martita503
08.09.07, 20:32
mam nadzieje ze sa na tym forum trzezwo myslace w temacie osoby..
kilka dni temu sprzedawalam na allegro tel. nowiutki prosto od
operatora. wzielam go na abonament, ale chcialabym kupic inny.
to jest jakas tam nokia, sprzedalam go bardzo tanio, bo wlasciwie
nei bylo chetnych. prowadzi aukcje moj kuzyn, i jakims sposobem
dogadal sie z kupujacym ze zaplace za przesylke. niech juz im
bedzie. zaplacilam 18zl, a przed wysylka telefon zostal sprawdzony,
czy napewno jest ok i czy wszystko znajduje sie w pudelku. wszystko
gralo!!
wczoraj dzwoni do mnie facet i mowi ze telefon jest uszkodzony!! ma
jakiegos pajaczka. poza tym ze nie ma kabla do usb i cd (cego nei
mialo byc, bo w opisie sprzedazy na allegro tego nei umiescilam, bo
tego nei bylo kiedy JA kupilam).
zdenerwowana odpowiedzialam, ze ok, prosze mi go odeslac. a on na to
ze ewentualnie preferowalby opuszczenei z cena o 50zl! eh,
wyslal mi dzisiaj zdjecia tego uszkodzenia...
nie chcialabym sugerowac ale wygladaja one jak narysowane olowkiem!!
nei ma zalamania swiatla w nich, sami zobaczcie..
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dffdf421efc4030a.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dd32aa2b488f151b.html
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/75e1f47d74b7d1b8.html
i co robic z takm? jakie mam prawa jako sprzedajacy?