Jak postąpić - proszę o radę;)

06.09.07, 17:13
Witam Was Drogie Panie!
Z racji tego, że jestem młoda i niedoświadczona zwracam się do Was z prośbą o radę, mianowicie chodzi o faceta.
Znamy się już od 2 lat a razem jesteśmy od 1,5. Dzieli nas różnica 6 lat. Na początku wszytsko układało się fantastycznie, ale... od pewnego czasu chyba przestał się starać. Studjuje w innym mieście, a jego praca wymaga wyjazdów. I tutaj tkwi problem, często jest tak, że wyjeżdza na jakieś delegacje wcześniej mnie o tym nie uprzedzając. Potrafił tak przestac odzywac się z dnia na dzien. Jego wytłumaczenia były wprost idiotyczne bo nie miał dostępu do netu, bo nie miał czasu, bo nie miał kasy na koncie itd. A ja w tym czasie umieram z tęsknoty, płacze i jest mi źle. Serce chciałoby z nim dalej być, ufać zapewnieniom, wierzyć, że będzie dobrze...a rozum? Rozum podpowiada zupełnie coś innego, kierując się zdrowym rozsądkiem to jemu nie należy się kolejna szansa, miał ich juz kilka i nie potrafił wykorzystać. Nie umiem zrozumieć jego postępowania, ja już wielokrotnie z nim o tym rozmawiałam, on przeprasza zmienia się na jakiś czas a później wszytsko od nowa... Cenię go bardzo, wiele mu zawdzięczam i wiem, że kiedyś poświęcał dla mnie bardzo dużo, ale przecież tym, że kiedyś był cudowny nie mogę tłumaczyć jego "wybryków" Co według Was powinnam uczynić? Dać mu koleją szansę czy odejść?
Z góry dziękuję za wszytskie odpowiedzi;)
    • skara Re: Jak postąpić - proszę o radę;) 06.09.07, 17:58
      Odejsc...

      Szkoda Twojego czasu i zycia dla kogos kto Cie nawet nie szanuje.
      Nie mowiac juz, ze nie kocha, bo to widac od razu...
      • agaoki Re: Jak postąpić - proszę o radę;) 06.09.07, 19:20
        popieram skarę - uciekaj
        skoro, jak piszesz, jesteś młoda, to facetów będziesz miała jeszcze na pęczki
        babcia mi zawsze mówiła "nie przebieraj panno, żebyś nie przebrała", ale ja jej
        nie słuchałam i jak tylko coś było z facetem nie tak - fora ze dwora!
        no i wyszłam na swoje - wybrałam takiego, który o mnie zabiegał, dbał, troszczył
        się, dawał poczucie bezpieczeństwa itp.itd. no i jestem szczęśliwa.
        pupilek babci;)
    • seth.destructor Re: Jak postąpić - proszę o radę;) 06.09.07, 19:17
      A ja w tym czasie umieram z tęsknoty, płacze i jest mi źle

      Hmm, wysonduj, czy nie to twoje zachowanie jest problemem. Czesc
      mezczyzn strasznie wzdraga sie przed nianczeniem swych partnerek i
      oczekuje od nich samodzielnosci i doroslosci.
      • prom_do_szwecji Re: Jak postąpić - proszę o radę;) 06.09.07, 19:20
        ale takie zachowania dziewczyn są reakcja na to, jak traktuje je
        facet. Błędne koło :(
      • agaoki Re: Jak postąpić - proszę o radę;) 06.09.07, 19:23
        > oczekuje od nich samodzielnosci i doroslosci.

        to kolejny powód, żeby zwiewać
        facet ma być opiekuńczy i czuły
Pełna wersja