insomnia_1
12.09.07, 15:34
Mam problem..
Jestem z moim mezczyzna ponad dwa lata, kocham go. Ale moim problemem jest seks w naszym zwiazku. On w zasadzie zawsze ma ochote, rozmawia o tym, podszczypuje itd. A ja nie.. ale nie tak, ze czasami nie mam ochoty.. ja po prostu tego seksu nie czuje, nie potrafie sie nakrecic i wzbudzic w sobie ochoty.. Mialam kiedys doczynienia z kobieta i zaczelam sie zastanawiac, ze byc moze jestem lesbijka.. Gdy sie kochamy, ja tylko w zasadzie czekam kiedy sie to juz skonczy. Dobija mnie to, bo wiem, ze moj facet mnie kocha i bardzo lubi seks. Slucham o jego bylych, ktore w zasadzie non stop by sie kochaly, a ja nie.. wychodze na zimna, nieczula babke dla ktorej seks to jakas powazna sprawa. Nie chce sie meczyc, co ze mna jest nie tak?? Mamy gre wstepna, ale zaraz potem gdzies wszystko ulatuje i koniec. Dwa i pol miesiaca temu urodzila sie nasza coreczka, teraz juz doszlam do siebie powoli, wiec moj partner znowu chce seksu. Czasem uwazam, ze to chyba cale jego zycie - gadanie o tym cholernym seksie, a mnie to jeszcze bardziej drazni i mnie od tego oddala. Chcialabym miec normalne odruchy, po prostu miec na ten cholerny seks ochote, rozpalic sie itd.. dlaczego nie wychodzi!!!??? Pomocy