Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys

11.09.07, 22:30
ze jestes piekna. On ci o tym musial powiedziec. No i teraz wiesz
cos o sobie. Jaka tak naprawde jestes dowiadujesz sie obcujac z
mezczyzna.
    • qw994 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 11.09.07, 22:45
      Jeeeezuuuu... Znowu podobny wątek?
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 11.09.07, 22:57
        A no podobny, to fakt. Chce powiedziec ze mezczyzna to wasz taki maly
        (duzy?) nauczyciel (odkrywca?). Moze ktoras zaprzeczy?
        • justysialek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:01
          Nie zaprzeczę.
          Codziennie jakiś facet pokazuje mi jakąś nową formę chamstwa,
          niechlujstwa albo głupoty. Obcowanie z facetami faktycznie jest
          pouczające. Tylko nie wiem, czy powinniście być z tego dumni.

          Mam pytanie do ciebie - gdyby ci jakaś koieta nie powiedziała, że
          jesteś, dajmy na to - mądry - to byś sam tego nie zauważył?
          I czy stwierdzenie jakiegoś znanego wszystkim faktu o tobie
          uczyniłoby ją odrazu twoim odkrywcą?
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:17
            A czemuz to oni przed toba chamstwo pokazuja. Nie jest ladnie z ich
            strony. Moze ktoras i mnie nazwala madrym, ale to przez pomylke
            pewnie (kobiety zreszta czesto sie myla). A te ktore tak nie mowily
            to pewnie wiesz dlaczego. Czlowiek kiedy jest madry to nie zauwaza
            swojej madrosci w sobie, bo dla niego ona jest czyms normalnym,
            codziennym. Zeby stwierdzic fakt o mnie, trzeba byloby mnie poznac.
            Poznac dobrze, bo tylko troszke to mozna sie czasem pomylic w
            stwierdzeniu. I tak odkrywca siebie jestem ja sam. Kobieta moze byc
            jedynie pomocnica moja. Ale tak do tematu, przyznaj sama, ze jesliby
            ci facet(mezczyzni ogolnie) nie powiedzial ze jestes sliczna, to
            skad bys o tym wiedziala? A juz napewno, nie majac lusterka, nigdy
            bys tak o sobie nie myslala. Kolezanka by ci tego nie powiedziala.
            No chyba ze lesbijka jakas, dopatrujaca sie piekna w tobie.


            • cool-pix Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:35
              wielo-kropek napisał:

              > jesliby
              > ci facet(mezczyzni ogolnie) nie powiedzial ze jestes sliczna, to
              > skad bys o tym wiedziala? A juz napewno, nie majac lusterka, nigdy
              > bys tak o sobie nie myslala. Kolezanka by ci tego nie powiedziala.
              > No chyba ze lesbijka jakas, dopatrujaca sie piekna w tobie.
              >

              no to są już brednie. skąd masz takie przekonanie, może sam uwierzyłeś, że
              jesteś atrakcyjny tylko dzięki temu, że powiedziały ci to kobiety? to niewesołe
              patrzeć na siebie wyłącznie cudzymi oczyma, nie mieć w sobie samym punktu
              odniesienia.
              • wiarusik Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:41
                Tak właśnie jest;)
                Twierdzę że jestem atrakcyjny dzięki reakcji kobiet;)
                Sam w sobie zmieniłbym sporo;)
                • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:49
                  Alez oczywiscie ze atrakcyjnosc mezczyzn lezy w oczach kobiet. To
                  dla was jestesmy (staramy sie przynajmniej) atrakcyjni. Dla siebie i
                  w swoich wlasnych oczach raczej nie. Nie widze w sobie nic
                  atrakcyjnego. W innych mezczyznach tez niczego nie widze
                  atrakcyjnego. A w kobietach zas duzo atrakcji jest.
                • cool-pix Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:53
                  ale czy TYLKO dzięki reakcjom kobiet? przecież najpierw trzeba się poczuć
                  atrakcyjnym, żeby inni uważali cię za atrakcyjnego, hm?
                  • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 00:58
                    No, dobrze piszesz, "poczuc". Tak trzeba najpierw poczuc by byc
                    atrakcyjnym, czyli poczuc w sensie by miec potrzebe sie
                    uatrakcyjniac. A robi sie to dla kobiet, bo to was nasza
                    atrakcyjnosc interesuje. Urzeka nawet.

                    • figgin1 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 08:50
                      Widzisz, kobiety się różnią od mężczyzn. Kobiety chcą byc piękne a) dla innych
                      kobiet b) dla siebie c)dla mężczyzn. Właśnie w tej kolejności.
                      • polla.k Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 08:51
                        dla siebie przede wszystkim
            • figgin1 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 08:44
              wielo-kropek napisał:

              Kolezanka by ci tego nie powiedziala.
              > No chyba ze lesbijka jakas, dopatrujaca sie piekna w tobie.
              >

              No chyba żartujesz. Nie wiesz, że dziewczyny dla koleżanek stroją się bardziej,
              niż dla facetów? I nie muszą być les.
              • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 22:45
                figgin1 napisała:


                > No chyba żartujesz. Nie wiesz, że dziewczyny dla koleżanek stroją
                się bardziej,
                > niż dla facetów? I nie muszą być les.
                Stroja sie dlatego gdyz konkuruja ze soba. Nie zapominaj ze
                konkuruja w swej pieknosci o facetow. Jedna przed druga chce
                wygladac ladniej, gdyz chce zeby to ona byla zauwazona pierwsza
                przez faceta (ktory sie podoba oczywiscie) a nie jej kolezanka.
                • karolana Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 23:49
                  > Stroja sie dlatego gdyz konkuruja ze soba. Nie zapominaj ze
                  > konkuruja w swej pieknosci o facetow. Jedna przed druga chce
                  > wygladac ladniej, gdyz chce zeby to ona byla zauwazona pierwsza
                  > przez faceta (ktory sie podoba oczywiscie) a nie jej kolezanka.

                  Ale masz narąbane w poglądach :) Serio serio :) Więc wyobraź sobie, że ja od ok
                  roku, pierwszy raz w życiu stroję się i maluję i robię to tylko i wyłącznie DLA
                  SIEBIE. Tylko i wyłącznie po to żeby spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie -
                  laska z ciebie. O tym, że jestem ładna mówią mi i mężczyźni i kobiety, cieszy
                  mnie to, ale tak naprawdę pomyślałam o sobie "jestem ładna" wtedy, kiedy SAMA
                  SOBIE się spodobałam. Nigdy nie rywalizowałam z żadną koleżanką, co więcej nie
                  znam żadnej dziewczyny, która by to robiła. Może kilkadziesiąt lat temu, kiedy
                  życie kobiety zależało od tego, za kogo wyjdzie za mąż tak było, ale wiesz...
                  świat poszedł do przodu, może ty też spróbujesz?
        • figgin1 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 08:35
          wielo-kropek napisał:

          > A no podobny, to fakt. Chce powiedziec ze mezczyzna to wasz taki maly
          > (duzy?) nauczyciel (odkrywca?). Moze ktoras zaprzeczy?

          Ja zaprzeczę. Sama odkryłam siebie. Na długo przed pierwszymi komplementami
          wiedzialam, ze jestem piękna. Co do seksu... Wiem, ze jestem dobra w łóżku :D Mi
          jest dobrze ;)
    • qw994 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 12.09.07, 07:28
      Czy ty coś bierzesz?
    • figgin1 Nie te czasy 12.09.07, 08:31
      Dzisiaj każda kobieta ma w domu lustro.
      • polla.k Re: Nie te czasy 12.09.07, 08:32
        to nawet nie o lustro chodzi...
    • aalissson Nieprawda!! 12.09.07, 23:56
      Dzisiaj się spotkałam z koleżanka, z którą się nie widziałam ok pół
      roku..Powiedziała mi,ze wyśliczniałam.I wcale nie potrzebowałam do
      tego faceta.
      • wielo-kropek Re: Nieprawda!! 13.09.07, 01:12
        Kolezanka moze mowic. Tatus tez moze gadac z mama ze sliczna jestes.
        Ale zapewne chcialabys uslyszec jak naprawde, czy jak mocno sliczna
        jestes, z ust swego najukochanszego. Jesli on ci to powie, to wtedy
        zyjesz w przekonaniu ze jestes sliczna. Jesli on ci tego nie
        powiedzial i nigdy od niego tego nie uslyszalas, to zyjesz w
        swiadomosci ze cos z twoja pieknoscia jest nie tak. Chodza mysli,
        czy ja mu sie podobam, czy jestem dla niego urocza itp. A mama z
        tata pewnie mnie oklamywali, wmawiali mi moja pieknosc. Ot i takie
        to buty, taka to prawda, choc ty mowisz ze nieprawda.
        • figgin1 Kolejny... 13.09.07, 07:48
          Kolejny kretyn, który myśli, że zna mnie lepiej. Powtarzam, zawsze wiedziałam,
          ze jestem piękna. Komplementy są miłe, ale moja ocena wazniejsza. Nigdy nie
          słyszałeś o zakompleksionych babeczkach, które od swoich ukochanych słyszą
          komplementy, ale i tak wiedzą swoje? Czy po prostu nie dotarło?
          • wielo-kropek Re: Kolejny... 13.09.07, 16:23
            figgin1 napisała:

            > Kolejny kretyn, który myśli, że zna mnie lepiej. Powtarzam, zawsze
            wiedziałam,
            > ze jestem piękna. Komplementy są miłe, ale moja ocena wazniejsza.
            Nigdy nie
            > słyszałeś o zakompleksionych babeczkach, które od swoich
            ukochanych słyszą
            > komplementy, ale i tak wiedzą swoje? Czy po prostu nie dotarło?
            Pewnie tez wiesz ze jestes madra, a moze najmadrzejsza nawet.
        • aalissson Re: Nieprawda!! 13.09.07, 11:50

          Wiesz...Ja w domu mam lustro i nawet gdybym faceta nie miała, sama
          jestem pewna swojej urody, poza tym słyszę to z ust wielu osób, z
          ust mojego narzeczonego również.A o koleżance wspomniałam bo akurat
          mi sie tak skojarzyło.Pozdrawiam.
    • modliszka24 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 08:16
      jak znasz swoja wartosc facet nie ejst Ci potrzebny do tego zebys wiedziala ze
      jestes piekna
      • aalissson Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 11:51

        No właśnie.My,kobiety znamy swoją wartość.A czasami tych najwększych
        wartosci po prostu nie widać.Bo wy tacy powierzchowni jesteście.
        • his_girl Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 12:09
          > My,kobiety znamy swoją wartość.

          Jasne, dlatego tyle z nas ma mnóstwo kompleksów.
          • aalissson Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 21:53
            Jasne, dlatego tyle z nas ma mnóstwo kompleksów.


            Kto ma, ten ma (...).
      • his_girl Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 12:07

        Nie zmienia to jednak faktu, że otoczenie ma znaczny wpływ na nasze
        poczucie własnej wartości, szczególnie na etapie, kiedy się ono
        kształuje.
        • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 16:30
          his_girl napisała:

          >
          > Nie zmienia to jednak faktu, że otoczenie ma znaczny wpływ na
          nasze
          > poczucie własnej wartości, szczególnie na etapie, kiedy się ono
          > kształuje.
          Czlowiek ksztaltuje(zdobywa) swoja wartosc przez cale zycie, a nie
          przez jego"etap"
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 16:27
        modliszka24 napisała:

        > jak znasz swoja wartosc facet nie ejst Ci potrzebny do tego zebys
        wiedziala ze
        > jestes piekna
        Wartosc to cos innego. Zreszta wartosc zawsze ma odniesienie do
        czegos, a nie do samego siebie. Wartosc pieniadza np. odnosi sie do
        towaru lub odwrotnie. Podobnie jest z pieknoscia.
    • butterflymk Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 11:50
      może i bym wiedziała ale fajnie jest od niego to usłyszeć...
    • sundry Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 11:57
      Co my byśmy w ogóle biedne bez tych facetów robiły..:D nic,tylko powiesić by się
      trzeba było;)
      • butterflymk Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 12:00
        taaa faceci to nasz cały świat a bez nich świat byłby pusty i
        nudny :D
        • his_girl Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 12:06

          Mój świat byłby zdecydowanie pusty bez mojego męża. :) I wcale się
          tego nie wstydzę. ;)
    • his_girl Dlaczego kobiety... 13.09.07, 12:05
      ...w licznych postach próbują udowodnić, jak bardzo mężczyźni są im
      niepotrzebni, jak bardzo są od nich niezależne, jak ich próbują
      ustawiać... Tylko dziwi w kontekście powyższego mnogość
      postów "rozpaczliwych" po porzuceniu - jeżeli jesteśmy takie
      niezależne i samowystarczalne, to skąd te smutki?
      • sundry Re: Dlaczego kobiety... 13.09.07, 12:09
        Jest różnica między tekstem:Facet jest mi niepotrzebny,a tekstem: Bez faceta nie
        wiedziałabym,że jestem ładna/dobra w łóżku/no,nic bym nie wiedziała!;)
        Nie uważasz?
        • his_girl Re: Dlaczego kobiety... 13.09.07, 12:11

          Napisałam, że w RÓŻNYCH postach - tym między innymi.

          I zgadzam się z autorem wątku, że do pełnego poznania własnej
          wartości, potrzebujemy innych ludzi, w tym mężczyzn.
        • wielo-kropek Re: Dlaczego kobiety... 13.09.07, 16:36
          sundry napisała:

          > Jest różnica między tekstem:Facet jest mi niepotrzebny,a tekstem:
          Bez faceta ni
          > e
          > wiedziałabym,że jestem ładna/dobra w łóżku/no,nic bym nie
          wiedziała!;)
          > Nie uważasz?
          Bez faceta pewnie nie wiedzialabys nawet o lozku, nie wspominajac
          juz o tym ze nie wiedzialabys zupelnie jaka w nim jestes. Bez faceta
          nie mialabys seksu, wiec cos wiedziec o nim tez byloby niesposob.
          • sundry Re: Dlaczego kobiety... 14.09.07, 08:29
            wielo-kropek napisał:
            > Bez faceta pewnie nie wiedzialabys nawet o lozku, nie wspominajac
            > juz o tym ze nie wiedzialabys zupelnie jaka w nim jestes. Bez faceta
            > nie mialabys seksu, wiec cos wiedziec o nim tez byloby niesposob.

            A co z masturbacją?a seks z kobietą?
            Czyżbyś się chciał dowartościować?:)
      • wielo-kropek Re: Dlaczego kobiety... 13.09.07, 16:33
        his_girl napisała:

        > ...w licznych postach próbują udowodnić, jak bardzo mężczyźni są
        im
        > niepotrzebni, jak bardzo są od nich niezależne, jak ich próbują
        > ustawiać... Tylko dziwi w kontekście powyższego mnogość
        > postów "rozpaczliwych" po porzuceniu - jeżeli jesteśmy takie
        > niezależne i samowystarczalne, to skąd te smutki?
        No wlasnie. Trafne spostrzezenie. Swiadczy to o tym ze niektore
        kobiety sa poprostu obludne.
    • his_girl Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 13.09.07, 12:13

      Chyba jako jedyne powiem, że coś jest w tym, co piszesz. :)
      Dowiedziałam się mnóstwa rzeczy o sobie dzięki byciu z moim mężem. :)
      • karolana Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 23:52
        > Dowiedziałam się mnóstwa rzeczy o sobie dzięki byciu z moim mężem. :)

        No i gites, ale powiedz, naprawdę uważałabyś, ze jesteś brzydka i do niczego
        gdyby on ci nie powiedział - jesteś ładna i mądra???

        -
        "Mysle ze bez mezczyzn zycie kobiety bylo by o wiele trudniejsze,
        jesli nie niemozliwe." Waldi na FF
    • modliszka24 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 14.09.07, 18:35
      a czemu nie kazda kobieta powinna znac swoja wartosc nie zaleznie czy facet jej
      to mowi czy nie
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 14.09.07, 18:48
        A temu ze niektore swoje wartosci, tak do glebi, kobieta poznaje
        tylko wtedy kiedy obcuje(wspolzyje) z mezczyzna.
        • 2_sara Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 14.09.07, 18:58
          Oczywiście uważasz za oczywiste,że zasada ta działa również symetrycznie w drugą
          stronę.A może nie ,jeśli tak to dlaczego?
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 14.09.07, 19:18
            Jest to oczywiste. W druga strone tez to dziala dokladnie taksamo.
            • 2_sara Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 14.09.07, 19:42
              To dobrze ,że nie relatywizujesz tylko kobiety do spojrzenia mężczyzny,bo cię
              oto prawdę mówiąc posądzałam.
              • kurpianeczka Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 18:15
                1. czym się różni hatch-back od sedana
                2. czym się różni kowadło od imadła
                3. czym się różni frak od smokingu

                :))
                • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 18:25
                  kurpianeczka napisała:

                  > 1. czym się różni hatch-back od sedana
                  > 2. czym się różni kowadło od imadła
                  > 3. czym się różni frak od smokingu
                  Ty, ten twoj jakies same "dobre" nauki ci daje. Ciekawe czy dobre
                  zajecie daje ci rowniez?
                  • kurpianeczka Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 18:27
                    wielo-kropek napisał:
                    Ty, ten twoj jakies same "dobre" nauki ci daje. Ciekawe czy dobre
                    > zajecie daje ci rowniez?

                    Nie miałam na myśli "mojego" bo w tej chwili takowego nie ma...a imadło,
                    kowadło, sedan itd..opisałam z perspektywy kilku "moich" :))
                    • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 19:03

                      Rozumiem. Oni chccieli ciebie nauczyc czegos o czym nie wiedzialas.
                      No i wiedzieli czego cie trzeba uczyc. Pewnie czuli sie tez jak
                      wielcy medrcy, uczac ciebie niewiedzaca. Oswiecili ci dobrze. Mam
                      nadzieje ze podziekowalas im choc troszke za to. No, przynajmniej
                      za dobre checi i starania.
                      • kurpianeczka Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys 17.09.07, 20:17
                        wielo-kropek napisał:

                        >
                        > Rozumiem. Oni chccieli ciebie nauczyc czegos o czym nie wiedzialas.
                        > No i wiedzieli czego cie trzeba uczyc. Pewnie czuli sie tez jak
                        > wielcy medrcy, uczac ciebie niewiedzaca. Oswiecili ci dobrze. Mam
                        > nadzieje ze podziekowalas im choc troszke za to. No, przynajmniej
                        > za dobre checi i starania.

                        Jednemu mniej, drugiemu więcej :)
                        Żadnemu nie wkręciłam palca w imadło ani nie kazałam chodzić we fraku jak
                        pingwin :))
    • sir.vimes Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 21:33
      Może przestań traktować innych ludzi jak lustra - to i oni cię tak nie potraktują.
      Związek nie jest po to by się w sobie nawzajem przeglądać ale po to by iść obok
      siebie.
      • wielo-kropek Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 21:36
        Isc obok siebie, nie przygladajac sie sobie, musi byc smutne.
        • sir.vimes Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 21:46
          przeglądać to nie przygladać - to po pierwsze.

          Po drugie - smutne to sa związki , ktore służą upewnianiu się o swojej wartości
          a nie wspólnym, twórczym działaniom.
          • wielo-kropek Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 21:57
            Nie wazne jakiego slowa uzywac. Ja uwazam ze ludzie w zwiazku
            powinni zawowno siebie przegladac jak tez i sie sobie przygladac
            idac przez zycie. Powiedz mi jak te "wspolne, tworcze dzialania"
            maja sie realizowac, kiedy ludzie sebie nie przegladaja, nie
            interesuja sie soba, nie wnikaja w siebie nawzajem. Isc obok siebie
            mozna, ale zastanowic sie najpierw trzeba po co i dokad sie idzie.
            Wydaje sie ze ty cos piszesz, ale nie wiesz co. Czepiac sie czyichs
            slow bez sensu ma swoja wymowe taksamo -nie tworcza napewno..


            • sir.vimes Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 22:17
              > Nie wazne jakiego slowa uzywac.

              Ważne, ważne.
              Bop albo się sobie przygladamy albo przeglądamy jak w lustrze, traktując druga
              osobę jak cos w rodzaju brzytwy ratunkowej na niska samoocenę. To nie jest dobra
              podstawa do tworzenia związku.
              Dorosły człowiek musi mieć różne , najlepiej wewnętrzne , punkty odniesienia -
              nie tylko zdanie partnera/rki.
              • wielo-kropek Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 22:38
                W lustrze to jedynie sobie sie przygladac mozna, a nie siebie
                przegladac. Wlasnie na codzien, bez lustra powinnismy siebie
                nawzajem przegladac, o czym juz pisalem, ale ty uwazasz ze siebie
                przegladac nie mozna (zabronione czy co?), bo nie po to jest
                zwiazek. W dobrym zwiazku, jesli juz maja isc obok siebie rowno, to
                zdanie partnera/partnerki powinno byc tak samo wazne jak swoje
                wlasne. Mowie o doroslym zwiazku, nie doroslych ludziach, bo z tymi
                bywa jakze mocno roznie. Zdanie partnera/partnerki wynika wlasnie z
                tych jego/jej "wewnetrznych" wartosci i punktow odniesienia. Kazdy
                dorosly o tym wie, a przynajmniej powinien wiedziec.
                • sir.vimes Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 18.09.07, 11:08
                  Nadal nie rozumiesz. Leczenie związkiem niskiej samooceny to srednia podstawa do
                  WSPÓLNEGO ŻYCIA. a prawdziwy związek to wspólne życie.
        • kurpianeczka Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 17.09.07, 23:06
          wielo-kropek napisał:

          > Isc obok siebie, nie przygladajac sie sobie, musi byc smutne.

          Ale iść obok siebie patrząc w tym samym kierunku lepiej już chyba brzmi ?:))
          • wielo-kropek Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 18.09.07, 02:35
            Wiadomo ze jak juz isc obok siebie to w tym samym kierunku.
            Inaczej (kiedy sie idzie w przeciwnym) nie ma sensu ze soba isc.
            Lepiej juz samemu czy w pojedynke z osobna. A jak sie idzie ze
            soba, w tym samym kierunku, to sie wiadomo ze i patrzy w tym samym
            kierunku, patrzy sie w miedzy czasie na siebie rowniez. Czasem z
            podziwem, zachwytem sie na siebie patrzy. Wspiera..........ty reszte
            znasz dobrze. Widzisz, ucz sie od zakochanych. Ci ida razem w tym
            samym kierunku, ale wpatrzeni w siebie. Nawet kiedy czasem przez
            moment nie wiedza dokladnie dokad ida, wiedza ze ida dla siebie,
            przed siebie, ze soba. Wiedza ze niosa swe szczescie ze soba i dla
            siebie je maja, dziela sie nim. Jak isc to w milosci. Milosc drogi
            otwiera, kierunki wskazuje........ty o tym tez wiesz dobrze.

            • kurpianeczka Re: Skąd to wytrzasnąłeś? 18.09.07, 07:24
              To wszystko co tak ładnie ubrałeś w słowa mieści się w tym co
              napisałam, iść razem patrząc w tym samym kierunku...to patrzenie w
              jednym kierunku znaczy dokładnie to co napisałeś...że są dla siebie,
              że idą razem, ze sobą, dla siebie i nawet jeśli nie wiedzą dokąd idą
              to wspólnie gdzieś dojdą :)
    • atari800xl Re: Gdyby nie mezczyzna... 18.09.07, 11:12
      w dalszym ciagu mieszkalabys w jaskini... jadla surowe korzonki i nie miala ani
      jednej pary butow..o kosmetykach nie wspominajac:)
      • karolana Re: Gdyby nie mezczyzna... 18.09.07, 13:10
        > w dalszym ciagu mieszkalabys w jaskini... jadla surowe korzonki i nie miala ani
        > jednej pary butow..o kosmetykach nie wspominajac:)

        ooo jaki lol :D
        a teraz żabko, przeczytaj to sobie i powiedz dlaczego jest to pokazowy wprost
        przykład szowinizmu i nieznajomości antropologii oraz zwykłej głupoty :D
        • atari800xl Re: Gdyby nie mezczyzna... 18.09.07, 15:39
          karolana napisała:

          > > w dalszym ciagu mieszkalabys w jaskini... jadla surowe korzonki i nie mia
          > la ani
          > > jednej pary butow..o kosmetykach nie wspominajac:)
          >
          > ooo jaki lol :D
          > a teraz żabko, przeczytaj to sobie i powiedz dlaczego jest to pokazowy wprost
          > przykład szowinizmu i nieznajomości antropologii oraz zwykłej głupoty :D


          serio..a pokaz cos co stworzyla kobieta? jakis znaczacy wynalazek...
          oczywiscie kopernik nie byla kobieta:)
          • karolana Re: Gdyby nie mezczyzna... 18.09.07, 16:12
            > serio..a pokaz cos co stworzyla kobieta? jakis znaczacy wynalazek...
            > oczywiscie kopernik nie byla kobieta:)

            ty tak poważnie??
            rotfl :)
            Ale skoro prosisz:
            astrolabium
            areometr
            kąpiel wodna (w gotowaniu i w chemii)
            retorta
            przyrząd do destylacji wody
            zasada zachowania energii
            wzór powstawania energii kinetycznej
            sposób rozprzestrzeniania się ospy wietrznej
            program komputerowy

            A to tylko szybki look do wikipedii jak poczytasz opracowania anglojęzyczne
            będzie tego cała masa. Ponadto są całe stosy prac naukowych z botaniki,
            medycyny, chemii, astrologii, nie mówiąc już o psychologii i lingwistyce. Sztuka
            to odrębna dziedzina.
            Więc prośba ponowna:
            przeczytaj to sobie i powiedz dlaczego twój post jest to pokazowy przykład
            szowinizmu i nieznajomości antropologii oraz zwykłej głupoty :D



            polecam też pozycję "Niezwykłe kobiety" Deborah Jaffe
          • sir.vimes Chociażby astrolabium 18.09.07, 16:34
            ale pewnie nie wiesz co to jest i czemu jest znaczące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja