....chyba juz
        rozumiesz?
        • Gość: a psik Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 07.07.03, 23:05
          ktore wargi zeby nie bylo niedomowien bo widocznie do pluc nie doszlo ? - moze
          ci sie z cukrem pudrem pomylilo
          • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 23:15
            Ja Cie kocham, a Ty spisz= Ja Ci mowie, a Ty nie rozumiesz...biedaku/czko
            • Gość: a psik Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 07.07.03, 23:24
              typowa kobieca odpowiedz..
    • Gość: Ania Re: Powiem tyle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 23:03
      coletta24 napisała:

      > Z przystojnym Argentynczykiem przyszlo mi spedzic ostatnie 4
      > godziny, ,potrzebowalam 10 minut zeby go zaciagnac do pokoju hotelowego.
      > Ostry seks, boski seks. Moj partner sobie teraz jezdzi jeepami terenowymi,
      > nie mialam ochoty z Nim podskakiwac w samochodzie. Wolalam sobie poskakac w
      > hotelowym pokoju na czyms innym. Jest to pierwsza zdrada jakiej sie
      > dopuscilam. Wydawalo mi sie, ze tylko bede go zdradzala z kobietami, ale
      > widocznie czlowiek omylny jest. Jak sie czuje? Nie zaluje, nie ja pierwsza i
      > nie ostatnia. Oczywiscie chce byc z moim mezczyzna bo to kawal dobrego
      > materialu, moze nawet na meza, tylko .....,..ze On jeszcze nie doszedl do
      > tego, ze go zdradzam, mysli, ze moje "meskie" znajome to tylko przyjaciolki.
      > Gluptasek, slodki gluptasek.
      > Pozdrowienia z Argentyny gdzie sa boskie dziewczyny!( mezczyzni tez)

      Jesteś głupia cipą i tyle. Zwykłą dziwką!!!
    • soczewica pachniesz Negrą28, ta sama geneza nicka nt 07.07.03, 23:04

      • coletta24 Re: pachniesz Negrą28, ta sama geneza nicka nt 07.07.03, 23:19
        Nie jestem Negra, ale ja bardzo lubie. A Ty kim jestes?
        • soczewica Re: pachniesz Negrą28, ta sama geneza nicka nt 07.07.03, 23:41
          coletta24 napisała:

          > Nie jestem Negra, ale ja bardzo lubie. A Ty kim jestes?

          a taką jedną wredną Soczewicą z TWA. i nie lubię Negry.
          • coletta24 Re: pachniesz Negrą28, ta sama geneza nicka nt 07.07.03, 23:54
            To sympatycznie, kazdy kogos lubi i nie lubi, nieodlaczny elemt tego swiata.
    • Gość: Paradox Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.met.pl 07.07.03, 23:08
      Coletta, gratuluję dobrego samopoczucia, pospolity kurwiszonku. Widać twój
      wysoki status ekonomiczno-społeczny jest odwrotnie proporcjonalny do twej
      klasy. He, nie mówiąc nawet o dojrzałości...
      A tak nawiasem pytając - gdzieżeś się nauczyła zasad takiej polszczyny, jaką
      prezentujesz. Czyżby elytę obowiązywały w tej kwestii inne zasady???
      • coletta24 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. 07.07.03, 23:19
        Pisalam juz kiedys o moich, bledach, ile mozna sie powtarzac? Robie, trudno,
        Ty nie robisz, ciesze sie z tego powodu. Ale sa takie rzeczy w ktorych Cie
        bije na leb.
        • Gość: KR$ Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.riz.pl / 192.168.15.* 08.07.03, 10:31
          Mysle ze chodzi ci o glupote - ta bijesz na leb wszystkich tutaj
          zagladajacych. ;-) No ale przynajmniej w czyms jestes dobra.
        • Gość: Paradox Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.met.pl 08.07.03, 11:43
          Buahahahaha... wymień kilka, dyskusja zapowiada się bardzo ciekawie.
          Gorące latynoskie kissy - w sam środek przerostu ambicji nad możliwościami;p
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a O jezu !!!!!!!!!!!!! ZNOWU ON !!!!!!!!!!!!!!!!!!! 07.07.03, 23:11
      coletta24 napisała:

      > Z przystojnym Argentynczykiem przyszlo mi spedzic ostatnie 4
      > godziny, ,potrzebowalam 10 minut zeby go zaciagnac do pokoju hotelowego.
      > Ostry seks, boski seks. Moj partner sobie teraz jezdzi jeepami terenowymi,
      > nie mialam ochoty z Nim podskakiwac w samochodzie. Wolalam sobie poskakac w
      > hotelowym pokoju na czyms innym. Jest to pierwsza zdrada jakiej sie
      > dopuscilam. Wydawalo mi sie, ze tylko bede go zdradzala z kobietami, ale
      > widocznie czlowiek omylny jest. Jak sie czuje? Nie zaluje, nie ja pierwsza i
      > nie ostatnia. Oczywiscie chce byc z moim mezczyzna bo to kawal dobrego
      > materialu, moze nawet na meza, tylko .....,..ze On jeszcze nie doszedl do
      > tego, ze go zdradzam, mysli, ze moje "meskie" znajome to tylko przyjaciolki.
      > Gluptasek, slodki gluptasek.
      > Pozdrowienia z Argentyny gdzie sa boskie dziewczyny!( mezczyzni tez)
    • branca28 a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 07.07.03, 23:38
      coletta24 napisała:

      > Z przystojnym Argentynczykiem przyszlo mi spedzic ostatnie 4
      > godziny,

      droga Colette!
      bardzo ci zazdroszczę - nie Argentyńczyka (nie wiem czy czytałas moje posty,
      ale nie popieram niewierności małżeńskiej, i mam nadzieję, że poprawisz swe
      postęopwanie), ale Argentyny! co roku jeździmy tam z mężem, ale teraz, w
      związku z przeniesieniem naszej firmy do innego miasta, zatrzymują nas w Polsce
      sprawy formalności. kiedy tylko ich dopełnimy, pojedziemy - już się widzę,
      siedzącą na tarasie luksusowego hotelu, otuloną w biały, puchaty szlafrok,
      popijającą martini...
      na pewno pojedziemy tam we wrześniu.
      a tymczasem - w Polsce leje :( przynajmniej nad moim domem, zupełnie nie widać
      gwiazd ani księżyca - jak to wygląda w Argentynie, miła Colette? masz piękne
      widoki na rozświetlone gwiazdami niebo?
      pozdrawiam bardzo ciepło
      branca28
      • coletta24 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 07.07.03, 23:53
        Sa i gwiazdy owszem. Ale najcieplej nie jest, jestemy na poludniu,
        powiedzialabym zimno jak w kieleckiem:)
        Jestesmy kolo jeziora Viedma. zdawalam sobie, ze ta czesc wakacji w pot i
        opalenizne obfitowac nie bedzie, ale po przyjezdzie do Polski ,poltora
        tygodnia oddechu i na Markizy szybowac gonimy! W turkusowy ocean jeszcze sobie
        popatrze.
        • anahella Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 07.07.03, 23:57
          coletta24 napisała:

          > Sa i gwiazdy owszem.

          przepraszam, znow wyjdzie na to ze sie czepiam, ja po prostu jestem dociekliwa.
          Gdzie Ty w Argentynie o tej porze widzisz gwiazdy?
          • woda_sodowa1 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:04
            anahella napisała:

            > coletta24 napisała:
            >
            > > Sa i gwiazdy owszem.
            >
            > przepraszam, znow wyjdzie na to ze sie czepiam, ja po prostu jestem
            dociekliwa.
            >
            > Gdzie Ty w Argentynie o tej porze widzisz gwiazdy?
            ###############################################################################
            Pamietam, jak na wyspach wielkanocnych, podczas wigilii bożego narodzenia
            Józek mni strzelił ostro w ryja, a było to o godz. nigdy nie zapomnę 17-
            tej...to wszystkie gwiazdy zobaczyłam a szczególnie krzyż południa.
            • anahella Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:06
              woda_sodowa1 napisał:

              > Pamietam, jak na wyspach wielkanocnych, podczas wigilii bożego narodzenia
              > Józek mni strzelił ostro w ryja, a było to o godz. nigdy nie zapomnę 17-
              > tej...to wszystkie gwiazdy zobaczyłam a szczególnie krzyż południa.

              A jak bylo na wyspach Bozego Narodzenie w wigilie Wielkanocy? ;)
              • woda_sodowa1 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:11

                IDENTYCZNIE,....... Józek jest monotematyczny i nie grzeszy inwencją.
                Współczuję z negrą, że jej te nieścisłości wyciągacie, bo może te gwiazdy widzi
                nie z innego powodu, jak z tego, ze znów z moim Józkiem się zeszła.

                anahella napisała:

                > woda_sodowa1 napisał:
                >
                > > Pamietam, jak na wyspach wielkanocnych, podczas wigilii bożego narodzenia
                >
                > > Józek mni strzelił ostro w ryja, a było to o godz. nigdy nie zapomnę 17-
                > > tej...to wszystkie gwiazdy zobaczyłam a szczególnie krzyż południa.
                >
                > A jak bylo na wyspach Bozego Narodzenie w wigilie Wielkanocy? ;)
                >
                • anahella Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:18
                  woda_sodowa1 napisał:

                  > Współczuję z negrą, że jej te nieścisłości wyciągacie,

                  ja nic nie wyciagam, ale z racji zainteresowan wiem gdzie jest jaka strefa
                  czasowa. A ksiezyc faktycznie - pol tarczy bo jest przelom I i II kwadry.


                  > bo może te gwiazdy widzi
                  > nie z innego powodu, jak z tego, ze znów z moim Józkiem się zeszła.

                  No nie zazdrosc nikomu tego Twojego Jozka. Odszedl od Ciebie, bo ktory chlop by
                  wytrzymal ciagle zmiany plci? Raz jestes kobieta, raz facetem - nie kazdy lubi
                  takie niespodzianki;)
          • coletta24 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:06
            anahella napisała:

            > coletta24 napisała:
            >
            > > Sa i gwiazdy owszem.
            >
            > przepraszam, znow wyjdzie na to ze sie czepiam, ja po prostu jestem
            dociekliwa.
            >
            > Gdzie Ty w Argentynie o tej porze widzisz gwiazdy?
            >
            O tej porze widze slonce, troche niemrawe , ale jest, gwiazdy tez zobacze
            pewnie dzisiaj i polkolisty ksiezyc, jak wczoraj. To bylo stwierdzenie ogolne
            anahello. Wiekszosc czesc czasu spedzana tutaj charakteryzuje praktycznie
            bezchmurne niebo. Recze Ci , ze branca by dlugo w szlafroku na tarasie z
            martini w dloni nie wytrzymala, jesli jest zimno lubna to moglaby sprobowac
            to zrobic w Buenos Aires, dzisiaj tam bylo 17 C.
            • woda_sodowa1 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:15
              coletta24 napisała:


              jesli jest zimno lubna **** ZIMNOLUBNA - razem raźniej ********to moglaby
              sprobowac
              > to zrobic w Buenos Aires, dzisiaj tam bylo 17 C.

              A to już jest, negro, wredne kłamstwo. W B.A. było dzisiaj( i jest) 18 C jak
              podała TVN.
            • soczewica Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:16
              coletta24 napisała:

              > O tej porze widze slonce, troche niemrawe , ale jest, gwiazdy tez zobacze
              > pewnie dzisiaj i polkolisty ksiezyc, jak wczoraj. To bylo stwierdzenie ogolne
              > anahello. Wiekszosc czesc czasu spedzana tutaj charakteryzuje praktycznie
              > bezchmurne niebo. Recze Ci , ze branca by dlugo w szlafroku na tarasie z
              > martini w dloni nie wytrzymala, jesli jest zimno lubna to moglaby sprobowac
              > to zrobic w Buenos Aires, dzisiaj tam bylo 17 C.

