kurpianeczka 13.09.07, 12:42 Ta atmosfera czwartkowa, czyli już prawie weekendowa i to udzielanie się u Was sprawiło, że odłożyłam pracę całkowicie na bok, jeszcze nic dziś nie zrobiłam związanego z pracą :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
butterflymk Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:43 no i bardzo dobrze prawidłowo.. jakie plany na weekend macie dzieciaki? Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:45 butterflymk napisała: jakie plany na weekend macie dzieciaki? Na pewno jakieś zimne piwko ze znajomymi :)) Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_espresso Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:43 ja i owszem,zrobiłam, ale się zmuszałam:P Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:45 A ja działam ostro ale nie mogę się od Was oderwać więc działam na dwa fronty :D Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:47 NIC nie robie. Od jutra zaczyna mi sie urlop, niestety przygniotła mnie sterta papierów i biore wszystko ze sobą, wiec doszłam do wniosku, że w te ostatnie dni i tak nie ma znaczenia, czy popracuje dużo, czy tylko troszke ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:49 hepatique napisała: > NIC nie robie. Od jutra zaczyna mi sie urlop, niestety przygniotła > mnie sterta papierów i biore wszystko ze sobą, wiec doszłam do > wniosku, że w te ostatnie dni i tak nie ma znaczenia, czy popracuje > dużo, czy tylko troszke ;) Urlop z papierami ??!! wrzuć wszytsko do szuflady, zamknij ją a kluczyk wrzuć do najbliższej kratki ściekowej na ulicy :)) Zajmiesz się tym po urlopie, nie daj się zwariować :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:53 :/ wiem, że to niefajne, ale nie mam wyboru :/ jedyna rada to szybko sie uporać, mam nadzieje, że zajmie mi to ze dwa dni, a potem bede odpoczywać. Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 12:54 jak mus to mus...powodzenia z szybkim uporaniem się z pracą, a potem już tylko delektowaniem się urlopem :) Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:00 Zjadłabym coś dobrego, słodkiego :) Czekoladę truskawkową Wedla... Chipsy o smaku cebulki... Pyszną szarlotkę... Lody.. Mniam..ślinka mi cieknie:) Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_espresso Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:01 weź nie mów o słodyczach..bo mam ślinotok:D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:05 cafe_espresso napisała: > weź nie mów o słodyczach..bo mam ślinotok:D Mi już jęzor do pasa wisi :DD Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:02 ja mam cheć na jakieś aktywne spedzenie czas...rower...jogging, bo ja wiem... Zapisałam sie na taniec, ale dopiero od października, a mnie już energia zżera ;) Coś słodkiego - zdecydowanie mietowa czekolada, mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:07 hepatique napisała: > ja mam cheć na jakieś aktywne spedzenie czas...rower...jogging, bo > ja wiem... > Zapisałam sie na taniec, ale dopiero od października, a mnie już > energia zżera ;) Zazdroszczę Ci takiej aktywności, ja jestem leniuch do potęgi eNtej :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:10 też jestem leń :) tak pisze, że bym poszła na rower itepe, ale nadal nigdzie sie nie wybrałam ;) na taniec sie zapisałam, żeby sie zmobilizować, mam nadzieje, że jak zapłace, to coś z tego bedzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:06 kurpianeczka napisała: > Zjadłabym coś dobrego, słodkiego :) > Czekoladę truskawkową Wedla... > Chipsy o smaku cebulki... > Pyszną szarlotkę... > Lody.. No zwłaszcza te chipsy to bardzo słodkie są:P Ja wpieprzam pączka i mam jeszcze dwie krówki i dwa michałki do kawy :D Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_espresso Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:08 nie bądź wiśnia i daj jednego Michałka. Kawę to ja mam:D Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:11 cafe_espresso napisała: > nie bądź wiśnia i daj jednego Michałka. Kawę to ja mam:D Ale mnie tylko dwa jednocześnie mogą zadowolić... Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_espresso Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:12 przypominam,że mówimy o cukierkach:PPP! Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:15 cafe_espresso napisała: > przypominam,że mówimy o cukierkach:PPP! Serio??? O cholera! :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:16 cafe_espresso napisała: > przypominam,że mówimy o cukierkach:PPP! Cukierki nie są złe, ale lepszy chyba żywy Michałek co ?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_espresso Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:20 najlepiej i taki i taki:P Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:22 Jak już ma się tego żywego i jest słodki to wystarczająco będzie się nasyconym cukrem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:25 kurpianeczka napisała: > Jak już ma się tego żywego i jest słodki to wystarczająco będzie się > nasyconym cukrem :)) Słodki facet??? Bleeeeeeeee :D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:26 tą słodkość można różnie rozumieć... Słodkim gogusiom precz !!:DD Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:38 Powinien być meski i ociekać testosteronem? :P Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:41 Męski, testosteron powinien być odczuwalny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:41 hepatique napisała: > Powinien być meski i ociekać testosteronem? :P No może lepiej niech już po nim nie ścieka ale męski byś MUSI :D Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:45 No dobrze, co to znaczy "meski"? Ostatnio z kumpelami podzieliłyśmy facetów na 2 typy (wiem, że troche ograniczony podział)- meżów i kochanków. Co chciałybyście odnaleźć w meżczyźnie typowanym na meża, a co w tym na kochanka? Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:48 hepatique napisała: No dobrze, co to znaczy "meski"? Ostatnio z kumpelami podzieliłyśmy > facetów na 2 typy (wiem, że troche ograniczony podział)- meżów i > kochanków. Co chciałybyście odnaleźć w meżczyźnie typowanym na meża, > a co w tym na kochanka? Chyba najlepiej jak się wymieszają cechy męża i kochanka...dobry mix :) A tak poważnie dla mnie męski tzn. odpowiedzialny, troskliwy, inteligentny, i przypominający faceta, a nie jakiegoś Kena :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:50 a nie może być takie 2 w 1? Ale takich to chyba nie ma :( Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:54 polla.k napisała: > a nie może być takie 2 w 1? > > Ale takich to chyba nie ma :( Najlepszy facet to taki "ALL IN ONE" :) Mąż, kochanek, przyjaciel, kumpel.... Ale zawsze czegoś w nim brakuje... Powiem dość brutalnie..jak jest mądry to się nie myje, jak się myje to nie umie czytać, a jak jest mądry i się myje to jest zajęty już :D Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:52 Musi na mnie działać. Stawiać w pogotowiu każdą komórkę mojego ciała:D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:56 izabellaz1 napisała: > Musi na mnie działać. Stawiać w pogotowiu każdą komórkę mojego ciała:D Izka no i te włosy muszą dęba stawać (działanie jak TAFT) :D Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:57 taaaaak...niestraszne mu słońce Kalifornii ani deszcz w Londynie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:58 kurpianeczka napisała: > izabellaz1 napisała: > > > Musi na mnie działać. Stawiać w pogotowiu każdą komórkę mojego > ciała:D > > Izka no i te włosy muszą dęba stawać (działanie jak TAFT) :D Nom :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:05 izabellaz1 napisała: > kurpianeczka napisała: > > > izabellaz1 napisała: > > > > > Musi na mnie działać. Stawiać w pogotowiu każdą komórkę mojego > > ciała:D > > > > Izka no i te włosy muszą dęba stawać (działanie jak TAFT) :D > > Nom :DDD i trochę jak Red Bull :D > > Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:08 połączenie chilli i tequili :)) Odpowiedz Link Zgłoś
izabellaz1 Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:18 kurpianeczka napisała: > połączenie chilli i tequili :)) Ja uwielbiam "wściekłe psy" :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:20 izabellaz1 napisała: > kurpianeczka napisała: > > > połączenie chilli i tequili :)) > > Ja uwielbiam "wściekłe psy" :DDD i jeszcze wódka z redbullem :D > > Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:22 mojito - nie ma nic lepszego :D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:27 Long Island Iced Tea :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:09 izabellaz1 napisała: kurpianeczka napisała: > > > Zjadłabym coś dobrego, słodkiego :) No zwłaszcza te chipsy to bardzo słodkie są:P Ojj Izka czepiasz się :PP Napisałam coś dobrego, słodkiego...chipsy należą do dobrych rzeczy, a nie słodkich :)) Podziel się tym michałkiem, choć wolałabym jakiegoś żywego Michałka :))) Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:42 ja tez bym wolała jakiegos słodkiego kogos żywego :D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:45 butterflymk napisała: > ja tez bym wolała jakiegos słodkiego kogos żywego :D Przybijmy piątkę :D Ale musimy uściślić, że ma być męski, żeby nie przesłodził :) Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:47 kurpianeczka napisała: > Przybijmy piątkę :D > Ale musimy uściślić, że ma być męski, żeby nie przesłodził :) taki słodko-kwaśny :) Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:50 polla.k napisała: taki słodko-kwaśny :) taki słodko-pikantny :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 13:52 jak sajgonka w ostrym sosie :D Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: chętka na coś słodkiego.... 13.09.07, 14:10 wyobraźcie sobie siebie w jego silnych wielkich ramionach przypieczonych na barbecue :D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:13 I jak tu pracować jak Wy takie tematy ciekawe narzucacie ?:)) Od wydajności w pracy, poprez ochotę na słodycze doszłyśmy do sedna sprawy...ale jakże interesującej :D Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:14 znaczy po nitce do kłębka :D Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:15 polla.k napisała: > znaczy po nitce do kłębka :D Krótka ta nitka była :)) Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:15 i jak zwykle wychodzi na jedno ... co nam w głowie ?! :D ..same fajowe rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:16 butterflymk napisała: > i jak zwykle wychodzi na jedno ... co nam w głowie ?! :D > ..same fajowe rzeczy... Głodnemu chleb na myśli :) Odpowiedz Link Zgłoś
butterflymk Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:19 a głodny głodnemu wypomina :p Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:29 butterflymk napisała: > a głodny głodnemu wypomina :p Oczywiście przyznaję się...troszkę zgłodniałam :) A wszystko przez Izabellę bo wspomniała o tych Michałkach :)) Odpowiedz Link Zgłoś
polla.k Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:19 to podsumujmy...kurczak słodko-kwasmy, sajgonki w pikantnym sosie...wszystk zakrapane tequilą, na deser...czekolada z orzechami...a to wszystko w ramionach opalonego supermana :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: praca i kosmate myśli... 13.09.07, 14:21 W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego jak rozejrzeć sie za jakimś panem, który byłby skłonny do takich eksperymentów. Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 14:57 Czyżby się Wszyscy do roboty wzięli, że taka cisza zapadła ?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
hepatique Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 14:59 ja walcze z roletą, bo mi słońce w zeby świeci. Odpowiedz Link Zgłoś
kurpianeczka Re: Wydajność pracy zerowa :)) 13.09.07, 15:06 Ja już odliczam czas do końca pracy...16 za 55 minut :) Odpowiedz Link Zgłoś