moje libido a warunki zewnętrzne :(

11.09.07, 16:53
Zawsze miałam południowy, ognisty temperament, lubię seks bardzo... Od
niedawna jestem sama. I zaczyna mnie nosić :( Chcę seksu! Wcześniej jakoś
zawsze miałam jakiegoś partnera, teraz nie mam, ale to nawet by mi nie
przeszkadzało, gdyby nie ten brak :( A jakieś jednonocne przygody raczej chyba
nie wejdą w grę. Nie z tego powodu, że mam jakieś silne moralne opory. Po
prostu żeby facet mnie pociągał, musi mnie jakoś silniej zafascynować i
zaintrygować, muszę go znać, samo piękne ciało nie wystarczy. No i co ja mam
zrobić? Ja chyba zwariuję.
    • wiarusik Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 16:55
      Idź do pracy na budowę autostrady robić.
      • bragga Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:23
        > Idź do pracy na budowę autostrady robić.

        Nie umiem :( I nikt mnie nie przyjmie, bo od razu widać, że się do fizycznej
        roboty nie nadaję.
        • wiarusik Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:25
          Wystarczy taczkę pchać.
    • minasz Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:25
      strzel se palcowe
    • forumowicz_pospolity Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:33
      bragga napisała:

      > Zawsze miałam południowy, ognisty temperament, lubię seks bardzo... Od
      > niedawna jestem sama. I zaczyna mnie nosić :( Chcę seksu! Wcześniej jakoś
      > zawsze miałam jakiegoś partnera, teraz nie mam, ale to nawet by mi nie
      > przeszkadzało, gdyby nie ten brak :( A jakieś jednonocne przygody raczej chyba
      > nie wejdą w grę. Nie z tego powodu, że mam jakieś silne moralne opory. Po
      > prostu żeby facet mnie pociągał, musi mnie jakoś silniej zafascynować i
      > zaintrygować, muszę go znać, samo piękne ciało nie wystarczy. No i co ja mam
      > zrobić? Ja chyba zwariuję.

      >>nie zwariujesz
      no ale w tym stanie napalenia
      chyba powinnas poszukac
      gaszka na jedną noc, oczywiscie wybierając sensownego jakiegos
      który zdoła cie ekspresowo zafascynowac;)
    • eluch_a Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:35
      Spróbuj poradzić sobie sama.
      • bragga Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:42
        Sama to ja sobie radzę :) Ale to nigdy nie to samo...
        • wielo-kropek Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:53
          To chwilowe. Skoro mialas wczesniej ciag to go bedziesz miec dalej.
          Dopatrza ciebie. Jestem tego pewien. Wazne ze chcesz. Az mnie
          apetytu narobilas.
    • ktosiaczek Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 17:57
      > żeby facet mnie pociągał, musi mnie jakoś silniej zafascynować i
      > zaintrygować, muszę go znać, samo piękne ciało nie wystarczy. No i co ja mam
      > zrobić?

      No jak to - znaleźć sobie Męźczyznę. Nie kochanka.
    • znowuwzyciuminiewyszlo Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 20:31
      bragga napisała:

      > Zawsze miałam południowy, ognisty temperament, lubię seks bardzo...

      skąd w ludziach to przekonanie, ze poludniowcy bardziej lubia seks niz ludzie
      północy?
      • bragga Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 20:55
        > skąd w ludziach to przekonanie, ze poludniowcy bardziej lubia seks niz ludzie
        > północy?

        To tylko taki skrót myślowy, odwołanie się do stereotypu, żeby jakoś bardziej
        obrazowo przedstawić to, co mam na myśli. A zresztą bierze się pewnie w dużej
        mierze z tego, jak się ludzie południa i północy rzeczywiście zachowują i jakie
        mają obyczaje - różnice w intensywności gestykulacji, wyrażaniu uczuć i emocji,
        inny poziom tolerancji, jeśli chodzi o odległość i kontakt fizyczny w zwykłych
        rozmowach itd. To może nie przekłada się bezpośrednio na to, co się dzieje w
        sypialni (w końcu wiadomo, co np. wyprawiają rozpustni Szwedzi ;) ), ale tworzy
        jakieś tam skojarzenia.
        • wielo-kropek Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 22:00
          Mnie sie np ten twoj opis poludniowego, ognistego temperamentu
          bardzo sie spodobal. Jezeli faktycznie jestes taka jak napisalas, to
          uzylas trafnego opisu.
          • bragga Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 22:16
            :) Dziękuję za uznanie. No jestem, jaka jestem, jak to mawia Michał Wiśniewski ;)
            • wielo-kropek Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 11.09.07, 22:22
              Prosze bardzo. Wlasciwie to nie masz za co dziekowac bo sama sie
              zasluzylas na uznanie.To moja przyjemnosc byla przeczytac ladny
              opis, ktory chcialas o sobie skreslic.
          • cingle.shaker Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 12.09.07, 01:40
            bardzo podoba mi się to sformułowanie, że 'Jezeli faktycznie jestes taka jak
            napisalas, to uzylas trafnego opisu.'
            muszę zapamiętać ;)
    • modliszka24 Re: moje libido a warunki zewnętrzne :( 12.09.07, 12:13
      tyle tego towaru dookola wiec zacznij sie rozgladac i zarzuc haczyk
Inne wątki na temat:
Pełna wersja