              sierotko negroidalna, zdecyduj się, abo rybki albo żwirek! jak gwizady to nie
              słońce! czasem za dnia widać księżyc, ale już nie galopuj tak daleko że i
              gwiazdy, chyba że podczas seksu z latinem przydzwoniłaś głową w ścianę.
              wydałosie, wydałosie - siedzisz w którymś z polskich miast, tak jak Branca,
              która ma na zegarze godzinę 00.15 - myślała, że u ciebie ta sam pora, a ty to
              łyknęłaś jak widac.
              oj, konfabulanty, konfabulanty...

              pozdrawiam...ciepło, hłe hłe hłe
              soczew
              • coletta24 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:20
                Ha , Ha ,Ha. Kobieto niedoinformowana , w Buenos Aires jest juz 13 stopni,
                wiem co mowie.
              • coletta24 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:21
                soczewica napisała:

                > coletta24 napisała:
                >
                > > O tej porze widze slonce, troche niemrawe , ale jest, gwiazdy tez zobacze
                > > pewnie dzisiaj i polkolisty ksiezyc, jak wczoraj. To bylo stwierdzenie ogo
                > lne
                > > anahello. Wiekszosc czesc czasu spedzana tutaj charakteryzuje praktycznie
                > > bezchmurne niebo. Recze Ci , ze branca by dlugo w szlafroku na tarasie z
                > > martini w dloni nie wytrzymala, jesli jest zimno lubna to moglaby sprobow
                > ac
                > > to zrobic w Buenos Aires, dzisiaj tam bylo 17 C.
                >
                > sierotko negroidalna, zdecyduj się, abo rybki albo żwirek! jak gwizady to
                nie
                > słońce! czasem za dnia widać księżyc, ale już nie galopuj tak daleko że i
                > gwiazdy, chyba że podczas seksu z latinem przydzwoniłaś głową w ścianę.
                > wydałosie, wydałosie - siedzisz w którymś z polskich miast, tak jak Branca,
                > która ma na zegarze godzinę 00.15 - myślała, że u ciebie ta sam pora, a ty
                to
                > łyknęłaś jak widac.
                > oj, konfabulanty, konfabulanty...
                >
                > pozdrawiam...ciepło, hłe hłe hłe
                > soczew
                >
                Zapomnialam dodac, ze jest wczesny wieczor, malo podrozujesz, malo wiesz.
                • soczewica Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 00:22
                  coletta24 napisała:

                  > Zapomnialam dodac, ze jest wczesny wieczor, malo podrozujesz, malo wiesz.

                  mącu-mącu :)
                  a pan kierowca coś kręci.. :)
                  • ja_nek Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 01:13
                    Może i masz kasę, ale klasy, wartości i dojrzałości Ci brak.
                    Żadna kobieta, która jest coś warta nie chwali się wszem i wobec, że właśnie
                    zdradziła swego faceta. Lekceważysz go. Zbyt majętny i wartościowy....
                    Niech zgadnę co ważniejsze?
                    Powinien Cię spławić, szkoda go. Takich jak Ty jest pełno, ale pamiętaj, za 10
                    lat będzie na pęczki lepszych od Ciebie i atrakcyjniejszych. Nie masz się czym
                    chełpić.
        • losiu4 Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 11:51
          coletta24 napisała:

          > Sa i gwiazdy owszem.

          albo żeś przesadził(a) z amplitudą "galopowania" na Argentino, albo sufity jakoś nisko są w tamtejszych hotelach
          (Negra czy Negroid?)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • soczewica Re: a jak tam gwiazdy, Koletko? :) 08.07.03, 11:52
            losiu4 napisał:

            > (Negra czy Negroid?)

            he he he Losiu ;)
            Wassup NIGA'?!
    • Gość: Kochanka on też podskakuje z inną w Jeepie, hehe nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.03, 12:48
    • Gość: trinity5 Re: 30 minut temu zakonczylam seks. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.07.03, 15:34
      Zlöz mezowi wyrazy wspölczucia.Powiedz mu zeby poszukal sobie kogos kto bedzie
      wart.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja