kiedy przyjaciółka wbija szpilę...

09.09.07, 13:19
No, może nie przyjaciółka. Dobra, bardzo dobra koleżanka. Taka z
którą się znam od małego i na którą zawsze (teraz to już
chyba "zawsze?") można było liczyć.
Od pewnego czasu zaczęła popełniać drobne acz bolesne
niedelikatności w moim kierunku. Pierwszy raz uznałam to za taką
gafę która każdemu się może zdarzyć, w końcu nie każdy musi być
mistrzem empatii i czasami niechcący powie się zupełnie nieświadomie
coś co drugą osobę zaboli. No ale to się zdarzyło i drugi i trzeci,
czwarty, piąty i kolejny raz. Wcześniej jej się to nie zdarzało.

No i powoli dochodzę do wniosku że ona robi to specjalnie - wbija mi
szpile! Zawsze była ambitna i np w szkole lepiej jej szło niż mi,
angażowała się w różne projekty. Teraz się to nie zmieniło, a ona
jakby lubi podkreślać tą różnicę między nami. Wkurza mnie to, bo
jest też parę rzeczy w których ja jestem od niej lepsza, chociażby
kontakty z facetami ale nie będę się zniżać to takich głupich
złośliwości.
    • ms.proper Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 09.09.07, 13:50
      pewnie potrzebuje dowartosciowania. Ja mam podobna sytuacje. Mamy za
      soba kilka lat codziennych potyczek, ktore w pewnym momencie byly az
      atrakcja dla otoczenia. Jestesmy cale zycie razem, po kilku latach
      znowu nasze losy zbiegly sie. Nie polega to na wbijaniu szpilek,
      raczej na demonstrowaniu dominacji. Ja to teraz olewam.
      Wywaz na ile wazna jest ta znajomosc i jak do niej maja sie takie
      zachowania.
    • masandra6 Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 09.09.07, 13:54
      wiesz ja tez miałam (mam?) tzw przyjaciółkę. Miałam 18 lat,wracałyśmy z
      koleżanką ze szkoły, na ulicy podeszła do mnie była miłość, pogadaliśmy.
      Podzieliłam się z nią tym. Odpowiedź przyjaciółki "podszedł, bo zainteresowała
      go owa koleżanka". Rok później dostałam się na wymarzone studia, radość, ale i
      zdziwienie, że jednak się udało. Tzw. przyjaciółka "pewnie wiedzieli, że twój
      ojciec jest lekarzem...". było jeszcze parę podobnych perełek z repertuaru tzw.
      przyjaciółki. Efektem tego stało się stopniowe rozluźnienie kontaktów. Dziś
      spotykamy się sporadycznie.
      • rasgeea Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 09.09.07, 13:58
        bardzo dobrze, że widzisz i zauważasz to co się dzieje. Nie ma większego sensu
        się przejmować. Wiem, że to boli, ale może faktycznie trzeba się coraz mniej w
        taką "przyjaźń" angażować?
        :)))
        • ingeborg Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 09.09.07, 16:25
          tym bardziej ze to zawsze była taka miła dziewczyna - dla wszystkich
          serdeczna... a tu takie perełki...
          • avital84 Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 09.09.07, 16:28
            A może to jest tak, że ona to robi nieświadomie.
            Może po prostu opowiada o swoim życiu, tym co robi i wydaje jej się to normalne.
            Zastanów się czy to Ty nie porównujesz i nie dodajesz do tego ideologii. Nie
            twierdzę, że tak jest, ale bywa. Jak to mówią zielonooki potwór.;)
    • ascalcina Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 09.09.07, 18:16
      Po pierwsze, skoro się tak dobrze znacie, to może uznała, że może Ci
      powiedzieć wszystko.
      Po drugie, może się czuje niedowartościowana, ma jakieś kompleksy i
      tak to sobie odbija.
      Możesz uznać, że taka już jest i po prostu olać głupie gadki. Sama
      znasz najlepiej swoją wartość. Ale jeśli takie gadanie Ci
      przeszkadza, to albo z nią o tym porozmawiaj (jeśli nie boisz się
      kłótni), albo ogranicz kontakty.
      U mnie było tak, że się i pokłóciłam i zerwałam kontakt :) Teraz po
      prawie dwóch latach powoli odbudowywujemy znajomość - bo w sumie to
      fajne jesteśmy obie, tylko najwyraźniej miałyśmy się dość na pewnym
      etapie życia ;)
    • cafe_espresso Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 11.09.07, 11:19
      to należy z nia szczerze pogadać. Najgorsze sa skrywane żale - dla
      Ciebie bo boli i fdra żni, dla niej - bo może nie wiedzieć,że boli..
    • na_forum_na Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 11.09.07, 11:56
      ingeborg napisała:

      > Od pewnego czasu zaczęła popełniać drobne acz bolesne
      > niedelikatności w moim kierunku. (...) Wcześniej jej się to nie
      zdarzało.> > No i powoli dochodzę do wniosku że ona robi to
      specjalnie - wbija mi > szpile! Zawsze była ambitna i np w szkole
      lepiej jej szło niż mi,> angażowała się w różne projekty. Teraz się
      to nie zmieniło, a ona > jakby lubi podkreślać tą różnicę między
      nami. Wkurza mnie to, bo > jest też parę rzeczy w których ja jestem
      od niej lepsza, chociażby> kontakty z facetami (...)

      ano własnie - jest zazdrosna. wcześniej nie miała powodu, obecnie
      widać że kwestia Twojego powodzenia w kontaktach damsko-męskich
      (ważna skądinad dla każdej kobiety) spokoju jej nie daje

      przykre, ale poluzowałabym znajomość. w dodatku skonczylabym z
      angażowaniem jej w Twoje życie uczuciowe, w skrajnych (co nie
      znaczy, że rzadkich) przypadkach taka 'przyjaciólka' może narobić Ci
      dużo złego w Twoich relacjach


    • butterflymk Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 11.09.07, 11:58
      Po co Ci taka kolezanka?
      Nalzy po prostu się izolowac od takich ludzi...
      Ja zrobiłam porządek z takimi...
      I zostali przymnie sami wartościowi ludzie którzy chca dl amnie jak
      najlepiej...
      chyba o to chodzi żeby się wspierać a nie dobijać...
    • trusia29 Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 11.09.07, 12:00
      lepsza w kontaktach z facetami??? a to ciekawe...
      • na_forum_na Re: kiedy przyjaciółka wbija szpilę... 11.09.07, 12:50
        pewnie chodzi dzeiwczynie o powodzenie... ma w sobie cos co ułatwia
        jej kontakt...

        trusia29 napisała:

        > lepsza w kontaktach z facetami??? a to ciekawe...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja