coletta24
07.07.03, 22:13
Z przystojnym Argentynczykiem przyszlo mi spedzic ostatnie 4
godziny, ,potrzebowalam 10 minut zeby go zaciagnac do pokoju hotelowego.
Ostry seks, boski seks. Moj partner sobie teraz jezdzi jeepami terenowymi,
nie mialam ochoty z Nim podskakiwac w samochodzie. Wolalam sobie poskakac w
hotelowym pokoju na czyms innym. Jest to pierwsza zdrada jakiej sie
dopuscilam. Wydawalo mi sie, ze tylko bede go zdradzala z kobietami, ale
widocznie czlowiek omylny jest. Jak sie czuje? Nie zaluje, nie ja pierwsza i
nie ostatnia. Oczywiscie chce byc z moim mezczyzna bo to kawal dobrego
materialu, moze nawet na meza, tylko .....,..ze On jeszcze nie doszedl do
tego, ze go zdradzam, mysli, ze moje "meskie" znajome to tylko przyjaciolki.
Gluptasek, slodki gluptasek.
Pozdrowienia z Argentyny gdzie sa boskie dziewczyny!( mezczyzni tez)