Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka

12.09.07, 00:42
jestes kobieta. Bez mezczyzny nawet bys nia nie byla. Chodzilabys ze
swoja cnotka. Bylabys jedynie dziewczyna, w roznym wieku. To
mezczyzna odkrywa w tobie kobiecosc i pozwala ci tymsamym poznac
twoja wlasna kobiecosc. Moze ktoras mi zaprzeczy? Mezczyzna to twoj
odkrywca. Przez niego poznajesz sama siebie. Przez niego zmieniasz
sie czasem niedopoznania, nie zauwazajac tego, ze tak naprawde to on
cie zmienia.
    • wiarusik Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 00:47
      Czy to się tyczy też lesbijek?;)
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 00:53
        A czy lesbijke mozna nazwac kobieta? To ze wyglada na kobiete, nie
        znaczy ze nia jest. To tak jak pedal jest mezczyzna. Ale co to za
        mezczyzna ktory unika kobiet.
        • kozborn Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:34
          Święta racja! Płeć to zestaw cech, które determinują rolę osobnika w cyklu
          rozrodczym. Skoro nie ma cyklu rozrodczego, płeć nie ma znaczenia. A zatem w
          pełni kobietą/mężczyzną może być tylko ta/ten, która w takim cyklu uczestniczy.
          Tym samym trudno osoby homoseksualne lub bezdzietne uznać za w pełni mężczyzn
          czy kobiety. Są raczej osobami o cechach kobiecych/męskich, ale czy więcej?
          Polemizowałbym.
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:39
            Ty mowisz o plci, ja o czyms innym. Lesbijak jak tez i kobieta
            wspolzyjaca z mezczyzna maja te sama plec. Jednak wg mnie jedna ma
            kobiecosc w sobie, druga niestety jej nie ma. Ma tylko kobieca plec.
            • kozborn Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:47
              no to mamy spór słowny. Ok, kumam o co Ci biega. I generalnie chyba
              znaleźlibyśmy wspólny język.
    • forumowicz_pospolity Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 00:47
      i vice versa
      dobranoc:)
    • qw994 Śmietnik (n/t) 12.09.07, 07:26

    • figgin1 :/ eee 12.09.07, 08:27
      A słyszałeś kiedyś o lesbijkah? One jakoś nie potrzebują mężczyzn do odkrycia
      kobiecości?
      • wielo-kropek Re: :/ eee 12.09.07, 22:50
        figgin1 napisała:

        > A słyszałeś kiedyś o lesbijkah? One jakoś nie potrzebują mężczyzn
        do odkrycia
        >
        kobiecości?
        Lesbijki nie sa kobietami. Jedynie z wygladu nimi sa. Kobiecosc
        lesbijek nie jest odkryta, stad tez i mowie ze one nimi nie sa,
        podobnie jak pedaly nie sa mezczyznami. Kobieta potrzebuje
        mezczyzne. Pedala wiadomo zadna nie chce. Dlaczego? Bo on nie jest
        mezczyzna. Proste. Dokladnie jest taksamo z lesbijkami.Mnie jest
        potrzebna kobieta a nie lesbijka.
        • figgin1 Oj, kończę 12.09.07, 22:54
          Poniżej pewnego pozimu nie da się dyskutować.
          • wielo-kropek Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:05
            Twoja sprawa. Nie masz argumentow, wiec najlatwiej zahaczyc o czyjs
            poziom. Czy ty naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy jedna i druga?
            Kobieta ktora kocha sie z mezczyzna, a ta ktora robi to z druga
            podobna do siebie. Lesbijki niczego z kobiecosci nie maja. Kobiecosc
            glownie zamyka sie w pragnieniu mezczyzny, wspolzyciu z nim, i to on
            glownie ja jej odkrywa. Sama kobieta nie jest w stanie odkryc swojej
            kobiecosci, ani tez jej kolezanka odkryc jej dla niej nie jest w
            stanie.
            • qw994 Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:10
              Jezu, tych bzdur czytać się nie da.
              • wielo-kropek Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:13
                A kto ci kaze czytac? Ja twoich nie czytam.
                • qw994 Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:16
                  Czytam w celach poznawczych. Normalnie nie spotykam na swojej drodze
                  porypanych jednostek.
                  • wielo-kropek Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:29
                    Trzeba niestety byc porypanym i to niezle, zeby czytac czyjes
                    bzdury (to twoje okreslenie na moje wypowiedzi) i twierdzic ze robi
                    to sie w celach poznawczych. Wybacz ale nie mamy o czym rozmawiac.
                    Docinki zatrzymaj dla siebie. Ja ci nie wlaze z podobnymi
                    docinkami.No, ale ty bzdur nie piszesz, tylko same madrosci.
                    • qw994 Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:57
                      > Wybacz ale nie mamy o czym rozmawiac.

                      Zgadzam się. Szkoda, bo kiedyś pisałeś coś do rzeczy. Ostatnio coraz
                      mniej.
                      • wielo-kropek Re: Oj, kończę 13.09.07, 00:07
                        Wiesz, kazdy pisze co chce. Ja akurat swoje, ty swoje, ktos inny
                        kolejny-swoje. Moze kiedys uda mi sie napisac cos do rzeczy, wtedy
                        porozmawiamy, jesli oczywiscie zechcesz. Teraz nam nie wychodzi.
          • kozborn Re: Oj, kończę 12.09.07, 23:36
            może zapodane te wywody w sposób nieco chamski, ale coś w nich jest. Bycie
            kobiecą nie równa się byciu kobietą. Tak samo męski to nie to samo co mężczyzna.
            To tak jakby wypchaną sarnę dalej nazywać sarną tylko dlatego, że tak samo wygląda.
    • carlabruni Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:33
      wielo-kropek napisał:

      > jestes kobieta. Bez mezczyzny nawet bys nia nie byla. Chodzilabys
      ze
      > swoja cnotka. Bylabys jedynie dziewczyna, w roznym wieku. To
      > mezczyzna odkrywa w tobie kobiecosc i pozwala ci tymsamym
      poznac
      > twoja wlasna kobiecosc. Moze ktoras mi zaprzeczy? Mezczyzna to
      twoj
      > odkrywca. Przez niego poznajesz sama siebie. Przez niego zmieniasz
      > sie czasem niedopoznania, nie zauwazajac tego, ze tak naprawde to
      on
      > cie zmienia.
      no prosze. wielo-kropek. mistrz prowokacji. hahaha;).
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:43
        Nawet mistrza sie doczekalem. A niech........Dlaczego uwazasz ze to
        tylko i wylacznie prowokacja?
        • carlabruni Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:46
          hehehe;). moja slodka tajemnica;). nie powiem Ci;).zdradze tylko, z
          tez czasem prowokuje, ale w pozytywny sposob. reszty dopowiedz sobie
          sam co to moze byc za prowokacja z mojej strony;).
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 00:03
            Skoro w pozytywny sposob prowokujesz, to ja ci zdradze tajemnice i
            powiem, ze takiej prowokacji bym nie umial sie oprzec. Moja
            uleglosc, moja slabosc sie juz odzywaja. Chyba kazdy facet jest
            podobny. Powiedz cos o nas z wlasnego doswiadczenia "Prowokatorko".
            Podatni jestesmy na prowokacje, nieprawdaz? No i jak sie koncza
            takie prowokacje,z pelna satysfakcja dla zainteresowanych stron?
            • carlabruni Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 00:06
              wielo-kropek napisał:

              > Skoro w pozytywny sposob prowokujesz, to ja ci zdradze tajemnice i
              > powiem, ze takiej prowokacji bym nie umial sie oprzec. Moja
              > uleglosc, moja slabosc sie juz odzywaja. Chyba kazdy facet jest
              > podobny. Powiedz cos o nas z wlasnego
              doswiadczenia "Prowokatorko".
              > Podatni jestesmy na prowokacje, nieprawdaz? No i jak sie koncza
              > takie prowokacje,z pelna satysfakcja dla zainteresowanych stron?
              "czlowiek posiada naprawde tylko to, co jest w nim" g.g.marqis
              zgadzasz sie z tym;)?
              • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 00:17
                A czemuz to ty zignorowalas wszystkie moje najwazniejsze jakie
                kiedykolwiek postawilem pytania? Czyzby tylko po to by zadac mi
                swoje?
                Pewnie ze to co jest w czlowieku jest jego posiadloscia. Wydawaloby
                sie tak, ale osobiscie uwazam ze czlowiek nalezy do zupelnie kogos
                i czegos innego. Z "nikad" przyszedl i "donikad" odejdzie. I co z
                jego posiadaniem czy posiadloscia?
    • kozborn Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:42
      hmmmm chyba nieco przesadzasz. Z Twoich wywodów wynika, że dopóki dana nazwijmy
      to "osoba płci żeńskiej" nie ujawnia swojej orientacji, to w ogóle nie wiadomo,
      czy jest kobieca. To chyba mały paradoks? Moim zdaniem kobiecość nie wyraża się
      tylko w pragnieniu faceta. Lesbijki potrafią być bardzo kobiece. Ale zgodzę się,
      że z przyczyn czysto biologicznych nie spełniają wszystkich cech zarezerwowanych
      dla "kobiety", czyli osobnika danej płci. Bo płeć jest im po prostu
      niepotrzebna: nie rozmnażają się.
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:54
        Trzeba najpierw okreslic co to jest kobiecosc. To, ze lesbijki maja
        np.kobiecy glos, nie znaczy ze zamyka sie w nich kobiecosc.
        Dziewczyny nastolatki tez maja kobiecy glos, delikatnosc swoja, ale
        kobietami nie sa. Skoro jeszcze nie sa kobietami, nie mozna tez
        powiedziec ze maja kobiecosc w sobie. Kobiecosc to cos innego,
        glebszego, cos dojrzalego. Dojrzalego do checi, potrzeby wspolzycia
        z mezczyzna. Ja tak uwazam. Moge sie oczywiscie tu troche mylic.

        • carlabruni Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 12.09.07, 23:59
          wielo-kropek napisał:

          > Trzeba najpierw okreslic co to jest kobiecosc. To, ze lesbijki
          maja
          > np.kobiecy glos, nie znaczy ze zamyka sie w nich kobiecosc.
          > Dziewczyny nastolatki tez maja kobiecy glos, delikatnosc swoja,
          ale
          > kobietami nie sa. Skoro jeszcze nie sa kobietami, nie mozna tez
          > powiedziec ze maja kobiecosc w sobie. Kobiecosc to cos innego,
          > glebszego, cos dojrzalego. Dojrzalego do checi, potrzeby
          wspolzycia
          > z mezczyzna. Ja tak uwazam. Moge sie oczywiscie tu troche mylic.
          > po czesci sie zgadzam z Toba. kobiecosc to tez np sposob w jaki
          ona odgarnia wlosy, jak chodzi kolyszac biodrami. kobiecosc to to,
          ze ona wie, ze jest piekna i niepowtarzalna(nawet jesli jest
          brzydka;)).
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 00:19
            A czy madrosc kobiety do kobiecosci nalezy?
            • carlabruni Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 22:54
              wielo-kropek napisał:

              > A czy madrosc kobiety do kobiecosci nalezy?
              oczywiscie, ze nalezy. ujelam to w slowie ''niepowtazalna''. piszac to slowo mialam na mysli nie tylko urode, ale i inteligencje, madrosc, dobry charakter....;).
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 00:32
            carlabruni napisała:



            kobiecosc to tez np sposob w jaki
            > ona odgarnia wlosy, jak chodzi kolyszac biodrami.
            No ladnie. Nie sposob ci tu nieprzyznac racji. Dodam tylko, ze
            jesli ona tak robi, bo czuje samca w poblizu, ktory ja juz
            dopatrzyl,to taka u mnie jest mooocnoo kobieca. Taka cud kobieta.


            • carlabruni Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 22:56
              wielo-kropek napisał:

              > carlabruni napisała:
              >
              >
              >
              > kobiecosc to tez np sposob w jaki
              > > ona odgarnia wlosy, jak chodzi kolyszac biodrami.
              > No ladnie. Nie sposob ci tu nieprzyznac racji. Dodam tylko, ze
              > jesli ona tak robi, bo czuje samca w poblizu, ktory ja juz
              > dopatrzyl,to taka u mnie jest mooocnoo kobieca. Taka cud kobieta.
              > eeee ja tak robie nawet jesli samca w poblizu nie ma:0. taka juz poprostu jestem;).
              >
        • rapsodiagitana Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 21:17
          E tam, do bani ta twoja teoria, bo ma strukturę błędnego koła. Najpierw
          definiujesz kobiecość, jako coś, co może istnieć tylko w odniesieniu do
          mężczyzny i pragnienia mężczyzny - a potem dowodzisz, że mężczyzna jest
          konieczny , żeby tę kobiecość wyzwolić. No przy takiej definicji, to jasne, ale
          nic nie wnosi.

          Ja tam uważam, że z głupich założeń wychodzisz. I że generalnie "kobiecość" i
          "męskość" to takie słowa-wydmuszki. Nic nie znaczą. Ludzie ich używają, a mają
          tak naprawdę na myśli, że ktoś jest sexy, podniecający, atrakcyjny, pełen seksu
          i to jest subiektywna sprawa. Nie zależy też od orientacji seksualnej - ja mogę
          np. uznać George'a Michaela, Freddiego Mercury'ego czy Wentwortha Millera za
          bardzo męskich i pociagających samców. I jak będziesz ze mną polemizował? Że nie
          - bo nie? Bo to geje?

          A sytuację, kiedy jesteś sam na sam z piękną, pociągającą kobietą, która
          zupełnie na ciebie nie leci sobie wyobrażasz? I co? Wtedy nagle nie ma opcji,
          żebyś ją uznał za "kobiecą"? Bo nie bedziesz czuł, że ona ma w tej chwili
          "potrzebę współżycia z mężczyzna"?



          > Trzeba najpierw okreslic co to jest kobiecosc. To, ze lesbijki maja
          > np.kobiecy glos, nie znaczy ze zamyka sie w nich kobiecosc.
          > Dziewczyny nastolatki tez maja kobiecy glos, delikatnosc swoja, ale
          > kobietami nie sa. Skoro jeszcze nie sa kobietami, nie mozna tez
          > powiedziec ze maja kobiecosc w sobie. Kobiecosc to cos innego,
          > glebszego, cos dojrzalego. Dojrzalego do checi, potrzeby wspolzycia
          > z mezczyzna. Ja tak uwazam. Moge sie oczywiscie tu troche mylic.
          • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 21:26
            Ja definicji tu nie pisze. Kobiecosc dla mnie nie jest slowem
            wydmuszka. Kobiecosc jest realna, zywa, potrzebna dla mnie, bo jej
            pragne. Pragne wiadomo od swojej partnerki.

    • modliszka24 Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 08:26
      kobieta znajaca swoja wartosc napewno by to wiedziala bez pomocy faceta
      • wielo-kropek Re: Gdyby nie mezczyzna nie wiedzialabys jaka 13.09.07, 21:29
        Ladnie jest pisac, znajaca swoja wartosc. Moze tak pomysl troszke
        wiecej i napisz skad niby i w jaki sposob kobieta ma poznac swoja
        wartosc? Nie chodzi tu o wartosc zawodowa czy wyuczone fakultety,
        ani tez o pieniadze, bo one nie maja tu nic do powiedzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja